Skocz do zawartości

Trening na odchudzanie na trenażerze


Kuboll

Rekomendowane odpowiedzi

Pooglądać filmy Daniela. O tempówkach na odchudzanie. Objętość w 2 strefie przepleciona takimi interwałami dadzą efekt. Z mojego doświadczenia: kolarstwo stacjonarne jest bardzo wyczerpujące i bardzo nudne. Potrzeba Ci będzie dużo samozaparcia. Nie zapomnij o odpowiedniej wentylacji i wiatraku. Ja z tego zrezygnowałem z braku warunków i raz straciłem przytomność z braku tlenu w trakcie treningu. Powodzenia.

Odnośnik do komentarza

Platforma treningowa online z rywalizacją pomaga. Zwift rządzi, ale inne znajdziesz.
Co do warunków, to ja na poddaszu + dwa duże wiatry odpadłem dopiero po 70km wyścigu na 100km TeamPL na Zwift, bo mi woda z butów chlapała. Aktywności poniżej spokojnie się robi. Siodełko też szybko ustawisz super, bo trenażer w tym względzie nie ma litości. Jeśli coś jest źle, momont poczujesz.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza
9 godzin temu, Kuboll napisał:

Właśnie boję się tego, że w małym pokoju w bloku będę miał słabą wentylację i po krótkim treningu się ugotuję. Rozważam też jakąś inną aktywność w zamian za trening na trenażerze.

Trzeba okno uchylić - nawet, gdy na dworze mróz.

Odnośnik do komentarza

Koniecznie ów trenażer ?
bo zimą można w 99% dni iść na rower na powietrze - a dla odchudzania tempo nie powinno być wielkie więc nawet jak są zaspy śnieżne to idź i chudnij :) !
Sam tak robię ! :)

Odnośnik do komentarza
4 minuty temu, Marek Karnecki napisał:

Koniecznie ów trenażer ?
bo zimą można w 99% dni iść na rower na powietrze - a dla odchudzania tempo nie powinno być wielkie więc nawet jak są zaspy śnieżne to idź i chudnij :) !
Sam tak robię ! :)

To zależy, dla mnie w okresie zimowym 100% dni nie nadaje się do jazdy, dla mnie idealna temperatura do jazdy na rowerze to 30 stopni na plusie  :)

Odnośnik do komentarza
To zależy, dla mnie w okresie zimowym 100% dni nie nadaje się do jazdy, dla mnie idealna temperatura do jazdy na rowerze to 30 stopni na plusie 

No je rób jaj. Jak pisze kolega wyzej bardzo wiele dni w okresie zimowym nadaje się do jazdy. Zainwestuj w ciuchy i po sprawie. Sam zastanawiam ske nad tym czy nie sprzedać trenazera bo korzystam z niego 1-3x w miesiącu a resztę na dworze. Przy 30 stopniach nie jeździ się komfortowo


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
Odnośnik do komentarza
2 minuty temu, Antyszprycha napisał:

No je rób jaj.

Nie robię sobie jaj, nie znoszę jazdy w takich warunkach i już.

3 minuty temu, Antyszprycha napisał:

Zainwestuj w ciuchy i po sprawie.

Żadne ciuchy tego nie zmienią, sprawdzone.

4 minuty temu, Antyszprycha napisał:

Sam zastanawiam ske nad tym czy nie sprzedać trenazera bo korzystam z niego 1-3x w miesiącu a resztę na dworze

Samej jazdy na trenażerze też nie lubię, ale w tym okresie tylko on zostaje, do tego dochodzi trening siłowy.

5 minut temu, Antyszprycha napisał:

Przy 30 stopniach nie jeździ się komfortowo

No widzisz, każdy jest inny, dla Ciebie takie warunki nie są komfortowe, a dla mnie są.

Odnośnik do komentarza
12 minut temu, Antyszprycha napisał:


.. Sam zastanawiam ske nad tym czy nie sprzedać trenazera bo korzystam z niego 1-3x w miesiącu a resztę na dworze. Przy 30 stopniach nie jeździ się komfortowo
 

Pamiętaj jednak, że zimą warun często jest taki że nie potrenujesz za bardzo - ta zima jak do tej pory jest wyjątkowa.
Bywają zaspy, lód itd... i nie pojeździsz w strefach chyba, że w strefach "strachu przed glebą znienacka" :P

pozdr !

 

Odnośnik do komentarza
3 minuty temu, Antyszprycha napisał:

To mam rozumieć ze 15 stopni na dworze Tobie tez nie odpowiada ?;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

Hehehe, jak najbardziej odpowiada, pisałem :

 

24 minuty temu, bombka napisał:

dla mnie idealna temperatura do jazdy na rowerze to 30 stopni na plusie 

Ja naprawdę bardzo zazdroszczę tym co jeżdżą cały rok, ale sam nie toleruję jazdy w tych temperaturach, a zmuszać się nie będę, bo to by doprowadziło do całkowitego zniechęcenia mnie do jazdy na rowerze, a tego nie chcę ;)

Odnośnik do komentarza
W dniu 30.12.2018 o 09:59, Antyszprycha napisał:

No je rób jaj. Jak pisze kolega wyzej bardzo wiele dni w okresie zimowym nadaje się do jazdy. Zainwestuj w ciuchy i po sprawie. Sam zastanawiam ske nad tym czy nie sprzedać trenazera bo korzystam z niego 1-3x w miesiącu a resztę na dworze. Przy 30 stopniach nie jeździ się komfortowo

Ja tam z przyjemnością jeździłem przy 45 i co? Zaś jak temperatura <~10 to już się jeździ tak 2 na 10 A koło zera to w ogóle szkoda roweru(wilgotno, woda, SÓL) Po za tym nie jeździ się zbyt przyjemnie kiedy w około jest ciemno, ponuro itd. No i przede wszystkim temperatura to jeden z wielu czynników... Na przykład; raczej nie będziesz sobie jeździć na rowerze kiedy nad tobą będzie wiał halny, mimo że będziesz miał te swoje ulubione 5 stopni.
 

 

W dniu 29.12.2018 o 20:49, Kuboll napisał:

Siemano, zamierzam kupić trenażer ażeby w domu podtrzymać formę i spalić tłuszcz. Proszę o poradę lub podanie planu na pedałowanie na spalanie.

Jak chcesz się skupić głównie na spalaniu tłuszczu i odchudzaniu, to lepsze będą zwykłe ćwiczenia na całe ciało; burpeesy, pajacyki, bieg bokserski, pady, pompki, przysiady z wyskokiem, deski, brzuszki, przysiady, wykroki itd.
A jeśli już ten rower, to wiadomo - interwały, na początek rozgrzewka na lekkim biegu, wyznaczasz sobie mniej więcej czas, kiedy jedziesz wolnym tempem, a kiedy szybkim/na maksa z tym, że nie kierujesz się wyłącznie czasem, a tym co czujesz - czujesz, że  trochę dłużej pojechać na wysokim tempie to jedź, czujesz, że już nie możesz, to zwolnij i tyle

Odnośnik do komentarza

Rok temu miałem trenażer. Trudno mi było ise zmusić do treningów. Był to po prostu obowiązek. Na ponad miesiąc całkiem go odstawiłem. Założenie miałem podobne do Twojego. że 5 stopni i mżawka to najgorsza pogoda ever. Zmienione opony sprawiły, że nawet jak było ładnie nie mogłem wyjechać z domu. MASAKRA. od Listopada do marca ani kilometra na zewnątrz. W tym roku mam to gdzieś. Potrzebne jest dobre ubranie i małe kroczki. teraz wyjście z domu to abstrakcja. Ale jak śmigasz cały rok to ta granica codziennie się przesuwa. Raz chłodniej, raz cieplej, kilka razy złapie Cię deszcz... Aż w końcu patrzysz na termometr - 2 stopnie, wiatr 8m/s i zacina drobny deszczyk... Myślisz - eee.. nie jest tak źle. I pyka 30km niewiadomo kiedy ;) Tak jest u mnie. Rok temu nikt by mnie z domu nie wyciągnął... a w tym nikt w nim nie utrzyma. Żeby uchronić się przed infekcjami zawsze mam komin i staram się pilnować oddechu. Wprowadziłem tez lodowate prysznice i morsowanie. Efekt? Dzieci z zapaleniem oskrzeli na antybiotykach, żona chora, mama chora. A ja nocą ten mix wdycham a rano na rower. I co? i nic. Zupełnie nic. Może przez weekend kichnąłem ze 3 razy ;) 
Trenażer jest fajnym uzupełnieniem i tez go kiedyś kupię. Ale nie rezygnuj na jego rzecz z jazdy na zewnątrz.

Odnośnik do komentarza

U mnie wygląda to w ten sposób, że jeżdżę cały rok,ale nie przepadam za ekstremalnie niewygodnymi warunkami typu:deszcz, wiatr,mróz poniżej-5 i dlatego w sypialni stoi rowerek spiningowy. Kręcenie na nim mnie nie nudzi ponieważ podczas treningu oglądam filmy na yt.Pozatym lubię to w przeciwieństwie np.do biegania ,do którego już bym się zmuszał. Bilans roczny rower kontra spining wygląda mniej więcej ~5000km rower (mieszkam w górach) vs 4000 spining.

Jazda na jednym a drugim to dwie odmienne bajki, ale jak ktoś jest uzależniony od kręcenia to jakikolwiek trenażer domowy przyniesie ulgę gdy za oknem od paru dni syf a człowieka aż nosi. 

Odnośnik do komentarza

Planując używanie trenażera w mieszkaniu (bloku) trzeba pamiętać nie tylko o temperaturze pomieszczenia, ale o hałasie jaki generuje trenażer. Hałasie!
W zeszłej zimy trenowałem na trenażerze w garażu (kilka razy w tyg. po 1h) - przy mocno minusowych temp. zaczynałem w czapce i kurtce, ale już po kilkunastu minutach "jechałem" z gołą klatą i ręcznikiem na głowie. Fakt, jazda na tym ustrojstwie jest nudna, nawet słuchanie muzyki i oglądanie filmów niewiele dało...
W tym roku zainwestowałem w dobrą odzież i jeszcze nie było takiej pogody, żebym musiał skorzystać z trenażera w garażu.
Do tego morsowanie co najmniej 1 raz w tyg. (oczywiście dojazd rowerem bez względu na warunki) i jedyny problem to konieczność czyszczenia roweru :(

Edytowane przez djfender
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...