Konus Opublikowano 25 Września 2018 Opublikowano 25 Września 2018 Aktualnie jestem przerażony, bo jest zimno, miałem jeździć w zimno, a mi mózg generuje miliony eksjkuzów Wczoraj lało, nie dorobiłem się jeszcze błotników, więc się łatwo rozgrzeszyłem, ale dzisiaj już nie ma przeproś. Odczuwalna 5st, już afirmuję, w co ja się ubiorę. Na pewno sprawdzę kondon podkaskowy Pearl Izumi, sprawiłem sobie okazyjnie jeszcze w piękne lato.
pizzaq Opublikowano 25 Września 2018 Opublikowano 25 Września 2018 @Konus nie marudź, mnie akurat zmiana pogody nieco zaskoczyła i muszę sobie przypomnieć w czym jeździłem, przetestować jak nowe nabytki mi się sprawdzą. Jedynym odrzuceniem w moim przypadku jest padający rzęsiście deszcz, no i ewentualna gołoledź, ale to są już skrajności. Poza tym jazda, jazda i jazda. Czy dobrze mi się wydaje że z Warszawy jesteś? Jeżeli jeszcze nie boisz się kręcenia w nocy to możemy spróbować się złapać. Założenie jest że dzisiaj o 21:00 startuję ze znajomym. On musi lampki przetestować, a ja mu będę towarzyszył i pokazywał okolice gdzie w nocy jest fajnie... 1
Konus Opublikowano 25 Września 2018 Opublikowano 25 Września 2018 O, to ja w nocy uwielbiam Gdzie zbiórka?
pizzaq Opublikowano 25 Września 2018 Opublikowano 25 Września 2018 Godzinę temu, Konus napisał: O, to ja w nocy uwielbiam Gdzie zbiórka? Wilanów, gdzieś Przyczółkowa /Vogla ok. 21.00. Ale jeszcze do potwierdzenia, wiatr mnie trochę niepokoi. I raczej wypad do Lasu Kabackiego, może na Kazurkę...
Konus Opublikowano 25 Września 2018 Opublikowano 25 Września 2018 17 minut temu, pizzaq napisał: wiatr I słusznie Cię niepokoi, na Puławskiej prawie mnie wbiło pod samochód - chyba się fronty atmosferyczne kłócą, bo są dziwne porywy momentami. Las dla mnie idealnie, z moich Stokłos tam się doturlam w kwadrans, pisz priv jakby co. 1
pizzaq Opublikowano 26 Września 2018 Opublikowano 26 Września 2018 Patrz Pan, a wieczorem się uspokoiło i pod czystym niebem kręciliśmy. Tylko zimno trochę było...
PrinceLunar Opublikowano 9 Lipca 2019 Opublikowano 9 Lipca 2019 Wybierz cel i jedź do niego, nie ważne jak. Pamiętaj tylko o kurtce i kanapkach. Ja tak zjechałem śmiało 36km
panMarcin Opublikowano 9 Lipca 2019 Opublikowano 9 Lipca 2019 Jak leje jak z cebra to nie jeżdżę, nie ma szans, by mnie ktoś z domu wyciągnął. Ale jak delikatny deszczyk pada to nie ma problemu
annastaw Opublikowano 5 Sierpnia 2019 Opublikowano 5 Sierpnia 2019 U mnie podobnie, jeśli pogoda jest kiepska to nie mam ochoty jeździć. Podobnie jak wieje wiatr czy jeśli jest mroźno. Uwielbiam jeździć ale dla mnie taka pogoda jest po prostu nie do pogodzenia z przyjemną jazda. Tak wiec jak jest zima to przestaję jeździć na rzecz innych treningów siłowni ćwiczeń w domu oraz elektrostymulacji
jhartman Opublikowano 6 Sierpnia 2019 Opublikowano 6 Sierpnia 2019 Ostatnio widziałem fajny filmik od Vegan Cyclist na ten temat. Teza była taka: w ciężkich warunkach to nie motywacja gra główną rolę ale nawyk dyscypliny (tj. trzeba się "zmusić" mając nadzieję, że jak trening się skończy to będzie nagroda w postaci endorfin i lepszych wyników).Łatwo powiedzieć! Jak dla mnie rozwiązaniem był zakup trenażera i ciśnięcie w domu Co ma też inne zalety niż tylko ochrona tyłka przed zamoczeniem.Pozdrawiam, JarekSent from my iPhone using Tapatalk
Red Opublikowano 6 Sierpnia 2019 Opublikowano 6 Sierpnia 2019 12 minut temu, jhartman napisał: nawyk dyscypliny (tj. trzeba się "zmusić" mając nadzieję, że jak trening się skończy to będzie nagroda w postaci endorfin i lepszych wyników). A potem ludzie narzekają na stawy i inne rzeczy bo dyscyplina. Nawet w wojsku nie wychodzą w słabą pogodę ćwiczyć jeśli nie ma takiego przymusu. Trenażer, trening w domu czy na siłowni też może dostarczyć endorfin bo te wydzielają się po określonym czasie a nie w określonych warunkach. Jeździsz dla frajdy czy żeby się popisać że żadna pogoda ci nie straszna? (Ja wiem że i jedno i drugie)
jhartman Opublikowano 6 Sierpnia 2019 Opublikowano 6 Sierpnia 2019 1 minutę temu, Red napisał: Jeździsz dla frajdy czy żeby się popisać że żadna pogoda ci nie straszna? (Ja wiem że i jedno i drugie) Różni ludzie mają różne powody: dla frajdy, dla wyników, bo nie mają innego celu w życiu. U większości jest to pewnie kombinacja kilku powodów. Co więcej - udział % każdego z tych powodów zmienia się z czasem... Tak w sporcie jak i w każdym innym aspekcie życia - pewna doza samodyscypliny jest niezbędna. Ile to jest i czy wystarcza do jego celów - to sprawa indywidualna. A czy trzymając dyscyplinę treningową szkodzisz sobie? Jeśli tak, to znaczy, że Twój plan treningowy jest do kitu (jeśli w ogóle masz taki plan). Pozdrawiam, Jarek
Red Opublikowano 6 Sierpnia 2019 Opublikowano 6 Sierpnia 2019 (edytowane) Pewna doza samodyscypliny owszem, zwłaszcza jeśli frajdę sprawia satysfakcja z wyników ale jakiś rygor nie jest czymś zdrowym. Owszem trzeba się przyzwyczaić do różnych warunków nauczyć wychodzić że swojej strefy komfortu bo i różne są na zawodach ale nie ma przymusu tak trenować. Sam nie mam problemu z zrobieniem treningu w nienalepszych warunkach jeśli takie mnie złapią. Ostatnio byłem też jedynym kolarzem na trasie (82km). Mimo że warunki nie były najgorsze bo jedynie silny wiatr i przejściowy deszcz. Tyle że ja tego nie robię ze zdyscyplinowania tylko właśnie dla frajdy. Dyscyplina kojarzy mi się z przymusem i nawet jeśli to jest nasz własny to wkrótce odbije się czkawką. Wiem bo znam kilka takich osób. Edytowane 6 Sierpnia 2019 przez Red
biniu Opublikowano 6 Sierpnia 2019 Opublikowano 6 Sierpnia 2019 Taki trening jedno dwu godzinny (wliczając w ten czas rozgrzewkę i wychodzenie mięśni po głównej sesji) w trudnych warunkach atmosferycznych takich jak mróz, deszcz, upał jest fantastycznym "hartowaniem" organizmu do takich właśnie warunków. Później organizm w normalnym trybie radzi sobie o wiele lepiej z upalami czy mrozem. Taki trening znacznie przyśpiesza adaptację zatem później w życiu codziennym ludzie trenujacy w każdych warunkach będą czerpać z tego benefity. Ale jako jednostka treningowa to trzeba przyznać, że trudne warunki utrudniają efektywnie wykorzystać jednostkę treningową i trenazer będzie lepsza opcją niż wyjazd w deszcz czy walka z wiatrem.
Olleo Opublikowano 3 Grudnia 2019 Opublikowano 3 Grudnia 2019 Jak w tytule. Jak się motywujecie do jazdy na rowerze w szare, zimne, pochmurne dni gdy na dodatek dopada was jesienne przesilenie?Na początku rywalizacja Endomondo ludzi z firmy (w sezonie wiosenno-letnim byłem 7, w jesienno-zimowym jestem trzeci), a teraz dzień bez roweru, to dzień stracony. Niestety z rodziną i obowiązkami wiele czasu nie mam, więc siłą rzeczy ograniczam się tylko do dojazdów do pracy (co wydłużam, jak się tylko da).Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się