Skocz do zawartości

Rower na kołach 27,5 czy 29 cali ?


KolegaSzymon

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
18 godzin temu, zellt napisał:

Kolego, 

co do opon to posiadam Racing Ralph + Rocket Ron - obie 2,25, zwijane

sam rower na podzespołach XT wiec przy ewentualnej zmianie raczej musiałby mieć słabsze komponenty bo nie stać mnie byłoby na 29 z xt. Tyle, że waga Rockrider XC 500 w 29r jest zbliżona do obecnej w moim 27,5. Tak naprawde to zmiana i powiedzmy upgrade dotyczyłby tylko przejścia z 27,5 na 29. Pytanie czy dla samego rozmiaru koła pozbywać się fajnie wyposażonej 27,5 i jeszcze dopłacać ?

Jeśli miałaby to być potężna różnica (na plus dla kół 29r) to ok ale koledzy wyżej piszą, że to nie jest przeskok warty tak dużej inwestycji ???

Schwalbe zwijane mogą być zwykłe albo Evo. Nie sprecyzowałeś, a różnica między nimi jest i wagowa, i w gęstości oplotu (TPI), i chyba w mieszance gumy.

Moim zdaniem do ścigania warto wykorzystać do maksimum potencjał obecnego roweru. Ja poszedłbym w jak najlżejsze koła. Nawet brałbym pod uwagę złożenie drugich kół, na obręczach poniżej 400 g (np. Accent Exe), szprychach cieniowanych, aluminiowych nyplach, do tego opony klasy Schwalbe Evo lub Conti RS, dętki ultralight i pewnie sporo z wagi można by urwać.  

Sprawdź, czy któryś z komponentów obecnego roweru nie jest niepotrzebnie ciężki (nie wiem, może kierownica, mostek, sztyca) - tu też czasem można sporo ugrać. 

Oczywiście trzeba to przekalkulować, ale moim zdaniem, polując na okazje (teraz zima, więc sporo tego) można za stosunkowo małe pieniądze (w porównaniu do wymiany roweru na nowy 29er) ożywić trochę obecny rower.

Ja sam startuję trochę na maratonach mtb jeszcze na rowerze z kołami 26 cali (stalowy Bianchi ze sztywnym widelcem, napędem 3x7). Gdy założę najlżejsze opony jakie mam, waży 11.8 kg (z pedałami, torbą trójkątną z zapasową dętką i pompką, oraz z licznikiem). Też myślę o rowerze na kołach 29 cali, ale jak patrzę na wagę gotowców i ich cenę, rodzaj napędu, przełożenia, to żaden mi nie odpowiada, albo cena taka,  że jakoś nie mogę się przekonać. Chyba jednak wybrałbym składanie, zwłaszcza że jakoś bardziej mnie ciągnie do sztywnego widelca (wszystkie rowery mam w pełni sztywne i jak siadam czasem na jakiś rower kolegi z amorem to takie strasznie wysokie te przody, nurkuje przy naciśnięciu hamulca itp.). Ale wiem, że w końcu trzeba kupić ten pierwszy rower z widelcem amortyzowanym i trochę nim pojeździć, by mieć pełny obraz. 

Mam też rower crossowy (też sztywny, stalowy, na jakiejś wiekowej ramie Brennabor) i jakąś namiastkę odczuć z 29er'a on daje, bo na przód mogę założyć nawet oponę 29x2.1 (Racing Ralph Evo). Wiem o co chodzi z tym łatwiejszym przetaczaniem się przez nierówności i wybaczaniem błędów, zwłaszcza w porównaniu z kołem jeszcze 26 cali, ale jeśli chodzi o tłumienie drgań i przyczepność w trudnym terenie, to 26x2.35-2.5 cala moim zdaniem walczy dzielnie, a w niektórych sytuacjach jest nawet lepsze. Ja mam tylko 170 cm wzrostu i na technicznych ścieżkach na malutkiej, zwartej  ramie i kołach 26 cali czuję się świetnie i bezpiecznie. Jakoś tak bliżej ziemi.

  • Lubię to! 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...