Eddek Opublikowano 5 Maja 2019 Opublikowano 5 Maja 2019 Hm... a kiedyś było lepiej? Po co Ci na takie jazdy 80 - 100 km aż dwie takie torby na rowerze? I stopka, i dwa bidony... Ile to kilogramów musisz ciągnąć dodatkowo? Wywal to w cholerę. Do kieszeni ze dwa batoniki, żelki i banan, którego zjadasz po godzinie. Wodę można uzupełnić po drodze. Stopka - kiedyś wydawała mi się niezbędna, dziś wiem, że doskonale można się bez tego obejść. A na dzienne jazdy to nawet lampek nie biorę, ewentualnie tylko tylną. W razie kapcia lub innej awarii telefon po żonę/kolegę/żonę kolegi W sumie nie wiem, nie zrobiłem jeszcze takiego dystansu w takim tempie jak dziś Z drugiej strony zeszły rok zamknąłem mając 2kkm całości, w tym już mam ponad 1200km, wiec apetyt na dystanse wzrósł. Co do gratów, aptekarzem nie jestem i te 2 czy 3kg dodatkowego balastu mi nie robi, a nie musze po wiochach szukać otwartego sklepu w wolna niedzielę czy kałuży z wodą nieznanego pochodzenia, nie muszę w razie coś zawracać głowy rodzinie czy znajomym. A stopka musi być, bo nie lubię rzucać roweru na ziemię Wysłane z mojego LG-H930 przy użyciu Tapatalka
elmapeto Opublikowano 5 Maja 2019 Opublikowano 5 Maja 2019 12 minut temu, Eddek napisał: W sumie nie wiem, nie zrobiłem jeszcze takiego dystansu w takim tempie jak dziś Z drugiej strony zeszły rok zamknąłem mając 2kkm całości, w tym już mam ponad 1200km, wiec apetyt na dystanse wzrósł. Co do gratów, aptekarzem nie jestem i te 2 czy 3kg dodatkowego balastu mi nie robi, a nie musze po wiochach szukać otwartego sklepu w wolna niedzielę czy kałuży z wodą nieznanego pochodzenia, nie muszę w razie coś zawracać głowy rodzinie czy znajomym. A stopka musi być, bo nie lubię rzucać roweru na ziemię Wysłane z mojego LG-H930 przy użyciu Tapatalka Zgodzę się z Tobą . Już tak kiedyś jechałem wyschnięty ,a tu nigdzie sklepu... W prawdzie jeżdżę z jednym bidonem ,ale kupiłem litrowy. Nóżka u mnie zawsze;-) ale to jest temat rzeka. Przy mojej wadze to mam większe wahania spowodowane woda w jedną czy drugą stronę niż te graty razem ważą. Pozdro 1
Gość Opublikowano 5 Maja 2019 Opublikowano 5 Maja 2019 Wjechałam na Szyndzielnię (pedałując), zjechałam z niej trasą RockNRolla, podjechałam na Kozią, a potem z Koziej zjechałam Twisterem (zrobiłam się trochę w bambuko i zamiast podjechać kilkadziesiąt metrów do Twistera, to źle zjechałam i potem zrobiłam ekstra pętelkę pod górę). Wszystko rowerem z wypożyczalni, bo prognozy były bardzo opadowe i nie targałam swojego Soila ze sobą na weekend majowy. Na dole byłam obłocona, zmęczona, ale szczęśliwa Przy okazji przetestowałam zestaw: kask Bell Super 3R i gogle Fox Air Space oraz ochraniacze na kolana Racer Motion D3O Zippe. Całość jest wygodna, a widoczność w goglach bardzo dobra.
Fimala Opublikowano 6 Maja 2019 Opublikowano 6 Maja 2019 W dniu 1.05.2019 o 16:57, Eddek napisał: Kaj to? Zawitałem dziś do lasu, a spotkała mnie piaskownica. Niższe cisnienie i ciśniesz panie 2.5 bara albo mniej i ogień
Eddek Opublikowano 6 Maja 2019 Opublikowano 6 Maja 2019 1 godzinę temu, Fimala napisał: Niższe cisnienie i ciśniesz panie 2.5 bara albo mniej i ogień To był taki piach, że bez opon 2.25" na niskim ciśnieniu nie podchodź Do tego pod górkę dość solidnie
pizzaq Opublikowano 6 Maja 2019 Opublikowano 6 Maja 2019 W dniu 5.05.2019 o 17:53, JaW napisał: Hm... a kiedyś było lepiej? Po co Ci na takie jazdy 80 - 100 km aż dwie takie torby na rowerze? I stopka, i dwa bidony... Ile to kilogramów musisz ciągnąć dodatkowo? Wywal to w cholerę. Do kieszeni ze dwa batoniki, żelki i banan, którego zjadasz po godzinie. Wodę można uzupełnić po drodze. Stopka - kiedyś wydawała mi się niezbędna, dziś wiem, że doskonale można się bez tego obejść. A na dzienne jazdy to nawet lampek nie biorę, ewentualnie tylko tylną. W razie kapcia lub innej awarii telefon po żonę/kolegę/żonę kolegi Widzisz, ja nawet na 30 km biorę podsiodłówkę i plecak. Na zawody też. Powyżej 30 km, albo w ostrym tempie 2 bidony i bukłak (chyba że w zimie na max 2 godziny szwendania to bukłak odpuszczam). Każdemu według potrzeb, a wolę być samowystarczalny 😁. A żeby nie było ot, moje oblicze po zawodach. Susza wciąż... 1
Gość Opublikowano 6 Maja 2019 Opublikowano 6 Maja 2019 Godzinę temu, SzpiceR napisał: 11 rzędowa zupa xd W wosku? Czy to co innego?
SzpiceR Opublikowano 6 Maja 2019 Opublikowano 6 Maja 2019 2 minuty temu, Łabędź napisał: W wosku? Czy to co innego? Wkład do znicza w innym stanie skupienia. Nie wiem jak przełoży się na właściwości ale dość "miękkie" to jest.
joanabyy Opublikowano 6 Maja 2019 Opublikowano 6 Maja 2019 Z powrotu z wypadu w majówkę - taka 44 km trasa: Warszawa Ochota - Nieporęt - Wieliszew Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
Gość Opublikowano 6 Maja 2019 Opublikowano 6 Maja 2019 Tatry objechane 242 km. Większość w deszczu i śniegu z deszczem Troche sobie też urozmaiciliśmy asfalty szlakami pieszymi. Fajnie było, ale następnym razem zrobię to w lepszych warunkach pogodowych
Motke Opublikowano 6 Maja 2019 Opublikowano 6 Maja 2019 3 godziny temu, SzpiceR napisał: 11 rzędowa zupa xd Gaśnicę masz pod ręką?
JaW Opublikowano 7 Maja 2019 Opublikowano 7 Maja 2019 10 godzin temu, pizzaq napisał: Widzisz, ja nawet na 30 km biorę podsiodłówkę i plecak. Na zawody też. Powyżej 30 km, albo w ostrym tempie 2 bidony i bukłak (chyba że w zimie na max 2 godziny szwendania to bukłak odpuszczam). Każdemu według potrzeb, a wolę być samowystarczalny 😁. A żeby nie było ot, moje oblicze po zawodach. Susza wciąż... Spoko. Co kto lubi. Można wozić kilogramy "na wszelki wypadek", czemu nie. Ja po prostu czuję większą przyjemność ze śmigania lekkim, zrywnym rowerkiem. 1
Eddek Opublikowano 7 Maja 2019 Opublikowano 7 Maja 2019 2 godziny temu, JaW napisał: Spoko. Co kto lubi. Można wozić kilogramy "na wszelki wypadek", czemu nie. Ja po prostu czuję większą przyjemność ze śmigania lekkim, zrywnym rowerkiem. Ja jeszcze jestem na etapie zachwycania się lekkością, bo poprzedni rower był sam z siebie prawie 5kg cięższy O bagażu nie wspomnę
lukaszwasil Opublikowano 7 Maja 2019 Opublikowano 7 Maja 2019 Koza trzeci sezon ze mną. Z "fabryki" została już tylko rama, sztyca, kierownica i hamulce (do wymiany). Chyba kolejna rama to też będzie Kross. Mimo całego hejtu na ramy krossa ja polecam 💪 3
SzpiceR Opublikowano 7 Maja 2019 Opublikowano 7 Maja 2019 W dniu 6.05.2019 o 20:12, SzpiceR napisał: 11 rzędowa zupa xd Update: Założyłem łańcuch na rower. Nie jeździłem ale po "pokręceniu" na stojaku - napęd pracuje duuuuużo ciszej, przede wszystkim odgłosy z przerzutki są bardzo ograniczone. Mam nadzieję, że taka sytuacja się utrzyma 21 godzin temu, Motke napisał: Gaśnicę masz pod ręką? Paaaanie, ja jestem "strażak ochotnik po przeszkoleniu", takie rzeczy kocem gaśniczym się ogarnia, w tym przypadku pokrywka pod ręką;P
Rekomendowane odpowiedzi