Skocz do zawartości

Żony MTB jest chyba z ołowiu...


Spinner

Rekomendowane odpowiedzi

:o

Dziś mnie coś tknęło, zważyłem...  Tani co prawda Kross damski ale z kołami 26" i w rozmiarze XS waży jakieś 14,5kg... WTF??? :S

Coś bym Jej usprawnił, wylajtował tym bardziej, że Małzowinka 5 dych waży max więc nie musi mieć pancernego sprzęta a i jezdzi tylko po płaskim... ;)Prawie na nim nie jezdzi więc nie chcę wydawać kroci... Na czym najtaniej/najszybciej zbić wagę? Koła i oponki?

No normalnie masakra, rama chyba taka pancerna czy jak? Bo przecież siodełko i kierownica malutkie, osprzet jak osprzęt... SIC... Toż jej kloca kupiłem...:$

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Wydaje mi się że najcięższy jest amortyzator z tym że wymiana jego wiąże się z pogorszeniem komfortu jazdy i dla niedzielnych rowerzystów raczej bym odradzał ten zabieg.

Na pewno ciężka jest korba z supportem. Niskim kosztem można wymienić na korbę z jednym blatem ale wtedy może być problem z podjazdami. Więcej zapłacisz za korbę dwuczęściową Alivio ale nie wiem czy to do końca ma sens.

Ciekawi mnie waga kół. Może z nimi dało by się coś zrobić. Sama opona waży chyba 800g więc na miasto i utwardzone drogi można wymienić na coś węższego jak do roweru crossowego. Jesteś w stanie sprawdzić ile waży koło, opona?

Powiedz jeszcze jak często i gdzie żona jeździ tym rowerem. Jakie mniej więcej prędkości osiąga?

Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, Spinner napisał:

Dziś mnie coś tknęło, zważyłem...  Tani co prawda Kross damski ale z kołami 26" i w rozmiarze XS waży jakieś 14,5kg... WTF???

Coś Cię tknęło czy małżonka się skarżyła? 14 i pół kilo to wcale nie tak wiele, no chyba że ktoś ma już hopla na odchudzanie swojego roweru.

 

1 godzinę temu, Spinner napisał:

i jezdzi tylko po płaskim... ;)Prawie na nim nie jezdzi

Do sporadycznych wypadów na rower nie ma co inwestować w rower, zwłaszcza że kobiety co do sprzętów mają zupełnie inne podejście niż faceci.

 

1 godzinę temu, Spinner napisał:

nie chcę wydawać kroci

Zamiast wydawać na rower wydaj tę kwotę na żonę. Kup kwiaty, zaproś na kolację do restauracji lub kup jakiś ładny drobiazg wtedy żona  będzie dużo bardziej zadowolona niż z odchudzonego o parę kilo roweru.

  • Pomógł 3
Odnośnik do komentarza

Popieram poprzedników, 14,5 kg to nie jest dużo - to raczej normalna waga jak na tej klasy rower. Można iść w koszty i odchudzać rower, ale po co? Przy normalnej jeździe "wycieczkowej" nie odczujecie zmiany. Chyba, że planujecie jazdę po górach... ale wtedy nie kupilibyście tego modelu krossa :)

Odnośnik do komentarza

To jest rower dość rekreacyjny, więc nie wymagaj, żeby był lekki jak bolid do ścigania. ;) Zresztą, skoro żona jeździ niezbyt dużo i na ogół rekreacyjnie, to chyba nie ma co sobie pluć w brodę - nie umęczy się wybitnie a taka waga jest chyba dopuszczalna.

 A skąd taka waga? Zerknąłem na specyfikację tego roweru na stronie Krossa i o ile macie tam wszystko jak w oryginale, to tak:

  • amortyzator - on sam, mimo niezbyt dużego skoku, waży ponad dwa (sic!) kilogramy: SR Suntour M3010 (skok 50mm) - to 2220 g. Naprawdę dużo. Mój amor ma ponad 700 gramów mniej, a nie uważam, że posiadam jakiś wybitnie lekki.
  • opony - Rubena Ocelot 26"x2,1": 870 g jedna sztuka. Czyli przy dwóch - 1740 g. Czyli waga w granicach pancernych gum do downhillu. Masakra.

Na samych oponach i amortyzatorze zatem Kross zrobił wagę 3960 g. Prawie 4 kg. Bez tego rama i reszta osprzętu (też przecież nie najdroższego, więc i nie najlżejszego) waży już tylko nieco ponad 10 kg, więc to już nie tak chyba dużo... ;)

Materiały źródłowe co do wagi:

 http://www.dobrerowery.pl/opona-26x2-10-v85-ocelot-rubena?gclid=Cj0KEQjwxPbHBRCdxJLF3qen3dYBEiQAMRyxS4LZSN1vwekHAb0tGJUGc26Q4dmbdDOi7Z3mfan7cNQaAkgy8P8HAQ

http://katalog.bikeboard.pl/produkt,2013,amortyzatory-przednie,8351

Edytowane przez Gość
Odnośnik do komentarza
8 godzin temu, Yan napisał:

można wymienić na coś węższego jak do roweru crossowego.

Raczej odpada - miała crossa przez moment i jak się okazuje "woli grubsze bo się pewniej, stabilniej czuje" ;)

7 godzin temu, Flesz napisał:

Do sporadycznych wypadów na rower nie ma co inwestować w rower, zwłaszcza że kobiety co do sprzętów mają zupełnie inne podejście niż faceci.

Tyż racja - wygląda na to, ze znasz Moją Joannę :-P

1 godzinę temu, scarecrow napisał:

Można iść w koszty i odchudzać rower, ale po co? Przy normalnej jeździe "wycieczkowej" nie odczujecie zmiany.

Oooo... i głos rozsądku - słusznie:-)

24 minuty temu, Łabędź napisał:
  • amortyzator - on sam, mimo niezbyt dużego skoku, waży ponad dwa (sic!) kilogramy: SR Suntour M3010 (skok 50mm) - to 2220 g. Naprawdę dużo. Mój amor ma ponad 700 gramów mniej, a nie uważam, że posiadam jakiś wybitnie lekki.
  • opony - Rubena Ocelot 26"x2,1": 870 g jedna sztuka. Czyli przy dwóch - 1740 g. Czyli waga w granicach pancernych gum do downhillu. Masakra.

Na samych oponach i amortyzatorze zatem Kross zrobił wagę 3960 g. Prawie 4 kg.

Opony to zmienię na 100% bo jej tak terenowe nie są potrzebne - myślałem nad jakimiś "balonowymi" w stylu Big Apple ale zerknę ile ważą... Amorek - tak jak ktoś wyżej pisał bno szkoda jej sztywniaka wsadzać bo jazda musi być smoooooth :-P Jezdzi głównie ubitymi leśnymi ścieszkami i kostce betonowej...

Chętnie bym kółka zmienił z kasetą 9 np. a z przodu tylko dwa blaty ale to już koszty więc póki co odpuszczę...

Chyba zrobię tak, że jak się rozjeździ to jej stuninguję a póki co tylko lekkie, szerokie oponki założę - jakieś pomysły? Bieżnik może być znikomy ale szerokość min. 2,00:-)

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

Ciężka rama, bo odchudzanie tak, aby się nie rozpadała, kosztuje. Ciężki amor, raczej cały ze stali. Ciężkie koła z obręczami pod v-brake. Ciężki napęd cały ze stali. Ciężkie opony. Poza tym nie zdjąłeś odblasków.

Tak serio myśląc, nie odchudzisz tego małym kosztem. Zmiana kół z hamulcami albo amortyzatora to od razu grube pieniądze.

Opon poszukaj typu semi-slick. Każda dobra firma coś ma w tej kategorii.

Edytowane przez Andrzej Sawicki
Odnośnik do komentarza

Dokładnie, pomyślę jak załapie bakcyla... BTW, właśnie widziałem 26x2,0 Schwalbe Marathon Supreme na Alle za 45zł sztuka, ważą 620g, ciekawa alternatywa, co lżejszego znacie w tym rozmiarze...?

2 godziny temu, Manhunt Snake napisał:

Wojtek już Cię lubię :) za humor :) pozdrawiam żonę :). Wojtek na wstępie wymień korbę i suport na kasetowy :) będzie mega różnica w wadze :)

:D 

Dobrze prawisz Waćpan, ten wolnobieg, koła i opony od początku gryzą mnie w oczy, nie wspominając o fatalnej korbie... O.o

Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, iza napisał:

ciężko będzie jej złapać bakcyla, na sprzęcie, na którym się jej będzie ciężko jechało

No wiem, stąd moje dylematy mimo, że sama mówi, że jest ok...

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

Dopóki nie pojedzie na zawody albo w ciężki teren, nie poczuje tej wagi. A jeśli naprawdę się wkręci, to nic bym przy tym nie robił, tylko zbierał na coś o trzy półki wyżej. Taniej wyjdzie poszukać promocji niż wymieniać pojedynczo sprawne części, kiedy do wymiany byłoby praktycznie wszystko. Poza tym pamiętaj, że jak byś się nie motał, ramy nie zmienisz.

Edytowane przez Andrzej Sawicki
Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, Spinner napisał:

Dokładnie, pomyślę jak załapie bakcyla... BTW, właśnie widziałem 26x2,0 Schwalbe Marathon Supreme na Alle za 45zł sztuka, ważą 620g, ciekawa alternatywa, co lżejszego znacie w tym rozmiarze...?

Geax Mezcal 26x1.9 kevlar, zwijana. 450g sztuka. Można jeszcze wyrwać na Allegro, bo nowe Mezcale dla 26" Vittoria (dawniej geax) robi tylko drutowane. Na samej zmianie opon zejdziesz 0,84kg. A w przypadku masy rotowanej to się bardzo odczuwa.

Edytowane przez mariuszm
Odnośnik do komentarza
17 minut temu, Andrzej Sawicki napisał:

Dopóki nie pojedzie na zawody albo w ciężki teren, nie poczuje tej wagi. A jeśli naprawdę się wkręci, to nic bym przy tym nie robił, tylko zbierał na coś o trzy półki wyżej. Taniej wyjdzie poszukać promocji niż wymieniać pojedynczo sprawne części, kiedy do wymiany byłoby praktycznie wszystko. Poza tym pamiętaj, że jak byś się nie motał, ramy nie zmienisz.

Jestem tego samego zdania.

Odnośnik do komentarza

Do opon warto dorzucić lekkie dętki. Fabryczne dętki potrafią ważyć ponad 200g. Na Allegro są Geaxy Ultralight za ~15zł/sztuka ważące 130-140g. Ale warto zdjąć wcześniej opony i zważyć dętki, bo znam przykład właśnie budżetowego Krossa, w którym były Traxy o wadze ~145g. Możecie też pomyśleć o innych, np. piankowych, chwytach i zdjęciu niepotrzebnego szpeju typu dzwonek, odblaski czy plastik zza kasety.

Poza tym, jeśli nie chcesz zakładać sztywnego widelca, szkoda kasy na zbijanie wagi. Tu czego by się nie chwycić, można urywać grube gramy. Tyle, że koszty idą ostro w górę i lepiej odłożyć kasę, by wymienić cały rower.

Odnośnik do komentarza

Racja Panie i Panowie, zmienię póki cooponki i ew. dętki... Z resztą póki co pasuje chociaż chętnie bym wsadził tam 2x10 i markowe kółka dla samej frajdy... Jednak obecnie priorytet to mój przełaj, zapraszam do wątku z postępami w budowie;-)

Odnośnik do komentarza

2x10 i kółka... to pozwól, że dopiszę Ci resztę historii, jeśli to faktycznie ten rower. Klamkomanetki nie pasują. Trzeba obok manetek kupić klamki. A że koła mają być dobre, to piasty pod tarcze i hamulce hydrauliczne. W widelcu nie ma mocowania, więc do wymiany widelec. W międzyczasie wyjdzie, że rurki są ciężkie, więc sztyca, mostek i kierownica też pójdą do wymiany. Aż z fabrycznego roweru zostanie rama i może stery.

Odnośnik do komentarza
9 godzin temu, Spinner napisał:

Jednak obecnie priorytet to mój przełaj, zapraszam do wątku z postępami w budowie;-)

@Spinner niby że się nie zna na odchudzaniu a tu nagle reklama własnego odchudzonego roweru :) Powodzenia z przełajem i czekam na kolejne wieści bo sam się zastanawiam nad składaniem roweru.

Edytowane przez Yan
Odnośnik do komentarza
Dnia 25.04.2017 o 10:41, Spinner napisał:

No wiem, stąd moje dylematy mimo, że sama mówi, że jest ok...

Myślę, że to nie problem ciężkiego roweru a samych chęci. Fakt na swoim własnym przypadku stwierdziłem, że jazda rowerem jest fajna po zakupie dobrego sprzętu jednak mój poprzedni rower Romet  Arizona 26er ważył 18kg - sztywniak!! Mimo wszystko jeździłem i nie przejmowałem się niczym poza tym by powietrze było w oponie...

Jeżeli dziewczyna/żona nie lubi jeździć rowerem to nawet karbonowym cudeńkiem jej nie przekonasz. Chyba coś ostatnio Szajbajk na ten temat nagrał. 

Odnośnik do komentarza

Rower czyni cuda... Ja mojej pani odchudziłem Giant Traffic, w tym roku i tak planuje go sprzedać i kupić MTB, bo w sumie jest tak czy siak problem jak wszyscy w rodzinie poza nią jadą na MTB i chcemy zjechać na szuter... ;)

Odnośnik do komentarza

Myślę , że dobry rower dostosowany do użytkowniczki i terenu po jakim jeździ czy ma jeździć powinien zachęcić :-)

Ja miałam kilka lat temu rower " w spadku po dziadku " nie wiem sama co to było ;-) i po jednej wycieczce w teren nie kwapiłam się do kolejnej . Później typowym miejskim Old Dutchem ( akurat taki miałam ) zniechęciłam się do jazdy po leśnych ścieżkach , jak zakopałam się w piasku i trzeba było rower co kawałek prowadzić kolejny trekking już zachęcił mnie do lasu , ale dopiero jak kupiłam rower MTB ( słabiak , ale jest ) śmigam po lesie chętnie :-).

Odnośnik do komentarza

Mam ten model. Miało być rekreacyjnie więc padło na tani rower. Ale sprawa przybrała inny obrót, bo okazało się, że dzień bez roweru jest dniem straconym. Mimo wielu krytycznych uwag do tego modelu ja jestem zadowolona. Ale... kolejny to będzie jednak szosa :)

DSC_1062.jpg
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...