GBike Opublikowano 27 Maja 2017 Opublikowano 27 Maja 2017 8 godzin temu, Beata K napisał: Sporą ulgę przyniosła przesiadka na lżejszy rower. Dążę też do redukcji wagi, odciążę tym trochę kolana. Czyżby zakup szosówki ?
Gość Opublikowano 27 Maja 2017 Opublikowano 27 Maja 2017 1 godzinę temu, GBike napisał: Czyżby zakup szosówki ? Właśnie ubolewam nad tym, że mąż zakupił sobie ostatnio szosę Krossa, a ja dalej będę się męczyć na moim Krossie Lea. Piszę o lżejszym rowerze, ale ten jest tylko na czas urlopu. Niemniej jest to jakaś odmiana i ulga dla kolan.
GBike Opublikowano 27 Maja 2017 Opublikowano 27 Maja 2017 4 godziny temu, Beata K napisał: Właśnie ubolewam nad tym, że mąż zakupił sobie ostatnio szosę Krossa, a ja dalej będę się męczyć na moim Krossie Lea. Piszę o lżejszym rowerze, ale ten jest tylko na czas urlopu. Niemniej jest to jakaś odmiana i ulga dla kolan. No to przymierz się do szosy męża i jak się spodoba to - czas na zmianę roweru
Gość Opublikowano 27 Maja 2017 Opublikowano 27 Maja 2017 Nawet jeśli fundusze pozwolą, to nie wiem czy nie za wcześnie na SPD. Się zobaczy
GBike Opublikowano 27 Maja 2017 Opublikowano 27 Maja 2017 1 godzinę temu, Beata K napisał: Nawet jeśli fundusze pozwolą, to nie wiem czy nie za wcześnie na SPD. Się zobaczy Czemu uważasz że za wcześnie? Ja rozumiem że jesteś młoda, ale bez przesady. Jeżeli boisz się o swoje kolano to raczej niepotrzebnie. Jeśli dobrze wyregulujesz bloki to nic się z kolanami nie dzieje. Zauważ że zawodowi kolarze jeżdżą w SPD-SL nawet po poważnych operacjach na kolanach. Jak już się zdecydujesz na kupno pedałów zatrzaskowych to nie daj sobie wmówić że jak zaczynasz to muszą być SPD. Kupuj SPD-SL Różnica w komforcie kosmiczna.
Gość Opublikowano 27 Maja 2017 Opublikowano 27 Maja 2017 Moje obawy nie mają nic wspólnego z kolanem, a raczej spowodowane są niewiedzą i brakiem pewności siebie. Dlatego sceptycznie podchodzę do takich rozwiązań. Zwłaszcza po ostatniej glebie, gdzie nadal mam problem z czuciem w trzech palcach. Szosa mnie "kręci" ale o zatrzaskowych pedałach już tego nie powiem.
Gość Opublikowano 29 Maja 2017 Opublikowano 29 Maja 2017 Dnia 27.05.2017 o 22:59, Beata K napisał: po ostatniej glebie, gdzie nadal mam problem z czuciem w trzech palcach. Hmm. Nadal nie wróciło Ci to czucie w palcach?
Gość Opublikowano 29 Maja 2017 Opublikowano 29 Maja 2017 1 godzinę temu, Łabędź napisał: Hmm. Nadal nie wróciło Ci to czucie w palcach? Bez zmian. To tak jak byś miał je "drętwe"(nie wiem czy to dobre określenie). Jeżdżę codziennie na rowerze i na 40 km mam już trudność ze zmianą przerzutki, czuję też ból promieniujący od łokcia w kierunki dłoni. Poza tym w ciągu dnia towarzyszy mi to uczucie drętwienia.
Gość Opublikowano 29 Maja 2017 Opublikowano 29 Maja 2017 5 minut temu, Beata K napisał: Bez zmian. Trochę to niepokojące, że nic się nie zmieniło. Trzeba to pokazać jakiemuś specjaliście.
Gość Opublikowano 29 Maja 2017 Opublikowano 29 Maja 2017 Byłam, podobno to efekt stłuczenia mięśni, obrzęku i uścisku na nerw.
Iwona Opublikowano 29 Maja 2017 Opublikowano 29 Maja 2017 19 minut temu, Beata K napisał: Bez zmian. To tak jak byś miał je "drętwe"(nie wiem czy to dobre określenie). Jeżdżę codziennie na rowerze i na 40 km mam już trudność ze zmianą przerzutki, czuję też ból promieniujący od łokcia w kierunki dłoni. Poza tym w ciągu dnia towarzyszy mi to uczucie drętwienia. Miałam podobne objawy po 3 tygodniowym "ujeżdżaniu" nieodpowiedniego roweru na urlopie- jeździłam na za dużym MTB, więc za bardzo byłam wyciągnięta i za mocno opierałam się na dłoniach, co spowodowało za duży ucisk na nerwy dłoni- najbardziej dotyczyło to kciuka i palca wskazującego- drętwienie, brak czucia- problemy z obsługą manetek itp, mąż zapinał biustonosz :), jadłam jedną ręką -było trochę "dyskomfortu " w knajpach jak jadłam tylko widelcem . Dłoń dochodziła do siebie chyba ze cztery miesiące . Nic nie stosowałam, potem jeździłam na swoim rowerze i powoli przeszło- ale to długotrwały proces no i niestety aby nie pogłębiał się trzeba zmniejszyć lub wyeliminować naciski na nerwy w dłoni.
Gość Opublikowano 29 Maja 2017 Opublikowano 29 Maja 2017 Iwonka, tak się składa, że widelec obsługuje prawą dłonią ( nikt tego nie rozumie, taka anomalia) i właśnie ta dłoń szwankuje. Dziś straszą burzami, rower sobie odpuszczę, ręka odpocznie.
GBike Opublikowano 29 Maja 2017 Opublikowano 29 Maja 2017 Swoja drogą dlaczego lekarze mają wywalone na nas zwykłych śmiertelników ?
Gość Opublikowano 30 Maja 2017 Opublikowano 30 Maja 2017 Dnia Monday, May 29, 2017 o 12:47, GBike napisał: Swoja drogą dlaczego lekarze mają wywalone na nas zwykłych śmiertelników ? Badanie było bardzo pobieżnie wykonane. Pan doktor bardziej skoncentrowany był na rozmowie o okolicach z których pochodzę. Myślę, że po powrocie udam się do swojego lekarza.
GBike Opublikowano 30 Maja 2017 Opublikowano 30 Maja 2017 @Beata K życzę zdrowia, podobno nerwy mają zdolność regeneracji.
janekb Opublikowano 22 Czerwca 2017 Opublikowano 22 Czerwca 2017 Dorzucę kilka groszy. Najpierw zdrętwiałe palce. W zeszłym roku pojawiło mi się po dłuższej jeździe (wcześniej w trakcie pojawiało się i trzeba było strzepywać, ale przechodziło) i dwa miesiące trzymało. Akurat odwiedzałem fizjoterapeutę z bólami kolan (o tym później) powiedziałem co się dzieje z dłońmi, okazało się że problem z kręgosłupem, dwie wizyty z odpowiednimi ćwiczeniami plus praca w domu i przeszło, i nie wróciło. Po zmianie roweru na lepiej dopasowany problem się nie pojawia. Raz jedynie coś tam podrętwiało, ale kwestia złej pozycji. Ważne, że wiem co się dzieje i odpowiednie rozciąganie pomaga. A teraz kolana. Po pewnym wyjeździe wspinaczkowo/trekkingowym zaczęło mnie boleć kolano. Głównie przy schodzeniu (największe obciążenia są wtedy na kolana). Po kilku dniach było to nie do zniesienia. Wspinanie, wchodzenie nie bolało schodzeni masakra. Trafiłem do ortopedy, usg nic nie wykazało, na wszelki wypadek rezonans. Pokazał lekkie uszkodzenie łąkotki (niby nic poważnego) i co gorsze chondromalację rzepki. Wizyty u fizjo się zaczęły i jest poprawa. Ogólnie problem wynika z braku stabilności stawu skokowego, co musiałem poprawić. Po drugie napięcie w paśmie biodrowo-piszczelowym. Pomaga rolowanie. Po trzecie rozluźnianie powięzi, dogłębny masaż plus drobne ćwiczenia i bólu w normalnym życiu nie mam. Dodam, że pod koniec zeszłego roku, ból był tak silny, że schodzenie po schodach musiałem wykonywać "zeskakując". O dziwo na rowerze było w miarę dobrze chociaż na ciężkich przełożeniach (szczególnie jazda na singlu) odczuwało się dyskomfort. Radę mam taką - udaj się do specjalisty i nie ma co na to oszczędzać kasy. Trafiłem na fachowca, który po pierwsze nie ściemniał, że będę zdrowy, ale powiedział, że jest szansa na zatrzymanie mocnego pogłębiania się tych problemów, ale dodał, że bez pracy w domu to za 2-3 lata będę mógł sobie patrzeć na rower wiszący na ścianie ;-) 5-6 wizyt i w sumie nie widzieliśmy się od lutego. Kolano szczególnie po ciężkim wysiłku w górach daje o sobie znać, ale jest to ból, który wynika po prostu ze zmęczenia mięśni i ciężkiej pracy niż to co było wcześniej. Wiem co robić jeśli ból się pojawi. Pilnuje ćwiczeń w domu (nie zajmuje mi to więcej niż 10 minut dziennie + rolowanie) i jest dobrze. Więc szukaj specjalistów.
karzaj Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 (edytowane) Pozwolę sobie nieco odnowić temat. Mianowicie interesuje mnie tutaj leczenie kolana komórkami macierzystymi. Widziałam,ze niektóre kliniki maja wlaśnie takie leczenie w swojej ofercie: jak efekty? Czy cala kuracja jest droga? I czy jest tutaj osoba, która zdecydowała się na kurację? https://bonadea-krakow.net.pl/oferta/dermatologia-estetyczna/adivive-komorki-macierzyste/ Edytowane 31 Sierpnia 2018 przez karzaj
filipkaczmarczyk Opublikowano 5 Października 2018 Opublikowano 5 Października 2018 Kuracja komórkam macierzystymi jest skuteczna, ale adzo droga, żeby zobaczyć efekty trzeba kilku zabiegów, a już jeden zabieg moim zdaniem sporo kosztuje. Ja teraz kupiłem sobie suplement wzmacniający stawy, ale Pani w aptece już przygotowała mnie, że potrzebna jest długotrwała kuracja. Jeżeli chodzi o ból to staram się unikać tabletek przeciwbólowych. Zamieniłem je na miejscowe stosowanie preparatu przeciwbólowego. Znalazlem środek o naturalnym składzie z DMSO (teraz to dość popularny składnik w walce z bólem). Jakby ktoś był ciekawy to można o nim poczytać na https://stopbol.pl/.
Adrian Kanecki Opublikowano 13 Października 2018 Opublikowano 13 Października 2018 W dniu 28.08.2018 o 10:51, karzaj napisał: Pozwolę sobie nieco odnowić temat. Mianowicie interesuje mnie tutaj leczenie kolana komórkami macierzystymi. Widziałam,ze niektóre kliniki maja wlaśnie takie leczenie w swojej ofercie: jak efekty? Czy cala kuracja jest droga? I czy jest tutaj osoba, która zdecydowała się na kurację? https://bonadea-krakow.net.pl/oferta/dermatologia-estetyczna/adivive-komorki-macierzyste/ jest to bardzo dobre leczenie drogie zależny od miasta, ale na pewno bolesne czasem do omdlenia
biniu Opublikowano 20 Października 2018 Opublikowano 20 Października 2018 Chciałem tylko dodać, że jazda z wysoką kadencją zwiększa produkcję mazi stawowej. Jednocześnie występują małe obciążenia na staw. Ja zniszczyłem sobie kolana siłownią (przysiady z 180kg na karku) i b.niska kadencją z jaką regularnie jeździłem przez ostatnie 4 lata. Efekt jest taki, że jeśli tylko mocno przycisnąłem na rowerze to po 10 minutach takiej jazdy (duża prędkość i niska kadencja) na drugi dzień był ból kolan. Nie jakiś ostry, ale dokuczliwy. Uwielbiam sporty wytrzymałościowe, więc jak dowiedziałem się w jak wielkim byłem błędzie z kadencją i że mogło to być przyczyną bólu, nabrałem zapału żeby zacząć trenować. Bałem się też że kolana sie nie zregenerowały i jak będę dawał w palnik to znowu będzie ból. Nic bardziej mylnego. Najpierw uczyłem się jazdy z kadencja 90-100 i reakcja kolan była wspaniała. Zero bólu. Czasem pojawiały się też z przepracowania w pracy, bo dużo dźwigania, ale po jeździe z optymalną kadencja, ból znikał. Także kręćcie szybko.
adda Opublikowano 28 Stycznia 2022 Opublikowano 28 Stycznia 2022 Ja po urazie kolana musiałam zrobić rezonans bo długo mnie bolało, dostałam się szybciutko do Radiomedica w Warszawie, maja tam bardzo dobry personel, nowy aparat do badań a wynik miałam szybciutko i to jeszcze bardzo dobrze opisany.
Greg29 Opublikowano 13 Marca 2024 Opublikowano 13 Marca 2024 Najlepszą amortyzację mają buty Hoka np. modele Clifton czy Bondi albo Brooks Ghost, nie są może najtańsze (ale tańsze niż On), ale najtańsze "nie działają", tzn. nie amortyzują a na zdrowiu nie można oszczędzać. Zresztą bieganie po twardym zawsze będzie bardziej obciążało stawy niż w jakimś lesie czy innym terenie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się