Skocz do zawartości

RockShox SID Ultimate - brak uszczelek olejowych, brak oleju.


Suzuki130

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, Suzuki130 napisał:

Mądra myśl.

Dlatego napisałem jak wcześniej, chodzi tylko o drenowanie kieszeni użytkowników, i tak jest w dzisiejszych czasach ze wszystkim . Kiedyś łańcuch wytrzymywał w rowerze i po 5 tys ( było do 20 lat temu). Teraz 1 tys, a szumnie opisany że ma cudne powłoki. 

Nie w każdej dziedzinie. Czy za klamkę dasz 2500 czy 10 tys zanurzona w wodzie, na mrozie, błocie będzie działać. Mówię z autopsji. No ale broń ma być z definicji niezawodna. 

Opublikowano
1 minutę temu, Suzuki130 napisał:

Mądra myśl.

Dlatego napisałem jak wcześniej, chodzi tylko o drenowanie kieszeni użytkowników, i tak jest w dzisiejszych czasach ze wszystkim . Kiedyś łańcuch wytrzymywał w rowerze i po 5 tys ( było do 20 lat temu). Teraz 1 tys, a szumnie opisany że ma cudne powłoki. 

Ja to ujmę inaczej.

Dealer BWM mówi do nabywcy, niech Pani/Pan zrobi przegląd zerowy , żeby sprawdzić czy jest olej i filtry. 

 

3 minuty temu, PiotrekGT napisał:

No już widze jak dealer BMW mówi odbierającemu nowiutkie M2, że musi pojezdzić jak stara baba przez miesiac zanim pojedzie na nurburgring :P

co do amorków - to producenci robią zwyczajnie wała i lepiej sobie dla świetego spokoju zrović ten orzeglad, samemu, bo proste to jak budowa cepa

 

Nie jest problemem zrobienie samemu przegladu.

Tylko jak wydaje się 3-4 tys, a ktoś oszczędza na uszczelce za 2 złote i 8 złotych na płynie to jest to zwykłe dyamanie klientów. I o to chodzi.

A jeśli ten przegląd zerowy ma być, to niech producenci piszą w instrukcjach że mam je zrobić, a nie później odbijać piłkę, że to moja wina że sie uszkodził lub nie działa 

  • Pomógł 1
Opublikowano
2 godziny temu, Suzuki130 napisał:

 Mam 43 lata, na rowerach jeżdżę od co najmniej 30 lat, z czego od 20- kilku po 10-15 tys rocznie.

I ogólnie muszę powiedzieć tak.

Jakość części coraz gorsza , a ceny coraz wyższe. A wymagania co do serwisu, wymiany uszczelek, płynów etc to tak jakbym promem kosmicznym co najmniej jeździł. 

Bo wiesz kiedyś było mniej gęb do podziału to i inaczej to wszystko wyglądało. W samej kwestii to w przypadku motoryzacji są powiedzmy pewne procedury. Wszystko musi przejść jakieś testy by było potem autoryzowane i trafiło na rynek. Branża rowerowa o czymś takim nie słyszała więc jest jak jest. Albo się to akceptuje albo porzuca bo rower to nadal hobby. 

Opublikowano
1 minutę temu, Ares napisał:

Bo wiesz kiedyś było mniej gęb do podziału to i inaczej to wszystko wyglądało. W samej kwestii to w przypadku motoryzacji są powiedzmy pewne procedury. Wszystko musi przejść jakieś testy by było potem autoryzowane i trafiło na rynek. Branża rowerowa o czymś takim nie słyszała więc jest jak jest. Albo się to akceptuje albo porzuca bo rower to nadal hobby. 

To nie tylko hobby.

To przyjemność.

To relaks.

To zdrowie ( choć nie koniecznie, bo jak wjedzie w Ciebie auto, pomimo tego że jedziesz ścieżka rowerową, do kolana do operacji jak u mnie). 

Opublikowano
2 minuty temu, Ares napisał:

Bo wiesz kiedyś było mniej gęb do podziału to i inaczej to wszystko wyglądało. W samej kwestii to w przypadku motoryzacji są powiedzmy pewne procedury. Wszystko musi przejść jakieś testy by było potem autoryzowane i trafiło na rynek. Branża rowerowa o czymś takim nie słyszała więc jest jak jest. Albo się to akceptuje albo porzuca bo rower to nadal hobby. 

W branży o której wspomniałem wystarczy, że jakiś znany youtuber z USA w ciągu godziny będzie to nurzał w błocie, piasku itd i jakby nie działało to po prostu byłaby jedna wielka kompromitacja dla producenta. No i miliony amerykanów mogą to oglądać. W przypadku amortyzatora nie da się zrobić takiego testu w ciągu godziny. 

3 minuty temu, Suzuki130 napisał:

To nie tylko hobby.

To przyjemność.

To relaks.

To zdrowie ( choć nie koniecznie, bo jak wjedzie w Ciebie auto, pomimo tego że jedziesz ścieżka rowerową, do kolana do operacji jak u mnie). 

Jestem takiego samego zdania. Choć dla wielu SID to tylko wyścigi i zawody.

Opublikowano

@Suzuki130nie, to jest hobby w rozumieniu takim, że opona do mojej kozy powoli dobija do 3 stów gdzie za 2 stówy idę zaraz i kupuję nówkę czy to letnią czy zimową do samochodu znanej marki w rozmiarze 15". A ta opona do auta przeszła nim dopuszczono ją na runek piedyrliard testów. A mi się może trafić za te 3 stówy taka, która zgubi boczne klocki po tygodniu. Nic nie odkryłeś nowego, że to są złodzieje i oszuści ale tylko ani robią szpeja rowerowe. Swego czasu Shimano wprost stwierdziło, że daje lipne uszczelnienia w niższych klasach hydrauliki bo mają na to wywalone. Zepsują się do dadzą nowe bo ich na to stać. Czy którykolwiek z producentów moto dopuścił by do swojego produktu wadliwe zaciski hamulcowe? Nawet gdyby i to wyszło to zrobił by akcję wymiany. Ty masz kupić tego Sida z suszą w środku, zatrzeć i zaraz kupić następnego. Nic odkrywczego. To jest taka lżejsza wersja "zepsuła się pralka tak jakoś dziwnie kilka miesięcy po okresie gwarancji". 

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
35 minut temu, Ares napisał:

@Suzuki130Swego czasu Shimano wprost stwierdziło, że daje lipne uszczelnienia w niższych klasach hydrauliki bo mają na to wywalone. Zepsują się do dadzą nowe bo ich na to stać. Czy którykolwiek z producentów moto dopuścił by do swojego produktu wadliwe zaciski hamulcowe? Nawet gdyby i to wyszło to zrobił by akcję wymiany. 

Nie dopuścił by , ponieważ gdyby z tego powodu doszło do wypadku i ktoś by zginoł  to by miał taki przypał , że by mu się odechciało kombinacji.

Dopóki klienci to kupują to producent będzie tak robić bo ma zbyt.

Gdyby klienci przestali kupować, to by zaczęli robić lepsze/tańsze a tak to hulaj dusza piekła nie ma.

Edytowane przez GrzesiekNowak
Opublikowano
Godzinę temu, PiotrekGT napisał:

No już widze jak dealer BMW mówi odbierającemu nowiutkie M2, że musi pojezdzić jak stara baba przez miesiac zanim pojedzie na nurburgring :P

Trochę OT, ale ja tak właśnie miałem (chociaż nie bmw 🙂 ). Nie mogłem przekraczać 3500 obrotów do pierwszego przeglądu po 3000km. Wiem że wtedy to kontrolują, czy faktycznie jechało się zgodnie z wytycznymi :-). 

Co do tematu, żeby nie było całkowicie OT - wiadomo kiedyś było wszystko lepsze, ale jak patrzę gdzie i jak się teraz jeździ i zwłaszcza jak łatwo się teraz jeździ na nowoczesnych rowerach to jednak jest chyba pewien postęp technologiczny. Coś za coś. A to że chcą zarabiać, no cóż...

Opublikowano

Zarówno rowery jak i samochody to przede wszystkim biznes. Temu modne ostatnio rowery zaczynają cenowo dorównywać prostym i mniejszym motocyklom. A wiele już przeskoczyło cene takich 125 czy 250ccm.

Jakiś czas temu mnie ostrzegano że w amortyzatorze nowym warto zrobic zerowy bo nikt nie wie ile to leżało i w jakich warunkach. A jak zrobiłem wiosną zerówkę Aiona to nawet ktoś się tu dziwił że miałem smar i uszczelki olejowe, bo ponoć często ich w nim brakowało.

W wielu instrukcjach samochodów jest obecnie adnotacja "silnik został wstępnie dotarty" i mimo iż nikt prawie tego nie wymaga jest rubryczka przegląd po 5000 km. niezależnie od tego że norma serwisowa mówi o przeglądzie co 30 tyś. km. A ile syfu z silnika czasem schodzi po tych 5 tyś... Ogólnie jakość i żywotność samochodów spada bo jest moda na to by mieć nowe. W rowerach też zaczyna sie to dziać. No i coraz więcej jest cichych akcji serwisowych gdzie robi się podmianki elementów podczas przeglądów. Wzywa sie tylko jak rozdmucha ktoś że np. odpadają zaciski(Volvo), Pasy(Ford wiele lat temu) Czy wystrzeliwuja poduszki(Toyota), albo wręcz przeciwnie... Ogólnie zamiata sie to pod dywan.

Żywotność łańcuchów spadła bo przy coraz większej ilości przełożeń są one coraz węższe i mam wrażenie że cieńsze, siły wcale nie spadają za to przeszliśmy z 3x8 na 1x12 więc kąty wychylenia się zwiększyły, więc ceny ich kosmicznie rosną. Poza tym mam wrażenie że jeśli nie liczyć sportowców to ludzie jeżdżą bardziej agresywnie i siłowo, co na pewno ma wpływ. 

P.S. opona rowerowa z najwyższej półki naprawdę niewiele jest tańsza od mega szerokiego kapcia z atestem na ponad 300km/h. do auta które ma 500KM niedawno miałem okazję kupować. 

Klienci kupią największe g... jak im sie wmówi że jest modne, albo dobre dla nich, środowiska, dzieci w afryce...

  • Lubię to! 1
  • Pomógł 1
Opublikowano

Jak pisałem zgłosiłem reklamację do sklepu w którym kupiłem wraz ze zdjęciami.

Dziś otrzymałem ze sklepu odpowiedzi, że kontaktowali się z dystrybutorem na Polskę i ten wskazał że faktycznie uszczelek mogło nie być i mają je dosłać.

Wnioseki:

- wiedza że robią ludzi w balona,

- nic się nie uszkodziło więc uszczelki za 2 złote i płyn za 5 złotych  doślą, ale jakby amor padł, to nie my,

- nawet jak kupisz nowy, od razu go rozbieraj i sprawdzaj czy wszystko jest zanim będzie zapóźno.

 

A tak ciekaw jestem jak by wyglądała decyzja dystrybutora jakby się okazało że uszczelek i płynu nie było , a amor zostałby uszkodzony np. porysowane lagi etc- uszkodzenia wskutek braku smarowania. 

  • Pomógł 1
Opublikowano

Kto jest ich dystrybutorem? Harfa jak na stronie Srama? Ja bym z ciekawości zadzwonił i sobie porozmawiał z nimi na ten temat. 

  • Pomógł 1
Opublikowano

Tak Harfa, na Polskę są chyba tylko oni.

Nie wiem z kim za bardzo mam rozmawiać, wiadomo dystrybutor- sklep, ma pewnie swojego opiekuna i pewnie on temat ogarniał. Ale ja ciągnę temat dalej.

Musze w wolnej chwili przyjrzeć się dokładnie poszczególnym podzespołom amora, czy coś nie jest uszkodzone etc.

Szukam jeszcze jakiegoś rzeczoznawcy w tym zakresie żeby z nim porozmawiać w temacie, czy brak płynu i uszczelek mógł wpłynąć na żywotność amora , zobaczymy co wyjdzie, bo nie lubię jak ktoś nabija ludzi w butelkę. 

  • Lubię to! 1
  • Pomógł 1
Opublikowano (edytowane)

Sam fakt, że Sram ponownie (chyba) włączył Harfę czyli do tej pory oszustów i złodziei do grupy dilerskiej już jest wymowny. @Suzuki130znaczy się nie dość, że miałeś Saharę to w nowym RS Sid brakowało gąbek olejowych? I faktycznie dystra to potwierdziła, że tak może być? Dla mnie to jest jakaś komedyja tylko śmiać się nie chce.  Sory ale to jest tak nieprawdopodobne, że aż trudno pisać. 

Edytowane przez Ares
  • Lubię to! 1
Opublikowano
1 minutę temu, Ares napisał:

Sam fakt, że Sram ponownie (chyba) włączył Harfę czyli do tej pory oszustów i złodziei do grupy dilerskiej już jest wymowny. @Suzuki130znaczy się nie dość, że miałeś Saharę to w nowym RS Sid brakowało gąbek olejowych? I faktycznie dystra to potwierdziła, że tak może być? Dla mnie to jest jakaś komedyja tylko śmiać się nie chce.  Sory ale to jest tak nieprawdopodobne, że aż trudno pisać. 

Samo sedno.

Kupujesz nowy produkt i to z wyższej , jakby nie było półki, a oni na to że tak mogło być.

W ilu jeszcze produktach tak mogło być?

Co jeszcze może być, a właściwie nie być? 

A gdzie jakaś polityka jakości, kontrola tego co sprzedają.

Ciekawi mnie to , gdzie oni to składają - chiny, tajwan .... . 

Zobaczę czy te uszczelki doślą, bo na razie to deklaracja.

Fakt, że już kupiłem w sklepie, ale dla zasady i na zapas, jak doją, to akurat będę.

Chyba że nie dojdą. 

  • Pomógł 1
Opublikowano

Dlatego nigdy więcej nie kupię, żadnego amortyzatora od rs🤬

Opublikowano
15 minut temu, GrzesiekNowak napisał:

Dlatego nigdy więcej nie kupię, żadnego amortyzatora od rs🤬

A od kogo kupisz? Dt jest rzadkie, drogie w zakupie i serwisie, podobnie z foxem.

 

2 godziny temu, Suzuki130 napisał:

Tak Harfa, na Polskę są chyba tylko oni.

Nie wiem z kim za bardzo mam rozmawiać, wiadomo dystrybutor- sklep, ma pewnie swojego opiekuna i pewnie on temat ogarniał. Ale ja ciągnę temat dalej.

Musze w wolnej chwili przyjrzeć się dokładnie poszczególnym podzespołom amora, czy coś nie jest uszkodzone etc.

Szukam jeszcze jakiegoś rzeczoznawcy w tym zakresie żeby z nim porozmawiać w temacie, czy brak płynu i uszczelek mógł wpłynąć na żywotność amora , zobaczymy co wyjdzie, bo nie lubię jak ktoś nabija ludzi w butelkę. 

Jak się zdecyduję na RS np. Sida to prawdopodobnie zrobię tak. Nowy produkt z paragonem kupiony tu w Polsce wyślę do Harfy i poproszę o papier z podpisem, że ten amor jest sprawny technicznie i gotowy do jazdy i założenia w rowerze. I dostanę taki papier choćby nie wiem co bo potrafię zamęczyć w sensie pozytywnym i słusznej sprawie sprzedającego ( tutaj dystrybutora ). Koszt 40 zł czyli dwie wysyłki w obie strony. Sytuacja bez wyjścia u Harfy bo jak amor jest nowy w pudełku, kupiony na legalu z ich sieci dystrybucji przez dany sklep rowerowy to potwierdzenie jego sprawności przez dystrybutora jest oczywistą oczywistością. Jak nie to jest to błazenadą i czymś dalece podejrzanym. To upierdliwe i kosztowne ale z drugiej strony pomijalne przy wydaniu z 3 tys na amor przykładowo. 

52 minuty temu, Ares napisał:

Sam fakt, że Sram ponownie (chyba) włączył Harfę czyli do tej pory oszustów i złodziei do grupy dilerskiej już jest wymowny. 

Nazywanie kogoś złodziejem i oszustem to chyba coś nie tak? Produktów za kilka ładnych tysięcy złotych nie kupują nastolatki. Wystarczy, że jeden czy drugi 40 latek skorzysta z radcy prawnego i prędzej czy później zapłacą parę złotych. W takich sprawach cywilnych na sądy jeszcze można liczyć. Po kilku takich sytuacjach jakby było tak jak mówisz zaprzestaliby tego "złodziejstwa czy oszustwa".

Opublikowano

Będę miał jednego dożywotnio.

Opublikowano

TZN. ja tego tematu tak nie zostawię.

Już się przyznali że mogło nie być ani oleju ani uszczelek, więc dla minie już na plus.

Będę ciągnął temat dalej. Na razie napisałem do sklepu, gdzie kupiłem amor, czy dystrybutor w takiej sytuacji widzi możliwość jakiegoś zadośćuczynienia, zobaczymy co odpowiedzą. 

Opublikowano
33 minuty temu, johankalvatn napisał:

Nazywanie kogoś złodziejem i oszustem to chyba coś nie tak? Produktów za kilka ładnych tysięcy złotych nie kupują nastolatki. Wystarczy, że jeden czy drugi 40 latek skorzysta z radcy prawnego i prędzej czy później zapłacą parę złotych. W takich sprawach cywilnych na sądy jeszcze można liczyć. Po kilku takich sytuacjach jakby było tak jak mówisz zaprzestaliby tego "złodziejstwa czy oszustwa".

Będziesz szedł do radcy prawnego jak Twój amor, damper, myk myk wróci z odmową gwarancyjną, którą spokojnie wykonasz niezależnie za powiedzmy 2-3 stówy. Albo zrobi to po prostu serwis w salonie jak jest do tego przygotowany. Takie tam były mam nadzieje praktyki bo za coś Sram odebrał im dystre na PL. Dlatego celowo użyłem słów "do tej pory". Mi zniszczyli nowiutki damper z minimalnym zapowietrzeniem. Wysłali do salonu odmowę reklamacji po niecałym roku użytkowania. Goście na serwisie wiec sami zabrali się za odpowietrzenie a tam zong bo zniszczona komora IFP, zniszczone tłoczysko, ... Nie było mnie w ogóle w kraju a sprawę załatwiali ogarnięci ludzie w salonie, którzy już byli przygotowani na różne kwiatki z ich strony. Dokumentacja zwrotna zniszczeń poszła a wsypali się jednym zdaniem w mailu gdzie się wygadali, że odkręcali tłoczysko na imadle. Myślisz, że dali mi nowy damper? Myślisz, że przeprosili czy coś w tym stylu? Nie, poprzekładali bebechy choć jak potem sprawdzaliśmy zrobili to bardzo dobrze i byłem zadowolony. Nie mniej damper za ponad 1tys odesłali klientowi zupełnie zniszczony. Reverbów to salon i nie tylko jeden nawet po roku nie wysyłał na likwidację sag-u bo odmowy przychodziły hurtowo. Jak to wszystko nazwać jak nie okradaniem i oszukiwaniem klienta. Jak znasz inne właściwsze słowo to chętnie je poznam. A teraz wczuj się w rolę kogoś kto kupił w małym sklepie lub nawet salonie, który nie ogarnia za bardzo tematu. W sumie sam nie bardzo jest technicznie ogarnięty. Mnie uratowało to, że zaczęli pogrywać z ludzmi z którymi nie da się tak robić i przez to jedno zdanie. Gdyby nie to zdanie w korespondencji został bym z rowerem bez dampera. Najgorsze w tym było to, że też miałem info, że jak chcą to robią bardzo dobrze. 

  • Lubię to! 1
  • Pomógł 1
Opublikowano

Ja może nie bardzo jeszcze jestem mądry ale min skończyłem doktorat z prawa cywilnego i na pewno tematu tak nie zostawię i pociągnę dalej 

Opublikowano

Sklep w którym kupiłem amor wskazał mi, że ma go od dystrybutora firmy Aspire na Słowacji i nie ma gwarancji na niego.

Więc zgodnie z prawem mam tylko rękojmie sklepu więc muszę wystąpić z roszczeniem do centrumrowerowe.pl. 

Sklep mi odpowiedział, że w drodze jak to określili, dobrego gestu, dostanę te uszczelki.

No cóż to polsza właśnie 

Opublikowano
2 godziny temu, Suzuki130 napisał:

Sklep w którym kupiłem amor wskazał mi, że ma go od dystrybutora firmy Aspire na Słowacji i nie ma gwarancji na niego.

Więc zgodnie z prawem mam tylko rękojmie sklepu więc muszę wystąpić z roszczeniem do centrumrowerowe.pl. 

Sklep mi odpowiedział, że w drodze jak to określili, dobrego gestu, dostanę te uszczelki.

No cóż to polsza właśnie 

Słuchaj to są wymysły sklepu. Pozew możesz sam przygotować albo radca prawny za kilkaset złoty. Nie ma czegoś takiego jak brak gwarancji w przypadku kupna jakiejkolwiek nowej rzeczy - w tym przypadku chodzi o amortyzator wiec to w ogóle jest parodia ze strony sklepu. Jak sam producent mówi wyraźnie w opisie swoich amortyzatorów o gwarancji to nie może być tak, ze pan x z polskiego sklepu stwierdza, że nie ma gwarancji. Oczywiście to długo potrwa ale dostaniesz nowy amor a stary niech sobie sami prze-serwisują. 

Opublikowano

A tak trochę i innej beczki.

Czy amor który jeździł bez płynu i uszczelek mógł się uszkodzić, względnie czy z uwagi na powyższe okres jego użytkowania mógł się zmniejszyć.

Jeszcze go dokładnie nie przeglądałem , nie wiem czy są ryski czy nie, ale jeśli są , to chyba nie bardzo będzie do dalszego użytku

Opublikowano
17 godzin temu, Suzuki130 napisał:

gwarancji na niego.

Przecież jesteśmy w UE,wiec gwarancja jest producenta. Rękojmia tak samo.

Co do samego amora i waszych rozważań,to robienie 0 nie jest wymagane. Ten serwis wymyślili użytkownicy,którzy wiedzą z doświadczenia jak robią na nas wała producenci. Bardzo ciężko jest udowodnić że lagi zatarły się z winy producenta.Nawet jak to udowodnisz, to i tak nie mają strat,bo wrzucają wszystko w koszta.

Co do waszych porównań do aut,to w samochodzie masz zintegrowany licznik,na amorze już nie dlatego producent może powiedzieć,że serwis po 50h nie był zrobiony :(,a Ty udowodnij że jest inaczej.

Widzisz,każdy chce nas wykorzystać,a tylko na forach możemy wymieniając się doświadczeniem ustrzec przed tym.

Zawsze istnieje droga prawna,ale wadą jest czas. Jak nie zrobisz 0 i lagi zatrzesz,to jesteś bez amora na długo,nie wchodząc w dywagacje czy wygrasz wymianę ,czy nie.

3 minuty temu, Suzuki130 napisał:

mógł się uszkodzić,

Mógł. Ty jesteś na lepszej pozycji,bo ktoś tam się przyznał do tego ,że mogło nie być tych uszczelek.

Ja bym raczej oddał ten amor.

Opublikowano
W dniu 1.12.2020 o 16:07, PrzeLuka napisał:

 

Bo musisz. Auto z salonu jest niedotarte.

Silniki dzisiaj mają lużniejsze spasowanie pierścieni i nie wymagają docierania tak jak kiedyś.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...