Skocz do zawartości

Sens częstej wymiany łańcucha


walorozo

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Przetestowałem na sobie - 2000 km na jednym napędzie i łańcuch wyciągnięty na max. Kaseta nie przyjęła nowego łańcucha.

Użytkowanie 90% MTB, góra dół, śnieg, błoto, piach. 

Tak więc w moim przypadku pytanie o sens takiego rotowania, skoro 10 rzędowa kaseta Deore kosztuje poniżej 100 zł.

Łańcuch 10 rzędowy tej klasy też kosztuje około 100 zł.

Mogę kupić 3 łańcuchy i się bawić w rotowanie i zaoszczędzić 100 - 200 zł albo 3 razy w ciągu 2 lat wymienić kasetę i łańcuch. 

Napęd czyszczony regularnie - czasem nawet 3/4 razy w tygodniu. 

Wiem, wiem, wraz z przebiegiem rośnie niebezpieczeństwo awarii napędu. Tak samo jak pęknięcia haka przerzutki lub jej urwania i połamania na maratonie MTB (miałem takie combo).

Wymiana napędu co jakiś czas nie jest problemem, przy pozostałych kosztach zabawy w bardzo amatorskie mtb, podobny przebieg co napęd wytrzymały opony.

Edytowane przez malkontent
Opublikowano
23 godziny temu, gielo napisał:

Raz że wyższe koszty, a dwa że nie lubię zmieniać kasety, bo zawsze mam problem z jej odkręceniem i bolą mnie po tej operacji ręce potem przez kilka dni 😛

Ja do tego celu używam klucza z przedłużką - inaczej chyba bym sobie ręce połamała ;) 

Opublikowano

Wszystko zostało już napisane. Niech autor przy nowej kasecie / korbie zrobi eksperyment, kupi na start 3 łańcuchy i na nich jeździ zmieniając co 500km (najlepiej podczas czyszczenia w szejkerze). Będzie miał własne doświadczenie czy to działa, czy też nie. Podliczy ile to kosztowało sumarycznie / ile by kosztowało gdyby wymieniał cały napęd. 

I daj znać potem jakie są wnioski ;)

p.s. ja w moim napędzie 1x1 wymieniam łańcuch co 500 km, i sumarycznie jeżdżę na 5-6 łańcuchach. Oznacza to iż jeden cykl to 3000 km. Stan zużycia zębatek jest praktycznie nie zauważalny. Ciekawe, ile takich cyklów całość wytrzyma.... No ale 1x1 to trochę inna bajka.

Opublikowano (edytowane)

Nie wszystko.. Nie ma sensu wymieniania, jeśli jeździ się sporadycznie, nie ma się o tym zielonego pojęcia...lub ogólnie nie dba się o rower. To samo posiadacze rowerów niskiej klasy (nie mylić z gorszą) , w których niektóre podzespoły napędu wykonane są ze stali. Jeździć i cieszyć się z jazdy. Nie każdy przejeżdża, w ciężkich warunkach,po kilka tysięcy kilometrów rocznie, by  przejmować się łańcuchem. Osobiście uważam ,że równie ważna jest dbałość o cały napęd w trakcie eksploatacji jednego łańcucha . A to tylko jeden z wielu czynników...

Oczywiście bardziej zaawansowani kolarze znają swój sprzęt dobrze i wiedzą, co  jest dla niego dobre. 🙂 

btw przeskakiwanie łańcucha ( po podmiance) ,niby normalne ,ale jak ciśnie się pod górę (na ścieżce) ,to taki przeskok ,może drogo (boleśnie) kosztować. 

Edytowane przez piotr.solek
  • Lubię to! 1
Opublikowano

Wszystko zależy od użytkownika jak wspomniali przedmówcy. Osoby które się ścigają zazwyczaj będą częściej wymieniać napęd niż osoba jeżdżąca rekreacyjnie. Inne przeciążenia, inne traktowanie sprzętu. Każdy według mnie powinien na sobie przetestować co ile widzi mocne zużycie napędu i na tej podstawie dobierać momenty w których wymienia czy to łańcuch czy napęd. 

Można podawać zbliżone odstępy czasowe ale nie ma to większego sensu. 

Opublikowano

Przecież odstępy nie są czasowe a dystansowe. I nie chodzi o wymianę i wyrzucenie do kosza a o rotację. Nawet w najtańszym napędzie można na takim podejściu zaoszczędzić.

Opublikowano
Godzinę temu, psu napisał:

Przecież odstępy nie są czasowe a dystansowe. I nie chodzi o wymianę i wyrzucenie do kosza a o rotację. Nawet w najtańszym napędzie można na takim podejściu zaoszczędzić.

Wątpię by przy najtańszych napędach to miało sens bo są one tak trwałe i stalowe, że raczej się tak nie zużywają. Szczególnie jak ktoś jeździ amatorsko i od niedzieli. Źle określiłem w zdaniu o co mi chodzi, bardziej miałem na myśli, że nadchodzi "czas" wymiany :D

Co do testu 1x1 tam nie zmieniasz przełożeń wiec też łańcuch inaczej pracuje. Temat rzeka, dobrze napisałeś aby autor sprawdził na sobie czy widzi jakąś różnicę, bo złotego środka tu raczej nie ma.

Opublikowano

Tym co niszczy napęd (mam na myśli zębatki) jest właśnie "rozciągający" się łańcuch. Nawet stalowe zębatki szybko się zniszczą jeżeli będziemy jeździli na rozciągniętym łańcuchu którzy nie leży na ząbkach równomiernie. Niektórzy nawet polecają założyć wyższej jakości łańcuch do tańszych napędów, być może taka kombinacja wytrzyma dłużej bez konieczności rotacji łańcuchami (sam nie testowałem). 

 

Najtańszy napęd i jazda niedzielna. W większości przypadków tak, jednak sam z własnego doświadczenia wiem, że nie każdego stać na lepszy rower, lepszy napęd, i jeździ się na tym co się ma. Sam jeździłem na najniższej grupie shimano i chciałem jak najniższym kosztem móc jeździć jak najwięcej. Początkowo była to rotacja łańcuchami (kilka tanich), a potem napęd 1x1 który w praktyce przetrwał mi kilka lat i nadal działa (ten sam łańcuch i zębatki). 

Opublikowano

1x1 raczej starcza na lata bo nie zmieniasz przełożeń..

 

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

Ponieważ ciekawe przemyślenia, pojawiły się w innym wątku ,dodam tutaj tylko cytat a zainteresowani, mogą wskoczyć na drugi post. Rozmowa dotyczyła komentarza do poniższego zdjęcia. Myślę , że na pewnym etapie degradacji napędu faktycznie nie ma sensu już nic robić zarówno z łańcuchem jak i poszczególnymi elementami napędu (ciekawe jak wygląda czystość linek). Ponieważ kiedyś miałem taki rower mogę tylko potwierdzić, że chodził zadziwiająco płynnie ślizgając się na grubej warstwie "mazi". Nie był to jednak eksperyment, tylko "rower z odzysku". Każda próba wyczyszczenia powodowała pogorszenie kultury pracy całego mechanizmu. Rower doczekał się następcy. "Nowy" jednak wole nie doprowadzać do takiego stanu, tym bardziej ,że zajmuje się rowerem w domu.

zabki.jpg.a65bf81c57fa9ae4e1d85f59893179fa.thumb.jpg.48ebbe7a08772cd0eda4c83c79db6ca0.jpg

Komentarz @kaido2 powinno się przyjąć z pokorą uwzględniającą ilość przejechanych przez was kilometrów...

W dniu 12.11.2018 o 16:26, kaido2 napisał:

Ale wraz z kilometrami i rosnącym doświadczeniem człowiek doszedł do swoich wniosków. Ja przerabiałem to samo co Wy, czyszczenie napędu, pucowanie, lizanie dmuchanie, co syf kąpiele etc, więc znam ten level. Piasek akurat jest najmniej szkodliwy, ale chociażby wypłukany łańcuch na wskutek deszczu jak jest jeszcze z bele czego  może spowodować już jakieś zniszczenia.

Tarcie występuje tylko i wyłącznie wewnątrz miedzy tłoczoną tuleją w ogniwie , a rolką, rolka pokonując drogę po zębie koronki po prostu się obraca i może mielić ewentualny piach. jeżeli woda dostanie się do środka ogniwa i wypłucze smarowidło to  wtedy zaczyna się degradacja łąńcucha. szczeliny sa tak małe ,ze piach , czy nawet przemielona "papka " się tam nie dostanie ( wystarczy rozebrać ogniwo i zobaczyć jak wygląda w środku). To czy rolka będzie rolowała po zębie z piachem, czy bez nie ma na to wpływu, wpływ  tu ma przyłożona siła...... Dobra, nie będę tu pisał wywodów itd, bo  to nie ma raczej sensu w tej sytuacji.

Ale właśnie , że nie, bo jakby tak było to bym  lizał napędy ciągle z bele pierdoły. Na czyszczonym przejeżdżałem tyle samo co na takim jak na foto, dodam na takim jak na foto nie zaje..nym po pachy np solą ... , ale spoko temat  zamykam w tej kwestii zanim zacznie się lać na mnie wiadra hejtu,  życzę kilometrów.

Edytowane przez piotr.solek
Opublikowano (edytowane)

Od dawna nurtował mnie temat łańcucha który mimo że wygląda jak u kolegi powyżej na zdjęciu to pracuje cicho i płynnie, podobnie jest gdy czysty łańcuch posmaruje się smarem stałym. Doszedłem do wniosku że smarowanie łańcucha ogólnodostępnymi smarowadłami przeznacznymi do łańcuchów o konsystencji prawie oleistei wody ma zasadnicze wady takie jak szybkie wysychanie, niedostateczne smarowanie wszystkich elementów łańcucha przez co słyszymy głośną pracę łańcucha w wyniku ocierania się o sobie suchych metalowych elementów, mimo że łańcuch jest czysty i niby nasmarowany to i tak zużywa się w zastraszającym tempie. Któregoś dnia wpadł mi w ręce smar do off road-u do łańcuchów motocyklowych pracujących w skrajnie niekorzystnych warunkach takich jak piach, woda i wszystko co najgorsze co może spotkać na swojej drodze łańcuch, po naniesieniu go na łańcuch tworzył gęstą i lepką maź w dotyku. Okazało się że łańcuch na tym smarze pracuje cicho i płynnie i nie przywiera do niego błoto i piach. Od kilku lat stosuję ten smar u siebie w rowerze a interwały wymiany łańcucha na nowy przeprowadzam co około trzy tysiące kilometrów bez uszczerbku dla innych elementów napędu.

Edytowane przez leejoonidas
Opublikowano
1 godzinę temu, piter614 napisał:

Podaj nazwę tego specyfiku?

 

IMG_20181117_094850.jpg
Opublikowano (edytowane)
22 godziny temu, piotr.solek napisał:

(ciekawe jak wygląda czystość linek)

Tylko jedna linka była podkorodowana ( rower ma błotniki, a więc hample są chronione) na końcówce, za śrubą. Kilka razy ją wyciągałem na ostatnim odcinku pancerza, bo się nabiło syfu przy przerzutce i wrzucanie/zrzucanie już kulało.

Generalnie na tym napędzie jakiejś makabrycznej ilości mazi nie ma , bo  ją zbierałem (minuta roboty) tak jak z wolnobiegu tak i z przerzutki i tarczy, ale też nie cyrtoliłem się w jakieś szczegółowe kąpiele. On po części wygląda jak wygląda, bo prawda jest taka, że pochodzi ze złomowiska i jest podkorodowany ( rudzia + olej-smarowidło i wygląd jakby był zaje..ny). Na szrocie kupowałem wiele części w tym ( praktycznie ten rower) ramy( były i szosowe) , koła ( też szosowe) i właśnie te wolnobiegi ( dziecięce rowery 24' te wolnobiegi miały praktycznie w stanie nówka, a to że wiele z nich, bo złomowisko na wiosce stało pod chmurką  no to jest rudzia), koszt znikomy w porównaniu do tego co miałbym zostawić w sklepie. Miało to spełniać swoje zadanie, a nie wyglądać.

Ten wolnobieg po prostu swoje przejechał i nie zjadł go brud, a zęby wyrolowały rolki, wolnobiegi są ze słabej stali i po prostu m/w na tyle wystarczają, myte, nie myte przejadą tyle samo, kasety starczają na sporo więcej km. Na foto założony jest nowy CN-HG53 który ten wolnobieg dojechał do końca ( 3 ostatnie rzędy które w nim używałem).

Edytowane przez kaido2
  • Lubię to! 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...