Skocz do zawartości

Trening stacjonarny. Zbyt forsowny?


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Od początku miesiąca jeżdżę na rolkach Tacx Galaxia.

Mój trening wygląda następująco:
Czas trwania - ok 50 min w tym
- 9min rozgrzewka (pedałowanie z kadencją 83rmp) - prędkość 22km/h
- 1 min tempówka. Zwiększenie obciążenia o dwa przełożenia i kadencji o około 5rmp - prędkość ok 30-32km/h
- 4 min powrót do tempa wyjściowego
... robię sześć takich serii...
- na koniec ok 15 min rozjazdu już bez trzymania się kadencji, ale starając się utrzymać ją na podobnym poziomie - prędkosć 20-22km/h

Na papierze wygląda to jak lajtowa przejażdżka, jednak rzeczywistość jest bolesna.
Zastanawia mnie sama efektywność pedałowania. Na asfalcie na terenowych oponach przy podobnej kadencji i dwa ząbki lżejszym przełożeniu osiągam taką samą średnią prędkość. Na trenażerze odczuwalne obciążenie jest dość umiarkowane a gładkie wąskie opony stawiają zdecydowanie mniejszy opór (na terenowych miałem dwa ząbki lżejsze przełożenie a prędkość wynosiła 18km/h)

Niby w czasie interwału jestem w stanie jeszcze mówić. Po treningu nie mam zakwasów, więc nie wchodzę w strefę beztlenową. Ostatnie tempówki jednak z dużym wysiłkiem dociągam do końca.
Najtrudniejsza jest dla mnie kolejna minuta po zakończonym interwale. Wtedy walczę z szalejącym tętnem i nogami które nie chcą się kręcić. Kiedy po około dwóch minutach zatrzymam się zeby się napić miewam mroczki przed oczami. Raz policzyłem uderzenia serca... wyszło 158/min... 
Myślicie że prawidłowo ułożyłem trening? Cisnąć to aż organizm się przyzwyczai czy zmniejszyć intensywność.
Zmęczenie po treningu jest świetne. Ale wysiłek jest tak duży że trudno mi doszukać się przyjemności z samego pedałowania na rolkach.

 

Odnośnik do komentarza

Słuchaj źle się do tego zabierasz.

Tworzysz interwały które nie mają żadnego punktu odniesienia, nie opierasz ich ani o tętno ani o moc.

Na trenażerze musisz zapomnieć o prędkości, a przynajmniej nie odnosić jej do tej z jazd na zewnątrz.

Wymyśliłeś coś co nie wiadomo czy jesteś w stanie utrzymać i co ci to daje. Poza tym nie można ciągle jeździć tego samego.

Spróbuj może Zwifta ale nie wiem czy na rolkach on ma sens. Nie wiem czy z samej prędkości jest w stanie oszacować moc.

 

Odnośnik do komentarza

Po świętach wróciłem do kręcenia
Rozmowa z SzajBajkiem na jednym z live troszkę mi rozjaśniła sprawę.
Nie wiedziałem że trening stacjonarny jest tak wyczerpujący i że to normalne.
Dziś skupiłem się na kadencji. wyjściową podniosłem do 85, zrobiłem dwa 5min interwały po 90. Ostatnie 20 min na luzaka już bez metronomu.
Znalazłem przyczynę słabszej formy, poczucia że treningi sprawiają mi coraz większą trudność i popiskiwania i głośniejszej pracy rolek... Muszę dopompować koła :) przez ubytek powietrza znacznie zwiększyła się opór.

Odnośnik do komentarza
A możesz mi napisać w jaki sposób mierzysz rytm pedałowania wraz z pulsem serca bez posiadania pulsometru i czujnika kadencji ?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
Pobrałem sobie na telefon prosty metronom. Przez cały trening słucham pikania zmieniając jego częstotliwość według potrzeby. Upierdliwe ale jak się nie ma co się lubi...
Co do pulsu próbuję pedałować tak żeby być w stanie mówić. Ewentualnie zatrzymuję się i przez 20 sekund liczę uderzenia serca. Mnożę przez trzy i mam liczbę BMP.
Odnośnik do komentarza

Kurde nie chce ci zagląda do portfela i dysponować nie swoją kasą ale jak chcesz się bawić w treningi to kup chociaż jakiś chiński sensor kadencji za 100 zł i pulsometr. Pulsometr polecam firmowy najlepiej dwu systemowy ant+ i BT. Nie są to straszne pieniądze a komfort bez porównania. Szkoda się tak męczyć.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza

No i też nie chce mi się wierzyć w te wyliczenia średniej kadencji, jak kupisz czujniki, które to zmierzą to się okaże naprawdę z jaką średnią kadencją kręcisz..

Do treningów to taki zestaw jest określany jako niezbędnik, niestety rower to dość kosztowny sport i osobiście bym się za chinami nie rozglądał bo potem nie ma się za bardzo do kogo odezwać jeśli chodzi o gwarancję. 

Określ jaki masz budżet to wtedy coś się dobierze i wtedy skupisz się na trenowaniu a nie liczeniu

Odnośnik do komentarza

@Antyszprycha kadencji nie wyliczam. Po prostu włączam klik i rytmicznie pedałuję. Grałem kilka lat na perkusji więc to dla mnie żadna nowość. Mija określony czas, zmieniam częstotliwość na metronomie i dokręcam do tego. Jest to lekko upierdliwe, ale kadencję ustalić jestem bardzo bardzo precyzyjnie. Za to puls jest faktycznie mocno orientacyjny.

Wszystko czym zajmujemy się troszeczkę bardziej niż amatorsko jest kosztowne. Ale realia są jakie są. Mam rower za 1300 zł który spłacam w ratach, pożyczony trenażer i troszkę akcesoriów, głównie z Aliexpress. Myślę że lepsze to niż nie robienie nic "bo się nie da" Na pewno z czasem będę uzupełniał braki w wyposażeniu i modernizował rower, jednak do przetrwania zimy to co mam powinno wystarczyć... Do kolejnej mam nadzieję lepiej się przygotować. 

Sylwestrowy trening to:

10 min z kadencją 85
5 min z kadencją 90
5 min z kadencją 95
5 min z kadencją 90
5 min z kadencją 85
5 min z kadencją 90
5 min z kadencją 95
20 min z kadencją ok 88 
Razem godzina kręcenia. Zdrowo :)

PS. Licznik z kadencją i pulsem to wydatek 500+ Zainteresowała mnie jedna z azjatyckich marek... muszę poczytać, bo może uda mi się taki sprzęcik zakupić.

Odnośnik do komentarza

Kurde widzisz, sprzedałem jakieś 2 tyg swoje 3 miesięczne mio cyclo 205 z czujnikami za 600 plnów, na gwarancji, użytkowane tylko od lipca, z silikonowym etui...gdyby wiedział wcześniej na pewno byśmy się dogadali ..

Oczywiście, że ruch jest lepszy od siedzenie z tyłkiem w kanapie i ciesze się, że masz takie pokłady samozaparcia i motywacji....w zasadzie to nie masz już roweru za 1300 zł bo teraz jest wart sporo wiecej hehhe...

Odnośnik do komentarza

Jasne lepiej coś robić niż nic nie robić. Ale w twoim wypadku wrzuciłbym na luz i nie silił się na jakiś trening, interwały itp tylko porostu jeździł ile się da i jak ci się podoba. Będziesz miał z tego więcej satysfakcji i nie zniechęcisz się. Przez pierwszy rok jazdy progres i tak będzie mega duży. Ja bym za to spróbował trochę jeździć zimą na dworze.
Minie trochę czasu, nabierze doświadczenia, nauczysz się trochę, dozbroisz się i zaczniesz poważne treningi jak zechcesz.
Mówię to z własnego doświadczenia bo 2 lata temu wróciłem na rower, a "trenuje" może od pół roku.
Przemyśl to, bo widzę że bardzo chcesz ale chyba warto trochę podejść do tego inaczej.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza
3 godziny temu, lukaszko napisał:

Ja bym za to spróbował trochę jeździć zimą na dworze.

Hehe dobrze gadasz :) Właśnie próbuje go namowić na niedzielna przejażdżkę po świętokrzyskich i mi sie tu wykręca oponami ;)

Odnośnik do komentarza
26 minut temu, Antyszprycha napisał:

Nooooo !!!!! I tak trzymać. Co zamówiłeś w końcu ?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

Jakiś bardzo miły człowiek z Watahy sprzedał mi Sigmę ROX 6.0 z zestawem czujników za... pół darmo. (250zł)

Odnośnik do komentarza

Zibi na początek nie naw się w żadne strefy tylko trenuj aby poznać swoje tętno i kadencje a na trening w strefach przyjdzie czas. Nie wszystko od razu ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

Odnośnik do komentarza

Pierwszy trening z nowym sprzętem za mną.
Świetnie jest śledzić na bieżąco kadencję i tętno, ale bez tej wiedzy byłem spokojniejszy... Myślałem że kręcenie w zakresie 85-95 RPM to lekki trening tlenowy. Tym czasem moje tętno mówi coś zupełnie innego :/

Już w czasie rozgrzewki puls wynosił ok 140 wyglądało to mniej więcej tak:

- 10min   kadencja 85   puls ok 140
- 5min   kadencja 90 puls ok 150
- 5min kadencja 100 puls ok 168
- 10 min kadencja 85 puls ok 150
- 5min kadencja 90 puls ok 160
- 25 min kadencja 85-90 puls ok 155

Cały trening trwał jak zawsze godzinę. Średnia kadencja wyniosła 88 RPM a średni puls 154 BPM. Wydaje mi się że to dużo za dużo. Tłumaczyłoby to moje zmęczenie po treningu. Strefy tlenowej raczej nie opuszczam bo nigdy nie mam zakwasów. W czasie jazdy nie pieką mnie mięśnie. najwyżej lekki skurcz łydki. Poniżej 140 puls spadał tylko w czasie kilkudziesięciosekundowych postojów na uzupełnienie płynów.

Co robić? Jeździć tak dalej i obserwować zmiany cz zmniejszyć intensywność? (Dodam ze średnia prędkość z tej godziny to 23,4km/h więc obciążenie nie jest duże)

26655620_10204347859334330_1608316103_o.thumb.jpg.f31f1184eba0ed564faa847712b2bd12.jpg

Odnośnik do komentarza

A dlaczego jeździsz akurat 23km/h? Pisałem nie patrz na prędkość i nie porównuj jej do tej na dworze.
Kręć trochę mniej intensywnie. Albo jak intensywnie to rób interwały i przerwy o mniejszej intensywności.
Poczytaj trochę o strefach tętna.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza

10 min rozgrzewki z pulsem 140 i końcówka 25 min z pulsem 155 to wg mojej skromnej wiedzy zdecydowanie za ostro.Gdzie tu rozgrzewka i schłodzenie po treningu.

Tak jak kol @lukaszko napisał-poczytaj trochę o strefach tętna,o rozgrzewce ,o schłodzeniu po treningu i o samym treningu na rolkach.

Miłej zabawy i wytrwałości na rolkach ^_^

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...