Skocz do zawartości

Z cyklu rower sam nie jedzie, czyli moje złomki :)


Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Klocek dostał do testu i zajechania w sumie stare DT R1900 na 350-kach.

Tył jajo, bo kumpel 90 kila nie podniósł dvpy na dziurze, ma złe wspomnienia, no to ja teraz sprawdzam jak jest na prawdę.

Dorzynam z szytą  ( 600 km po wszystkim i szycie trzyma) oponą  szosowa Conti Ultra Sport 700x23  i jakąś już wiekową tez szosową Schwalbe Durano S 700x23.

Wyleciały stare hamulce, bo sprężyny się zużyły w klamkach i latają  jak żyd po pustym sklepie.

Ich miejsce zajęły stare Campy Xenon wyjęte ze śmieci, reanimowane - do zajechania bez skrupułów.

Owijka - odzysk, ale kolor szał i rower wygląda jak wielki elektronik z pana kleksa.

Zmieniło się też ustawienie na agresywne.

Set dobrze sprawdza się na szosie ( treningi też z grupą) , jak i lekkim terenie ( szutry, polne drogi itd..)

IMG_20200222_105423.jpg

Edytowane przez kaido2
  • Lubię to! 1
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

W sumie wyprzedza epokę. Barany z uginaczami zaraz będą na topie :)

Opublikowano

Gdzieś już widziałem  jakieś modele seryjne tego typu. Zimą ten amor zamarza i treningi szosowe z grupą ok, a na wiosnę, ubijak coś tam nawet działa i dalej na szosie jest szybko, a w terenie nawet na secie szosowym całkiem spoko. Generalnie ten amor tam jest tylko po to, by dociążyć rower.

Opublikowano

No gdzieś w Skandynawii klepią gravela już: https://roadbikeaction.com/lauf-introduces-gravel-suspension-fork/amp/ Tylko dziwne pieniądze ;) Tak jak się śmiali kiedyś z koncepcji gravela zaraz będą z uginaczami :)

Nadal jest mało szybkich trekkingowych rowerów. Społecznie kojarzone z rowerem dla rencistów z błotnikami, nigdy nie używanym bagażnikiem i osłoną na łańcuch. Wyrwałem niedawno na mieście stare (20 lat) bianchi spillo na karniaka. Te współczesne Krossy za 2,5 tyś jakoś nie mają startu. Bardzo mocno wydzieliły się rowery fitness - i brak kompromisu: masz wygodną prostą pozycję i krowę lub lekki fitnessowy szybki rower w którym w sumie czasem ciężko zamontować błotnik. Puki co dobijam swojego GT na 26" ale jak zrzucę trochę jeszcze to kupię jakiegoś starocia. Współczesne rowery są fajne za 3,5 tyś+ ale ciężko z uniwersalnością. No może 4 Corners - ale wygląda pokracznie :D

Opublikowano

Kupiłem kiedyś za 200 teraz już jakąś 30 letnią Winorę wyprawową( obecnie zwie się to gravel) . Rama na lekkich rurach Columbusa( szosowe rurki), koła wyprawowe, ale na szosowych piastach, obręcze jak w szosach tylko delikatnie szersze, korba typowo szosowa. Były błotniki, rower generalnie bardzo lekki, włożyłem set szosowy i się ścigałem tym, w oryginalnym stanie tez osiągałem niebotyczne prędkości, sprzęt wjeżdżał wszędzie. Rama przyjmowała opony 2 calowe.To co tłumaczę wszystkim współczesnym ultra wagowo nowinkowym jaraczom - to wszystko już dawno było, teraz są kombinacje na umór bo molochy muszą zarabiać i dotyczy to każdej dziedziny.Mlodzi i niebędący w temacie tych rzeczy nie znają i dają sie robić). Fity, gravele to nie są nowości, bo takie rzeczy już były, pierwsze TDF " sto lat temu" odbywały się na obecnych gravelach.

Tak, że spokojnie możesz atakować dużo starszy sprzęt ( sam na takim jeżdżę)

  • Lubię to! 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...