Skocz do zawartości

Ból ud i nóg po regularnej jeździe


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

4,5km to tak ledwo je rozgrzewasz w sumie... czy jak jedziesz gdzieś dalej to po ok pół godziny kręcenia nie robi się zdecydowanie lepiej ?

Opublikowano
Dnia 24.03.2018 o 16:41, treePL napisał:

Cześć,
 

Dane wejściowe do pytania:

Od listopada 2017 postanowiłem dojeżdżać do pracy rowerem.
Dystans to 16km w jedną stronę.
Początkowo jeździłem 2-3 razy w tygodniu teraz staram się jeździć 4-5 razy.

Jeżdżę sobie powoli na kadencji ~ 80 (najniższy bieg w rowerze, idzie naprawdę lekko).

Staram się dobrze odżywiać i wysypiać.

Staram się rolować i rozciągać mięśnie nóg.

Wiek: 34 lata

Wzrost: 183 cm

Waga: 83 kg

Stopień wytrenowania: kanapowiec pospolity.

 

Problem:

Od pierwszych dni do dziś włącznie (to już 5 miesięcy) non stop mam styrane uda.
Czuję tzw zakwasy (tak wiem że chodzi o mikrourazy a nie kwas mlekowy)
 

Pytanie:

Czy kiedyś będę mógł jeździć do takie odległości bez "zakwasów" i jeśli tak to ile jeszcze?

Podstawowa sprawa, co to jest za trasa z jaką prędkością ją pokonujesz tych informacji tu brakuje.

 

Opublikowano
1 godzinę temu, MadOnion napisał:

Podstawowa sprawa, co to jest za trasa z jaką prędkością ją pokonujesz tych informacji tu brakuje.

16km x2 (tam i z powrotem) przez miasto (ścieżki rowerowe), średnia prędkość wychodzi ~15-17 kmph, chociaż jakbym wyciął światła to by wychodziło około 21-23 kmph

Opublikowano
4,5km to tak ledwo je rozgrzewasz w sumie... czy jak jedziesz gdzieś dalej to po ok pół godziny kręcenia nie robi się zdecydowanie lepiej ?
W trakcie jazdy jest ok. Wiadomo jak ciśnie to je czuje. Nie są. To jeszcze oszałamiające prędkości. W niedzielę 20 km z fajna górka i dawałem radę. Bardziej chodzi o to, iż czuje, że są napięte nawet teraz o 20.
Dzięki. Jutro w pracy się zapoznam.
Opublikowano
Podegne się pod wątek i dopytam o swoje dolegliwości. Śmigam codziennie do pracy 4,5km w jedną stronę. Staram się jechać tematem "TT" jak na moje możliwości. Nie powiem aby mnie nogi bolały, ale czuję jakby byly cały czas napięte. Nie rozciąga się przed ani po jeździe. Może to by pomogło. Jak sądzicie? Nie mam samozaparcia do rozciągania...
Z wysoką kadencja jeździsz? Robię podobny dystans, dwa lata temu jeździłem siłowo 7km po płaskim asfalcie w ok 18-20min, nogi piekły przez 30 min, od zeszłego roku jeżdżę z wysoką kadencja ten sam odcinek robię w podobnym czasie (może nawet minimalnie szybciej) i nogi wcale nie bolą. Podobnie jak ty nie rozciągam się, chyba że poderwanie się z łóżka, zejście po schodach i spacer do garażu można zaliczyć do rozciągania ;-). Cały czas zmieniam przełożenia, jak zaczynam czuć nogi to niższe przełożenie, jak czuje że jest za lekko to wyższe.

Wysłane z mojego TA-1024 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Kadencja min. 90. Generalnie oscyluje pomiędzy 95 a 105. Również żałuję przełożeniami. Nie mogę powiedzieć, że jest to ból. Po prostu je czuje. Może są to mikro urazy i mieście się budują. Jak myślicie?

Opublikowano

To najpewniej nie chce ci się jechać do pracy i mózg się broni na wszelkie mozliwe sposoby ;-).

Wysłane z mojego TA-1024 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Zainwestuj może w pulsometr i sprawdź jak zachowuje się organizm podczas tych dojazdów. Po przejechaniu takiego dystansu nie powinieneś już po tym czasie odczuwać żadnego bólu i zmęczenia.

 

 

Opublikowano (edytowane)

Pulsometr mam. Jak nie zapomnę to jutro zamontuje i wrzucę wyniki.

Jak obiecałem, dzisiaj jechałem z pulsometrem. Niestety czujnik kadencji i prędkości dzisiaj trochę zawodził, ale min. 90 obrotów było. Jazda do pracy i jazda z pracy. Od wczoraj rozciągam się w domu i lekko w pracy według wskazań @malkontent. Zupełnie inne czucie nóg mam teraz. Może wszystkie moje dolegliwości to kwestia rozciągnięcia. Element nie do przeskoczenia, trzeba się rozciągać i już.

Edytowane przez suqub
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano
Dnia 3/26/2018 o 13:27, zibi_j1 napisał:

sprawdź ustawienie siodła. Np przy zbyt nisko ustawionym uda bardzo dostają w kość.

I się okazało że jak ręką odjął !!

Podniosłem siodło o 3cm i jest super.

Aby to zrobić dokupiłem jeszcze pedały spd i odpowiednie buty bo w zwykłych byłoby mi trudno pedałować na tej wysokości siodła.

Czyli dwie rzeczy:

1. wyżej siodło

2. dołożony ruch wsteczny który odciążył 4głowy

 

Dzięki i do zobaczenia

Opublikowano

Wspominasz o trudności pedałowania na tej wysokości - upewnij się że nie przesadziłeś w drugą stronę. W żadnej fazie ruchu nie możesz wyprostować całkowicie kolana.

Opublikowano

Bo jak masz za wysoko, to się okaże, że czworogłpowe cię przestana boleć, a zaczną dwugłowe z tyłu pod kolanem :]

  • Lubię to! 1
Opublikowano

@treePL co do wysokości ja stosuję metodę : pomiar długości wewnętrznej nogi -10cm i to mierzysz od środka osi suportu do powierzchni siodełka wzdłuż rury podsiodłowej. Ewentualne korekty +- 1cm

U mnie uda już tak nie dokuczają ale po 4 dniach jazdy z rzędu jak położę sie do łóżka czuje rwanie nóg, zwłaszcza od kolan w dół. I wyraźnie jestem osłabiony.

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Dolegliwości są coraz słabsze.
Moja rada dla ludzi borykających się z podobnym problemem to JEŹDZIĆ. Jeśli boli lub nie mamy siły to spokojnie, bez ciśnięcia ale jeździć. Z czasem wszystko minie :)
Dziś jest mój siódmy dzień jazdy bez przerwy. Wczoraj wieczorem nic nie dokuczało jakoś specjalnie (poza tym ze czułem zmęczenie nóg), a dzisiaj rano byłem wstanie poprawić rekord życiowy średniej prędkości na dojeździe do pracy. 

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

Panowie i Panie - a robicie może coś takiego jak rollowanie po jeździe? Bo moje nogi są także spięte, wręcz jest to nie do wytrzymania. Poczytałam sobie trochę na paru portalach właśnie o stricte takich dolegliwościach (w ogóle zostawię odnośnik, jeżeli to nie wbrew regulaminowi http://bola-miesnie.pl/co-na-bol-miesni-garsc-porad/ proszę, nie odbierzcie tego źle) i możliwe, że własnie rozciąganie samo nie będzie wystarczające, a potrzebne będzie rozluźnienie tzw. punktów spustowych w mięśniach. Zastanawiam się czy warto zainwestować w wałek do rollowania. Do tego może jakiś krem, ale naturalny, bez naproksenu na ból mięśni, żeby je schłodzić, ale tutaj też nie wiem, który będzie się nadawał. Podobno Harpagon Forte Max jest git, ale nie używałam go i nikt  moich znajomych również nie. Więc Was pytam, czy będzie dobry? 

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

Odświeże trochę temat, bo sam od jakiegoś końca września jeżdżę. Dalej panowie jeździcie do pracy? Jakieś porady co jeść, żeby się regenerować?

Jeżdzę po niecałe 15km w jedną stronę. Przez pierwszy miesiąc czułem, że mam nogi napięte podczas dnia. Aktualnie dosyć dobrze się czuję przy dojazdach ale zauważyłem, że mam trochę mniej siły niż przed świętami. Wcześniej nie ograniczałem mocy tylko trzymałem średnią w każdym dniu, teraz trochę już staram się mieć tempo rozjazdowe w niektóre dni (i tak wychodzi maks 3km/h mniej w średniej prędkości).

Opublikowano
13 godzin temu, M.C napisał:

Odświeże trochę temat, bo sam od jakiegoś końca września jeżdżę. Dalej panowie jeździcie do pracy? Jakieś porady co jeść, żeby się regenerować?

Jeżdzę po niecałe 15km w jedną stronę. Przez pierwszy miesiąc czułem, że mam nogi napięte podczas dnia. Aktualnie dosyć dobrze się czuję przy dojazdach ale zauważyłem, że mam trochę mniej siły niż przed świętami. Wcześniej nie ograniczałem mocy tylko trzymałem średnią w każdym dniu, teraz trochę już staram się mieć tempo rozjazdowe w niektóre dni (i tak wychodzi maks 3km/h mniej w średniej prędkości).

Nie pilnuj prędkości tylko kadencji. Szybciej kręcąc mniej męczysz mięśnie i one Ci za to będą wdzięczne. Osłabienie to normalna sprawa. Zawsze na świeżo jedzie się lepiej. Przy takim dystansie ważne żebyś nie jechał na czczo. Jedzenia pilnuj jak jedziesz powyżej godziny.

Opublikowano
W dniu 26.02.2019 o 11:15, zibi_j1 napisał:

Nie pilnuj prędkości tylko kadencji. Szybciej kręcąc mniej męczysz mięśnie i one Ci za to będą wdzięczne. Osłabienie to normalna sprawa. Zawsze na świeżo jedzie się lepiej. Przy takim dystansie ważne żebyś nie jechał na czczo. Jedzenia pilnuj jak jedziesz powyżej godziny.

Chodziło mi o jedzeniu już po jeździe. Z kadencją w takim razie popracuję, zwykle miałem 90-110 ale na dojazdach do pracy spadło poniżej na pewno.

Opublikowano
Teraz, M.C napisał:

Chodziło mi o jedzeniu już po jeździe. Z kadencją w takim razie popracuję, zwykle miałem 90-110 ale na dojazdach do pracy spadło poniżej na pewno.

Kadencja w takim razie wzorowa. Co do posiłku po jedzeniu ekspertem nie jestem ale generalnie zasada jest taka że przed treningiem węgle a po białko.

  • 2 lata później...
Opublikowano

Witam może kupo sobie to cold pack ja zawsze mam po dużym wysiłku przykładam na zakwasy i pomaga

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...