Skocz do zawartości

Hype na "DH" w śród młodych, a bezpieczeństwo.


MateGG

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie.

Chciałbym poruszyć temat ostatnio modnych rowerów do "DH" kupowanych przez młode osoby. Większość tych osób kupuje rowery pokroju np arkus vip 6.0 czy inne marketowe rowery z małymi ramami i zmieniają kierownicę na szeroką. Czy to jest w ogóle bezpieczne? Ostatnio moje młodsze kuzynostwo zaczeło tak robić. Czy wybijać to im z głowy? coraz więcej spotykam takich rowerów. A janusze na olx żerują na tym i nazywają rowery marketowe rowerami do sportów ekstremalnych. Wiem że nie sprzęt czyni mistrza ale bez przesady. 

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

A jak wybijesz? Wiadomo, że proste części szybko się rozpadną przy ostrym użytkowaniu, a ramę też da się połamać. I tyle możesz wyjaśnić. Co z tym zrobią, to już od nich zależy.

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
2 minuty temu, Andrzej Sawicki napisał:

A jak wybijesz? Wiadomo, że proste części szybko się rozpadną przy ostrym użytkowaniu, a ramę też da się połamać. I tyle możesz wyjaśnić. Co z tym zrobią, to już od nich zależy.

Tutaj chodzi o bezpieczeństwo. W mojej rodzinie jestem uznawany za speca od rowerów i ciocie mnie pytają czy to bezpieczne.

Odnośnik do komentarza

Przechodziłem to samo z moim siostrzeńcem. resztką sił przekonałem jego i siostrę do Krossa Level B4. Ale ile się młodemu natłumaczyłem czego na tym rowerze NIE WOLNO robić to moje... Dsiwxiaki by chciały rower za 2k i żeby był samolotem. O tym żeby wyczyścić napęd czy coś przesmarować zapomnij :/
Pokazałem mu rower który służy do tego co myśli że chce robić. Wytłumaczyłem że do najbliższych gór ma 50km a tam szkolny bus nie dojeżdża i że rower na którym fajnie się zjeżdża do jazdy koło domu nadaje się mocno średnio. Czy dotarło nie wiem.
Pół roku tłumaczyłem że na tym Krossie w kasku Fullface będzie wyglądał jak kretyn i latem wypłynie mu mózg. Stwierdził że albo taki albo żaden. Ja na to że jak chce ze mną jechać do lasu ma mieć kask...
Walka z wiatrakami :(

Odnośnik do komentarza
9 minut temu, zibi_j1 napisał:

Przechodziłem to samo z moim siostrzeńcem. resztką sił przekonałem jego i siostrę do Krossa Level B4. Ale ile się młodemu natłumaczyłem czego na tym rowerze NIE WOLNO robić to moje... Dsiwxiaki by chciały rower za 2k i żeby był samolotem. O tym żeby wyczyścić napęd czy coś przesmarować zapomnij :/
Pokazałem mu rower który służy do tego co myśli że chce robić. Wytłumaczyłem że do najbliższych gór ma 50km a tam szkolny bus nie dojeżdża i że rower na którym fajnie się zjeżdża do jazdy koło domu nadaje się mocno średnio. Czy dotarło nie wiem.
Pół roku tłumaczyłem że na tym Krossie w kasku Fullface będzie wyglądał jak kretyn i latem wypłynie mu mózg. Stwierdził że albo taki albo żaden. Ja na to że jak chce ze mną jechać do lasu ma mieć kask...
Walka z wiatrakami :(

To właśnie mam bardzo podobnie. Lecz mój kuzyn w moim wieku mniej więcej uznaje że kask fullface albo żaden. Oraz że zwykły kas rowerowy chroni tylko do 20 km/h. Od 2 lat próbuję go przegadać bez skutku i jeździ nadal bez kasku. Nie życzę mu tego ale jak coś mu się stanie to się dowie że kask mógł mu bardzo pomóc. A co do pseudo DH nawet filmiki z nieudolnych skoków na zwykłych rowerach kończących się połamaniem ramy albo kości nie pomagają. Uważają że oni mają więcej rozumu i by to zrobili bez problemu. Coś mi się wydaje że ten rok może przynieść więcej wypadków na rowerach w lasach :/

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

MTB jest tak bezpieczne, jak myślący jest użytkownik. Zamiast się martwić o jakość roweru, wytłumacz przydatność padów, kasku i dobrych butów. No chyba, że dasz radę namówić na wydanie od razu tych ~5000 na naprawdę konkretną maszynę.

  • Lubię to! 1
  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Teraz, Andrzej Sawicki napisał:

MTB jest tak bezpieczne, jak myślący jest użytkownik. Zamiast się martwić o jakość roweru, wytłumacz przydatność padów, kasku i dobrych butów. No chyba, że dasz radę namówić na wydanie od razu tych ~5000 na naprawdę konkretną maszynę.

Myślenie ich: FullFace (za 50 zł bo przecież to to samo co kask za 500) albo nic. Ochraniacze to zbędny ciężar i są tylko dla motocyklistów oraz osób co jeżdżą po mieście na deskach.. Buty nike do piłki nożnej najlepsze. W tym temacie jeszcze gorzej.

Odnośnik do komentarza
mateusz_zwolinski

Hej, to ciekawe co piszecie.. Małolaty typu Petarda albo Norbi na YouTubie lansują taką mode, więc każdy dzieciak chce być taki jak oni i uprawiać DH na mieście, zaliczając schody pod tesco :D

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, mateusz_zwolinski napisał:

Hej, to ciekawe co piszecie.. Małolaty typu Petarda albo Norbi na YouTubie lansują taką mode, więc każdy dzieciak chce być taki jak oni i uprawiać DH na mieście, zaliczając schody pod tesco :D

Jest to prawda. Lecz te osoby bardziej celują w demo 8 bo będą mieli takiego skila z tym rowerem jak oni...

Odnośnik do komentarza
mateusz_zwolinski
1 minutę temu, MateGG napisał:

Jest to prawda. Lecz te osoby bardziej celują w demo 8 bo będą mieli takiego skila z tym rowerem jak oni...

I obowiązkowa dwupółka, żeby na tej ulicy godnie się prezentować.. :D

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
2 godziny temu, MateGG napisał:

Chciałbym poruszyć temat ostatnio modnych rowerów do "DH" kupowanych przez młode osoby. 

DH nie jest "ostatnio" modne. Takie ulepy już lata temu jeździły.

Czy to bezpieczne? Oczywiście, że nie. Z drugiej strony,  w nawiązaniu do poprzedniej linijki. Kto miał chęć, by to dalej ciągnąć, dziś jeździ na rowerze do tego przeznaczonym. Wsadzić chętnego w fullface i niech mu się leje pot na oczy, skoro chce mieć "DH". Każdy głupie rzeczy kiedyś w życiu robił. Jednemu przejdzie, drugi się wciągnie, będzie ciułał pieniądze i w końcu jakiś ten sensowny rower sobie kupi.

Co powiedzieć ciociom? "Najtańszy rower, który posiada części przeznaczone do takiego katowania kosztuje 4500zł. Żeby był full, przemnóż przez dwa. Kask to koszt od 300zł, gogle od 100zł, rękawiczki od 100zł. Wyjmij więc z kieszeni 5000zł i idź na zakupy. [...] A, no i oczywiście nie daje to gwarancji, że się chłopak nie połamie. [...] I zapomniałbym, jak coś zniszczy, naprawa może iść w setki złotych."

I tak jeszcze z trzeciej strony. Często można w internecie spotkać pytania w stylu "mam 1000zł, szukam fulla do DH, co polecicie?". I okazuje się, że całe to górnolotnie nazwane DH to jakieś ledwie XC, a rower miał być do DH, tylko dlatego, żeby można było powozić się na fullu.

Na koniec jeszcze takie przemyślenie. Jak ktoś ma mało kasy, jestem jeszcze w stanie zrozumieć takie akcje. Sam lata jeździłem na makrokeszowym fullu, później na tanim rowerze, który udawał rower do XC, gdzie widelec nie miał nawet tłumika. Różne głupoty się na tym robiło. Ale w mojej okolicy jeździ sobie chłopaczek na Cube Aim. Rower jakdorosnęchcębyćXC za około 2000zł. Oczywiście siodło w dół, szeroka kierownica, standard. A ubrany od góry do dołu w Foxa. Nawet durne skarpetki. Lekką ręką równowartość roweru. Nie wliczając już nawet zbroi czy innych ochraniaczy, nawet nie wiem czy posiada. I niech mi tu ktoś wyjaśni logikę. 

Edytowane przez Fenthin
  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
19 minut temu, Fenthin napisał:

DH nie jest "ostatnio" modne. Takie ulepy już lata temu jeździły.

Czy to bezpieczne? Oczywiście, że nie. Z drugiej strony,  w nawiązaniu do poprzedniej linijki. Kto miał chęć, by to dalej ciągnąć, dziś jeździ na rowerze do tego przeznaczonym. Wsadzić chętnego w fullface i niech mu się leje pot na oczy, skoro chce mieć "DH". Każdy głupie rzeczy kiedyś w życiu robił. Jednemu przejdzie, drugi się wciągnie, będzie ciułał pieniądze i w końcu jakiś ten sensowny rower sobie kupi.

Co powiedzieć ciociom? "Najtańszy rower, który posiada części przeznaczone do takiego katowania kosztuje 4500zł. Żeby był full, przemnóż przez dwa. Kask to koszt od 300zł, gogle od 100zł, rękawiczki od 100zł. Wyjmij więc z kieszeni 5000zł i idź na zakupy. [...] A, no i oczywiście nie daje to gwarancji, że się chłopak nie połamie. [...] I zapomniałbym, jak coś zniszczy, naprawa może iść w setki złotych."

I tak jeszcze z trzeciej strony. Często można w internecie spotkać pytania w stylu "mam 1000zł, szukam fulla do DH, co polecicie?". I okazuje się, że całe to górnolotnie nazwane DH to jakieś ledwie XC, a rower miał być do DH, tylko dlatego, żeby można było powozić się na fullu.

Na koniec jeszcze takie przemyślenie. Jak ktoś ma mało kasy, jestem jeszcze w stanie zrozumieć takie akcje. Sam lata jeździłem na makrokeszowym fullu, później na rowerze który dziś kosztowałby jakieś 1500zł. Różne głupoty się na tym robiło. Ale w mojej okolicy jeździ sobie chłopaczek na Cube Aim. Rower jakdorosnęchcębyćXC za około 2000zł. Oczywiście siodło w dół, szeroka kierownica, standard. A ubrany od góry do dołu w Foxa. Nawet durne skarpetki. Lekką ręką równowartość roweru. Nie wliczając już nawet zbroi czy innych ochraniaczy, nawet nie wiem czy posiada. I niech mi tu ktoś wyjaśni logikę. 

Moja rodzina nie należy do bogatych. Więc za 5000 to posiadają samochody. Odnośnie ostatniego przemyślenia zrozumiem to tylko wtedy gdy wygrał to wszystko w jakimś konkursie w co wątpię. Dużo osób pakuje pieniądze w (nie rzadko) akcesoria zamiast w sprzęt. Budują jakieś hopy w lesie państwowym a ciocie się boją ze dostaną mandat za to. To jest możliwe?

22 minuty temu, Fenthin napisał:

DH nie jest "ostatnio" modne. Takie ulepy już lata temu jeździły.

Ale teraz nastąpił ich wysyp tak zauważyłem.

Odnośnik do komentarza

Tekst "dla cioci" jest oczywiście ironiczny i nie traktuj go zupełnie poważnie. Ale umówmy się, takie są realia. O ile rower można kupić używany, to koszta akcesoriów i serwisu są, jakie są. Plus dojazdy do miejscówek itp. DH jest nie bez przyczyny najdroższą odmianą kolarstwa. Natomiast można pomyśleć o rowerach dirtowych, jeśli to faktycznie nie jest zajawka na trzy tygodnie wakacji.  

Kopanie na dziko w lesie państwowym jak najbardziej jest nielegalne. Jakie są kary, tego nie wiem. Trzeba poszukać w przepisach.

Być może zauważyłeś te rowery, bo zaczął interesować Cię temat. Naprawdę, tego od lat jest od zatrzęsienia.

Edytowane przez Fenthin
Odnośnik do komentarza
12 minut temu, MateGG napisał:

Budują jakieś hopy w lesie państwowym a ciocie się boją ze dostaną mandat za to. To jest możliwe?

4 minuty temu, Fenthin napisał:

Kopanie na dziko w lesie państwowym jak najbardziej jest nielegalne. Jakie są kary, tego nie wiem. Trzeba poszukać w przepisach.

Dokładnie, nawet nie tyle co kopanie a niszczenie już ściółki, jak jeszcze jakiegoś krzaczka potraktują łopatą to już w ogóle przesrane. 
Mandat może dostać od leśniczego bądź straży leśnej (nadleśniczy), w cięższych przypadkach (nieletni, nie poda danych, agresywny) wzywana jest policja i ona rozwiązuje sprawę dalej. Mandaty są wysokie. Za niszczenie ściółki czy kopanie to do 500zł zależnie od skali zniszczenia. Za jakąś zieleninę to nie mam pojęcia. Za ścięcie drzewa od kopa jest 500zł plus doliczają wartość (ile drzewo miało lat, gatunek, itp itd). 

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza

Przepisy się troszkę zmieniły i za niszczenie lasu można dostać 5000zł mandatu. Podnieśli to by odstraszać motocyklistów których i tak trudno złapać.

A co do roweru i kasku. Przede wszystkim zorientuj się czym jest dla nich "DH" bo często słysze "lekkie DH", czyli ściganie się na czas po wyznaczonej trasie ale powoli? Okazuje się że to po prostu XC albo nawet nie to.

Lepszym wyborem byłby sztywniak do Dual Slalom czy Four Cross. A jak chce się gotować w fullface to niech się grzeje. Niech wygląda jak kretyn. Do dzieciaków bardziej trafia opinia kolegów niż osób dorosłych.

A jeżeli chodzi o bezpieczeństwo. Na rowerze za 2000zł czy za 20000zł zrobi sobie krzywde równie łatwo. I nie mam na myśli wytrzymałość tylko technike. Przydupić w drzewo można na każdym rowerze a kask czy ochraniacze tylko zmniejszają obrażenia które prędzej czy później się pojawią.

  • Lubię to! 3
Odnośnik do komentarza

Dużo jest osób " jeżdżę w dh ", a przychodzi co do czego, jak koledzy mówią. Nawet nie jest to xc...

Albo próby jazdy na nieodpowiednim sprzęcie.. Wielokrotnie widziałem jak goście 14-16 lat u mnie w Tarnowie z dość niezłego zjazdu lecieleli na jednym heblu na pseudo fullu i bez kasku.. Aż mi się słabo robiło jak to widziałem.

Przekonuj do kasku, może dadzą się zainteresować dyscypliną do jakiej ich rowery się nadają

 

 

Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Odnośnik do komentarza
5 godzin temu, egzo23 napisał:

Dużo jest osób " jeżdżę w dh ", a przychodzi co do czego, jak koledzy mówią. Nawet nie jest to xc...

Albo próby jazdy na nieodpowiednim sprzęcie.. Wielokrotnie widziałem jak goście 14-16 lat u mnie w Tarnowie z dość niezłego zjazdu lecieleli na jednym heblu na pseudo fullu i bez kasku.. Aż mi się słabo robiło jak to widziałem.

Przekonuj do kasku, może dadzą się zainteresować dyscypliną do jakiej ich rowery się nadają

 

 

Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

To jest walka z wiatrakami...

Selekcja naturalna zrobi swoje... ot tyle...

Odnośnik do komentarza

 

17 godzin temu, MateGG napisał:

Lecz mój kuzyn w moim wieku mniej więcej uznaje że kask fullface albo żaden.

Spróbuj go namówić na jakiś dobrze wentylowany kask trailowy (lepiej chroniący potylicę), w którym wygląda się bardziej twarzowo i "MTB" niż w standardowych kaskach ;). Sam zmieniłem kask szosowo-miejski, w którym wyglądałem jak pieczarka (patrz: foto profilowe) na trailowca, który jest równie wygodny, a daje trochę lepszą ochronę. 

Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, klu napisał:

 

Spróbuj go namówić na jakiś dobrze wentylowany kask trailowy (lepiej chroniący potylicę), w którym wygląda się bardziej twarzowo i "MTB" niż w standardowych kaskach ;). Sam zmieniłem kask szosowo-miejski, w którym wyglądałem jak pieczarka (patrz: foto profilowe) na trailowca, który jest równie wygodny, a daje trochę lepszą ochronę. 

Osobiście mi się podobają te trailowe kaski, lecz narazie posiadam kas meridy impulse mtb/szosowy i szkoda mi pieniędzy na nowy :/

 

Odnośnik do komentarza
2 godziny temu, klu napisał:

 

Spróbuj go namówić na jakiś dobrze wentylowany kask trailowy (lepiej chroniący potylicę), w którym wygląda się bardziej twarzowo i "MTB" niż w standardowych kaskach ;). Sam zmieniłem kask szosowo-miejski, w którym wyglądałem jak pieczarka (patrz: foto profilowe) na trailowca, który jest równie wygodny, a daje trochę lepszą ochronę. 

To samo poczyniłem...

Zakupiłem jakiś czas temu kask Giant Roost, kolejny będzie z MIPSem :)

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

MIPS nieszczególnie ma rację bytu poza ściśle przylegającymi kaskami, które same się nie obrócą na głowie w razie trafienia. Fajnie mieć, ale nie warto dopłacać.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...