Korposzczur Opublikowano 3 Stycznia 2019 Opublikowano 3 Stycznia 2019 (edytowane) 2 godziny temu, Kruk napisał: Mnie ciekawi co Szaj chce zrobić z tymi 500-1000 złotych aby się rozmnożyły, oczywiście nie bez pracy ale jednak, na giełdę pójdziemy? Też mnie to ciekawi, dlatego czekam na kolejny odcinek. Giełda to za duże ryzyko inwestycyjne dla przeciętnego Kowalskiego. Lokaty? Najwyższe oprocentowanie, jakie znalazłem dla lokat krótkoterminowych, to 4% dla nowych klientów. Nawet jeśli Szaj włoży te 1000 zł na trzymiesięczną lokatę, to dostanie dokładnie 1008,10 zł. Myślę, że sprzedaż niepotrzebnych przedmiotów to tylko wstępniak, a w kolejnych filmach Szaj zaskoczy nas zupełnie innym pomysłem, aby zarobić na rower. To by mi też pasowało, aby fundusze na koło pozyskać z innych źródeł, a oszczędności z wypłaty odkładać na przyszłe inwestycje (niekoniecznie rowerowe). Edytowane 3 Stycznia 2019 przez Korposzczur
Administrator SzajBajk Opublikowano 3 Stycznia 2019 Autor Administrator Opublikowano 3 Stycznia 2019 10 godzin temu, Kruk napisał: ceny są niestety dla zagranicznych kupujących Za ręczną robotę, przy takich maleństwach, ceny wcale nie są zagraniczne. Kto dziś jeszcze oferuje rękodzieło. Tak trzymaj. 8 godzin temu, Korposzczur napisał: zupełnie innym pomysłem, aby zarobić na rower @Kruk słusznie napisał, że niczego odkrywczego nie zrobiłem. Najśmieszniejsze, a może najsmutniejsze jest to, że niczego ultramądrego "Kowalski" robić nie musi, żeby przestać narzekać, że go nie stać na cokolwiek. W ostatniej części będzie zabawa! I żadna tam giełda, ani hazard 2
de Villars Opublikowano 3 Stycznia 2019 Opublikowano 3 Stycznia 2019 48 minut temu, SzajBajk napisał: Kowalski" robić nie musi, żeby przestać narzekać, że go nie stać na cokolwiek. Tak naprawdę to jest kwestia ustalonych priorytetów. Każdy wybiera na co wydać pieniądze, a poza może 1% ogółu, to nikogo nie stać na wszystko. Więc dokonujemy wyborów. Jeden wybierze wycieczki, drugi chlanie, a trzeci rower. Całe życie to sztuka wyborów. 2
Kruk Opublikowano 3 Stycznia 2019 Opublikowano 3 Stycznia 2019 Po pierwsze dzięki za miłe słowa odnośnie figurek moich hehehe Jako ciekawostka maluje też obrazu, szkice itp. ogólnie walnięty pseudo-artysta ze mnie Po Drugie, czekam co Szaju nam zaprezentujesz, bo jeśli to będzie coś rewolucyjnego to myślę że nawet osoba mające zaskurniaki jakieś w to wejdzie by sobie tą kwotkę pomnożyć. Kolega De Villars ma bardzo słuszne spostrzeżenie, jak to się mówi, nie można mieć ciastka i zjeść ciastko, ( oczywiście są od tego wyjątki,np.zamożni ludzie) jest to niestety wkalkulowane w nasze życie nie mniej nawet często jest tak że człowiek bardzo czegoś pragnie a los i tak mu na przekór robi.
Bandzior85 Opublikowano 3 Stycznia 2019 Opublikowano 3 Stycznia 2019 Szczerze to wątpię by z domowych gratów dało się uzbierać na nowy rower, co najwyżej na upgrade obecnego. Oczywiście zależy jakie kto ma graty na sprzedaż. Podejrzewam, że spora cześć z ludzi zainteresowanych tym tematem nie ma na sprzedaż pięciu wkładów supportu czy tarczy hamulcowej za kupę siana. Niemniej jednak pomysł na pozbycie się jakichkolwiek gratów i zdobyciu dzięki temu paru dodatkowych stówek (bo na tyle się nastawiam) jest niezły.
SzpiceR Opublikowano 3 Stycznia 2019 Opublikowano 3 Stycznia 2019 (edytowane) Tak jak Villars już napisał, priorytety, tylko i wyłącznie. Kiedyś zrobiłem miesięczny test ze zbieraniem paragonów itd. Chciałem policzyć ile wydawałem na rzeczy, których w sumie nie potrzebuję/przyjemności w postaci whiskey/browarów po kilkanaście złotych, gotowe żarcie, fastfood'y w pracy (pracuję w terenie i nie zawsze chce mi się zrobić coś do jedzenia na cały dzień). Wynik mnie niemiło zaskoczył. Powiedzmy, że za zaoszczędzone pieniądze mógłbym kupować sobie co roku nową szosę na 105 niezłej marki. BTW kiedyś trafiłem na film Leszka, za którego "gadaniem" nie przepadam ale w tym materiale kilka prawdziwych zdań padło. https://www.youtube.com/watch?v=rQybk-HkA8w&t=384s Edytowane 3 Stycznia 2019 przez SzpiceR 2
toto303 Opublikowano 4 Stycznia 2019 Opublikowano 4 Stycznia 2019 Również śledzę temat i na pewno Szaj zachęcił wiele osób żeby ruszyli te graty co zalegają w piwnicy i to sprzedali, bo z reguły tak jest, że coś się wymienia, tą starą rzecz się odkłada na półkę z myślą, że kiedyś to sprzedam . A jeżeli chodzi o sposoby uzyskiwania pieniędzy na nowy szpej to polecam wpisać w googlach hasło "promocje bankowe" i poczytać kilka blogów o tej tematyce. Pół roku temu zacząłem się w to bawić i przyznam, że jakaś sumka już się uzbierała. Jak ktoś chce coś więcej się dowiedzieć to można walić na PW.
Piwko Opublikowano 4 Stycznia 2019 Opublikowano 4 Stycznia 2019 Witam was jestem w szoku że tyle niepotrzebnych rzeczy miałem i już się powoli sprzedają Zarobione już jest 310zl jeszcze trochę i czekam na ten magiczny sposób pomnażania pieniędzy Mam nadzie ze to nie będą zakłady bukmacherskie już dość na tym straciłem Dzięki szajbajku za motywację do pracy
qbasss Opublikowano 4 Stycznia 2019 Opublikowano 4 Stycznia 2019 My z synem zbieramy złom elektroniczny i po demontarzu oraz segregacji sprzedajemy. Jak narazie uzbierało się trochę ale mamy jeszcze ze 3 kartony. Tak przy okazji Czy korba Shimano deore FC-M622 ale z totalnie zjechanymi tarczami to znajdzie jakiegoś amatora jeszcze (choćby sama korba bez talerzy)? Bo planuję w tym roku wymianę na FC-T6020 i się zastanawiam czy warto komuś złom oferować.
Gość Opublikowano 4 Stycznia 2019 Opublikowano 4 Stycznia 2019 Godzinę temu, qbasss napisał: My z synem zbieramy złom elektroniczny i po demontarzu oraz segregacji sprzedajemy. Jak narazie uzbierało się trochę ale mamy jeszcze ze 3 kartony. Tak przy okazji Czy korba Shimano deore FC-M622 ale z totalnie zjechanymi tarczami to znajdzie jakiegoś amatora jeszcze (choćby sama korba bez talerzy)? Bo planuję w tym roku wymianę na FC-T6020 i się zastanawiam czy warto komuś złom oferować. Zdemontuj blaty i wystaw samą korbę. Do przerobienia na jednoblat do jakiejś zabawki jak znalazł
svecica Opublikowano 6 Stycznia 2019 Opublikowano 6 Stycznia 2019 To ja sobie robię wyprzedaże po dyszce do dwóch - niestety więcej te graty u mnie warte nie są. Sukcesów brak, szczególnie spektakularnych. I w sumie mógłbym wszystko wyrzucić, bo się nie wzbogacę, ale przecież i nie zbiednieję. Nowy rower by się przydał. Nie do końca wierzę, że tą drogą się uda, ale ciekawość mnie zżera i nie darowałbym sobie, gdybym nie spróbował. Co mam do stracenia? 4 czy 5 godzin, które na razie poświęciłem. Zobaczymy, jak się to skończy. A może trochę chcę to zrobić ze względu na to, że też nie lubię ludzi, którzy narzekają, że "eee, tu się nic nie da zrobić". Nawet jak się nie da wygrać, to zawsze można przynajmniej nie przegrać z kretesem 1 1
Marek Karnecki Opublikowano 8 Stycznia 2019 Opublikowano 8 Stycznia 2019 W dniu 6.01.2019 o 19:00, svecica napisał: To ja sobie robię wyprzedaże po dyszce do dwóch - niestety więcej te graty u mnie warte nie są. Sukcesów brak, szczególnie spektakularnych. I w sumie mógłbym wszystko wyrzucić, bo się nie wzbogacę, ale przecież i nie zbiednieję. Nowy rower by się przydał. Nie do końca wierzę, że tą drogą się uda, ale ciekawość mnie zżera i nie darowałbym sobie, gdybym nie spróbował. Co mam do stracenia? 4 czy 5 godzin, które na razie poświęciłem. Zobaczymy, jak się to skończy. A może trochę chcę to zrobić ze względu na to, że też nie lubię ludzi, którzy narzekają, że "eee, tu się nic nie da zrobić". Nawet jak się nie da wygrać, to zawsze można przynajmniej nie przegrać z kretesem a daj linka do aukcji swoich - nawet na priv może właśnie szukam tego co masz a o tym nie wiem !
Gość Opublikowano 8 Stycznia 2019 Opublikowano 8 Stycznia 2019 44 minuty temu, Marek Karnecki napisał: a daj linka do aukcji swoich - nawet na priv może właśnie szukam tego co masz a o tym nie wiem ! https://allegro.pl/uzytkownik/SzajBajk?order=m
svecica Opublikowano 8 Stycznia 2019 Opublikowano 8 Stycznia 2019 (edytowane) 2 godziny temu, Marek Karnecki napisał: a daj linka do aukcji swoich - nawet na priv może właśnie szukam tego co masz a o tym nie wiem ! Wątpię, bo z rzeczy rowerowych NA SZCZĘŚCIE coś się ruszyło: poszło siodło, dętki, dwie kierownice (jeszcze jedna została, ale muszę się po nią wybrać do piwnicy), dwa komplety platform Dartmoora. I zostały głównie mniej interesujące rzeczy i mniej rowerowe. Tańsze na OLX https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/3FQ61/ i trochę lepiej rokujące na Alledrogo https://allegro.pl/uzytkownik/Klient375?order=m. Staram się na to wygospodarować po godzince dziennie, ale nie zawsze wychodzi, trochę przerzucam tych ogłoszeń z OLX-a na FB, trochę na Allegro, a jeszcze trzeba się wybrać do piwnicy. Jest też jeden rower do rozebrania, ale to bym musiał jakiś dzionek wygospodarować. Stamtąd zresztą będzie głównie rama (a fajna, bo jakiś trekingowy KTM sprzed lat), bo napęd jest tak zjechany, że szkoda gadać. Ale będzie Tak czy inaczej: dwie stówki leżą. To już więcej niż zero. Edytowane 8 Stycznia 2019 przez svecica
Gość Opublikowano 9 Stycznia 2019 Opublikowano 9 Stycznia 2019 (edytowane) Mam na wiosnę kupować któregoś wypasionego Garmina z kompletem czujników. Plan na finansowanie przedsięwzięcia zakładał, ze uzbieram na niego odkładając przychody z nadgodzin. A tu wygląda na to, że ponad połowę sumy zdobędę uplynniając rzeczy, z których od ponad dekady nie korzystam i nie mam pojęcia po co jeszcze je trzymałem. Nie do wiary to jest. Edytowane 9 Stycznia 2019 przez Gość
Nath_147 Opublikowano 9 Stycznia 2019 Opublikowano 9 Stycznia 2019 Nie dowiary to jest że dzięki temu wątkowi to odkryłeś. Też jestem ciekaw co szaj wymyśli, bo wg mnie trochę to też nie realne by te 500zl magicznie potroić, bo jakby się tak w prosty sposob dało to byśmy mieli tu samych milionerów.
svecica Opublikowano 10 Stycznia 2019 Opublikowano 10 Stycznia 2019 23 godziny temu, Nath_147 napisał: 500zl magicznie potroić Tak sobie myślę, że Szaj wymyślił, żeby teraz kupić za to jakieś graty rowerowe, na przykład pedały, które będziemy mieli wyczyścić, nasmarować i sprzedać. Może tak być, jeśli wziąć pod uwagę, że masa ludzi sprzedaje "zapuszczone" jako "niesprawne" :) O! Wiem! Szaj wyjdzie i powie: "a tera ludzie kupujta bitkojna, bo to 300% w godzinę" 🤣 Spodziewam się, że to nie będzie "magiczne" powiększanie majątku, tylko raczej praca (a fuj!) I to nie będzie taki znów "prosty" sposób.
Nath_147 Opublikowano 10 Stycznia 2019 Opublikowano 10 Stycznia 2019 jest to pewnie sposób... sam w podobny sponsorowałem sobie różne rzeczy, ale jest to też ryzykowny sposób na którym można nic nie zyskać a w najgorszym przypadku stracić,...
svecica Opublikowano 11 Stycznia 2019 Opublikowano 11 Stycznia 2019 17 godzin temu, Nath_147 napisał: jest to pewnie sposób... sam w podobny sponsorowałem sobie różne rzeczy, ale jest to też ryzykowny sposób na którym można nic nie zyskać a w najgorszym przypadku stracić,... To na pewno. Ale to tylko mój strzał. Zobaczymy…
BM1123 Opublikowano 12 Stycznia 2019 Opublikowano 12 Stycznia 2019 Kilka doświadczeń z moich aukcji Allegro jak kogoś to zainteresuje 1. Najwięcej ludzi na Allegro jest niedziela wieczór, poniedziałek , wtorek. Pory wieczorowe. Wtedy najlepiej kończyć aukcje. 2. Nie warto wystawiać na licytacje rzeczy dość unikalnych, mało popularnych marek. Ostatnio popłynąłem tak na karbonowej kierownicy do szosy z niemieckiej manufaktury, którą sprzedałem za 67zł 3. Nie warto kończyć aukcji w terminach wszelakich świąt itp. 4. Bardzo dobre fotki to większe zainteresowanie. 5. Rzetelny opis - to brak nieprzyjemnych komentarzy i budowanie zaufania na przyszłość. 6. Jak masz czas to poczekaj do wiosny Wystawiam też na OLX i tutaj przeważnie wszyscy się targują i trzeba zejść z ceny o te 10% (tyle co prowizja Allegro). Mimo wszystko Allegro jest znacznie większym rynkiem. Za to łatwiej trafić miejscowego
marcusling Opublikowano 12 Stycznia 2019 Opublikowano 12 Stycznia 2019 W dniu 31.12.2018 o 17:33, Ares napisał: .. Na koniec co z utrzymaniem bo im droższy tym więcej kosztuje i to nie mało. Co wtedy? Proste. Jak mamy kłopoty z utrzymaniem nowego roweru to sprzedajemy go na części i zbieramy na nowy. A tak poważnie. Aby uzbierać te 5 tys na przyzwoity rower ale nie żadną rewelacje sprzętową to dajmy na to trzeba by było wydać z 50 tys w ciągu ostatnich dziesięciu lat na różne rzeczy, które obecnie usiłujemy sprzedać - powiedzmy za 1/10 ich pierwotnej ceny. Dla osoby nie pracującej przed dwudziestym rokiem życia - to oczywiście jest niemożliwe. Dla pracującej starszej- teoretycznie możliwe - z założeniem, że uzyskamy te 10% pierwotnej ceny po wielu latach, dla elektroniki ciężko, dla agd ciężko, ze starych części rowerowych - może i tak ale muszą to być komponenty bardzo dobrej jakości kupione wiele lat temu - a przecież groszem nie śmierdzimy bo zbieramy na nowy rower to skąd u nas karbonowa sztyca 8 letnia w dobrym stanie? Bo tu mowa nie o krugerrandach, które mogą mieć kilkanaście lat i sprzedamy je na całym świecie lub nawet na marsie za dobre pieniądze tylko o sprzedaży starych gratów, których już nie potrzebujemy. Zawsze warto je sprzedawać choćby za przysłowiową złotówkę a nie wyrzucać bezmyślnie ale czy dzięki temu można uzbierać na coś porządnego i nowego - w tym przypadku rower? Uważam, że nie a każdym razie nie w czasie akceptowalnym - rok, dwa. Po prostu trzeba pracować i te kilkaset złotych odkładać miesięcznie. Po roku może to już być 3 lub 6 tys i na nowy rower starczy.
Andrew1985 Opublikowano 12 Stycznia 2019 Opublikowano 12 Stycznia 2019 Tez stoje przed dylematem czy sprzedać i kupić nowy czy kupić części i przerobic stary. Pieniądze na drzewach nie rosną i tak jak wyżej koledzy napisali - wyznaczasz sobie cel , odkładasz kasę , sprzedajesz zalegające w domu , piwnicy stare graty albo rzeczy nie używane i kupujesz rower albo nowe części. W dodatku jakieś urodziny , święta itd mówił ze zamias skarpetek czekolady i podobnych specyfików wolisz kasę bo masz szczytny cel odkładania u mnie się sprawdza i trochę grosza już odłożyłem
Korposzczur Opublikowano 13 Stycznia 2019 Opublikowano 13 Stycznia 2019 (edytowane) Jest jeszcze Facebook Marketplace i nawet żyje, ale to portal typu OLX, czyli ustalasz cenę z góry i nie ma licytacji. Mam trochę rzeczy, które kupiłem i mi się nie przydały. Na nowy rower jednak nie starczy nawet gdybym do tego spieniężył dotychczasowe rowery. Sprzedaż gratów pomoże w osiągnięciu celu, ale tylko do pewnego pułapu cenowego. Postanowiłem sfinansować zakup z dodatkowych przychodów. Przemawia za tym czysta ekonomia. Czy rower można potraktować jako inwestycję? Cytat inwestycja (słownik PWN) 1. «przeznaczenie środków finansowych na powiększenie lub odtworzenie zasobów majątkowych» 2. «część dóbr wytworzonych, która nie jest przeznaczona do bezpośredniej konsumpcji» 3. «przedmiot będący efektem inwestowania» 4. «przeznaczenie środków finansowych i czasu na (czyjeś) kształcenie z myślą o korzyściach w przyszłości» Inwestycja – w ujęciu ekonomicznym nakład gospodarczy poniesiony na utrzymanie, tworzenie lub zwiększanie kapitału (np. maszyn i urządzeń, budynków czy zapasów). Zgodnie z inną definicją inwestycja to wyrzeczenie się obecnych, pewnych korzyści na rzecz niepewnych korzyści w przyszłości. Przeciwieństwem inwestycji jest konsumpcja. Dla większości z nas rower to konsumpcja. Nie zarabiamy na tym, płacimy wpisowe, kupujemy nowe części i mamy z tego jedynie dobrą zabawę. Nie zarabiam mało i mógłbym zakupić naprawdę wypasioną maszynę, ale to by było nieekonomiczne. Na taki krok mogą sobie pozwolić osoby ze stabilną sytuacją życiową i nadmiarem gotówki, ewentualnie zarabiający na kolarstwie. Czy jest coś ważniejszego od roweru? Chociażby własne mieszkanie lub dom. Nadmiar gotówki można lepiej zainwestować - np. w szkolenia, certyfikaty, samorozwój, co w przyszłości zaowocuje lepszą pracą i wyższymi zarobkami. Trochę zyskam na lokatach. W planach wejście na giełdę, ale niewielkimi kwotami (po to, żeby się nauczyć). Będę też szukał innych możliwości pozyskania dodatkowych środków. Jeśli się nie uda, to dołożę z budżetu głównego. Edytowane 13 Stycznia 2019 przez Korposzczur 1
edmundo Opublikowano 13 Stycznia 2019 Opublikowano 13 Stycznia 2019 W dniu 12.01.2019 o 15:13, marcusling napisał: Proste. Jak mamy kłopoty z utrzymaniem nowego roweru to sprzedajemy go na części i zbieramy na nowy. A tak poważnie. Aby uzbierać te 5 tys na przyzwoity rower ale nie żadną rewelacje sprzętową to dajmy na to trzeba by było wydać z 50 tys w ciągu ostatnich dziesięciu lat na różne rzeczy, które obecnie usiłujemy sprzedać - powiedzmy za 1/10 ich pierwotnej ceny. Dla osoby nie pracującej przed dwudziestym rokiem życia - to oczywiście jest niemożliwe. Dla pracującej starszej- teoretycznie możliwe - z założeniem, że uzyskamy te 10% pierwotnej ceny po wielu latach, dla elektroniki ciężko, dla agd ciężko, ze starych części rowerowych - może i tak ale muszą to być komponenty bardzo dobrej jakości kupione wiele lat temu - a przecież groszem nie śmierdzimy bo zbieramy na nowy rower to skąd u nas karbonowa sztyca 8 letnia w dobrym stanie? Bo tu mowa nie o krugerrandach, które mogą mieć kilkanaście lat i sprzedamy je na całym świecie lub nawet na marsie za dobre pieniądze tylko o sprzedaży starych gratów, których już nie potrzebujemy. Zawsze warto je sprzedawać choćby za przysłowiową złotówkę a nie wyrzucać bezmyślnie ale czy dzięki temu można uzbierać na coś porządnego i nowego - w tym przypadku rower? Uważam, że nie a każdym razie nie w czasie akceptowalnym - rok, dwa. Po prostu trzeba pracować i te kilkaset złotych odkładać miesięcznie. Po roku może to już być 3 lub 6 tys i na nowy rower starczy. Mam dokładnie takie samo zdanie. Sorry, ale uważam, że ta seria strasznie trąci populizmem. Każdy kto spróbował sprzedać cokolwiek używanego wie, że polega to raczej na minimalizowaniu strat. I o ile ktoś kto ma powiedzmy 40 lat to był w stanie w życiu nazbierać trochę rzeczy, które jest w stanie sprzedać za ułamek wartości to nastolatek ma na to niewielkie szanse. A nawet jeśli ma jakiś stary sprzęt rowerowy to jest to zwykle przerzutka grupy Tourney za którą nikt nie zapłaci ani złotówki. Drugą kwestię podnosił sam Szajbajk. Sorry, ale muszę o to zapytać. Czy nie jest czasami tak, że sprzedawany sprzęt został dostarczony do testów za darmo przez producentów (np. Smart Halo)? Z tego co wiem to sporo bloggerów tak robi i jak dla mnie to dosyć normalna sprawa. Ile w końcu można chomikować sprzętu w domu? Ale trudno jest robić z tego sposób na biznes dla kogoś kto musiał ten sprzęt kupić a na końcu sprzedać za 70% wartości. Również uważam, że najlepszy sposób na biznes to po prostu uczciwe zabranie się do roboty. Żyjemy w czasach gdzie kilka miesięcy pracy daje szansę na zarobienie na rower przewyższający to co większość ludzi jest w stanie kupić. To tylko kwestia priorytetów. Jeśli ktoś nie jest w stanie odłożyć całości z pensji to zawsze są systemy ratalne, które pozwalają rozłożyć zakup sprzętu w czasie. Najważniejsze to chcieć i zacząć coś robić w tym kierunku zamiast szukać cudownych porad z Internetu. 6
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się