Skocz do zawartości

Merida Carbon FLX Race-V 16" - Sziva


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja piórkuje... Kto ci ten rower pucuje? Już któryś raz oglądam go, w różnych ujęciach, i za każdym razem z kasety można by jeść. :)

Nic nie powiem mojemu kuniowi, bo by zaczął za tobą tęsknić. ;)

Opublikowano
12 minut temu, Pietern napisał:

Ja piórkuje... Kto ci ten rower pucuje? Już któryś raz oglądam go, w różnych ujęciach, i za każdym razem z kasety można by jeść. :)

Nic nie powiem mojemu kuniowi, bo by zaczął za tobą tęsknić. ;)

Ja. Ja sama :D 

Opublikowano

To masz charakter i dopieszczony rower. Mnie się zdarzyło pomyśleć, ze dwa razy, żeby wypucować piasty. A kasetę, to tylko szczoteczką przejadę. Ale ja facet jestem... :)

Opublikowano
3 minuty temu, Pietern napisał:

To masz charakter i dopieszczony rower. Mnie się zdarzyło pomyśleć, ze dwa razy, żeby wypucować piasty. A kasetę, to tylko szczoteczką przejadę. Ale ja facet jestem... :)

A ja mam myjkę ultradźwiękową i czyszczę razem z łańcuchem za jednym zamachem i syfem.

Opublikowano

No rowerek wygląda dużo lepiej niż na początku. Kawał porządnej roboty wykonany. A..., mam takie same pedały, nawet wczoraj je smarowałem.

Opublikowano

Merida trafiła na ścianę i dostała lżejsze laczki - Marathon Supreme 26x1,6. Po ostatniej wycieczce na Saguaro po asfalcie (93km) stwierdziłam, że jednak lżejsze i mniej brzęczące opony bardziej mi pasują. Jak się już ułożą na obręczach, to spróbuję przerobić całość na bezdętkę.

merida_sciana.thumb.jpg.afa6b2080098950eca86e3eedde86710.jpg

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Chyba się zakochałam :x 

Mój Felt wpadnie dziś w kompleksy

Opublikowano

Fajna ta merida, ale nie rozumiem po co się męczyć góralem na asfalcie, dla mnie to czysty masochizm :P 

Opublikowano

Cały czas rozważam szosę, ale potem gdy wpadam w kiepski asfalt, to jednak nadgarstki na Meridzie mają się lepiej.

Po zakupie Soila, Merida nie jest już zabierana do lasu, więc zrobił się z niej rower półszosowy.

Opublikowano
6 minut temu, Sziva napisał:

Cały czas rozważam szosę, ale potem gdy wpadam w kiepski asfalt, to jednak nadgarstki na Meridzie mają się lepiej.

Po zakupie Soila, Merida nie jest już zabierana do lasu, więc zrobił się z niej rower półszosowy.

Pewnie że mają się lepiej, ale za to nogi mają się gorzej i trzeba w jazdę włożyć więcej pracy ;)

Coś za coś, chociaż powiem Ci że przy widelcu karbonowym i dobrej owijce dramatu nie ma ;) 

Andrzej Sawicki
Opublikowano

Dlatego wymyślili gravel/przełaj. Przy trochę grubszych oponach i niższym ciśnieniu kiepski asfalt przestaje boleć, a uzyskujesz inne prędkości niż na "szosowym" MTB.

Opublikowano

Kusicie, kusicie :) Muszę jeszcze męża przekonać, ale to pewnie nie wcześniej niż w zimie się uda, bo dopiero co zainwestowałam w Soila.

Opublikowano (edytowane)

A zaprezentujesz nam tutaj zdjęcie tego Soila ? ile za niego dałaś ?

Edytowane przez Darom
Opublikowano
Godzinę temu, Darom napisał:

A zaprezentujesz nam tutaj zdjęcie tego Soila ? ile za niego dałaś ?

Na Soila mam osobny wątek ;) 

 

  • 1 rok później...
Opublikowano

Merida dostała nowe kapcie - Maxxis Maxxlite 285. Po zakupie Tribana poszła chwilowo w odstawkę, ale wracam teraz do niej, bo to jest bardzo fajny rower i jeździ mi się na niej super :)

merida.thumb.jpg.2f02735784f713cd1a4b24b87d07daf1.jpg

Opublikowano

Bardzo ładny Bajkuś. Żeby moja tak dbała o rower xD 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...