GBike Opublikowano 5 Maja 2017 Opublikowano 5 Maja 2017 Dnia 4.05.2017 o 10:15, Beata K napisał: Poddaję się Odkładam na dwa tygodnie rower, orbitrek, gimnastykę. Nie wiem jak to przeżyje. Po tym jak dziś rano stanęłam na nogi popłakałam się. Ból poszedł w kierunku uda i jest odczuwalnie mocniejszy. Cała radość ze mnie uszła Wstawię tobie taki dość ciekawy diagram odnośnie fazy napięcia mięśni podczas pedałowania. Na mój prosty rozumek wynika z objawów bólu uda że jeździsz na twardym obrocie - chyba że znowu się mylę .
Niclaus Opublikowano 5 Maja 2017 Opublikowano 5 Maja 2017 Polecam Ci wizytę u rehabilitanta/fizjoterapeuty. Oszczędzisz sobie czasu, złego samopoczucia związanego z dolegliwościami bólowymi i szybciej wrócisz do treningów. Z całą pewnością mogę Ci tylko powiedzieć, że kolana wychodzące za linię palców przy wykonywaniu przysiadów w żadnym wypadku nie są błędem. Prawidłowy ruch podczas przysiadu wynika z indywidualnej budowy anatomicznej i dla każdego może być inny.
GBike Opublikowano 6 Maja 2017 Opublikowano 6 Maja 2017 5 godzin temu, Beata K napisał: Grzegorzu. Co radzisz w związku z powyższym? Bardziej miękkie przełożenie . Wnioski takie wysnuwam z osobistej przygody z wiatrem. Wstyd się przyznać ale źle oszacowałem dystans jaki będę w stanie przejechać i cała dziwna sytuacja zaczęła się na ostatnich 10 km kiedy to zwyczajnie byłem "wyjechany" i pedałowanie zaczęło się odbywać bardziej siłą woli. Ból pojawił się nagle co prawda nie tak silny jak opisujesz ale jednak. Gdy zmieniłem na koronkę 34z z przodu ból ustępował . Dodam że mieszkam w nizinnych pagórkach . Ty masz prawdziwe góry i napewno jest dużo ciężej.
Gość Opublikowano 6 Maja 2017 Opublikowano 6 Maja 2017 Wydaje mi się, że jeżdżąc już jakiś czas mam pojęcie o przełożeniach. Mogę się jednak mylić. Na samym początku mąż dostawał bólu serca kiedy jadąc za mną słyszał mój zgrzytający łańcuch. Praktycznie byłam zielona. Ale po wielu wykładach na temat kadencji, krzyżowaniu łańcucha i innych technicznych aspektach, wreszcie to ogarnęłam. Fakt, ostatnio u nas hula wietrzysko i czasem się naszarpałam z rowerem niemiłosiernie. Może to sprawca moich problemów z kolanem. Tak czy siak dobór przełożeń przychodzi mi dość naturalnie. A odkąd mam rogi to już w ogóle inny komfort podjazdu. Niclaus, decyzję o dalszych krokach podejmę jak będę miała za sobą wizytę u ortopedy. Teraz czeka mnie trzytygodniowy wyjazd, ale jeszcze przed nim pójdę się rejestrować. Z naciskiem na prześwietlenie kręgosłupa i kolana. Kręgosłup dawno mi dokucza. Czas o sobie pomyśleć
GBike Opublikowano 6 Maja 2017 Opublikowano 6 Maja 2017 10 minut temu, Beata K napisał: Wydaje mi się, że jeżdżąc już jakiś czas mam pojęcie o przełożeniach. Mogę się jednak mylić. Na samym początku mąż dostawał bólu serca kiedy jadąc za mną słyszał mój zgrzytający łańcuch. Praktycznie byłam zielona. Ale po wielu wykładach na temat kadencji, krzyżowaniu łańcucha i innych technicznych aspektach, wreszcie to ogarnęłam. Fakt, ostatnio u nas hula wietrzysko i czasem się naszarpałam z rowerem niemiłosiernie. Może to sprawca moich problemów z kolanem. Tak czy siak dobór przełożeń przychodzi mi dość naturalnie. A odkąd mam rogi to już w ogóle inny komfort podjazdu. No tak wiadomo ze zielona nie jesteś podobne jak ja i miliony nam podobnych. Paradoks polega na tym ze poprzez trenowanie tak jakby skutkiem ubocznym całkowicie poza naszą kontrolą jest wzrost naszej siły . Chcąc nie chcąc ciśniemy coraz mocniej i coraz ambitniej bo nasza moc na to pozwala. A być może więzadła na taka moc jeszcze nie są gotowe.
pawelb86 Opublikowano 7 Maja 2017 Opublikowano 7 Maja 2017 (edytowane) Dnia 4.05.2017 o 10:15, Beata K napisał: Poddaję się Odkładam na dwa tygodnie rower, orbitrek, gimnastykę. Nie wiem jak to przeżyje. Po tym jak dziś rano stanęłam na nogi popłakałam się. Ból poszedł w kierunku uda i jest odczuwalnie mocniejszy. Cała radość ze mnie uszła Cześć. Moim zdaniem przyczyny Twojego problemu mogą być 2. Jedna z nich to taka, że robisz coś zle (coś co negatywnie wpływa na twoje kolano). Druga przyczyna może polegać na tym, że Twoje treningi cały czas obciążają kolano. Rower, orbitrek, ćwiczenia gimnastyczne. Organizm potrzebuje czasu na regenerację. Teraz, gdy problem się pojawił, powinnaś wg mnie więcej czasu poświęcić na odpoczynek kolana. Nie znaczy to, że masz kompletnie rezygnować z odchudzania. Po prostu gdy pojawia się problem, jest przyczyna tego problemu. Skoro nie miałaś urazu, musi być to sprawa typowo przeciążeniowa. Może to również oznaczać początek większych problemów ale to na razie są symptomy, które cię ostrzegają, że coś należy zmienić. Na Twoim miejscu poszedłbym do dobrego fizjoterapeuty, który często ma większy kontakt z pacjentami niż przeciętny lekarz ortopeda. Warto opowiedzieć coś o sobie i może coś da się ustalić. Ponadto polecam ćwiczenia z piłką lekarską na siedząco. Może nie poprawisz wydolności, ale pakiet ćwiczeń z piłką pomoże ci zrzucić kilogramy i osiągnąć zamierzony cel. Aha, jeszcze jedno. Skoro ból się przemieścił, może mieć to związek z błędną postawą kręgosłupa. Ja mam dyskopatię lędzwiową i często zdarza mi się, że w jednej chwili boli mnie jedno kolano a pózniej udo drugiej nogi. Związane jest to z przemieszczaniem się dysku między kręgami i ucisk na rdzeń kręgowy. Wtedy pojawia się ból, który jest sporym dyskomfortem. Mam nadzieję, że coś dobrego dodałem i może Ci choć trochę pomogłem.POZDRAWIAM Edytowane 7 Maja 2017 przez pawelb86 Rozbudowa wypowiedzi
Gość Opublikowano 8 Maja 2017 Opublikowano 8 Maja 2017 (edytowane) Pawelb86, na chwilę obecną dokucza mi zarówno kolano jak i kręgosłup. Te pierwsze szwankuje zapewne z mojej winy, ale jest już ciut lepiej (stosuję też kolagen). Za dużo na siebie wzięłam obowiązków, do tego nie odpuściłam aktywności fizycznej kiedy dawało o sobie znać. Gorzej przedstawia się sprawa z kręgosłupem. Nie będę sobie sama stawiała diagnozy, zaczekam na prześwietlenie. Powiem szczerze, że wyniku tego badania najbardziej się obawiam. Nie będę publicznie pisać o przyczynach problemów z kręgosłupem, ale nie były one zależne ode mnie. Pocieszającym faktem jest to, że po 2 godzinach jazdy odczuwam pewną ulgę. Można więc sobie wyobrazić skąd moja nieskrywana miłość do roweru Edytowane 8 Maja 2017 przez Beata K
GBike Opublikowano 10 Maja 2017 Opublikowano 10 Maja 2017 Dnia 8.05.2017 o 18:44, Beata K napisał: Pawelb86, na chwilę obecną dokucza mi zarówno kolano jak i kręgosłup. Te pierwsze szwankuje zapewne z mojej winy, ale jest już ciut lepiej (stosuję też kolagen). Za dużo na siebie wzięłam obowiązków, do tego nie odpuściłam aktywności fizycznej kiedy dawało o sobie znać. Gorzej przedstawia się sprawa z kręgosłupem. Nie będę sobie sama stawiała diagnozy, zaczekam na prześwietlenie. Powiem szczerze, że wyniku tego badania najbardziej się obawiam. Nie będę publicznie pisać o przyczynach problemów z kręgosłupem, ale nie były one zależne ode mnie. Pocieszającym faktem jest to, że po 2 godzinach jazdy odczuwam pewną ulgę. Można więc sobie wyobrazić skąd moja nieskrywana miłość do roweru Mój osobisty starszy brat nie mający w dorosłym życiu nic wspólnego ze sportem dwa lata temu miał operowany kręgosłup z powodu przepukliny lędźwiowej i jako element rehabilitacji lekarz zalecił mu jazdę na rowerze.
sajmon Opublikowano 11 Maja 2017 Opublikowano 11 Maja 2017 Ból kolan z 85% spowodowany jest zbyt duzymi obciążeniami.. w 90%wiąze się to z brakiem mazi i wycieramiem sie kosci o kośc sam mam ten problem ponieważ 15lat trenowałem koszykówkę i maz sie wytarła.. pozniej kilka skrecen kolana.. i mazi nie ma możesz to nadrobić swobodnie suplementacją kupujac kolagen (ja uzywam kolagenu w tabletkach kuracje3miesieczne z przerwą 1miesieczną) pomaga kolagen firmy dr max czy jakoś tak stosuje. Warto prz duzej intensywnosci i wysiłu stosowac regilarnie i systematycznie.. Z własnego doswiadczenia wiem ze kuracje 3-4 na rok po 2miesiace w bardzo skuteczny sposob niwelują dlegliwsci spowodowane brakiem mazi w stawach
de Villars Opublikowano 11 Maja 2017 Opublikowano 11 Maja 2017 A drogie są takie kuracje? I gdzie można się w takie rzeczy zaopatrzyć, żeby były pewne (internet, allegro itp. raczej wykluczam, bo wydaje mi się, że może mi ktoś wcisnąć jakąś podróbę, która będzie co najwyżej placebo albo wręcz zaszkodzi).
GBike Opublikowano 11 Maja 2017 Opublikowano 11 Maja 2017 14 godzin temu, de Villars napisał: A drogie są takie kuracje? I gdzie można się w takie rzeczy zaopatrzyć, żeby były pewne (internet, allegro itp. raczej wykluczam, bo wydaje mi się, że może mi ktoś wcisnąć jakąś podróbę, która będzie co najwyżej placebo albo wręcz zaszkodzi). Proponuje odwiedzić forum dla kulturystów, z racji że jedzą i testują wszystko i od wszystkich tam najszybciej dowiesz się skąd ten specyfik kupić.
Franz Mauer Opublikowano 12 Maja 2017 Opublikowano 12 Maja 2017 Dnia 4.5.2017 o 10:15, Beata K napisał: Poddaję się Odkładam na dwa tygodnie rower, orbitrek, gimnastykę. Nie wiem jak to przeżyje. Po tym jak dziś rano stanęłam na nogi popłakałam się. Ból poszedł w kierunku uda i jest odczuwalnie mocniejszy. Cała radość ze mnie uszła Beata w wyniku przeciążenia możesz mieć stan zapalny, który wcale nie musi objawiać się opuchlizną lub jest ona na tyle mała, że cieżko ja zauważyć. Spróbuj farmakologicznie to zaleczyć. Tutaj proponuje, abyś poprosiła lekarza o receptę na tabletki Trosicam 15mg. Są to tabletki stosowane przy krótkotrwałym leczeniu objawowym zaostrzeń choroby zwyrodnieniowej stawów, a także przy długotrwałym leczeniu objawowym reumatoidalnego zapalenia stawów lub zesztywniającego zapalenia stawów kręgosłupa. Myślę, ze już po pierwszej tabletce poczujesz ulgę. Jako, że ćwicze bardzo intensywnie (praktycznie codziennie obciążam kręgosłu i nogi) to też miewam bóle w czołowej części stawu kolanowego. Jestem niemalże pewny, że oprócz zwykłego przemęczenia materiału, powodem tego bólu jest jeżdzenie na rowerze treningowym na zbyt dużej kadencji przy za małym oporze, dużo na stojąco. Podczas takiego pedałowania większość pracy wykonywana jest przez stawy, a nie mięśnie. Wcześniej bóle były jeszcze mocniejsze, ale zostały ograniczone wskutek prawidłowego ustawienia bloków w butach, które być może podczas jazdy przesunęły mi się. Nie wiem tylko czy jeździsz w butach z blokami? Dnia 6.5.2017 o 08:00, Beata K napisał: Wydaje mi się, że jeżdżąc już jakiś czas mam pojęcie o przełożeniach. Mogę się jednak mylić. Na samym początku mąż dostawał bólu serca kiedy jadąc za mną słyszał mój zgrzytający łańcuch. Praktycznie byłam zielona. Ale po wielu wykładach na temat kadencji, krzyżowaniu łańcucha i innych technicznych aspektach, wreszcie to ogarnęłam. Fakt, ostatnio u nas hula wietrzysko i czasem się naszarpałam z rowerem niemiłosiernie. Może to sprawca moich problemów z kolanem. Tak czy siak dobór przełożeń przychodzi mi dość naturalnie. A odkąd mam rogi to już w ogóle inny komfort podjazdu. Niclaus, decyzję o dalszych krokach podejmę jak będę miała za sobą wizytę u ortopedy. Teraz czeka mnie trzytygodniowy wyjazd, ale jeszcze przed nim pójdę się rejestrować. Z naciskiem na prześwietlenie kręgosłupa i kolana. Kręgosłup dawno mi dokucza. Czas o sobie pomyśleć Czy jeździsz w SPD? Zwróc uwagę na dwa elementy podczas jazdy: - kadencję (nie może być zbyt wysoka i powinnaś tak zmieniać przełożenie, aby cały czas czuć, ze to mieśnie wykonują pracę; jeśłi kadencja jest za wysoka i "mielisz" nogami to w zasadzie ograncza się wykorzystanie do pracy mięśni, a mocniej zaprzega stawy) - czy kolana nie uciekają Ci na zewnątrz podczas pedałowania (jeśli tak to może okazać się, ze wcale nie masz prawidłowo ustawionej pozycji lub może to wynikać z przyzwyczajenia, wtedy należy kolana starać się dociągać do osi roweru)
GBike Opublikowano 12 Maja 2017 Opublikowano 12 Maja 2017 5 godzin temu, Franz Mauer napisał: Jako, że ćwicze bardzo intensywnie (praktycznie codziennie obciążam kręgosłu i nogi) to też miewam bóle w czołowej części stawu kolanowego. Jestem niemalże pewny, że oprócz zwykłego przemęczenia materiału, powodem tego bólu jest jeżdzenie na rowerze treningowym na zbyt dużej kadencji przy za małym oporze, dużo na stojąco. Mógłbyś sprecyzować pojęcie roweru "treningowego" ? 5 godzin temu, Franz Mauer napisał: - kadencję (nie może być zbyt wysoka i powinnaś tak zmieniać przełożenie, aby cały czas czuć, ze to mieśnie wykonują pracę; jeśłi kadencja jest za wysoka i "mielisz" nogami to w zasadzie ograncza się wykorzystanie do pracy mięśni, a mocniej zaprzega stawy) Z wysoką kadencja jedziemy po to, aby nasze mięśnie nie potrzebowały działać z dużą siłą na korby roweru za pośrednictwem stawów. Czyli im jest używana mniejsza siła (większa kadencja) tym na staw działają mniejsze siły. Gdy jedziemy na twardym obrocie (mniejsza kadencja) na staw działa siła dużo większa.
Franz Mauer Opublikowano 12 Maja 2017 Opublikowano 12 Maja 2017 (edytowane) @GBike Spinner NXT w sali oraz mój rower treningowy. Celowo napisałem o kadencji "za wysokiej". Jeśli mięśnie właściwie pracują to odciążają stawy. Nie jestem fizjoterapeutą, więc i mój język jest prosty i wywodzący się z praktyki. Jeśli nie wyrażam sie dla Ciebie precyzyjnie to przepraszam. Może aby zrozumieć co miałem na myśli w kwestii kadencji, wsiadź na rower i pojeździj z bardzo wysoką kadencją (zdecydowanie niadekwatną do ukształtowania terenu, czy też potrzeb) i być może poczujesz, że w zasadzie mięśnie niewiele pracują, a noga chodzi. Wtedy zdecydowanie mocniej obciążony jest staw,bo praca jest wykonywana (droga dedukcji). Nawiązując do tego co napisałeś - ma być miękko, ale z wyczuciem, aby nie "zamiatać nogami". To rozumiem, przez pojęcie prawidłowego doboru przełozeń. Edytowane 12 Maja 2017 przez Franz Mauer
Gość Opublikowano 12 Maja 2017 Opublikowano 12 Maja 2017 Franz Mauer. Nie używam SPD. Najpewniej kolano wysiadło z powodu obciążenia. Przez ostatni miesiąc sporo się naszarpałam z przełożeniami. Wszystko z powodu wiatru. A, że teren górzysty to i podjazdów więcej. Ciężko bywało. Mogłam darować sobie jazdę, mogłam pomyśleć, że to nawet niebezpieczne bo często zawiewało z boku. Ale się zawzięłam. Kondycję miałam niezłą więc nie było powodu, żeby odpuszczać. "Dowaliłam" sobie orbitrekiem z wysokim obciążeniem. Teraz przystopowałam i jest lepiej. Ale przy podjazdach kolano daje o sobie znać i robi się w środku "gorąco".
GBike Opublikowano 12 Maja 2017 Opublikowano 12 Maja 2017 @Beata K patrząc na Twój tegoroczny dystans to muszę przyznać rację. Za ostro trenowałaś, ale kolarstwo takie jest, że tylko ludzie zawzięci się tym zajmują. Wczoraj pojechałem dystans 55km przy słabym wiaterku nic nie bolało dwa czy trzy razy kolano dało znać o sobie dosłownie na sekundę. Dzisiaj wiało koszmarnie i oczywiście pokusa standardowej odległości była, ale ustanowiłem sobie bezpieczniki: - nie brałem pulsometru - nie włączałem endomondo - pod wiatr jechałem na małym blacie - na zjazdach nie dokręcałem - no i najważniejsze tylko 30 km Było ok, trochę nudno, ale trudno może jutro ( jak nie będzie wiało) sobie pojadę dla zabawy.
Gość Opublikowano 12 Maja 2017 Opublikowano 12 Maja 2017 GBike, nie uważam żeby stan mojego licznika był powodem do dumy. Są tacy co mają grubo ponad tysiąc. Ale biorąc pod uwagę "całokształt" to tak, przesadziłam.
sajmon Opublikowano 12 Maja 2017 Opublikowano 12 Maja 2017 Dnia 11.05.2017 o 08:05, de Villars napisał: A drogie są takie kuracje? I gdzie można się w takie rzeczy zaopatrzyć, żeby były pewne (internet, allegro itp. raczej wykluczam, bo wydaje mi się, że może mi ktoś wcisnąć jakąś podróbę, która będzie co najwyżej placebo albo wręcz zaszkodzi). kuracja którą kupowałem przez jakiś czas kosztowała 35zł jak dobrze pamietam podlinkuje troche : pierw brałem to http://www.drmaxpharma.com/en/detail/56-collagen#ano pozniej to http://ramabo.com/dr-max-collagen-2000-assets-120-tablets/12624531-2615636096 a najbardziej tak mi sie wydaje pomagały te http://allegro.pl/dr-max-collagen-2000-active-120-tabletek-i6799698400.html?reco_id=f36b3b15-3758-11e7-95c6-b8ca3a6c1b70&ars_rule_id=201 1
GBike Opublikowano 13 Maja 2017 Opublikowano 13 Maja 2017 16 godzin temu, Beata K napisał: GBike, nie uważam żeby stan mojego licznika był powodem do dumy. Są tacy co mają grubo ponad tysiąc. Ale biorąc pod uwagę "całokształt" to tak, przesadziłam. Wrodzona skromność rozumiem.
B K Opublikowano 13 Maja 2017 Opublikowano 13 Maja 2017 Na ubytek chrząstki ludzie wcinają też suplementy z glukozaminą. Też walczę z bólem kolana, załatwiłem je ostrym powrotem do przysiadów z obciążeniem. Polecam: wyluzować, masaż u fizjoterapeuty, wizytę u ortopedy najlepiej sportowego albo takiego, co sam trenuje. Do tego rolowane mięśni wałkiem, smarowanie voltaren. Na ubytek chrząstki stawowej ortopeda przepisał mi lek Structum na 1 miesiąc. Lek zawsze lepszy od suplementu. Bierze go regularnie też moja mama, która ma ubytek chrząstki i zwyrodnienie stawów. Kosz na receptę ok 30 zł na miesiąc. Zdrówka życzę. Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka
sajmon Opublikowano 19 Maja 2017 Opublikowano 19 Maja 2017 Ja znów po pewnym czasie zabrałem sie za kolana wczoraj kupiłem to http://vitamarket.pl/p12675-Flexus-30-tabletek.html cena jaką zapłaciłem to 50zł za dwu pack czyli 2miesieczną kuracje 30+30 na allegro taniej (chodz dochodzi przesyła to na jedno chyba wyjdzie) https://archiwum.allegro.pl/oferta/flexus-60-tabletek-2x30-mocne-stawy-kolagen-i5745238440.html
Qane Opublikowano 20 Maja 2017 Opublikowano 20 Maja 2017 Flexus kiedyś kolega stosował na siłowni. Wraz ze wzrostem siły i ciężarów jakie podnosił stawy zaczęły mu odmawiać posłuszeństwa. Z tego co pamiętam skończyło się na dwóch opakowaniach dwóch różnych firm i nic to nie dało. Daj znać jak podziała u Ciebie. Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka
Gość Opublikowano 26 Maja 2017 Opublikowano 26 Maja 2017 Piszę po dłuższej przerwie. Kolano ma się dobrze. Dałam mu trochę odpocząć, przyjmuję Collaflex. Sporą ulgę przyniosła przesiadka na lżejszy rower. Dążę też do redukcji wagi, odciążę tym trochę kolana.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się