Skocz do zawartości

Giro d'Italia 2017


Wawrzyniec Wiór

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak to już jest, kupa rządzi człowiekiem.? Nie ma co się jednak śmiać, sam miałem taką sytuację, a najgorsze było to że naokoło same pola. ?

Opublikowano

W tym konkretnie przypadku Dumoulin pewnie sporo by dał, żeby mieć gatki bez szelek ;)

Opublikowano (edytowane)

ogloszenie15.jpeg

CCC 9_9

Edytowane przez GBike
Opublikowano
5 minut temu, GBike napisał:

CCC 9_9

Ładnie to wygląda, szkoda tylko że obok nie ma biało-czerwonej, ale nie wymagajmy za wiele. W odróżnieniu od zeszłego roku tym razem pomarańczowych na prawdę widać, to cieszy.

Etap typowo przelotowy, właściwie bez historii, gratulacje dla Rollanda :)

Opublikowano

@Tejot Po cichu liczę że jeszcze będzie biało-czerwono w pierwszej dziesiątce za sprawą Marcina Białobłodzkiego.

8 godzin temu, Tejot napisał:

Jaroński w pierwszej chwili też był pewny że coś się Dumoulinowi dostało pod koszulkę lub coś go ugryzło.

Ja myślałem że uderzył twarzą w ten drogowskaz.

I wcale zabawne to nie było.

Tak jak mówisz plus dla realizatora.

Opublikowano
50 minut temu, GBike napisał:

CCC

Pięknie, piękniaście, piękniście :D Janek Hirt przeszedł dzisiaj samego siebie, kapitalna jazda Czecha.

Sądząc po dzisiejszym etapie, chyba tylko kataklizm może odebrać Dumoulinowi zwycięstwo w Giro, zostały dwa górskie etapy, jednak chyba nieco łatwiejsze (mimo, że dłuższe) niż dzisiejszy.
Quintana przynajmniej spróbował pod Passo Gardena, Nibali kompletnie bez wyrazu, jak przez cały wyścig. Dumoulin jak profesor.
Nibali z Quintaną chyba bardziej niż myśleć o dogonieniu Holendra, powinni się skupić na obronie przez Pinotem, zwłaszcza Włoch, do którego Francuz traci już tylko 24 sekundy.

Opublikowano
13 minut temu, Tejot napisał:

Nibali z Quintaną chyba bardziej niż myśleć o dogonieniu Holendra, powinni się skupić na obronie przez Pinotem, zwłaszcza Włoch, do którego Francuz traci już tylko 24 sekundy.

Masz rację w 100% im nawet tyłka nie chciało się ruszyć za Pinotem. Nairo zajeździ tylko swój zespół i tyle z tego będzie.

Remigiusz Banach
Opublikowano
4 godziny temu, Tejot napisał:

Pięknie, piękniaście, piękniście :D Janek Hirt przeszedł dzisiaj samego siebie, kapitalna jazda Czecha.

Sądząc po dzisiejszym etapie, chyba tylko kataklizm może odebrać Dumoulinowi zwycięstwo w Giro, zostały dwa górskie etapy, jednak chyba nieco łatwiejsze (mimo, że dłuższe) niż dzisiejszy.
Quintana przynajmniej spróbował pod Passo Gardena, Nibali kompletnie bez wyrazu, jak przez cały wyścig. Dumoulin jak profesor.
Nibali z Quintaną chyba bardziej niż myśleć o dogonieniu Holendra, powinni się skupić na obronie przez Pinotem, zwłaszcza Włoch, do którego Francuz traci już tylko 24 sekundy.

Świetnie to wygląda z punktu widzenia polskiego zespołu, CCC jest bardzo widoczne na Giro :)

A co do Quintany i Nibaliego to kompletnie nie rozumiem co oni dziś chcieli osiągnąć. Niby Quintana próbował, ale nie wyglądało to jakoś specjalnie. A kiedy Dumoulin zabawił się z nim na podjeździe to chyba wyjaśniła się sprawa kto jest najmocniejszy na Giro ;)

Wawrzyniec Wiór
Opublikowano

Czy ktoś wie na jakim rowerze jeździ Juan Antonio Flecha ?

Opublikowano
23 minuty temu, Wawrzyniec Wiór napisał:

Czy ktoś wie na jakim rowerze jeździ Juan Antonio Flecha ?

Ładnym :D

Opublikowano

Quintana nic nie robiąc został liderem Giro, przyznam się, że nigdy za Kolumbijczykiem specjalnie nie przepadałem i chyba już mnie do siebie nie przekona.
Pierwszy dzień słabości Dumoulina, czy może raczej pokaz tego, jak ważna na trzytygodniowym turze jest drużyna, szarpiąc na wcześniejszych podjazdach zamęczyli Holendra przed finałową wspinaczką.
38 sekund straty to jeszcze nie tragedia, jutro Quintana musi wreszcie "ruszyć dupsko" żeby mieć jakiekolwiek szanse na obronę koszulki na czasówce.
Wyraźnie odżył Pinot i do podium traci już tylko 10 sekund, Nibali jak przez cały wyścig niby wciąż w czołówce ale kompletnie bez wyrazu.
 

Wawrzyniec Wiór
Opublikowano

Ja mam wrażenie, że Quintana, to już nie ten sam młody Indianin, który wygrał Giro w 2014 r., który rewelacyjnie jechał w setnej edycji TdF, gdzie przegrał z Froomem. Wtedy całym sercem byłem za nim, On wtedy walczył - pamiętam jak po którymś etapie zdejmowali go z roweru. Pamiętam jak się cieszył po wygraniu Giro - na mecie ostatniego etapu czekała na niego rodzina.

A teraz jedzie tak jakoś bez wyrazu. Niby twierdzi, że chce wygrać dwa wielkie toury pod rząd, ale to jego chcenie wygląda bardziej tak, jakby chciał, żeby to inni pozwolili mu z sobą wygrać.

  • Pomógł 1
Opublikowano
4 godziny temu, Tejot napisał:

Quintana nic nie robiąc został liderem Giro, przyznam się, że nigdy za Kolumbijczykiem specjalnie nie przepadałem i chyba już mnie do siebie nie przekona.
Pierwszy dzień słabości Dumoulina, czy może raczej pokaz tego, jak ważna na trzytygodniowym turze jest drużyna, szarpiąc na wcześniejszych podjazdach zamęczyli Holendra przed finałową wspinaczką.
38 sekund straty to jeszcze nie tragedia, jutro Quintana musi wreszcie "ruszyć dupsko" żeby mieć jakiekolwiek szanse na obronę koszulki na czasówce.
Wyraźnie odżył Pinot i do podium traci już tylko 10 sekund, Nibali jak przez cały wyścig niby wciąż w czołówce ale kompletnie bez wyrazu.
 

Nie przesadzajmy z tym nic nie robieniem choć aktywny to on jak wszyscy widzimy zbytnio nie jest, ale to on wygrał etap na Blokhausie i w połączeniu z reguralnym dojezdzaniem w czołówce dało róż.

Zobaczymy co jutro pokaże Holender, żeby nie było powtórki vuelty bo to przedostani etap a konkurencja będzie musiała jutro zaryzykować.

Milano zapowiada się zdecydowanie bardziej ciekawie niż tradycyjny etap przyjaźni.

Opublikowano
16 minut temu, kamils. napisał:

Nie przesadzajmy z tym nic nie robieniem choć aktywny to on jak wszyscy widzimy zbytnio nie jest, ale to on wygrał etap na Blokhausie i w połączeniu z reguralnym dojezdzaniem w czołówce dało róż.

Ja jednak mam wrażenie, że czołówka jeździ zbyt asekurancko i kunktatorsko. Dziś niby się lider zmienił, ale tak jakby nie do końca - wszyscy są wciąż przekonani że Dumoulin odrobi stratę na czasówce. Czyli wszystko ma się rozstrzygnąć jutro, kiedy będzie ostatnia okazja żeby porobić jakieś różnice. Ale coś czuję, że znów pojadą na remis, jak to już wielokrotnie bywało...

Opublikowano

Napiszę coś pewnie obrazoburczego. Wiem, że pojedynki Armstronga z Ullrichem na TdF to era EPO, o której kolarski świat chciałby jak najszybciej zapomnieć, ale tam się wtedy działo!!! Walka na całego przez wszystkie góry, ataki, kontrataki, zwroty akcji. To było coś, co oglądało się z zapartym tchem. Tymczasem na dzisiejszym Giro najciekawszy to etap 16 i heroiczna pogoń Dumoulina.
Z jednej strony dziś mam świadomość, że byłem oszukiwany, z drugiej jakoś tak jednak żal tych czasów, gdy człowiek z wypiekami na gębie siedział jak przykuty do telewizora przez te parę godzin śledząc epicką walkę na alpejskich i pirenejskich przełęczach.

Opublikowano

Może i to jest obrazoburcze, ale ja się z tym zgadzam! I wcale nie jestem przekonany, że obecnie kolarstwo zawodowe jest w 100% czyste. Ba, wręcz przeciwnie, czego przykładem niedawna afera drużyny Bardiani. Kwestia Wigginsa i tajemniczej paczki dla drużyny Sky chyba też jest wciąż niewyjaśniona?

Opublikowano

Off-top się trochę robi, ale co tam. Wszyscy biorą?? Raczej nie, na pewno nie na taką skalę jak w czasach Armstronga czy Urlicha. Nauka z całą pewnością poszła naprzód, ale nie tylko w kwestii dopingu, lecz także w kwestii legalnych suplementów i dozwolonego wspomagania (jakkolwiek absurdalnie to brzmi coś takiego istnieje). Przy obecnym poziomie kontroli (paszporty biologiczne i inne takie) gra jest raczej zbyt ryzykowna i po doping sięgają raczej tylko desperaci.
Z resztą żeby zobaczyć jak bardzo zmieniło się pod tym względem kolarstwo wystarczy sobie obejrzeć na YT filmiki z TdF z początków XXI w oraz chociażby z obecnego Giro i porównać sylwetki kolarzy.

Opublikowano
6 godzin temu, Robercik napisał:

Przecież oni dalej biorą i to ostro, mają nowe środki jeszcze nie wpisane na listy albo nawet nie produkowane. Każdy w zawodowym peletonie stosuje na 100% syntetyczny testosteron. Jako że przy 6%tłuszczu i ciągłych treningach ich własny jest bliski poziomowi kastrata to po dawce HRT maja 800-900 czyli w normie. I tak jest z każdym innym hormonem, wszystko jest badane i wbijane tyle aby trzymać normy. Czasami ktoś się odwodni lub szybko schudnie wtedy stężenia wzrosną i wpada. Doping i sport zawodowy to jedność.

Ciekawe głupoty opowiadasz, skoro jesteś przekonany że jest jak piszesz napisz list do WADA . A jeżeli nie jesteś pewien to nie oskarżaj sportowców którzy na asfalcie zostawiają: pot, krew, zdrowie, czasem nawet życie. Oni robią to dla nas kibiców dla naszych emocji. No chyba że nie jesteś kibicem, tylko zwykłym krytykantem i zazdrośnikiem jakich na świecie jest pełno.

Opublikowano

Na wczorajszym etapie wreszcie na prawdę się działo, Przewaga Quintany, Nibalego i Pinota nad Dumoulinem wydaje się zdecydowanie zbyt mała, by byli się w stanie obronić  na płaskiej, blisko 30 km czasówce. Jeśli jednak Dumoulinowi nie uda się wygrać Giro, będzie mógł mówić o wielkim pechu, bo gdyby nie dramat na 16 etapie, najprawdopodobniej cały czas byłby liderem.
Pasjonująco zapowiada się również walka o białą koszulkę, gdzie Yatesa i Jungelsa dzieli raptem 28 sekund.

Cieszy postawa Janka Hirta - 12 miejsce w generalce, ze sporą (3,55 min) przewagą nad Monfortem daje podstawy do optymizmu przed czasówką.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...