Skocz do zawartości

Jak zarobić pieniądze na nowy rower.


SzajBajk

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od wielu lat sprzedaję rzeczy , których w domu nie potrzebuję. Od roku albo półtora zacząłem pieniądze z takiej sprzedaży odkładać. Byłby z tego już bardzo dobry rower. Zawsze planuję na co zbieram i w końcu cel realizuję. Trzeba się przełamać, czasem sprzedaje się coś za 200 zł  a czasem trafi się sprzedać za 1 zł. Grosz do grosza a się uzbiera. Zawsze przy okazji świątecznych porządków znajduje się dużo niepotrzebnych rzeczy.

Opublikowano

Ludzie mają tendencje do kupowania nawet śmieci - to co wg nas nadaje się już zupełnie na śmietnik, można opchnąć na OLXie lub Allegro. W szczególności starocie ze strychu, rupiecie - ksiązki, stare sprzęty elektryczne, radia, tv, zegary etc.

Jeżeli ktoś ma czas to może przewietrzyć strychy i piwnice sobie i najbliższej rodzinie i dobrze na tym wyjść.

Do czynnej sprzedaży przez OLX często jednak wymagany jest wspomagacz w stylu Valium lub Jacka Danielsa aby móc psychicznie znieść kontakt z tymi niby ludźmi, którzy tam urzędują.

Opublikowano
56 minut temu, Frost napisał:

Ludzie mają tendencje do kupowania nawet śmieci - to co wg nas nadaje się już zupełnie na śmietnik, można opchnąć na OLXie lub Allegro. W szczególności starocie ze strychu, rupiecie - ksiązki, stare sprzęty elektryczne, radia, tv, zegary etc.

Jeżeli ktoś ma czas to może przewietrzyć strychy i piwnice sobie i najbliższej rodzinie i dobrze na tym wyjść.

Do czynnej sprzedaży przez OLX często jednak wymagany jest wspomagacz w stylu Valium lub Jacka Danielsa aby móc psychicznie znieść kontakt z tymi niby ludźmi, którzy tam urzędują. 

Czasem zastanawiam się po co niektórzy wystawiają oferty na OLX, bo spotkałem się z przypadkami, że nikt nie odpisuje, nikt nie odbiera telefonu. Wiele jest ofert, z których nic nie wiadomo - kiepskie zdjęcie, brak opisu a po zapytaniu sprzedający nie potrafi wyjaśnić co jest w środku komputera, którego zdjęcie umieścił.

Często rzeczy, które dla nas mają wartość śmieciową, w rzeczywistości są dość sporo warte. Nie każdy przecież interesuje się daną tematyką. Książka którą przeczytaliśmy może jest rzadko spotykana a więc i wartość jest wyższa, sprzęt który nam się popsuł i leży w kącie może być poszukiwany przez kolekcjonerów itd. Nie raz nasi znajomi i sąsiedzi wyrzucają coś, a wystarczy się tym zainteresować, przeglądnąć, wyczyścić i uratować wartościowy sprzęt od zniszczenia na śmietniku. Trochę naszej pracy i już parę groszy w kieszeni.

W dniu 21.02.2019 o 23:39, Adam205 napisał:

Uważam niezmiennie że lepiej iść do normalnej pracy i przestać się oszukiwać. Dla większości z  nas rower jest przecież hobby. A hobby jako takie raczej na siebie nie zarabia. 

Dlatego warto zająć się swoim hobby. Jeśli spędzisz czas nad swoim hobby i trochę na tym zarobisz to chyba dobry interes. Owszem nie zarobisz tyle co w pracy (chociaż mogą być wyjątki) ale robisz to co lubisz i jeszcze ktoś ci trochę zapłaci.  Ja sam zacząłem więcej czasu poświęcać na swoje hobby i widzę jak kolekcja rośnie i sama na siebie zarabia (oczywiście muszę poświęcić czas).

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Miszel napisał:

Nie raz nasi znajomi i sąsiedzi wyrzucają coś, a wystarczy się tym zainteresować, przeglądnąć, wyczyścić i uratować wartościowy sprzęt od zniszczenia na śmietniku.

@Miszel czyżbyś proponował nam lub zachęcał nas do grzebania po śmietnikach ? Albo po rzeczach typu meble stare, radia, telewizory stare czy muszle klozetowe zostawiane pod blokiem przez różnych ludzi na złom ? - Trochę tak to zabrzmiało. - Tak zapytałem z ciekawości tylko. :-)

Edytowane przez Bartosz_
Opublikowano
44 minuty temu, Bartosz_ napisał:

@Miszel czyżbyś proponował nam lub zachęcał nas do grzebania po śmietnikach ? Albo po rzeczach typu meble stare, radia, telewizory stare czy muszle klozetowe zostawiane pod blokiem przez różnych ludzi na złom ? - Trochę tak to zabrzmiało. - Tak zapytałem z ciekawości tylko. 🙂

Nie proponuję nikomu grzebać w śmietniku, bo nie to miałem na myśli. Z drugiej strony szanuję tych co to robią, bo odwalają kawał dobrej roboty - dla wielu z nas zwykły śmieć jest czymś wartościowym dla innej osoby. Zauważ, że pod śmietnikiem nie spotkasz złomu czekającego na służby oczyszczania. Nie zabierają tego też krasnoludki.

Nie miałeś sytuacji w rodzinie, że ktoś chciał się pozbyć jakiegoś często jeszcze sprawnego sprzętu na śmietnik ? To chyba nie problem poprosić rodzinę że w ramach pomocy weźmiesz taki sprzęt ? Zamiast wyrzucać możesz go zezłomować albo sprzedać, zależnie co lepiej wyjdzie finansowo. U mnie w rodzinie tak się zdarzało, że miałem telefon czy nie chcę sobie wziąć jakiegoś uszkodzonego sprzętu, a potem po naprawie wiele lat u mnie służył.

PS. Byłeś kiedyś na targu rupieci ? Zastanawiałeś się kiedyś skąd, często bardzo biedni ludzie mają to co sprzedają ?

Opublikowano

Marna prowokacja, funkcja czytania ze zrozumieniem nie zadziałała, bez sensu się takiemu w ogóle tłumaczyć. Nic to nie da. To jest po prostu taki stan umysłu.

Opublikowano
W dniu 14.04.2019 o 11:52, Miszel napisał:

Dlatego warto zająć się swoim hobby. Jeśli spędzisz czas nad swoim hobby i trochę na tym zarobisz to chyba dobry interes. Owszem nie zarobisz tyle co w pracy (chociaż mogą być wyjątki) ale robisz to co lubisz i jeszcze ktoś ci trochę zapłaci.  Ja sam zacząłem więcej czasu poświęcać na swoje hobby i widzę jak kolekcja rośnie i sama na siebie zarabia (oczywiście muszę poświęcić czas).

To zależy co jest czyim hobby. Czytając ten wątek zakładałem raczej, ze tym hobby jest raczej jazda na rowerze niż prowadzenie pchlego targu :) Jeśli ktoś pasjonuje się handlem w internecie to jak najbardziej może się w tym realizować. Cała reszta uzna to zapewne za przykry obowiązek. Sam trochę sprzedawałem na OLX-ie i naprawdę wolałem wystawić część rzeczy na zbiórkę elektrośmieci niż sprzedawać je za marne grosze (oczywiście ponosząc koszty wysyłki bo kupujący za punkt honoru postawił sobie zaoszczędzić 10 zł). 

Opublikowano

@edmundo Jeżeli twoim hobby jest tylko rower to zawsze możesz spróbować bycia kurierem w dużym mieście czy wozić pizzę (jeśli nie koliduje to z twoją pracą). Sądzę, że nawet na forum rowerowym wiele osób ma więcej niż jedno hobby. Wcale nie musisz zajmować się handlem, bo przecież taki handel na dłuższą metę będzie wymagał albo działalności gospodarczej albo przynajmniej odprowadzania podatku (jeśli ma być w pełni legalne). Jak dla mnie sprzedawania zalegających gratów to nie hobby, a sposób na zbieranie pieniędzy na moje hobby (a mam ich kilka). Szajbajk zaproponował sprzedaż tego co leży w domu i jest niepotrzebne. Do tego nie trzeba ani wiedzy ani żyłki do handlu.

Ja pisząc o hobby nie mam na myśli od razu handlu czymś. Różne hobby ludzie mają. Znam osobę, która hobbystycznie maluje obrazy. Gdy miejsce na ścianach się skończyło, zaczęła się pozbywać obrazów. Część rozdała, część sprzedała i już są pieniądze na hobby. Ta osoba niezależnie czy obrazy by wyrzuciła czy sprzedała i tak malowałaby kolejne. Co ciekawe ta osoba nie wierzyła, że uda się jej te obrazy sprzedać. Czemu nie spróbować ? Jednak się udało.

Jeśli ktoś nie ma żadnego hobby to zawsze można pracować w nadgodzinach i odkładać pieniądze (jeśli ma takie możliwości). Ja nie masz możliwości pracować po godzinach to może warto się zatrudnić na weekend czy w jakiś inny dogodny dla ciebie sposób. Zawsze są jakieś możliwości, trzeba spróbować je znaleźć.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

Wiele osób zastanawia się nad tematem zarabiania przez internet. I faktycznie jest wiele sposobów zarabiania jednak zwykle trzeba miec konkretne umiejętności aby coś zarobić. Na klikaniu w reklamy czy na wypełnianiu ankiet faktycznie da się zarobić jakieś drobne pieniądze jednak nie ma co liczyć na to, ze za pomocą takich sposobów zarobimy więcej.... Nie ma się co na to nastawiać. 

Łatwo jest również zainwestować jak już się ma pewien kapitał.  https://www.futurecapital.pl/w-co-i-gdzie-inwestowac-pieniadze

Edytowane przez annastaw
Opublikowano (edytowane)

Hej, dziś mam zamiar kupić sobie nowy rower, i mam pytanie czy firma kellys to będzie dobry rower?     Dodam że przesiadam się z autora ktorego mam już 7 lat i jest nie do zaj**ania. 

 

Edytowane przez Julian ow
Opublikowano

Kellys jest trochę większą firmą i mają szerszą ofertę niż Author ale jakościowo jest podobnie.

  • Pomógł 1
  • 6 lat później...
Opublikowano
W dniu 14.01.2019 o 00:27, edmundo napisał(a):

Mam dokładnie takie samo zdanie. Sorry, ale uważam, że ta seria strasznie trąci populizmem. Każdy kto spróbował sprzedać cokolwiek używanego wie, że polega to raczej na minimalizowaniu strat. I o ile ktoś kto ma powiedzmy 40 lat to był w stanie w życiu nazbierać trochę rzeczy, które jest w stanie sprzedać za ułamek wartości to nastolatek ma na to niewielkie szanse. A nawet jeśli ma jakiś stary sprzęt rowerowy to jest to zwykle przerzutka grupy Tourney za którą nikt nie zapłaci ani złotówki.  

Drugą kwestię podnosił sam Szajbajk. Sorry, ale muszę o to zapytać. Czy nie jest czasami tak, że sprzedawany sprzęt został dostarczony do testów za darmo przez producentów (np. Smart Halo)? Z tego co wiem to sporo bloggerów tak robi i jak dla mnie to dosyć normalna sprawa. Ile w końcu można chomikować sprzętu w domu? Ale trudno jest robić z tego sposób na biznes dla kogoś kto musiał ten sprzęt kupić a na końcu sprzedać za 70% wartości.

Również uważam, że najlepszy sposób na biznes to po prostu uczciwe zabranie się do roboty. Żyjemy w czasach gdzie kilka miesięcy pracy daje szansę na zarobienie na rower przewyższający to co większość ludzi jest w stanie kupić. To tylko kwestia priorytetów. Jeśli ktoś nie jest w stanie odłożyć całości z pensji to zawsze są systemy ratalne, które pozwalają rozłożyć zakup sprzętu w czasie. Najważniejsze to chcieć i zacząć coś robić w tym kierunku zamiast szukać cudownych porad z Internetu. 

 

 

 

 

A jeśli ktoś szuka odrobiny rozrywki po pracy, to może sięgnąć po coś lekkiego, jak choćby emocjonujące gry online na https://mostbet.net.pl/ — tam przynajmniej satysfakcja z rywalizacji jest natychmiastowa.

Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Rzeczywiście, w wielu takich materiałach brakuje realizmu – pokazuje się łatwe rozwiązania, które w praktyce nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Sprzedawanie używanego sprzętu to często walka o odzyskanie choć części wartości, a nie sposób na zysk.

Co do sprzętu otrzymywanego do testów – to normalna praktyka w świecie blogerów czy youtuberów, ale wtedy ciężko porównywać ich sytuację z przeciętnym użytkownikiem. Ktoś, kto faktycznie musi wszystko kupić za własne pieniądze, ma zupełnie inne realia.

I też masz rację – uczciwa praca i konsekwencja to nadal najlepsza droga. Cuda się nie zdarzają, a każda pasja, nawet rowerowa, wymaga inwestycji. Jeśli komuś naprawdę zależy, to zawsze znajdzie sposób, żeby krok po kroku dojść do celu – czy to przez oszczędzanie, czy przez rozsądne planowanie wydatków.

Opublikowano

O Hesusie tu naprawdę trzeba było się postarać, żeby odgrzebać temat sprzed 6 lat. Pewnie uczestnicy tamtej dyskusji już dawno nie zaglądają na te forum.

Gratulacje, z pewnością należy Ci się za ten wyczyn "Złota Łopata" 😁

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...