Skocz do zawartości

Żony MTB jest chyba z ołowiu...


Spinner

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No słabo widzę na fonie to podobny lub nawet taki sam model?:-) Też miało być u Asi rekraacyjnie, tyle, że u niej nadal tak pozostało...;-)))

Opublikowano

Spinner, czy żona powiedziała wprost, że jest niezadowolona? 

Opublikowano

Absolutnie nie, no może ramę by chciała mieć jeszcze niżej ( zeskakuje na dwie nogi najczęściej a ma 153cm wzrostu:-))

Mało tego, jak sugeruję, że coś zmodyfikuje to mam zawsze taką samą odpowiedź: lepiej mi coś fajnego do ubrania do pracy kup;-P

Opublikowano (edytowane)

Mam rozumieć, że zeskakuje na ramę? Jeśli tak, to przy tym wzroście może okazać się to bolesne. Spinner, rower kupiony, nie ma co przeżywać. Zwłaszcza, że żona nie podziela twojego zamiłowania do rowerów. Wyrobi kondycję, będzie lżej kręcić. 

Edytowane przez Beata K
Opublikowano (edytowane)
42 minuty temu, Spinner napisał:

Mało tego, jak sugeruję, że coś zmodyfikuje to mam zawsze taką samą odpowiedź: lepiej mi coś fajnego do ubrania do pracy kup;-P

Uszczęśliwianie na siłę, nic nie da, jeśli dziewczyna ma inne priorytety, to pozostaje to uszanować, widocznie taki z niej niesportowy typ lub typ który nie lubi rowerów, tego się nie zmieni na siłę.

 

Swoją drogą ja zaczynałam od rocridera 5.0 :P miał być to mój rower rehabilitacyjny, do czasu spełniał takie zadanie, potem zmieniłam w nim kilka części m.in tylne koło na shimano lx, wolnobieg na kasetę, fałki bez nazwy na fałki deore lx i było superaśnie. W sumie do dziś go mam i do dziś mi się na nim dobrze jeździ ale używam już sporadycznie ze względu na inną maszynę ;)

Edytowane przez iza
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Od 2 tygodni jeżdżę na decathlonie rockrider i jest tak duża różnica, że teraz żałuję zakupu mojego krossa Lea. Na tamten czas miał to być rower rekreacyjny. I w tej roli pewnie by się sprawdzał. Największy problem na tą chwilę stanowi waga roweru. Przy dystansach ok 50 km jazda tak ciężkim rowerem to wątpliwa przyjemność. Żal tyłek ściska bo urlopowy rower jest pożyczony. Wypadałoby zacząć odkładać na konkretny sprzęt zwłaszcza, że mąż zakupił szosę :(

Opublikowano
Dnia 24.4.2017 o 23:41, Spinner napisał:

:o

Dziś mnie coś tknęło, zważyłem...  Tani co prawda Kross damski ale z kołami 26" i w rozmiarze XS waży jakieś 14,5kg... WTF??? :S

Coś bym Jej usprawnił, wylajtował tym bardziej, że Małzowinka 5 dych waży max więc nie musi mieć pancernego sprzęta a i jezdzi tylko po płaskim... ;)Prawie na nim nie jezdzi więc nie chcę wydawać kroci... Na czym najtaniej/najszybciej zbić wagę? Koła i oponki?

No normalnie masakra, rama chyba taka pancerna czy jak? Bo przecież siodełko i kierownica malutkie, osprzet jak osprzęt... SIC... Toż jej kloca kupiłem...:$

Miałem podobny problem u córki. Kupiłem jej rower damski Genessis aluminiowy, aby łatwiej je było targać go po schodach z i do piwnicy, ale okaząło się,, ze faktycznie waży 14,3 kg. Jako, że córka nie zapuszcza się w cieżki teren, a jedynie gdzieś po ścieżkach w parku to w miejsce podobnego do Twojego amortyzatora wsadziłem widelec karbonowy, zmieniłem sztycę na aluminiową oraz siodełko na nieco lżejsze i okazało się, że nagle rower waży 12 kg. Dyskomfortu z powodu braku amortyzatora córk a nie odczuwa :) 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...