Grzeszaldo

VAN RYSEL - nowa marka Decathlona

Rekomendowane odpowiedzi

Grzesiek SRC
13 godzin temu, lepkareka napisał:

Widziałem te rowery w sklepie i trochę nie pasuje mi kanciastość ram. Może jest i taki trend, ale mnie się to kojarzy z pospawanymi profilami. 

Tutaj jest coś więcej na temat tej ramy. Owszem jest to recenzja modelu z 2018 roku, ale geometria jest ta sama tylko przenieśli tylny hamulec spod suportu na standardowe miejsce. 

https://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/testy_rowerow/17454/test_szosowy_b_twin_ultra_900_af_2018

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek SRC
Napisano (edytowane)

Wczoraj odebrałem swój pierwszy rower szosowy Van Rysel RCR 105 AF :)

Zamówiłem online z dostawą do sklepu w Rybniku. Już kilka tygodni wcześniej uzgodniłem z serwisantami, że mi ten rower poskładają i wstępnie wyregulują. 

Po przyjeździe rowerek był już poskładany, wyregulowany i wstępnie pode mnie ustawiony - bardzo duży pozytyw dla serwisu w Rybniku. Wszystko odbyło się bardzo profesjonalnie. 

Od razu zakupiłem pedały Shimano M520, które zostały od razu wkręcone. Podłożona też została na moją prośbę podkładka pod mostek. Dostałem też jakiś komplet oświetlenia, które wylądowało w szufladzie bo jest dość kiepskawe. 

Pokręciłem się trochę po parkingu wokół sklepu a potem rower na dach i powrót do domu.

Rower bez pedałów w rozmiarze XL waży 9.3 kg ( bez oświetlenia, koszyków, odblasków itp.) 

Założyłem do niego licznik przewodowy Sigma BC 16.16, który obsługuje dwa rowery, więc dokupiłem tylko uchwyt i magnesik i przekładam go z drugiego swojego roweru oraz na korbę czujnik kadencji Magene. Do tego dwa koszyki Accent Neo, torba pod siodłowa TOPEAK Aero Wedge Large z zapakowaną dętką, pompką, kluczami i apteczką i w taki oto sposób rower waży 10.2 kg z pedałami Shimano M520. 

Wczoraj przejechałem się około 30 km i wrażenia bardzo pozytywne - pocisnąłem ostro pod jedno wzniesienie na Stravie i pucharek za 6 miejsce wywalczony ;) Trochę mnie bolały barki i nadgarstki, ale siodełko nie dało znać zbytnio o sobie. Jechałem wolniutko bo byłem z żoną i trzymałem się jej tempa. 

Dzisiaj zaraz po nocnej zmianie kolejne 70 km z samego rana przy niskiej temperaturze i ponad 90% wilgotności ze średnią niespełna 29 km\h i średnią kadencją 86 i sumą wzniesień około 300 m.

Rower prowadzi mi się bardzo pewnie. Na zjazdach na mokrym asfalcie trzyma się świetnie obranego toru jazdy. Obawiałem się trochę, że korby 52\36 z kasetą 11-28 będą dla mnie zbyt twarde, ale nic z tych rzeczy. Zobaczymy jak będzie na podjazdach powyżej 10% bo teraz jedynie takie mniejsze górki w granicach 4-6%. Zazwyczaj jeżdżę po niskich partiach Sudetów oraz Beskidach plus płaskowyże i kotlinka. 

Jedynie dzisiaj dało znać o sobie siodełko - niestety tyłek mnie bolał pod koniec jazdy dość mocno mimo jazdy z pampersem ;)

No i mam chyba problem z mostkiem - w rozmiarze XL jest mostek 120 i wydaje mi się, że dla mnie zbyt długi ( mam 190 cm). Znalazłem w sieci filmik, gdzie jest powiedziane, że koniec mostka opierając się na łapach powinien być równo z linią piasty a u mnie jest lekko wysunięty tak własnie o około 10-20 mm. Zastanawiam się, czy nie zmienić go z czasem na 100 - 110. Bo jak jadę na łapach to czuję, że jestem zbyt mocno wyciągnięty - może to jeszcze kwestia ustawień i dopasowania sylwetki. Może z czasem będzie lepiej.

Muszę jeszcze opanować technikę zmiany biegów z trymowaniem. Biegi wchodzą leciutko i precyzyjnie. 

Oponki 25C z karbonowym widelcem dość dobrze wybierają lekkie i średnie nierówności, ale jak przez nieuwagę wjedzie się w większą nierówność to potrafią zęby zgrzytnąć ;)

Na chwilę obecną jestem bardzo zadowolony i zaskoczony, że tak łatwo jak na pierwszy raz mi się jeździ zważywszy, że nigdy nie jeździłem takim nowoczesnym rowerem szosowym. W młodości miałem stalową kolarkę, ale to było ponad 20 lat temu. 

Umówiłem się z serwisem, że tak po 400-500 km podjadę do nich na regulację kół i przerzutek i ewentualnie na jakieś inne rzeczy, które mogą wyjść w praniu. W Decathlonie taki pierwszy przeglad jest darmowy. 

To tyle na początek. Może z czasem coś jeszcze napiszę jak się rower spisuje na przestrzeni następnych kilometrów. Jest to mój drugi rower bo mam jeszcze crossa i myślę, ze na sezon będę nim robił coś w okolicach 4 tysięcy km. 

20190516_140902.jpg

Edytowane przez Grzesiek SRC
  • Lubię to! 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzeszaldo
Godzinę temu, Grzesiek SRC napisał:

Wczoraj odebrałem swój pierwszy rower szosowy Van Rysel RCR 105 AF :)

Zamówiłem online z dostawą do sklepu w Rybniku. Już kilka tygodni wcześniej uzgodniłem z serwisantami, że mi ten rower poskładają i wstępnie wyregulują. 

Po przyjeździe rowerek był już poskładany, wyregulowany i wstępnie pode mnie ustawiony - bardzo duży pozytyw dla serwisu w Rybniku. Wszystko odbyło się bardzo profesjonalnie. 

Od razu zakupiłem pedały Shimano M520, które zostały od razu wkręcone. Podłożona też została na moją prośbę podkładka pod mostek. Dostałem też jakiś komplet oświetlenia, które wylądowało w szufladzie bo jest dość kiepskawe. 

Pokręciłem się trochę po parkingu wokół sklepu a potem rower na dach i powrót do domu.

Rower bez pedałów w rozmiarze XL waży 9.3 kg ( bez oświetlenia, koszyków, odblasków itp.) 

Założyłem do niego licznik przewodowy Sigma BC 16.16, który obsługuje dwa rowery, więc dokupiłem tylko uchwyt i magnesik i przekładam go z drugiego swojego roweru oraz na korbę czujnik kadencji Magene. Do tego dwa koszyki Accent Neo, torba pod siodłowa TOPEAK Aero Wedge Large z zapakowaną dętką, pompką, kluczami i apteczką i w taki oto sposób rower waży 10.2 kg z pedałami Shimano M520. 

Wczoraj przejechałem się około 30 km i wrażenia bardzo pozytywne - pocisnąłem ostro pod jedno wzniesienie na Stravie i pucharek za 6 miejsce wywalczony ;) Trochę mnie bolały barki i nadgarstki, ale siodełko nie dało znać zbytnio o sobie. Jechałem wolniutko bo byłem z żoną i trzymałem się jej tempa. 

Dzisiaj zaraz po nocnej zmianie kolejne 70 km z samego rana przy niskiej temperaturze i ponad 90% wilgotności ze średnią niespełna 29 km\h i średnią kadencją 86 i sumą wzniesień około 300 m.

Rower prowadzi mi się bardzo pewnie. Na zjazdach na mokrym asfalcie trzyma się świetnie obranego toru jazdy. Obawiałem się trochę, że korby 52\36 z kasetą 11-28 będą dla mnie zbyt twarde, ale nic z tych rzeczy. Zobaczymy jak będzie na podjazdach powyżej 10% bo teraz jedynie takie mniejsze górki w granicach 4-6%. Zazwyczaj jeżdżę po niskich partiach Sudetów oraz Beskidach plus płaskowyże i kotlinka. 

Jedynie dzisiaj dało znać o sobie siodełko - niestety tyłek mnie bolał pod koniec jazdy dość mocno mimo jazdy z pampersem ;)

No i mam chyba problem z mostkiem - w rozmiarze XL jest mostek 120 i wydaje mi się, że dla mnie zbyt długi ( mam 190 cm). Znalazłem w sieci filmik, gdzie jest powiedziane, że koniec mostka opierając się na łapach powinien być równo z linią piasty a u mnie jest lekko wysunięty tak własnie o około 10-20 mm. Zastanawiam się, czy nie zmienić go z czasem na 100. Bo jak jadę na łapach to czuję, że jestem zbyt mocno wyciągnięty - może to jeszcze kwestia ustawień i dopasowania sylwetki. Może z czasem będzie lepiej.

Muszę jeszcze opanować technikę zmiany biegów z trymowaniem. Biegi wchodzą leciutko i precyzyjnie. 

Oponki 25C z karbonowym widelcem dość dobrze wybierają lekkie i średnie nierówności, ale jak przez nieuwagę wjedzie się w większą nierówność to potrafią zęby zgrzytnąć ;)

Na chwilę obecną jestem bardzo zadowolony i zaskoczony, że tak łatwo jak na pierwszy raz mi się jeździ zważywszy, że nigdy nie jeździłem takim nowoczesnym rowerem szosowym. W młodości miałem stalową kolarkę, ale to było ponad 20 lat temu. 

Umówiłem się z serwisem, że tak po 400-500 km podjadę do nich na regulację kół i przerzutek i ewentualnie na jakieś inne rzeczy, które mogą wyjść w praniu. W Decathlonie taki pierwszy przeglad jest darmowy. 

To tyle na początek. Może z czasem coś jeszcze napiszę jak się rower spisuje na przestrzeni następnych kilometrów. Jest to mój drugi rower bo mam jeszcze crossa i myślę, ze na sezon będę nim robił coś w okolicach 4 tysięcy km. 

20190516_140902.jpg

Super recenzja , czekamy na opis kolejnych wrażeń z jazdy i użytkowania roweru 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cris92

Ja nie czekam na kolejne recenzje. Ja czekam na temat na forum. Byłby pierwszy temat z Van Rysel'em.

Wysłane z mojego P10 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ktokolwiek

Van Rysel to przemalowany B Twin. Nic więcej. Mam tą ramę powyżej ale na wyższym setupie i jeszcze w malowaniu BTwina 920 AF i jest super :)

 

Miałem nawet kupić teraz już karbon na Ultegrze ale jednak będzie chyba coś innego. 

W każdym razie Van Rysel / B Twin za 9999 na Ultegrze i Cosmicach karbonowych robi na żywo mega wrażenie, jest lekki, sprawia wrażenie zwrotnego i szybkiego. Geo już zdecydowanie race więc raczej dla doświadczonych szajbajków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek SRC
12 godzin temu, ktokolwiek napisał:

Van Rysel to przemalowany B Twin. Nic więcej.

Tak to prawda - nawet na trójkącie jest nadal wybity napis B'Twin. Trochę to nijak ma się do polityki zmiany nazwy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek SRC
Napisano (edytowane)

Wczoraj kolejna przejażdżka na lekko ponad 70 km - tempo emeryckie bo z żoną, ale ostro powalczyłem na segmentach na Stravie. 

Wywalczone trzy pucharki za 2, 3 i 4 miejsce.

Dla mnie najcenniejszy pucharek to za segment Okolo Lanexu. Sklasyfikowanych jest tam 595 kolarzy. Jest to 260 metrowy ostry sprint pod górkę o średnim nachyleniu 3%, który bardzo niebezpiecznie kończy się od razu na wjeździe na rondo głównej drogi. 

Wczoraj wykręciłem tam 3 miejsce z czasem 20 sekund i ze średnią prędkością 47, 6 km\h. Średnia moc 644 W. Mierzę 190 cm i ważę 89 kg. 

https://www.strava.com/activities/2380413961/segments/60097733667

Poprawiłem swój poprzedni rekord o 4 sekundy, ale wtedy jechałem crossem z sakwami, który ważył lekko ponad 20 kg. 

Kolejne dwa pucharki to 2 miejsce za sprint 880 metrów ( sklasyfikowanych 73 ) oraz 4 miejsce za  2 km 740 metrów ( sklasyfikowanych 68 ). 

Także jestem mega zadowolony - tym bardziej, że mam tym rowerem przejechane dopiero 170 km. Rower jest niesamowicie sztywny i stabilny przy tak mocnym dokręceniu. Hamulce działają rewelacyjnie, przerzutki i klamko-manetki również. Siodełko też już nie dało tak mocno znać o sobie :)

Na 80% procent jestem też przekonany o wymianie mostka na krótszy - 110 mm.

Kierownica, szczególnie w dolnym chwycie jest jakaś taka cienka, ta oryginalna owijka też nie poprawia komfortu chwytu ( jest to jakiś taki skóropodobny materiał, bez żadnej amortyzacji), więc może pomyślę o wymianie na inną owijkę i założeniu pod nią jakiś wkładek żelowych - ale to wszystko po jakimś tam czasie bo moze się okazać, że z czasem się jakoś ułożę z tym rowerem i niepotrzebnie będzie generować kolejne wydatki. 

Uciekaliśmy też wczoraj przed burzą i wiał silny, porywisty wiatr z boku - no tutaj miotało mną jak chorągiewką na wietrze. Żona jechała na swoim ciężkim crossie bez problemu, natomiast ja miałem lekkiego stresika bo nie jestem przyzwyczajony do takiego zachowania roweru. 

Jeżeli miałbym określić ten rower po tych 170 km to jest to raczej maszyna do bicia się o dobre czasy czy to na Stravie lub bez problemu nawet w jakiś amatorskich wyścigach. Wydaje mi się, ze ze względu na geometrię, profil opony 25C średnio nada się na jakieś dłuższe turystyczne wyprawy - w tym przypadku linia Triban będzie chyba lepszym wyborem jak ktoś chciałby się zdecydować na rower z Deca ;)

A poza tym mam cholerną satysfakcję, że tak nędznym, tanim rowerem z Decathlonu mogę się ścigać jak równy z równym  - taki mała ironia szczególnie pod adresem sprzedawców, którzy tylko jak wspomniałem, że zastanawiam się nad zakupem tam roweru ironizowali, pomniejszali itp. Nie mówię, że te rowery są jakieś wybitne, ale dla zwykłego amatora, który nie zarabia na tym żadnych pieniędzy jest to jakaś zła opcja? Nie sądzę. 

Pozdrawiam. 

 

 

 

 

Edytowane przez Grzesiek SRC
  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sentio
Napisano (edytowane)
W dniu 18.05.2019 o 07:59, Grzesiek SRC napisał:

Tak to prawda - nawet na trójkącie jest nadal wybity napis B'Twin. Trochę to nijak ma się do polityki zmiany nazwy. 

Przecież w zapowiedział firmy z czasu ogłaszania zmiany nazwy marki szosówek była informacja, że tegoroczne modele będą mieć tę samą ramę. Nowe ramy mają pojawić się dopiero w przyszłości. Być może już za rok. Zresztą ta kanciasta rama mnie się akurat bardzo podoba. Więc to jest kwestia gustu :)

W dniu 17.05.2019 o 12:44, Grzesiek SRC napisał:

Jedynie dzisiaj dało znać o sobie siodełko - niestety tyłek mnie bolał pod koniec jazdy dość mocno mimo jazdy z pampersem ;)

Może to kwestia jakości wkładki? Ja mam spodenki z Deca z niebieską wkładką i żadnego problemu nie mam.

Miałem natomiast problem z bólem krzyża przy pierwszych jazdach, ale pilnowanie wysokiej kadencji (90-100) oraz przyzwyczajenie mięśni w kolejnych przejażdżkach dało efekt pożądany, czyli brak bólów krzyża na mojej ostatniej wycieczce o długości ponad 100 km. 

Edytowane przez sentio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek SRC
25 minut temu, sentio napisał:

Może to kwestia jakości wkładki? Ja mam spodenki z Deca z niebieską wkładką i żadnego problemu nie mam.

Bardziej kwestia przyzwyczajenia i ustawień. Wkładki mam Coolmaxa, raczej na nie nie narzekam.  Wczoraj już było zdecydowanie lepiej bo skorygowałem trochę wysokość sztycy i kąt nachylenia siodełka. 

Tak jak pisałeś na PW - siodełko jest produkowane przez Selle Royal. Mam u siebie w crossie też tej firmy model Lookin i po 23 tysiącach km wygląda jak nowe - u żony zresztą również. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ktokolwiek
1 godzinę temu, Grzesiek SRC napisał:

A poza tym mam cholerną satysfakcję, że tak nędznym, tanim rowerem z Decathlonu mogę się ścigać jak równy z równym  - taki mała ironia szczególnie pod adresem sprzedawców, którzy tylko jak wspomniałem, że zastanawiam się nad zakupem tam roweru ironizowali, pomniejszali itp.

 

 

 

 

No to uczucie warte tysiąca słów :)

Też tak mam.

Co do owijki na kierownicy to święta racja, męczyłem się sporo z nią, próbowałem przyzwyczaić, ale pierdzielę, nie będę się męczył i wciepałem pady żelowe Speca

https://rowerowy.com/sklep/czesci/owijki/prod/specialized-bar-phat

Na to jeszcze owijkę żelową, i teraz jest poezja, mimo grubszej kierownicy oczywiście.

Siodełko niestety jest jeszcze w miarę budżetowe w tym modelu. Popróbuj ze spodenkami z wkładką najpierw jak kolega radzi, a jak nie przyniesie rezultatu to podmiana na jakiegoś Fizika itp.

Jak jeszcze walniesz do tego roweru jakieś stożki to dopiero zobaczysz prędkość :D

 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sentio
Napisano (edytowane)
9 minut temu, ktokolwiek napisał:

Co do owijki na kierownicy to święta racja, męczyłem się sporo z nią, próbowałem przyzwyczaić, ale pierdzielę, nie będę się męczył

Hm... Ja z kolei nie mam z tym problemu, choć jeżdżę zawsze w rękawiczkach (nie wiem jak wy?), więc może tak tego nie odczuwam. Choć w sumie chyba raz jechałem bez rękawiczek, bo zapomniałem wziąć i nie chciało mi się już wracać...

 

Edytowane przez sentio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek SRC 1

Cześć. Dawno nic nie napisałem odnośnie roweru bo zapomniałem hasła do konta i założyłem nowe ;)

Rowerkiem jeżdżę już prawie 4 miesiące w tym nabite na liczniku jest na chwilę obecną około 2500 km ( jest to mój dodatkowy rower bo jak już wspomniałem jeżdżę na przemian też crossem ). Najdłuższa jazda to 130 km. Przeważnie jeżdżę nim tak typowo treningowo na krótkich i średnich dystansach 30-80 km. Do turystyki mam crossa, który jest wygodniejszy i bezpieczniejszy. 

Po około 1000  km zdecydowałem się jednak na wymianę mostka z fabrycznych 120 mm na 100 mm bo jednak jeździło mi się bardzo niewygodnie a do tego niebezpiecznie bo miałem utrudniony dostęp do hamulców. Teraz komfort jazdy jest nieporównywalny. W końcu sobie mogę jechać bezproblemowo godzinami na "łapach" czy też w dolnym chwycie bez dyskomfortu. Mam 190 cm wzrostu i tak naprawdę rozmiar XL jest na styku jeżeli chodzi o mój wzrost - jednak u innych producentów jest większa gama rozmiarów i bardziej można dobrać rozmiar ramy pod siebie. Koszt wymiany mostka to 85 zł. 

Siodełko jednak nadal jest niewygodne mimo kombinacji z różnymi ustawianiami. Po prostu drętwieje mi "co nie co" i tutaj zimą postaram się poszukać czegoś wygodniejszego na wyprzedażach. Nie ma co się oszukiwać - to jest siodełko za 50 zł. 

Dodatkowo na nierównościach dość mocno potrafi skrzypieć - nie wiem teraz czy to wina samego siodełka czy też mocowania sztycy do ramy za pomocą obejmy bo też próbowałem różnych rzeczy, które nie zdały egzaminu. 

Opony Mavic tez nie należą do zbyt trwałych - po tych 2 tysiącach tylna już jest spłaszczona i dość mocno ponacinana, ale kapcia jeszcze nie złapałem żadnego. Ale kupiłem ostatnio na wymianę Conti Ultra Sport 2 w wersji zwijanej 25C. Także w przyszłości planuję właśnie jazdę na tych oponach bo kosztują 65 zł za sztukę. 

Można się też trochę przyczepić do matowego lakieru - łapię tłuste plamy bardzo szybko i jest to niezbyt estetyczne a do tego ciężkie w utrzymaniu. 

Widelec też tak do końca dobrze wyłapuje nierówności, gdyby był w pełni karbonowy to zapewne było lepiej. 

I to chyba wszystko jeżeli chodzi o wady. Kupiłem go z myślą o ściganiu czy to na segmentach na Stravie a w przyszłości może również na jakich amatorskich wyścigach. Tutaj spisuje się rewelacyjnie. Mega szybka, sztywna maszyna a do tego pewna w prowadzeniu,  którą potrafię wykręcać naprawdę dobre czasy - do tej pory wywalczone ponad 10 KOM-ów i niezliczoną ilość pucharków. Także frajda zapewniona, tym bardziej, że mam świadomość jakimi rowerami jeździ konkurencja - full carbon + ultegra za 10-15 tysięcy zł to na porządku dziennym ;)

Koła również są fajne - żadnych problemów a ważę 87 kg i nie raz już wjechałem w jakąś dziurę.

Hamulce bez zastrzeżeń. Już raz uratowały mi skórę, gdy jakiś pajac pół ciężarówką wymusił pierwszeństwo i musiałem gwałtownie hamować. 

Co do serwisu Decathlonu to też nie mam jakiś większych zastrzeżeń. Do tej pory byłem 3 razy i za każdym razem rowerek był wyregulowany bardzo dobrze i nic za to nie musiałem zapłacić i było zrobione od ręki. Czeka mnie chyba też jeden taki większy darmowy przegląd, ale poczekam z tym do jesieni bo pewnie będę musiał zostawić tam rower na dłużej. 

Za cenę 4300 zł chyba ciężko dostać coś nowego ( do tego za zakup wpadło 100 zł na kartę lojalnościową Decathlonu, za którą kupiłem sobie pompkę ). Pewnie pod koniec sezonu będzie można kupić ten rower jeszcze taniej, także tak od siebie polecam bo to naprawdę kawał dobrego sprzętu z jakimiś tam małymi wadami, które nie wpływają na całokształt. Na amatorskie zastosowania wystarczający.  Lepiej zainwestować w swój trening oraz dobrą dietę niż pakować się w jakieś drogie rozwiązania po których i tak nie będzie widocznych różnić bo to tak nie działa. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sentio

W kwestii skrzypienia. Skrzypi sztyca, która złapała brud. Poradziłem sobie z tym skutecznie, spryskując sztycę: Effetto Mariposa Carbogrip oraz oklejając górną szczelinę zwykłą taśmą izolacyjną do przewodów elektrycznych.

Podobny problem miałem w swoim rowerze dojazdowym i ten sam patent załatwił sprawę definitywnie. Poprzednio musiałem co kilka tygodni wyciągać sztycę i ją czyścić. Bardziej skłonny jestem twierdzić, że najskuteczniej zadziałał środek montażowy Effetto Mariposa Carbogrip, bo patent z samym zaklejeniem szczeliny stosowałem wcześniej, ale wydłużał termin czyszczenia, ale nie rozwiązywał problemu. Teraz wreszcie mam w okolicach sztycy definitywną ciszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek SRC 1
3 minuty temu, sentio napisał:

W kwestii skrzypienia. Skrzypi sztyca, która złapała brud.

Akurat skrzypienie związane z brudem jest mi znane i występuje w każdym rowerze, który mam i miałem. W szosie czyściłem już kilka razy. 

Tutaj ewidentnie jest to związane, albo z samym siodełkiem albo pozycją \ lub siłą dokręcenia obejmy. Akurat nie posiadam klucza dynamometrycznego, więc robię to na "oko". Wystarczy nawet po czyszczeniu złapać i mocniej naciskać na siodełko i nadal skrzypi. I tak jest od samej nowości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sentio
Napisano (edytowane)
21 minut temu, Grzesiek SRC 1 napisał:

Akurat skrzypienie związane z brudem jest mi znane i występuje w każdym rowerze, który mam i miałem. W szosie czyściłem już kilka razy. 

Tutaj ewidentnie jest to związane, albo z samym siodełkiem albo pozycją \ lub siłą dokręcenia obejmy. Akurat nie posiadam klucza dynamometrycznego, więc robię to na "oko". Wystarczy nawet po czyszczeniu złapać i mocniej naciskać na siodełko i nadal skrzypi. I tak jest od samej nowości. 

Hmm... Podobnego zjawiska nie uświadczyłem. Natomiast sztycę czyściłem tylko raz. Potem zadałem środek montażowy i już nie mam potrzeby czyścić, a przejechałem już 2 tys. km tym Ryselem :)

Ale w odróżnieniu od ciebie złapałem już kapcia w tylnym kole w niedzielę. Jakaś blaszka się wbiła. Trudno, „shit happens” :) Przynajmniej przetestowałem mikropompkę  ;)

 

Edytowane przez sentio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek SRC 1

I jak się ściąga\zakłada oponkę? Nie ma później bicia? A jakie tam w ogóle są te Mavici - drutowane czy zwijane? 

Ja akurat w crossie w sobotę złapałem mocnego kapcia bo wbiło mi się szkło. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sentio

Ściąga się trochę ciężkawo, ale dałem radę dwoma marnymi łyżkami z multitoola, zakłada już łatwiej, zaryzykowałbym, że nawet palcami samymi na upartego bym założył. Bicia nie ma. Opona jest zwijana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nogi
9 godzin temu, Grzesiek SRC 1 napisał:

Akurat skrzypienie związane z brudem jest mi znane i występuje w każdym rowerze, który mam i miałem. W szosie czyściłem już kilka razy. 

Tutaj ewidentnie jest to związane, albo z samym siodełkiem albo pozycją \ lub siłą dokręcenia obejmy. Akurat nie posiadam klucza dynamometrycznego, więc robię to na "oko". Wystarczy nawet po czyszczeniu złapać i mocniej naciskać na siodełko i nadal skrzypi. I tak jest od samej nowości. 

Miałem podobny przypadek w moim Tribanie RC520. Próbowałem dokręcać sztyce, siodełko, mocniej zakręcać, luzować... Dwie wycieczki po +/- 50km i nie przestawało. Zajechałem do sklepu rowerowego gdzie mają też serwis - pomyślałem "klucz dynanometryczny na pewno mają" i tu się przejechałem....nie mieli. 

Pod wpływem impulsu zajechałem do castoaramy, kupiłem. W domu odkręciłem wszystkie śruby z siodła i sztycy, dokręciłem kluczem dynanometrycznym (i przy okazji reszte śrub w rowerze).

MÓJ prolem skrzypienia zniknął. Polecam podjechać do kogoś kto ma klucz - jest duża szansa, że pomoże.

  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bury
Napisano (edytowane)

Była oferta limitowanego Rysla sygnowanego przez Campagnolo, od 1 do 30. Cena 22 tyś. Napęd 2x12. Rama nie była na gwarancji w tym wydaniu.

Ciekawe czy w nim sztyca trzeszczy.

Bez_tytułu_1.jpg

Edytowane przez Bury

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek SRC 1
W dniu 3.09.2019 o 08:56, sentio napisał:

Poradziłem sobie z tym skutecznie, spryskując sztycę: Effetto Mariposa Carbogrip

Zamówiłem sobie ten środek - może coś zaradzi. Przynajmniej zabezpieczę sobie sztyce w 3 moich rowerach, aby nie łapały tak często brudu i wilgoci. 

15 godzin temu, Nogi napisał:

Pod wpływem impulsu zajechałem do castoaramy, kupiłem.

A jaki dokładnie model kupiłeś? Bo tutaj jest na sztycy 6N.m i przydałby się taki klucz od niskich wartości siły. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sentio
Napisano (edytowane)
21 minut temu, Grzesiek SRC 1 napisał:

A jaki dokładnie model kupiłeś? Bo tutaj jest na sztycy 6N.m i przydałby się taki klucz od niskich wartości siły. 

Ja mam ten (od 5 do 25 Nm): https://www.castorama.pl/klucz-dynamometryczny-magnusson-1-4-id-1099948.html

Są jeszcze dwa inne. W praktyce używam jeszcze średniego (od 7 do 112 Nm): https://www.castorama.pl/klucz-dynamometryczny-magnusson-3-8-id-1099947.html

 

Edytowane przez sentio
  • Dziękuję! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nogi

U mnie wybór padł właśnie na ten od 5 do 25.
Wcześniej szukałem na necie ogólnie klucza tylko "szkoda kasy było" , "a po co mi to". Byłem już pawie zdecydowany na klucz "mighty" (na pewno znajdziesz w googlach) tylko jak wcześniej - szkoda kasy było. A że jazda z tym nieprzyjemnym dźwiękiem mnie niesamowicue irytowała to kupiłem klucz stacjonarnie nie czekając na zabawe w kupno przez internet. I jak wcześniej pisałem - u mnie pomogło, ale nie dam głowy, że i u Ciebie pomoże. 

 

P.s.

W nazwie masz SRC - jeśli to skrót od rejestracji to niedaleko mamy do siebie. - jakieś 30km, więc śmiało możemy się zgadać. Możesz podjechać i dokręcić śruby :) 

  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek SRC 1
33 minuty temu, Nogi napisał:

I jak wcześniej pisałem - u mnie pomogło, ale nie dam głowy, że i u Ciebie pomoże.

Dzisiaj się trochę pobawiłem z tym siodełkiem i na "bank" jest to uzależnione od obejmy od sztycy. Zdemontowałem siodełko ze sztycą i naciskałem pod różnymi kątami i była cisza. Jutro powinienem dostać ten preparat montażowy o którym wspomniał kolega powyżej i zobaczymy co z tego wyjdzie. 

36 minut temu, Nogi napisał:

W nazwie masz SRC - jeśli to skrót od rejestracji to niedaleko mamy do siebie. - jakieś 30km, więc śmiało możemy się zgadać.

Jeżeli to nie problem to byłbym wdzięczny jak patent opisany powyżej nie zadziała. Jak coś to jestem z Raciborza :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
xcentric
14 godzin temu, Grzesiek SRC 1 napisał:

Dzisiaj się trochę pobawiłem z tym siodełkiem i na "bank" jest to uzależnione od obejmy od sztycy. Zdemontowałem siodełko ze sztycą i naciskałem pod różnymi kątami i była cisza. Jutro powinienem dostać ten preparat montażowy o którym wspomniał kolega powyżej i zobaczymy co z tego wyjdzie. 

Jeżeli to nie problem to byłbym wdzięczny jak patent opisany powyżej nie zadziała. Jak coś to jestem z Raciborza :) 

Ja mam niestety identyczny problem trzeszczenie/skrzypienia w TREK'u X-Caliber i na 99% już wiem, że jest to związane właśnie z brakiem środka smarnego na sztycy, ale w większej mierze z naprężeniami, jakie powstają przy skręcaniu obejmy "na oko"  :/ 

Dzisiaj też podjadę do Casto po ten klucz 5-25NM, bo szlag mnie trafia, jak jadę z córą na przejażdżkę i  skrzypię jak stare Wigry... 

 

Co do samego RCR 105 AF, to Panowie nadal jesteście zadowoleni? Przymierzałem się do niego w Decu - nawet ostatnio wysłałem chęć przetestowania w/w przez regulaminowe 48h, ale coś się nie mogę doczekać odpowiedzi.

Najśmieszniejsze jest to, że zaczynają się posezonowe wyprzedaże różnych marek i przewaga Deca zaczyna baaardzo maleć - 4300PLN to teraz np. ORBEA Avant H30, Author Aura 55, nie wspominając o SCOTT'cie Speedsterze 10 :) (do kupienia poniżej 4k). Ostatnio znalazłem nawet GIANT'a TCR SL1 za 4700 PLN w pobliskim sklepie (niestety rozmiar M/L na mnie za duży) ;) i ta różnica zaczyna się zacierać zdecydowanie - a na wyprzedaż Van Rysel'i się raczej nie zanosi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sentio
31 minut temu, xcentric napisał:

Ja mam niestety identyczny problem trzeszczenie/skrzypienia w TREK'u X-Caliber i na 99% już wiem, że jest to związane właśnie z brakiem środka smarnego na sztycy, ale w większej mierze z naprężeniami, jakie powstają przy skręcaniu obejmy "na oko"  :/ 

Dzisiaj też podjadę do Casto po ten klucz 5-25NM, bo szlag mnie trafia, jak jadę z córą na przejażdżkę i  skrzypię jak stare Wigry... 

Ja bym jednak obstawiał bardziej zanieczyszczenia na sztycy niż brak odpowiedniego momentu.

31 minut temu, xcentric napisał:

Co do samego RCR 105 AF, to Panowie nadal jesteście zadowoleni? Przymierzałem się do niego w Decu - nawet ostatnio wysłałem chęć przetestowania w/w przez regulaminowe 48h, ale coś się nie mogę doczekać odpowiedzi.

Ja jestem zadowolony. Niczego lepszego mi nie trzeba, jak na moją amatorską jazdę.

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.