Skocz do zawartości

Sztywna oś


Rekomendowane odpowiedzi

Jak to jest z tymi sztywnymi osiami, czytałem wiele tematów i sporo osób piszę, że nie ma sensu kupować rowerów bez sztywnych osi bo niedługo będzie problem z częściami na szybkozamykacze. Jest wiele rowerów co nadal jest na szybkozamykacze z tego roku. Czy warto nadal kupić rower bez sztywnych osi czy jednak nie? Tak trochę mnie nurtuje ta sprawa.

Edytowane przez KsD
Odnośnik do komentarza

Jeżeli nie jesteś ciężki i nie ścigasz się o czołowe pozycje w zawodach to raczej nie odczujesz ich braku. A o jakie części się martwisz, że będzie z nimi problem? Ja bym się nie martwił. Nadal sprzedaje się rowery na ośkach 9mm także ten standard nadal funkcjonuje. Myślę, że kupując nowy rower warto zwrócić uwagę czy ma sztywne ośki, ale nie traktowałbym tego jako wyznacznika.

Odnośnik do komentarza

Z częściami to jeszcze długo problemu nie będzie, akurat tego bym się zupełnie nie obawiał.

Sztywna oś jest rozwiązaniem na pewno lepszym od szybkozamykacza. Przede wszystkim gwarantuje większą sztywność połączenia. Jest jeszcze kilka innych zalet - blokowanie koła zawsze dokładnie w tym samym miejscu, większa wytrzymałość itp. Odczuwalna sztywna oś jest zwłaszcza z przodu - koło się po prostu lepiej prowadzi w cięższym terenie, jest bardziej odporne na boczne obciążenia. Z tyłu to raczej sprawa kosmetyczna, raczej trudno wyczuć czy ma się sztywną oś czy nie.

Ogólnie jak kupujesz nowy rower, zwłaszcza za większe pieniądze, to warto te sztywna osie mieć. Ale jak szukasz roweru za 1500 zł do przejażdżek po parku, to po pierwsze trudno Ci będzie taką sztywną oś w tej cenie dostać, a po drugie - przy takim użytkowaniu nie odczujesz różnicy.

Sztywna oś była stosowana głównie w kolarstwie grawitacyjnym, w zwykłych rowerach pojawiła się kilka lat temu. Wcześniej, przez kilkanaście lat rowery obywały się bez tego wynalazku i miały się dobrze. Więc nie jest to tak, że jak masz rower bez sztywnej osi, to możesz na nim tylko powoli przemieszczać się w kierunku najbliższego złomowiska, intensywnie w międzyczasie rozmyślając, skąd wziąć kasę na nowy. Masz dalej sprawny rower, tyle, że z delikatnie mniej sztywnym amortyzatorem.

Odnośnik do komentarza

Moją uwagę przykuł rower Marin Four Corners 2018 i dlatego pytam. A wszystkie swoje spostrzeżenia oparłem jedynie na informacjach które obiły mi się o oczy, a jak wiadomo każdy ma inny pogląd na dany temat i trzeba się dzielić własnym zdaniem :)

Edytowane przez KsD
Odnośnik do komentarza

Sztywne osie brałbym pod uwagę, jeżeli masz hamulce tarczowe. Od kiedy przesiadłem się na rower ze sztywnymi osiami, ani razu po zdjęciu i założeniu koła nie zdarzyło mi się, żebym musiał regulować zacisk względem tarczy. W przypadku szybkozamykaczy bywało różnie. Czasami nawet podczas mocniejszego skręcania zdarzało się, że tarcza w magiczny sposób zaczynała ocierać o klocki.

Nawet laik odczuje różnicę, ogólnie warto mieć sztywne osie.

Odnośnik do komentarza

Też nie ma co generalizować z tym ustawaniem zacisku. Sztywne osie są różne tak jak widelce i ramy. Jedne będą z gwintem w widelcu, tak zwane "QR" a inne będą przelotowe ściskane "łapami". Jedne da sie ścisnąć tak że zacisk sie przesunie, inne nie.

Odnośnik do komentarza
7 godzin temu, Puncu napisał:

inne będą przelotowe ściskane "łapami"

A mógłbyś podrzucić przykład takiej osi? Bo nie wiedziałem, że takie są a nie mogę znaleźć.

A QR kojarzyło mi się zawsze z 9mm zaciskiem (czyli ośką), ale faktycznie jak się wpisze QR15 to wyskakują wkręcane ośki 15mm. Człowiek całe życie się uczy.

Odnośnik do komentarza
58 minut temu, bbc napisał:

A QR kojarzyło mi się zawsze z 9mm zaciskiem

Zawsze mnie zastanawiało skąd do szybkozamykacza przyklejono QR9 skoro jego średnica ti 4,5-5 mm. Ja mam w rowerze prawdziwe 9mm i to już jest sztywna oś, choć swoją konstrukcją zbliżona do szybkozamykacza...:)

11 godzin temu, _r0adie napisał:

Czasami nawet podczas mocniejszego skręcania zdarzało się, że tarcza w magiczny sposób zaczynała ocierać o klocki.

Tego typu efekty są również następstwem wiotkości amortyzatora i samego koła. Przy standardowych szybkozamykaczach haki ramy i widelca opierają się na piaście, rpzy stzywnych osiach już nie. Stąd pojawia się większa praca koła, a w konsekwencji praca tarczy między klockami.

Edytowane przez Franz Mauer
Odnośnik do komentarza
24 minuty temu, Franz Mauer napisał:

Zawsze mnie zastanawiało skąd do szybkozamykacza przyklejono QR9 skoro jego średnica ti 4,5-5 mm. Ja mam w rowerze prawdziwe 9mm i to już jest sztywna oś, choć swoją konstrukcją zbliżona do szybkozamykacza...:)

Faktycznie! Ale jaja. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale masz rację.

Odnośnik do komentarza

Dzięki @Puncu. Pierwszy raz widzę takie rozwiązanie. Rozumiem, że na tej pomarańczowo-szarej nalepce jest napisane coś w stylu "uwaga! nie dokręcać mocniej niż 6Nm". ;) Czyli do wymiany dętki potrzebny jest klucz dynamometryczny? Sorki, śmieję się. Ale tak na serio to jak się sprawdza takie mocowanie na co dzień?

Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, bbc napisał:

Rozumiem, że na tej pomarańczowo-szarej nalepce jest napisane coś w stylu "uwaga! nie dokręcać mocniej niż 6Nm".

Możliwe, nie mam takiej nalepki :P

1 minutę temu, bbc napisał:

Czyli do wymiany dętki potrzebny jest klucz dynamometryczny? Sorki, śmieję się.

Wystarczy głowa, klucz imbusowy 6 i 4 ;)

2 minuty temu, bbc napisał:

Ale tak na serio to jak się sprawdza takie mocowanie na co dzień?

Przykręcasz raz i zapominasz o tym na rok gdy przychodzi czas na wymianę oleju :D

Odnośnik do komentarza

@Sziva my się śmiejemy, a ja byłem świadkiem na maratonie MTB kiedy zawodnik po złapaniu kapcia siedział i płakał obok roweru. A jak zatrzymałem się, aby zapytać co się dzieje to mało w łeb pompką nie oberwałem... ;)

Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, Franz Mauer napisał:

@Sziva my się śmiejemy, a ja byłem świadkiem na maratonie MTB kiedy zawodnik po złapaniu kapcia siedział i płakał obok roweru. A jak zatrzymałem się, aby zapytać co się dzieje to mało w łeb pompką nie oberwałem... ;)

Może był przed okresem. To się zdarza ;) 

Odnośnik do komentarza
Dnia 3.03.2018 o 22:33, firefoks napisał:

Jeśli to rower MTB to tylko sztywne ośki, jeśli szosówka to mogą być szybkozamykacze.

Mogą i muszą ; ) szosy na zwykłych hamulcach ze sztywnymi osiami to chyba można policzyć na palcach jednej ręki ; )

 

Odnośnik do komentarza
Dobrze,że w ścigaczach tego nie robia,bo zawodnicy na zawodach w razie kapcia popełnialiby samobójstwa...
Albo juz dawno mielibysmy nieprzebijalne opony. Potrzeba matka wynalazku.

Wysłane z mojego LG-K100 przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza
2 godziny temu, MadOnion napisał:

Mogą i muszą ; ) szosy na zwykłych hamulcach ze sztywnymi osiami to chyba można policzyć na palcach jednej ręki ; )

Jeśli miałbym komuś doradzać zakup szosy to byłaby to szosa na tarczówkach, nawet mechanicznych. Mam taką i ma szybkozamykacze - nie ma problemu z ocieraniem tarcz. Plusy tarczówek przewyższają minusy. Hamulce obręczowe powinny odejść do lamusa ;)

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza
Dnia 3.03.2018 o 22:33, firefoks napisał:

Jeśli to rower MTB to tylko sztywne ośki, jeśli szosówka to mogą być szybkozamykacze.

Powiedz to mojemu Big Hit'owi który z tył ma "miękką oś" a lata po bardziej hardcorowych rzeczach niż połowa rowerów na sztywnych osiach ;) 
20170212_123253.thumb.jpg.645a646ae06eee0df89175fbcd7160b5.jpg20170212_123405.thumb.jpg.0c08fc1b0c5d633a3b903fddd26ea4ff.jpg

Dnia 6.03.2018 o 21:42, _r0adie napisał:

Sztywne osie brałbym pod uwagę, jeżeli masz hamulce tarczowe. Od kiedy przesiadłem się na rower ze sztywnymi osiami, ani razu po zdjęciu i założeniu koła nie zdarzyło mi się, żebym musiał regulować zacisk względem tarczy. W przypadku szybkozamykaczy bywało różnie.

I ja wtrącę swoje 3 grosze do tematu regulowania zacisku.
Zasada jest taka, działasz po kolei:
1. Zakładasz koło (bez hamulca-zacisku)
2.Przykręcasz zacisk i go regulujesz.
3. Działa? to super ;) 
I jak po tej operacji wyciągniesz koło i zamontujesz je znowu do roweru i coś w heblu ociera to znaczy, że źle założyłeś koło... a nie bawisz się znowu w regulacje zacisku. Jak jest dobrze przykręcony to nie ma prawa się magicznie sam przestawić chyba, że kupiłeś go w Hogwarcie. 

Niestety tak jest, że większość osób wrzuca koło w haki, przykręca i... "o kur.. znowu zacisk do regulacji".

Odnośnik do komentarza
7 minut temu, Andrzej Sawicki napisał:

@Zalas I tylko ten problem z wypadającym przednim kołem przy hamowaniu. ;)

w życiu się nie spotkałem z takim problemem a róże głupoty już wywijałem na różnych rowerach... Może wy siły nie macie, żeby koło dokręcić? xD Wiadomo nie wolno za mocno ale jajko to, to nie jest. ;) 

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...