Papoose36

Waga a rower szosowy

Rekomendowane odpowiedzi

Łukasz_P

Nie obciach, a po prostu szosa to najmniej wygodny rower do „przejażdżek”, bo jego geometria jest stworzona do uzyskiwania jak najlepszych wyników. 

  • Pomógł 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2
6 godzin temu, Łukasz_P napisał:

Nie obciach, a po prostu szosa to najmniej wygodny rower do „przejażdżek”, bo jego geometria jest stworzona do uzyskiwania jak najlepszych wyników. 

Pod warunkiem, że mówimy tu o agresywnych geometriach z zerowym sloppingiem, a tych obecnie już jest mało w ofertach i jak już to mniej znanych małych producentów. Obecnie rowery szosowe to są kanapy ( geo endurance), na których się jedzie i jedzie, choć na wyścigowej sztorcówie spokojnie przejeżdżałem 300, kwestia wyjeżdżenia.

6 godzin temu, taki_jeden napisał:

Czy zgodnie z tym co napisałeś, to jak chce sobie zwyczajnie pojeździć to mam nawet nie patrzeć w kierunku szosy bo to obciach że będę sobie się snuł z marną średnią na godzinę i będę psuł opinię i robił złą reklamę ? :D

Akurat osobiście mam gravela i dobrze mi z nim, ale właśnie co raz bardziej mnie ciągnie żeby sobie kupić szosę i ot tak zwyczajnie na niej pojeździć w tlenie,a gravela zostawić sobie na wypady bikepackingowe które mnie ostatnio mocno zafascynowały i wciągnęły. 

 

Obciachem jest kozaczenie wszystkich pseodoprzebierańców. Ale fajnie jest spuścić takiemu lanie trekkingiem.

Jeżeli masz gravela to poszedłbym w drugi zestaw kół.

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Seban
W dniu 28.08.2019 o 18:17, Papoose36 napisał:

Witam waze 128 kg i chcialbym zaczac przygode z rowerem szosowym. Mozecie mi doradzic jaki rower szosowy  byłby dla mnie odpowiedni??? Z gory dziękuję.

Trzy lata temu ważyłem 101 kg. Schudłem około 34,6 kg w 4 miesiące a obecnie ważę 60 kg. Ja zaczynałem się odchudzać od siłowni, rower przyszedł znacznie później jak już nie chciało mi się robić aerobów w czterech ścianach siłowni. Jeżeli nigdy nie ćwiczyłeś na siłowni to jest nawet szansa na rekompozycje, czyli że paląc tłuszcz zbudujesz trochę mięśni i tak mógłbyś sobie trochę wyrobić formę pod rower.

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2
5 godzin temu, komandosek napisał:

Aleś Pan kategoryczny ;)

Panie @kaido2 coś specjalnie dla Ciebie https://knurswiny.pl/rowerowa-nasza-brac-mac/

Bardzo przykro się to czyta. Można rzec żenada po całej lini, polska pełną gębą.

Widać też, że nie masz zielonego pojęcia o czym piszę, nawet nie rozwinę myśli głębiej , bo i tak pewnie nie zrozumiesz.

Inni jakoś zrozumieli.

Zapewne pisząc to zostałem już zaszufladkowany jako...

Oj jak łatwo ocenia się ludzi w internetach nie znając ich na żywo.

Ale wiesz napisze Ci coś, co moim zdaniem ma wartość, ludzie do mnie lgną i mają o mnie bardzo dobre zdanie, wielu ze mną jeździ,  z wieloma poznałem się na trasie na zasadzie " Cześć, jedziemy" ( chyba tych jest nawet najwięcej), utrzymujemy kontakt, ludzi przybywa, są to osoby z całego świata.....

No ale to jest pierwsza strona medalu, ralny świat prawdziwi wartościowi ludzie, zaangazowani w swojej pasji sercem, a nie tu, tu pokaże ci jak ci doje..ć, pokaże ci polski internet, wiem kim jesteś nawet jak nic nie napiszesz.

Kocham to.

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łabędź
2 godziny temu, Seban napisał:

Schudłem około 34,6 kg w 4 miesiące a obecnie ważę 60 kg.

Wow, imponujący wynik. Szacun! A przy jakim wzroście, tak z ciekawości dopytać? 

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
komandosek
Godzinę temu, kaido2 napisał:

Bardzo przykro się to czyta. Można rzec żenada po całej lini, polska pełną gębą.

Widać też, że nie masz zielonego pojęcia o czym piszę, nawet nie rozwinę myśli głębiej , bo i tak pewnie nie zrozumiesz.

Inni jakoś zrozumieli.

Zapewne pisząc to zostałem już zaszufladkowany jako...

Oj jak łatwo ocenia się ludzi w internetach nie znając ich na żywo.

Ale wiesz napisze Ci coś, co moim zdaniem ma wartość, ludzie do mnie lgną i mają o mnie bardzo dobre zdanie, wielu ze mną jeździ,  z wieloma poznałem się na trasie na zasadzie " Cześć, jedziemy" ( chyba tych jest nawet najwięcej), utrzymujemy kontakt, ludzi przybywa, są to osoby z całego świata.....

No ale to jest pierwsza strona medalu, ralny świat prawdziwi wartościowi ludzie, zaangazowani w swojej pasji sercem, a nie tu, tu pokaże ci jak ci doje..ć, pokaże ci polski internet, wiem kim jesteś nawet jak nic nie napiszesz.

Kocham to.

Panie wyluzuj nawet moja zona nie buduje tak wieloznacznych zdań jak to powyżej :D

Na przyszłość, może jednak nie wyzywaj ludzi od "pseudoprzebierańców" bo to bezsprzecznie pejoratywne a jak ktoś zwróci uwagę to lepiej wziąć na klatę niż dalej brnąć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2

Ale  jestem jak najbardziej wyluzowany i to już od dawna.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Seban
22 minuty temu, Łabędź napisał:

Wow, imponujący wynik. Szacun! A przy jakim wzroście, tak z ciekawości dopytać? 

Dziękuję, bardzo mi miło. Mój wzrost to 163 cm, co na tamte czasy przy wadze 101,4 kg dawało mi II albo III stopień otyłości, ale byłem zdeterminowany, żeby bardzo szybko pozbyć się zbędnego balastu, bo zwyczajnie utrudniało mi to już przejście kilku metrów. Generalnie odchudzanie nie jest trudne i nie ma w tym czarnej magii, a im większa masa tym szybciej schodzi.

 

Bardzo dokładnie dokumentowałem przebieg swoich poczynań, no to mogę się także pochwalić nie tylko tekstem pisanym:

1.jpg 2.jpg
  • Lubię to! 7
  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łabędź

Może i nie ma w tym czarnej magii, ale jest to piękne zwycięstwo, @Seban, nie umniejszaj sobie, bo to jest świetna sprawa. Zejść do 10,4 % tkanki tłuszczowej z ponad 34%? Mega robota, trzeba naprawdę sporo determinacji. Ja się bujam od dłuższego czasu z poziomem rzędu 18% i coś słabo idzie mi to zmniejszanie. ;)

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Seban
Napisano (edytowane)
49 minut temu, Łabędź napisał:

Może i nie ma w tym czarnej magii, ale jest to piękne zwycięstwo, @Seban, nie umniejszaj sobie, bo to jest świetna sprawa. Zejść do 10,4 % tkanki tłuszczowej z ponad 34%? Mega robota, trzeba naprawdę sporo determinacji. Ja się bujam od dłuższego czasu z poziomem rzędu 18% i coś słabo idzie mi to zmniejszanie. ;)

Dziękuję raz jeszcze. Z biegiem czasu udało mi się poprawić ten wynik i z 10,4% zszedłem na 6,5%. Jeżeli mnie pamięć nie myli, to również zajęło mi to około czterech miesięcy. Nie wiem czy ktoś mi powiedział czy gdzieś wyczytałem, że przy niższej wadze odchudzanie i redukcja tkanki idzie oporniej, ale to nie prawda chociaż faktycznie dużo zależy od tego na ile luzu w kwestii jedzenia ktoś sobie pozwala, ale jeżeli je się czysto to nie ma problemu. Nie wiem dokładnie na czym polega problem u Ciebie, ale gdybyś potrzebował pomocy to służę radą.

38696858_1938999272789336_3793905167024259072_n.jpg

Edytowane przez Seban
  • Lubię to! 1
  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares

Najbardziej zainteresowany ma chyba w nosie jakakolwiek pomoc a tym bardziej to co się tu pisze. Nie ma nawet podanego budżetu a drzecie koty dość solidnie. 

Moja refleksja jest zawsze taka by kupować jednak rower przeznaczony do tego do czego został zaprojektowany i swoich możliwości. Materiał wyżej jest bardzo solidnie niecelny a wręcz durny w wielu swoich tezach więc nie warto go podawać za przykład. Przykre jest to, że w czasach masowego oszustwa gdzie ten "bananowy Janusz kupuje za 30K to samo co Gwin ktokolwiek próbuje to w jakikolwiek sposób usprawiedliwić "bo co to kogo obchodzi" a co gorsza bo sprzedawca tak doradził. Dlatego szydera jest często konieczna by ktoś może za którymś razem dokładnie przemyślał i zakup i to co będzie z tym zakupem robił. 

  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Argi
Napisano (edytowane)

Zaczynałem przygodę z rowerem przy wadze blisko 120kg. Kupiłem rower trekkingowy i taka opcję na początek polecam każdemu "lekkiemu inaczej". Dlaczego?

- komfort. Pozycja na takim rowerze może być zawsze wygodniejsza niż na szosie. Nieprawdą jest, że szosy endurance to kanapy". Nie znamy ani kondycji fizycznej ciężkiego kolarza, ani jego budowy ciała. Przy takiej masie i pozycji na szosie, obciążenia nadgarstków i tyłka mogą być masakryczne. Obecnie jeżdżę na rowerze z główką ramy 22cm. Powiecie - kanapa, bardziej endurance się nie da. No niekoniecznie. Przy mojej budowie ciała kierownicę mam 11cm niżej niż siodło, porównajcie ze swoimi "race bike'mi" :)))Na trekkingu i siodło i pozycja jest bardziej korzystna, amy bogactwo konfiguracji i mostka i siodła. do tego dochodzi szersza kierownica, co daje większą pewność siebie,

- koła. Powiedzmy sobie szczerze, nie ma tanich kół do szosy, które na dłuższą metę zniosą taką masę. Wiem, bo przerobiłem. Dopiero stożek 50mm zaplatany przez dobrego kołodzieja pozwala spokojnie pojeździć przy wadze 95kg. Fabryczne koła trekkinga zostały wycentrowane raz po 100km, a potem jeździły przez kolejnych 10 lat. Można? Można.

- amortyzacja. Amortyzator na widelcu + grubsze opony robią robotę, rzecz oczywista. Jeżeli dołożymy do tego amortyzowaną sztycę to mamy zupełnie inną bajkę. I to właśnie "ciężki" odczuje chyba najbardziej.

- osiągi. Kupiłem trekkinga z blatem 48T. Wystarczyło na długo. Obniżałem pozycję, i jeździłem bardziej sportowo. Kiedy zacząłem przekraczać średnią 30km/h, zacząłem myśleć o szosie.

- każdy jest inny, ale moim zdaniem tylko nieliczni przy takiej wadze będą bezpiecznie i z przyjemnością jeździć na szosie.

- ryzyko "gleby". Upadek gościa grubo ponad 100kg, a "patyczaka" 70kg to nie to samo. Trekking raz, ze z racji konstrukcji jest bezpieczniejszy, to jeszcze daje początkującemu dużo więcej poczucia pewności siebie. 

- jazda "w tlenie". A to coś złego? Gość ponad 120kg kupuje pierwszy rower po to, żeby od razy jeździć interwały i uważać na próg mleczanowy xD

@kaido2

Nie wiem, ile masz lat, ale kiedy Cię czytam ,to jakbym miał do czynienia z 13-to latkiem, który właśnie zaczął przekraczać 30/h i czuje świat u stóp.

Wypowiedzi w duchu "ja - wyrocznia". Całkowita nieomylność wpadająca w arogancję. Chłopie, każdy jest inny. Z wagą 74kg to sobie możesz poopowiadać o odczuciach 120 kg chłopa, ale dzieciom pod sklepem... Wrzuć sobie na plecy 50kg i spróbuj pojeździć. Może trochę zbliżysz się do problemu :))))

 

Edytowane przez Argi
  • Lubię to! 1
  • Dziękuję! 1
  • Haha 1
  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2
Napisano (edytowane)
11 godzin temu, Argi napisał:

Nie wiem, ile masz lat, ale kiedy Cię czytam ,to jakbym miał do czynienia z 13-to latkiem, który właśnie zaczął przekraczać 30/h i czuje świat u stóp.

Wypowiedzi w duchu "ja - wyrocznia". Całkowita nieomylność wpadająca w arogancję. Chłopie, każdy jest inny. Z wagą 74kg to sobie możesz poopowiadać o odczuciach 120 kg chłopa, ale dzieciom pod sklepem... Wrzuć sobie na plecy 50kg i spróbuj pojeździć. Może trochę zbliżysz się do problemu :))))

 

Nie ma ludzi nieomylnych, ale  bardziej doświadczonych można znaleźć.

Nie piszę o odczuciach, a o sprzecie, a dokładniej o jego wytrzymałości, tu wytrzymałości konkretnych kół z jednego przykładu, no ale tak, jeżeli nie miało się styczności ( zadałem pytanie na które dostałem odpowiedź pomimo jej nie udzielenia) to później się pisze o 13-to latkach.

A spory bagaż w tym na plecach miałem nieraz trenując , czy jadąc ultramaraton.

Tak że spoko widzę, że czytanie ze zrozumienime to coraz to większy problem w dzisiejszym społeczeństwie, zatem proszę dalej  ocenieać mnie po internetach nie mając  zielonego pojęcia z kim ma się do czynienia po drugiej stronie.

Edytowane przez kaido2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
komandosek
Napisano (edytowane)
22 godziny temu, Ares napisał:

Najbardziej zainteresowany ma chyba w nosie jakakolwiek pomoc a tym bardziej to co się tu pisze. Nie ma nawet podanego budżetu a drzecie koty dość solidnie. 

Moja refleksja jest zawsze taka by kupować jednak rower przeznaczony do tego do czego został zaprojektowany i swoich możliwości. Materiał wyżej jest bardzo solidnie niecelny a wręcz durny w wielu swoich tezach więc nie warto go podawać za przykład. Przykre jest to, że w czasach masowego oszustwa gdzie ten "bananowy Janusz kupuje za 30K to samo co Gwin ktokolwiek próbuje to w jakikolwiek sposób usprawiedliwić "bo co to kogo obchodzi" a co gorsza bo sprzedawca tak doradził. Dlatego szydera jest często konieczna by ktoś może za którymś razem dokładnie przemyślał i zakup i to co będzie z tym zakupem robił. 

Co to jest 30 tys. Po kilku latach trenowania mtb w klubie jako dzieciak odpuściłem kolarstwo u zająłem się sportami motorowymi, 30tys to na waciki a same opony na weekend ścigania się na torze to 2tys. Rowery, nawet za 30tys są relatywnie tanimi zabawkami. Jak ktos chce jeździć na rowerze za 30tys, to niech jeździ.

Nudzi mi się w pracy więc jeszcze dopowiem : nie znam przypadku by owa szydera przyniosła dobre rezultaty. Nawet mając dobre intencje prawie zawsze zostaniesz źle odebrany bo po prostu ciężko odebrać "bananowego Janusza" czy "pseudoprzebierańca" w pozytywny sposób. Zwłaszcza jeśli to wypowiedź zgrubsza anonimowa i nie znasz kontekstu, samego autora czy jego sposobu komunikacji. 

To co dziala w rozmowie z kumplami, niekoniecznie działa w necie.

Edytowane przez komandosek
  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares
6 godzin temu, komandosek napisał:

Co to jest 30 tys. Po kilku latach trenowania mtb w klubie jako dzieciak odpuściłem kolarstwo u zająłem się sportami motorowymi, 30tys to na waciki a same opony na weekend ścigania się na torze to 2tys. Rowery, nawet za 30tys są relatywnie tanimi zabawkami. Jak ktos chce jeździć na rowerze za 30tys, to niech jeździ.

Jest tutaj chyba jakiś kłopot z komunikacją względnie zrozumieniem co kto pisze i o czym. Czy ja komuś zaglądam do portfela? Chodzi o to, że Gwin jak kupi rower i zapewne nawet 2-krotnie droższy to robi to z rozmysłem i zgodnie z przeznaczeniem. A gdzie nie gdzie lansowana jest teza, że jak wejdzie do salonu "Janusz" i kupi to samo i jeszcze za aprobatą sprzedawcy to jest fajnie i tak ma być. Mamy tego nie komentować czy wyśmiewać. Nawet lepiej bo napędzamy rynek i kolarstwo będzie się rozwijać. No to kupujmy narty z gaciami za 2-cyfrowe kwoty i samochody sportowe to na pewno rozwiniemy obie dyscypliny w naszym kraju. 

To samo dotyczy @kaido2 Robicie co niektórzy z gościa debila chociaż jak byk napisał, że ma styczność z danymi kołami, ktoś mógł inny na nie narzekać czy pod kimś ciężkim pękła rama. To nie są bajki tylko jakieś tam doświadczenie jako choćby serwisanta. Ale nie bo on w wadze piórkowej to grubemu nie ma prawa doradzić. Jak idziecie się poradzić lekarza a w gabinecie będzie otyła osoba to co chudemu nie doradzi? Informacyjnie to serwisant nie obsługuje tylko chudych. Nie tylko dla nich robi koła, napęd czy robotę z amortyzacją pod konkretną wagę. Nie kumam też jak to jest, że przy sporej wadze w MTB jednak często koła się sypią a na szosie spokojnie za każdym razem mają wytrzymać. Ale się nie znam bo na szosie nie jeżdzę. 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
komandosek

Równie dobrze można by komentować kogokolwiek kto na głębokich nizinach kupuje rower MTB, albo jeszcze lepiej ciężkie enduro. A po co i na co to komu potrzebne. Jednak ludzie kupują i jeżdzą ile mogą i jak mogą. 

A koledze Kaido życzę powodzenia w serwisowaniu rowerów, co nie zmienia faktu że się nie zgadzam z tym co wypisuje. Dobrze by temat był trochę bardziej sensowny niż ten śmietnik który tutaj się zrobił. Potem tu jakiś grubas mego pokroju i dowie się np Triban RC520 ma miękkie koła które do niczego sie nie nadają bo kolega tak napisał mimo że je obejrzał tylko na stronie dekacza. Albo że nie da się kupić kół na więcej niż 120kg czy że szosa typu endurance to szczyt wygody dla grubasa.

A Dekecz te same koła montuje do droższych graveli. W moim odczuciu są na prawdę ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares
21 minut temu, komandosek napisał:

Równie dobrze można by komentować kogokolwiek kto na głębokich nizinach kupuje rower MTB, albo jeszcze lepiej ciężkie enduro. A po co i na co to komu potrzebne. Jednak ludzie kupują i jeżdzą ile mogą i jak mogą. 

Zapytaj GOPR co myślą o tym co napisałeś bo wzrost ciężkich wypadków w tym roku jest ogromny. Właśnie przez takie postrzeganie sprawy. Ewentualnie zapoznaj się ze statystykami takich szpitali jak ten w Limanowej czy Myślenicach do których zwożą tych z Kasiny. Na ten temat dopiero będzie się zaczynało pisać bo to nowość. Do tej pory prym w tego typu "akcjach" wiedli na przykład narciarze i systematycznie choć powoli my jako rowerzyści zaczynamy się zbliżać. 

Sam nie ważę mało chociaż 100-ki nie przekraczam. Jeżdzę już naprawdę baardzo długo i 3/4 mojego czasu jazdy to jakieś tam perypetie z kołami. Spowodowane stylem jazdy i wagą. Nigdy nie napiszę, że ktoś robi śmietnik bo jego zdaniem dane koła są lipne czy cudowne. Dam Ci przykład z kolegi z przed ładnych paru lat. Koła pod rower xc do solidnej jazdy po górach składali wiadomi ludzie wymienieni tutaj. Niestety zaczęły się sypać bo pękały szprychy. Raz naprawiane i dalej to samo. Dopiero wymiana na nyple mosiężne załatwiła sprawę. Zdecydowanej większości te koła by wystarczyły ale, że kolega naprawdę solidnie jeżdził jemu już nie. Nigdy nie wiesz jak dany set będzie użytkowany więc moim zdaniem każdą negatywną czy pozytywną opinię trzeba brać pod uwagę. Potem dzielić przez 4-y ale jednak brać pod uwagę. 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
trollu

Kaido robi takie przebiegi, że szczęścia i  wiedzy w serwisie czy jeździe nie trzeba mu życzyć, nie ma się co spinać. Jak ktoś waży 130kg czy 60kg to niech sobie kupuje rower jaki mu się podoba. Tylko później jak zaczną się problemy o których pisał Kaido to on będzie mógł napisać "a nie mówiłem" a reszta "no szkoda, ja nie miałem takich problemów". Koniec końców chłop się zniechęci bo kto chce non stop prostować koła, wymieniać szprychy i opony. Zawsze bezpieczniej jest wybrać najgorszą opcję, wtedy człowiek się nie natnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
komandosek

Z nas tu kilku chyba tylko ja jeździłem na kołach o których mowa. Jezdziłem też na poprzednim modelu, różnica w kołach jest zauważalna.

Nie wiem też ja wygląda to w Beskidach bo to nie moje okolice, szczerze to tylko pare razy byłem tam na rowerze w karierze. Ale z tego co @Ares piszesz to podobnie jak na dolnym sląsku, gdzie np z singli Olbrzymy w sezonie codziennie gopr zwozi rowerzystów - częśc kompleksu singli Olbrzymy jest niezrównowazona pod wzgledem trudności i nagle z poziomu "w miare trudny" robi się "super trudny". Rowerzystów jest z drugiej strony coraz więcej, singli coraz więcej (na dolnym śląsku w tym otwarto 4 kompleksy singli a w październiku otwierany jest 5ty). Wypadków jest i będzie znacznie więcej

a koła o których rozmawiamy : 

https://www.decathlon.pl/koo-szosowe-700-tylne-tarcza-id_8537269.html

https://www.decathlon.pl/koo-szosowe-700-przod-tarcza-id_8537268.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2
W dniu 2.09.2019 o 10:17, komandosek napisał:

To co dziala w rozmowie z kumplami, niekoniecznie działa w necie.

Dokładnie jest tak jak piszesz, stąd te wszystkie problemy ze zrozumieniem.

  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Accent_Szaj
11 godzin temu, kaido2 napisał:

Dokładnie jest tak jak piszesz, stąd te wszystkie problemy ze zrozumieniem.

Zgadzam się z wami. Czasem myślimy , że jak ktoś ma Szajbe rowerową tak jak my,to od razu możemy używać skrótów myślowych. Co najzabawniejsze wszyscy piszemy o tym samym w innych słowach. 

Czyli grubasy uważajcie na koła!

Tak nawet @komandosek z tym , że on uważa koła, które testował za dobre i je poleca dla osób 120+ ;)

Poczytajcie,a sami dojdzie cię do tych samych wniosków

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ortogonalny
Napisano (edytowane)

Na zbicie wagi potrzebny jest rower, który ... będzie się podobał zbijającemu. I będzie mu się chciało na niego wsiadać. Kategoria tutaj, IMHO, nie ma żadnego znaczenia. Góral. grawel, szosa - nieważne. Ważne, aby się chciało. Z szosą jest o tyle trudniej, że wiele kolarek to dość delikatne stworzenia, a producenci często podają limit wagi. Dlatego zgadzam się z tymi przedmówcami, którzy pisali, że pierwszą kolarkę kup taką, której Ci nie będzie szkoda. Jakiś aluminiowy Triban, IMHO, powinien być wystarczający. Za rok/dwa wymienisz, o ile, rzecz jasna, dalej będzie Ci się chciało. Problemem/kluczem do sukcesu jest zima. Wtedy po prostu trudniej jeździć. Jeśli będzie śnieżnie, a masz gdzie pobiegać na nartach, to polecam biegówki. Jeśli nie, to smart trenażer+Zwift. Piszę to jako doświadczony. Ze 110 kg do 85. Rowery różne. Na początku MTB, po zejściu do 92 kolarka. I tak już zostało. MTB się kurzy :) 

Edytowane przez ortogonalny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Seban

Ja po zbiciu wagi do 60 kilogramów przy większym wietrze wolę się jednak przesiąść z powrotem na MTB, bo jak jeżdżę rowerem szosowym to gdy przejeżdża obok mnie tir lub autobus to ledwie trzymam równowagę, podmuch mnie niemal przewraca. Zaczynałem od górala i myślałem że będzie zbierał kurz, ale jednak nie i dobrze jest mieć dwa rowery. No a plusem cięższego roweru dla osoby ciężkiej jest to, że na ciężkim rowerze spali więcej kalorii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.