Skocz do zawartości

System bezdętkowy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, Kruk napisał:

Fajna opcja odchudzenia roweru i sam się zastanawiam nad mlekiem ale jak ktoś jeździ rekreacyjnie tak jak ja to serio, szkoda zachodu, niech się coś stanie to i tak dętka potrzebna.

Tak naprawdę jak mamy patrzeć co może się stać to byśmy musieli mieć drugi rower na plecach. 😉

Opublikowano

Noo tak to też racja, kwestia tutaj raczej tego co trzeba z tym systemem robić. mnie nie potrzebne to ale nie twierdze że to głupie tylko nie dla każdego tak jak napęd 1 na...

Rowerowa Szajba
Opublikowano

Bardzo ciekawy temat. I ja sie zastanawiam czy do moich kół da sie bezdetke zrobic a obrecze to AlexRims. Jak kwotowo wychodzi taki sysytem i jakia tasme trzeba zastosowac żeby od strony nypli uszczelic obręcz?

Opublikowano
27 minut temu, Rowerowa Szajba napisał:

Bardzo ciekawy temat. I ja sie zastanawiam czy do moich kół da sie bezdetke zrobic a obrecze to AlexRims. Jak kwotowo wychodzi taki sysytem i jakia tasme trzeba zastosowac żeby od strony nypli uszczelic obręcz?

Praktycznie każde koła można przerobić. Trzeba kupić taśmę mleczko i zaworki. Cena zależy od wybru producenta na jakim będzie budowany system. 

Rowerowa Szajba
Opublikowano (edytowane)

Na allegro znalazłem tylko 1 wentyle a cena prawie 90 zł do tego dochodzi mleko i ta tasma. Pasuje przynajmniej na sredniej jakości zbudowac zestaw bezdetkowy napewno nie najtaniej bo to sie potem mści.

Edytowane przez Rowerowa Szajba
Opublikowano
5 minut temu, Rowerowa Szajba napisał:

Na allegro znalazłem tylko 1 wentyle a cena prawie 90 zł do tego dochodzi mleko i ta tasma. Pasuje przynajmniej na sredniej jakości zbudowac zestaw bezdetkowy napewno nie najtaniej bo to sie potem mści.

Ja mam taśmę i wentyle Trezado a mleczko Stan’s Race. Mleczko Trezado niechciało uszczelnic więc kupiłem Stansa. W poniedziałek zaleje i napisze jak poszło. 

Rowerowa Szajba
Opublikowano

A gdzie to kupowałes mozna jakies linki prosic na PW?

Opublikowano
14 minut temu, Rowerowa Szajba napisał:

A gdzie to kupowałes mozna jakies linki prosic na PW?

Na allegro olx wpisz Trezado albo Stans

Rowerowa Szajba
Opublikowano

Osobno jakos 110 zł wyjdzie mleka 100 ml. tylko trzeba tez cos miec chyba na dolewki od czasu do czasu z tego co mi sie wydaje

Opublikowano
Teraz, Rowerowa Szajba napisał:

Osobno jakos 110 zł wyjdzie mleka 100 ml. tylko trzeba tez cos miec chyba na dolewki od czasu do czasu z tego co mi sie wydaje

Tak. Średnio po 100ml na koło zależy jakie plus coś w zapasie na dolewke. 

Opublikowano

@Rowerowa Szajba pamiętaj o tym, że szerokość taśmy musi być dopasowana do szerokości obręczy. 

W przypadku no tubesa zestaw to koszt na poziomie:

  • wentylki (komplet) ~50 zł, 
  • taśma ~50 zł,
  • płyn (ok. 0,5 litra) ~50 zł. 

Ceny wg. cyklomani. 

Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, Kruk napisał:

Jak jeździsz w zawodach czy chcesz lub masz wylajtowaną maszynę to wtedy tak jak normalna rekreacja to moim zdaniem to nie potrzebne.

Cóż to za mit?😉 System bezdętkowy stosuje się, ponieważ :

- lepiej się sprawdza niż dętki nawet w użytkowaniu rekreacyjnym, większą dziurę można zapchać czymkolwiek i jeśli będzie mleko to ją awaryjnie zalepi, 

- ileż dętek można mieć na zapas? A wystarczy niewielka dziurka i flak, a mleko z nawet 7mm daje sobie radę, 

- można stosować niższe ciśnienia co sprawdza się w przypadku trudnego lub grząskiego terenu, a także przy lżejszych osobach, 

- banalnie prosta obsługa, ja rozbiera system do czyszczenia 2 razy w roku. W trakcie tylko dolewam mleko jeśli trzeba, 

 

6 godzin temu, eathan napisał:

Nie każde uszkodzenie się łata mlekiem i jak masz większe rozcięcia to bez dętki nic nie zrobisz. 

To musi być na prawdę duże rozcięcie i wg mnie przy tak dużym to nawet jazda na detce też jest ryzykiem. Poza tym najczęściej rozcięciu ulega ścianka boczna opony, dlatego też opony dedykowane do systemu bezdetkowego mają wzmacniane ścianki boczne 😁

Edytowane przez Franz Mauer
  • Lubię to! 1
Opublikowano

Okey to mam takie pytanie jak wygląda sytuacja gdy:

Przetnie się koło na rancie na jakimś ostrym kamieniu, mleczko zaczyna uciekać i pluć, zaczyna pluć na tarcze i klocki hamulca, co wtedy, klocki do wymiany? 

Opublikowano

@Kruk wszystko zależy jakie jest uszkodzenie ale pisanie, że mleko prawie ze wszystkim sobie poradzi to grube nieporozumienie. Gdyby tak było nie woziło by się dalej dętki, pompki, łyżek, ... Z większymi czy mniejszymi uszkodzeniami trzeba sobie radzić systemami naprawczymi a wtedy koło stoi w miejscu. Nie da się inaczej bo ucieka zbyt dużo powietrza. Naprawiasz i dopiero powoli jedziesz sprawdzając za chwilę czy wszystko gra. Co kto lubi. Ja chyba w tym sezonie wracam do dętek bo sprawdził mi się system z szerszymi obręczami. Do tego mam nie wszystkie wykorzystane opony i chce częściej robić rotację. Z mlekiem w takim układzie i jeszcze dwoma rowerami jest z tym zbyt dużo roboty. 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Kruk napisał:

Okey to mam takie pytanie jak wygląda sytuacja gdy:

Przetnie się koło na rancie na jakimś ostrym kamieniu, mleczko zaczyna uciekać i pluć, zaczyna pluć na tarcze i klocki hamulca, co wtedy, klocki do wymiany? 

Nie mam pojęcia, bo nigdy nie przydarzyło mi się takie coś. Na bezdętkach z mlekiem przejechałem na prawdę karkołomne ścieżki górskie, więc szansa taka była... Za to w Maroko na 15 osób mieliśmy w sumie 58 awarii dętek, a w Himalajach jechałem na mleku i żadnej przygody... 

47 minut temu, Ares napisał:

Gdyby tak było nie woziło by się dalej dętki, pompki, łyżek, ...

Ja niczego takiego nie woziłem i nie wożę, ani na co dzień ani na zawodach. Ale co kto lubi. 

Szukam pamięcią i nie mogę znaleźć przypadku, gdy na mleku wróciłem z kapciem. Dlatego polubiłem ten system 😁 Przy mojej wadze o kapcia nie trudno. 

Edytowane przez Franz Mauer
Opublikowano
25 minut temu, Franz Mauer napisał:

Ja niczego takiego nie woziłem i nie wożę, ani na co dzień ani na zawodach. Ale co kto lubi. 

Szukam pamięcią i nie mogę znaleźć przypadku, gdy na mleku wróciłem z kapciem. Dlatego polubiłem ten system 😁 Przy mojej wadze o kapcia nie trudno. 

Najwyrażniej jest Ci obce wracanie z buta przez wiele km. Ja na przykład nigdy nie zerwałem łańcucha i nie wożę skuwacza ale zdaję sobie sprawę, że jak jestem sam to mądre to to nie jest. Kiedyś kolega rozwalił tak obręcz w górach, że mleko się po prostu wylało. Uratowała go moja dętka bo bez tego szedł by z buta masę km. Sam też tego doświadczyłem choć na mniejszym dystansie. Są czasem tak pechowe zdarzenia niestety. Inny kolega co z nim jechałem złapał na kamieniu delikatnego snejka. I lipa bo mleczko jak się potem okazało dziadostwo nie mogło sobie poradzić. Już było blisko do zakładania dętki ale miał jakiś sposób z wciśnięciem jakiejś gumowej wstążki w dziurę i podpaleniem tego co wystawało. Zadziałało ale walka była długa. 

Opublikowano

Także co człowiek to inaczej, każdy lubi co innego, ogólnie no Tubelessy podbiły świat rowerów jak koło 29.

Ja jestem ciekawy jak mleko wpływa na tarcze i klocki bo wydawanie przy przebiciu na mleku 100 złotych na klocki to trochę lipa :D 

Opublikowano
10 minut temu, Kruk napisał:

Także co człowiek to inaczej, każdy lubi co innego, ogólnie no Tubelessy podbiły świat rowerów jak koło 29.

Ja jestem ciekawy jak mleko wpływa na tarcze i klocki bo wydawanie przy przebiciu na mleku 100 złotych na klocki to trochę lipa :D 

100zl to kosztuje litr a tyle nie leje się w oponę. Myślę że odrazu hamulcom nic się nie stanie to tylko latex. 😉

Opublikowano

Nie nie, nie mleko a klocki komplet to u mnie 100 złotych wydatek. Także wiesz... Ciekawy jestem tego czy ma jakiś wpływ na klocki. 

Łza Włóczynutka
Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, Rowerowa Szajba napisał:

Jak kwotowo wychodzi taki sysytem

w ubiegłym tygodniu kupowałem: mleko, taśma i zaworki 155zł. mleko i taśma stansa, zaworki zamówiłem w Chinach. (bo chciałem pod kolor roweru, a zresztą i tak tam 2 razy tańsze).

Mleka i taśmy jest tyle, że by dwa rowery obskoczył. Może nie było by głupie, żeby się umówić w dwie osoby. Taśmy jest 9 metrów w pudełku. Mleka jest prawie pół litra. W sam raz na 2 rowery

Edytowane przez Łza Włóczynutka
Opublikowano
Godzinę temu, Ares napisał:

 czasem tak pechowe zdarzenia niestety. Inny kolega co z nim jechałem złapał na kamieniu delikatnego snejka

Nie chcę czepiać się słówek, ale snejaków w bezdetkach nie ma 😉 Jednak, jak to wykazał na filmiku Szaju, są mleczka i mleczka. Jego jakość ma ogromne znaczenie. Dlatego szkoda czasu na bawienie się w tublesowanie po kosztach. To jest moje zdanie. To jest jak z hamulcami hydraulicznymi - lepiej mieć porządne szczękowe niż byle jakie hydrauliczne. 

52 minuty temu, Kruk napisał:

Ja jestem ciekawy jak mleko wpływa na tarcze i klocki bo wydawanie przy przebiciu na mleku 100 złotych na klocki to trochę lipa :D

Ja jezdżdżę na Caffe Latex od Effecto Maripoza. Nie wiem czy z innymi jest tak samo, ale mleko w oponie szybko tworzy pianę. Przy awarii zaraz po wydostaniu się na zewnątrz opony wulkanizuje się. Gdy koło jest w ruchu to szanse, że trafi na tarczę lub klocki są niewielkie. Odpowiedzialna jest za to siła odśrodkowa. Oczywiście może zdarzyć się na tyle mocne rozcięcie boczne, że mleko zostanie wyplute i trafi na hamulce. Wtedy klocki do śmieci. Jednak szansa jest taka sama jak przy zabrudzeniu ich wodą z kałuży zmieszaną z olejem silnikowym. Gdyby to na prawdę był to problem to zawodowcy zrezygnowali by z tego. Tymczasem zakładam, że 99% zawodowców jeździ na mleku i to nie tylko w formule XCO, XCS czy XCT, ale w etapówkach XCE i maratonach XCM, Enduro, DH. Przykładem jest korona etapówka Cape Epic w RPA. Zmorą kolarzy są... kolce akacji, a na nie nie receptą ma być mleko, bo na dętkach startują już chyba samobójcy 😉

Opublikowano

Okey dzięki za rozjaśnienie Franz, a tak się zastanawiam, są przecież uszczelniacze do dętek, czy to ma sens? 

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Kruk napisał:

Okey dzięki za rozjaśnienie Franz, a tak się zastanawiam, są przecież uszczelniacze do dętek, czy to ma sens? 

Jeśli masz na myśli takie doraźnie zestawy to nigdy nie używałem. Ale na wyprawie koledze wlaliśmy 30 ml mleka do dętki i na wiele miesięcy zapomniał o problemach z uciekającym powietrzem 😁 Ma to jednak dwie wady: jak ktoś używa kół okazyjnie to nie można dopuścić do zbyt dużego obniżenia ciśnienia, bo mleko może sklecić dętkę, druga - nadal pozostaje ryzyko przyszczypnięcia dętki czy to przy wymianie czy przy dobiciu. Jednak nie możemy od razu przyjmować do wszystkiego czarnych scenariuszy 😉

Odpowiadając na Twoje pytanie : nie ma sensu. 

Edytowane przez Franz Mauer

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...