Andrzej Sawicki Opublikowano 5 Września 2017 Opublikowano 5 Września 2017 To jest coś o konsystencji kleju, tylko nigdy nie wysycha. Dopóki sztyca zostanie na miejscu (nie wyjmujemy ani nie przesuwamy), nie trzeba nic robić. Ja kupiłem tubkę pasty montażowej Shimano i chyba do końca życia wystarczy.
jedras Opublikowano 12 Września 2017 Opublikowano 12 Września 2017 Zacisk masz na szybkozamykacz, czy imbus ? Bo jak nie przeszkadza Ci brak szybkozamykacza (w zasadzie dla mnie ma on sens jedynie w rowerze górskim uzywanym do mocniejszego zjeżdżania) to ja zastosowałem coś takiego: https://www.rowertour.com/p/71476/author-aco-315-obejma-podsiodlowa-z-zaciskiem-mimosrodowym-318-349-mm- Chociaż teraz wybrał bym XLC: https://www.rowertour.com/p/52385/xlc-pc-b04-pierscien-usztywniajacy-zacisk-sztycy-316mm349mm niestety jest niedostępny, ale może gdzieś uda się dorwać.
Franz Mauer Opublikowano 12 Września 2017 Opublikowano 12 Września 2017 Cały czas używam carbogripu, w zasadzie do wszystkiego. Wbrew pozorom ta mała tubka (blister) 3 ml starcza na prawdę na dość długo. Tak jak wspomina @Andrzej Sawicki po posmarowaniu z postaci płynnej tworzy powłokę, która z daleka wygląda jak wyschnięta, ale faktycznie nie do końca. Wcześniej stosowałem pastę montażową, ale niestety drobinki cierne zawarte w niej po jakimś czasie wymagały przeczyszczenia całej rury podsiodłowej i samej sztycy,bo przy zbyt dużym nałożeniu po jakimś czasie zaczynało delikatnie trzeszczeć. Nie wiem czy to jest ogólna przypadłość past montażówych, czy tylko tej którą miałem (nota bene jakąś serwisową dostarczaną z niektórymi rowerami karbonowymi w zestawie). Teraz z carbogripem z trzeszeniem nie mam najmniejszego problemu, choć zalecano mi, aby raz lub dwa razy na sezon wyjąć sztycę w celu jej przeczyszczenia i ponownego nałożenia carbogripu. Dzięki temu uniknie się ewentualnego zapieczenia sztycy w rurze podsiodłowej
Franz Mauer Opublikowano 13 Września 2017 Opublikowano 13 Września 2017 Ostatnio jakoś często "na warsztacie" przerabiam tematy związane z trzaskami w sztycy. Poniżej kilka powodów, które udało mi się zlokalizować i jak zaradziłem: 1. Trzaskanie w rurze podsiodłowej - wyciągnięta sztyca, wyczyszczona rura podsiodłowa, wyczyszczona rura sztycy, nasmarowana carbogrip'em, czasem przyczyna jest zbyt mocno wysunięta sztyca, która mimo skręcenia pracuje w rurze podsiodłowej 2. Trzaskanie w okolicach zacisku podsiodłowego - zjęty zacisk, wyczyszczony i nasmarowany od strony styku z rurą podsiodłową, wyczyszczona i nasmarowana śruba zaciskowa, trzeba również zwrócić uwagę na siłę docisku śruby,bo przy zbyt mocnym dokręceniu jest wrażenie jakby śruba pracowała 3. Trzaskanie w okolicach jarzemka - tu w zależności od zastosowanego rozwiązania może pomóc po prostu nasmarowanie elementów mogących o siebie trzeć, czasem wynikać to może ze zbyt mocno skręconych śrub (szczególnie z miękkich materiałów), które mocno pracują, czasem trzeba było podłożyć kawałek gumy np. między pręty siodełka a łoże jarzemka, przy mocowaniach na dwie śruby (głównie dotyczy sztyc bez offsetu), w niektórych rozwiązaniach mocowania siodełka na dwie śruby (np. Accent Execute) trą o siebie elementy ruchome wykonane z aluminium (można je przesmarować, ale w niektórych przypadkach trzeba z tym żyć) 4. Trzaskanie w okolicach prętów siodełka - wystarczyło nasmarować okolice, w których pręty wchodzą w uchwyty siodełka, w jednym zamiast smaru zaaplikowałem przeźroczysty silikon, który wytłumił trzeszczenie i nie łapał brudu tak jak smar Ostatnio wszędzie, gdzie coś trze (oprócz gwintów) ładuję carbogrip. Dzieki temu nic się nie obraca, nie przesuwa nie trzesczy i nie trzeba używać zbyt dużej siły przy dokręcaniu śrub. Co do ogólnych trzesczeń to ostatnio zauwazyłem, że przy intensywnym taplaniu się w błocie lub jeździe w mokrych warunkach w rowerze potrafią trzeszczeć pancerze linek, szczególnie w okolicach wejścia np. do manetki. Na razie rada jest aplikacja odrobiny gęstego smaru lub carbogripu. Jeśli znacie jeszcze jakieś przyczyny i rozwiązania wpisujcie,bo na pewno się przyda
novszy Opublikowano 7 Listopada 2017 Opublikowano 7 Listopada 2017 (edytowane) Witam. Podobnych tematów czytałem już wiele, niestety mojego problemu nie można na ich podstawie zdiagnozować. Problem polega na strzelaniu dobiegającym z połączenia sztycy z ramą. Jest to niesamowicie wkurzające, bo trzask słychać przy każdym dobiciu czterema literami do siodełka. (na odcinku 10 km dźwięk słychać ok. 20-40 razy). Przy jeździe po równej nawierzchni nic nie słychać. Podobnie jak w czasie jazdy po nierównościach, kiedy nie siedzę na siodełku. Niemniej jednak potrafi też strzelić, kiedy po dłuższym siedzeniu na siodełku wstanę z niego pokonuję jakąś przeszkodę np. korzeń, a po ponownym opadnięciu tyłka na siodełko znów trzask. Ramę karbonowa, sztyca aluminiowa. Rower nie był składny przeze mnie. To seryjny rower zakupiony w całości - SCOTT scale 910. Zmieniałem już obejmy rury podsiodłowej, nie pomogło (3 różne). Zmieniałem siłę dokręcenia śruby obejmy i im słabiej dokręcę tym częściej słyszę trzaski. Dodam, że używam pasty montażowej do karbonu (właściwie to używałem kilku różnych past, bo myślałem, że to pasta stanowi problem). Kilkakrotnie już bawiłem się w czyszczenie, odtłuszczanie sztycy i rury podsiodłowej, nie pomogło. Po powrocie do domu kiedy odstawiam rower i chwycę za sztycę słychać głośny trzask, jakby jakieś odprężenie zmęczonego materiału. Na 100% dźwięk dochodzi z połączenia sztyca-rama (kategorycznie odrzucam opcję że ma to coś wspólnego z samym siodełkiem, prętami, jarzmem, korbą, mostkiem, kierownicą itp.). Link do filmu: Wiem, że na filmie pociągam za siodełko, ale nie ma to znaczenia, kiedy złapię za samą sztycę słychać dokładnie to samo. Kiedy dokręcam obejmę delikatniej, z minimalną siłą która powstrzymuje sztycę przed opadaniem, dźwięk jest masakryczny, bo trzeszczy nieustannie, że nie da się jechać. link: Na filmie jazda po betonowych płytach. Ja osobiście widzę problem w zbyt wąskiej sztycy, może jakiejś wadzie fabrycznej, lub uszkodzeniu mechanicznym. A może problem dotyczy samej ramy (jakieś uszkodzenie, mikropęknięcie, którego nie widać). Sztycę mam wysuniętą na 2, zostaje jeszcze tylko 1 i "rezerwa bezpieczeństwa" Ważę 77-79 kg. Edytowane 5 Marca 2018 przez novszy
MadOnion Opublikowano 7 Listopada 2017 Opublikowano 7 Listopada 2017 (edytowane) Nieźle rozwinąłeś temat i namęczyłeś się z problemem, cykanie i strzelania w rowerze potrafi być na tyle wkurzające że nie chce się wsiadać na rower ; ) Ja bym obstawiał, że sztyca jest za wysoko wysunięta, Siła z jaką oddziaływają na siebie jest największa. Może spróbuj dla testu obniżyć siodełko o jakieś 5cm. Jakie obejmy stosowałeś? Używałeś podwójnej ? Edytowane 7 Listopada 2017 przez MadOnion
novszy Opublikowano 7 Listopada 2017 Opublikowano 7 Listopada 2017 Podwójnej jeszcze nie zakładałem. Miałem założone dwie oryginalne oraz dwie z KCMC. KCMC są strasznie wylajtowane, dlatego wróciłem do takiej jaka była, z tym że wymieniłem na nowy egzemplarz. Niestety nic to nie dało. Chętnie założyłbym dłuższą sztycę, ale niestety sztyca w rozmiarze 34,9 i dł. 400 mm to deficytowy towar, nie mówiąc już by znaleźć od niej dłuższą. Może faktycznie spróbuję opuścić sztycę w dół. Na początek może 1 cm i zobaczę czy coś się zmieni.
MadOnion Opublikowano 7 Listopada 2017 Opublikowano 7 Listopada 2017 Wylajtowane komponenty (KCNC i inne) do takich zastosowań jak mostek, sztyca to sobie daruj, szkoda zdrowia i nerwów. Obniżaj sztyce i dawaj znać ; )
Gość Opublikowano 7 Listopada 2017 Opublikowano 7 Listopada 2017 16 minut temu, novszy napisał: Może faktycznie spróbuję opuścić sztycę w dół. Na początek może 1 cm i zobaczę czy coś się zmieni. Na test obniż o przynajmniej 5cm - tak jak pisał @MadOnion. O 1cm może być za mało, aby zdiagnozować problem. Dłuższe sztyce na 34,9 spokojnie dostaniesz: http://allegro.pl/sztyca-crank-brothers-cobalt-2-34-9mm-400mm-i6604167248.html https://www.bikeinn.com/rowery/bbb-skyscraper-400mm-x-34.9-bsp-20/1102732/p
novszy Opublikowano 7 Listopada 2017 Opublikowano 7 Listopada 2017 Moja sztyca ma właśnie 400 mm długości
Gość Opublikowano 7 Listopada 2017 Opublikowano 7 Listopada 2017 A nie możesz kupić sztycy o mniejszej średnicy i odpowiedniej długości i do tego zamontować reduktor? http://www.bikestacja.pl/pl/reduktor-do-sztyc-kcnc-z-31-6-na-34-9-16907.html
Franz Mauer Opublikowano 7 Listopada 2017 Opublikowano 7 Listopada 2017 Masz kogoś kto posiada sztycę karbonową w Twoim rozmiarze, aby sprawdzić jak ona zachowuje się w Twojej ramie? Możesz też spróbować mocniej skręcić zacisk stzycy. Jako że masz aluminiową rurę w karbonowej ramie możesz sobie pozwolić na większa niż 5-6 Nm siłę. jestem skłonny uwieżyć w to,że masz za krótką rurę podsiodłową i zbyt mocno wysunięta sztyca aluminiowa tak bedzie hałasować...
novszy Opublikowano 7 Listopada 2017 Opublikowano 7 Listopada 2017 Niestety nie mam nikogo znajomego z taką sztycą. Nie ukrywam, też tak myślałem, że karbonowa sztyca może załatwić sprawę. Rozważałem nawet ostatnio taki zakup. Niemniej jednak nie chciałbym wywalać kasy na daremno. Zacisk właśnie jest skręcony dość mocno. Kiedy dokręcę go słabiej trzeszczy jak na drugim filmiku. Mocniej już nie ma co. Myślisz, że gdyby tylko zamienić sztycę na karbonową, o takiej samej długości i tak samo wysuniętą z rury podsiodłowej mógłbym zaznać ciszy w czasie jazdy? Jestem w stanie zainwestować byle tylko się tego pozbyć Jednak wymianę ramy zostawiam jako ostateczność
novszy Opublikowano 12 Listopada 2017 Opublikowano 12 Listopada 2017 Obniżyłem sztycę na początek o 1 cm, pojeździłem w ten sposób 4 razy po ponad 35 km w terenie i nie zaobserwowałem poprawy Mogę jechać 1 km w zupełnej ciszy, po czym na odcinku ~30 m trzaśnie/zatrzeszczy jakieś 5 razy, co wybija z rytmu. Po powrocie do domu, pociągam za sztycę jak na filmie i en sam efekt. Chętnie sprawdzę co się stanie po obniżeniu o 5 cm, jednak trudno będzie zachować dynamikę jazdy, kiedy kolana będą mi obijać o brodę w czasie jazdy Może posadzę na rowerze niższego kolegę, do wykonania testu. Dnia 7.11.2017 o 14:45, Sziva napisał: A nie możesz kupić sztycy o mniejszej średnicy i odpowiedniej długości i do tego zamontować reduktor? http://www.bikestacja.pl/pl/reduktor-do-sztyc-kcnc-z-31-6-na-34-9-16907.html Ten pomysł wydaje mi się pozbawiony sensu. Co mi po tym, że zainstaluję dłuższą o 5 cm sztycę, skoro taki reduktor wchodzi w rurę podsiodłową na 8 cm. Podczas kiedy obecnie moja sztyca wpuszczona jest 12 cm. Jeszcze więcej elementów, które mogą hałasować. Ale cóż, w ostateczności i taką opcję trzeba sprawdzić, by się przekonać.
Nemrod Opublikowano 12 Listopada 2017 Opublikowano 12 Listopada 2017 Z tym opuszczeniem sztycy o 5cm to raczej nie chodzi o wygodą tylko o to czy opuszczenie w ogóle coś da. Ten 1 cm może nic nie zmienić i sztyca może być nadal za bardzo wysunięta.
novszy Opublikowano 12 Listopada 2017 Opublikowano 12 Listopada 2017 5 minut temu, Nemrod napisał: Z tym opuszczeniem sztycy o 5cm to raczej nie chodzi o wygodą tylko o to czy opuszczenie w ogóle coś da. Ten 1 cm może nic nie zmienić i sztyca może być nadal za bardzo wysunięta. jasne, rozumiem. Miałem tylko na myśli, że dźwięki pojawiają się podczas dynamicznej jazdy w terenie. A kiedy obniżę tak drastycznie sztycę to ciężko będzie mi dynamicznie jechać. Mocno zadziała tu amortyzacja samych nóg, a 4 litery nie będą tak samo spoczywać na siodle. Wynik doświadczenia może nie być do końca miarodajny. Jednak, każdy pomysł jest tu wart sprawdzenia. Nie będę filozofował, tylko po prostu to sprawdzę
novszy Opublikowano 11 Marca 2018 Opublikowano 11 Marca 2018 (edytowane) Zastanawiam się nad tym czy moja rama po prostu nie jest uszkodzona, bo mnie tak to wygląda. Konsultowałem to swego czasu z kilkoma osobami, według których uszkodzony karbon to pęknięcie na dwie części. Ale czy aby na pewno? Czy zawsze karbon od razu łamie się na dwie części? Po takich opiniach zacząłem doszukiwać się problemu w obejmie i sztycy, ale chyba zupełnie nie potrzebnie. Wrzucam kilka zdjęć. Na pierwszym widać wgniotkę pod obejmą, którą widziałem już na samym początku, kiedy zakupiłem rower. Czy nie jest to jakaś wada fabryczna, osłabienie materiału w tym miejscu, co powoduje sprężynowanie sztycy i obejmy, przez co słychać taki przerażający trzask? Na drugim zdjęciu widać coś czego wcześniej nie widziałem, jakby pękająca powłoka lakieru. Na trzecim, coś co też pamiętam odkąd sięgam pamięcią, nierówna powierzchnia i rysa, jakby rozwarstwienie karbonu. Zdejmę zacisk, wyczyszczę wszystko dokładnie i wykonam jeszcze zdjęcia przy dobrym oświetleniu, coby lepiej było to widoczne. Edytowane 11 Marca 2018 przez novszy
Franz Mauer Opublikowano 12 Marca 2018 Opublikowano 12 Marca 2018 A gdybyś zmienił obejmę,bo to może ona tak hałasuje niż sama sztyca?
novszy Opublikowano 12 Marca 2018 Opublikowano 12 Marca 2018 13 godzin temu, Franz Mauer napisał: A gdybyś zmienił obejmę,bo to może ona tak hałasuje niż sama sztyca? Właśnie w tym problem, że nie pomogło. Zrobiłem to w pierwszej kolejności. Tak jak pisałem powyżej, używałem już 3 różnych obejm. Jestem obecnie na etapie korespondencji z serwisem SCOTT'a. Poproszono mnie o bardziej szczegółowe zdjęcia, które mam zamiar jutro wykonać i wysłać. Pisałem też do kilku firm, które zajmują się naprawami uszkodzonego karbonu. Moje obawy się potwierdzają. Wszystko wskazuje na uszkodzenie ramy.
novszy Opublikowano 14 Marca 2018 Opublikowano 14 Marca 2018 Nie chcę na razie snuć pochopnych wniosków, bo to za wcześnie, ale wygląda na to że udało mi się pozbyć tego problemu. Wykonałem wczoraj jazdę testową, nieco ponad 30 km w terenie i ani jednego razu nie usłyszałem tego dźwięku, podobnie kiedy ostawiałem rower. Będę nasłuchiwał i jeżeli dźwięk nie pojawi się przez dłuższy czas, uznam to za definitywne pozbycie się problemu. Dlatego proszę nie zamykać tego tematu. Napiszę więcej po dłuższych testach, przynajmniej po kilku treningach. Aż trudno uwierzyć, że rozwiązanie sprawy było tak błahe. Po prostu wystarczyło NIE użyć pasty montażowej do karbonu. Najwidoczniej taki jest efekt uboczny, kiedy używa się jej w połączeniu karbonu z aluminium. Oby faktycznie na tym polegał problem. W razie czego sprawdzę też jak będzie się rama zachowywać przy zastosowaniu karbonowej sztycy.
Franz Mauer Opublikowano 14 Marca 2018 Opublikowano 14 Marca 2018 A z ciekawości - jakiej pasty używasz?
Andrzej Sawicki Opublikowano 14 Marca 2018 Opublikowano 14 Marca 2018 Jeśli nie użyjesz niczego, nastąpi korozja galwaniczna i sztyca scali się z ramą na poziomie chemicznym. Jeśli użyjesz smaru, może zjechać. Dodatkowo niektóre smary mogą uszkodzić włókno węglowe.
Nemrod Opublikowano 14 Marca 2018 Opublikowano 14 Marca 2018 Jak ma nastąpić korozja galwalniczna skoro rama jest carbonowa ?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się