Skocz do zawartości

Oddychanie


Ireneusz Maśliński

Rekomendowane odpowiedzi

Ireneusz Maśliński

Ponieważ interesuję się medytacją, to opowiem wam trochę o moich doświadczeniach z oddychaniem na rowerze wg wschodniej  techniki medytujących. Stosuję tą technikę codziennie i bardzo mi pomaga. Otóż mistrzowie wschodu uważają, że my w Europie nie umiemy oddychać, robimy to po amatorsku. Przy prawidłowym oddychaniu wdech należy podzielić na trzy fazy stąd  nazwa "oddychanie trójfazowe". Aby się tego nauczyć, należy każdą fazę wyćwiczyć osobno i potem je połączyć. Pierwsza faza to wzięcie oddechu przeponą, oddychanie przeponowe jest znane, ale warto przećwiczyć. Kładziemy rękę na piersiach i przeponie i staramy się tak oddychać, aby ruszała się tylko przepona a piersi nie. Kiedy już uzyskamy świadome oddychanie przeponą, to przechodzimy do następnej fazy. Ćwiczymy tak, aby oddychać tylko środkową częścią klatki piersiowej, nie ruszając przepony. Gdy znowu uzyskamy świadome oddychanie piersią, to przechodzimy do trzeciej fazy. Jest to oddychanie szczytem klatki piersiowej. Staramy się tak oddychać, żeby nie ruszała się przepona ani środek klatki piersiowej, ale ruszał się sam szczyt klatki trochę tak jakbyśmy wzruszali ramionami, ale nie angażując w to ramiona tylko górną część klatki. To jest najtrudniejsze, bo nie jest znane w kulturze zachodu, ale da się to załapać. Kiedy już umiemy każdy z tych trzech sposobów oddychania świadomie stosować na zawołanie, a może to trwać kilka dni, to próbujemy połączyć wszystkie trzy fazy w jeden ciąg. Dobrze jest wykonywać te wszystkie ćwiczenia w pozycji siedzącej z prostym i pionowym  kręgosłupem bez podparcia, takie siedzenie na baczność. Po całkowitym świadomym wydechu zaczynamy wciągać powietrze przeponą, gdy przepona zrobiła co mogła, wciągamy powietrze dalej ale środkiem klatki. Gdy i tu już czujemy się pełni, wciągamy dalej szczytem klatki. Potem następuje wydech, który powinien trwać tyle ile poprzednie trzy cykle wdechu. Ja dla siebie używam nazwy "oddychanie sześciotaktowe. Trzy takty to wdech, trzy pozostałe to wydech. 

Trochę się rozpisałem, ale nie wiem jak można krócej. Jeśli ten sposób oddychania  wyćwiczycie w domu, a potem, gdy już stanie się płynnym nawykiem zastosujecie w sporcie np jeździe rowerem, to gwarantuję, że ze zdziwieniem stwierdzicie, że w sytuacjach, gdy poprzednio dostawaliście zatykającej zadyszki np na podjazdach, macie jeszcze sporo powietrza. Także, gdy już się zadyszymy i zastosujemy tą technikę, prawie natychmiast oddech się nam zwalnia, a mimo to czujemy zwiększoną ilość tlenu w płucach. Jest to najbardziej efektywny sposób oddychania znany od tysięcy lat, opracowany przez joginów Indii i Tybetu. Zachęcam do eksperymentów. 

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...