Skocz do zawartości

Szef Specialized: „W ciągu dwóch lat wszyscy kolarze będą jeździć na hamulcach tarczowych”


JacekD40

Rekomendowane odpowiedzi

A wy koledzy co tym sądzicie ?

http://naszosie.pl/2017/04/12/szef-specialized-ciagu-dwoch-wszyscy-kolarze-beda-jezdzic-hamulcach-tarczowych/

Ja osobiście mam w szosie tarcze ale nie jeżdżę w peletonie. Co do bezpieczeństwa hamują dużo lepiej jak v-brake na mokrym szczególnie. druga zaleta nie niszczą obręczy co dla mnie ma znaczenie klocki tańsze. Ja wiem że zawodowcy mają olbrzymi budżet i dla nich to nie argument.

IMG_1698.JPG

Edytowane przez JacekD40
Odnośnik do komentarza

Poniższy filmik, obala "mit" o tym, że tarcze miałyby przecinać skórę podczas kraksy. Co prawda zakręcenie ręką koła nie da tej samej prędkości co rozpędzone koło do +/- 38 km/h.

 

  • Pomógł 2
Odnośnik do komentarza

Niedługo inne hamulce poza tarczowymi będą już legendą w kolarstwie :") A tak przy okazji to kiedyś sobie rozciąłem nogę właśnie blatem korby... nie było przyjemnie :/ 

Edytowane przez Wiktor00863
Odnośnik do komentarza
25 minut temu, Wiktor00863 napisał:

Niedługo inne hamulce poza tarczowymi będą już legendą w kolarstwie :") A tak przy okazji to kiedyś sobie rozciąłem nogę właśnie blatem korby... nie było przyjemnie :/ 

No właśnie korby też są niebezpieczne.

 

Odnośnik do komentarza
Wawrzyniec Wiór

Szprychy też - oko sobie można wydłubać. Najlepiej zakazać jazdy na rowerze, bo niebezpieczna. A tak w ogóle, to martwi mnie ładowanie przez producentów do wszystkich rowerów hamulców tarczowych. W moim przypadku, to po prostu zbędny gadżet.

Odnośnik do komentarza

ja jeżdzę w zasadzie tylko po suchym i zwykłe hamulce mi wystarczają, choć nie ukrywam - w szosie są słabsze niż w innych rowerach którymi jeździłem. Tarczówki z pewności bardziej skuteczne, ale estetycznie mi się nie komponują z szosą ;)

Odnośnik do komentarza
2 minuty temu, Wawrzyniec Wiór napisał:

martwi mnie ładowanie przez producentów do wszystkich rowerów hamulców tarczowych. W moim przypadku, to po prostu zbędny gadżet.

No w twoim przypadku ale wielu osobom jest to potrzebne zwłaszcza na dużo większą siłę hamowania. 

 

2 minuty temu, Wawrzyniec Wiór napisał:

 

Szprychy też - oko sobie można wydłubać

 

Możesz mi wytłumaczyć jak? :D 

Odnośnik do komentarza
3 godziny temu, JacekD40 napisał:

A wy koledzy co tym sądzicie ?

jeśli zrobią to samo, co ze zmianą wielkości kół (a pewnie zrobią), to zapewne sprawa jest nieunikniona i tak się stanie, a my możemy sobie tu tylko gdybać niestety :(

 

 

Odnośnik do komentarza

To Wy chyba nigdy nie jeździliście w poważnym, sprawnym i szybko jadącym peletonie, skoro uważacie, że tarczówki są tak bezpiecznie... Jazda w grupie to przede wszystkim unikanie gwałtownych, nieprzewidywalnych zachowań, jedźcie na kole u kogoś, kto ciśnie na tarczach ca. 40 - 45 km/h i niech Wam przyhamuje tymi właśnie mocnymi hamulcami... Powodzenia.

Ponadto testy w tunelach wykazały, że zestaw z hamulcami tarczowymi stawia około 16% większy opór aerodynamiczny w porównaniu do tradycyjnych hamulców.

No i piszecie, że to niemożliwe, żeby hamulec tarczowy był niebezpieczny przy upadku... Ryan Trebon podczas przełajowych MŚ poważnie pociął sobie nogę o tarczę. Podobnie Francisco Ventoso niespecjalnie się zgadza, z przyczyn takich jak na zdjęciu poniżej :

B31.jpg

Do poczytania zostawiam też to :

http://naszosie.pl/2016/04/14/uci-zawiesza-testy-hamulcow-tarczowych/

Edytowane przez MZoltowski
Odnośnik do komentarza

Ja ostatnio złożyłam nowy rower i zdecydowałam się na hamulce v-brake. Wydałam na nie podobną kwotę, jaką dałabym za hamulce hydrauliczne, ale przy mojej wadze (56kg) i jeździe głównie w suche dni, nie widzę powodu, aby ładować dodatkowe 0,6kg do roweru. Przy dobrze ustawionych v-brake'ach, dobrych klockach, klamkach i sztywnych ramionach, siła hamowania jest dla mnie wystarczająca. Do tego hamulce te są banalnie proste w obsłudze i co by się nie stało, jestem w stanie sama na trasie sobie z tym poradzić. Mój komplet, to Avid SD7, klocki Merida Hard i pancerze Jagwire Pro.

Dobrze, że jest wybór, ale źle, jeśli producenci chcieliby zmuszać ludzi do jednego tylko typu hamulca.

Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, Sziva napisał:

Przy dobrze ustawionych v-brake'ach, dobrych klockach, klamkach i sztywnych ramionach, siła hamowania jest dla mnie wystarczająca.

To tez jest celna uwaga, już pomijając prostotę w obsłudze. U mnie w czasówce V-Brake niemal zatrzymuje koło w miejscu, aż strach o to, czy opony nie zedrę. Awaryjne hamowanie przy prędkości około 42 - 44 km/h wypadło znakomicie i jeszcze rower zachował manewrowość ;)

Odnośnik do komentarza

Pamiętajcie, że poza znikomym procentem najlepszych kolarzy na świecie cała reszta nie ma nic do gadania jeśli chodzi o wybór sprzętu na którym będą się ścigali. Sponsor wskazuje, że mają jeździć na tarczówkach to będą jeździli na tarczówkach. 

Odnośnik do komentarza

 

żeby się nie okazało, że za parę lat i my - amatorzy nie będziemy mieć nic do gadania, bo w sprzedaży będą tylko modele z tarczówkami. A jak będziesz chciał tradycyjne hamulce, to chyba ze szrotu, o ile w ogóle będzie się je dało zamontować. Nie mam zasadniczo nic przeciwko temu, że ktoś tarczówek używa, ale takiego ewentualnego przymusu w przyszłości się właśnie obawiam...

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, de Villars napisał:

żeby się nie okazało, że za parę lat i my - amatorzy nie będziemy mieć nic do gadania, bo w sprzedaży będą tylko modele z tarczówkami. A jak będziesz chciał tradycyjne hamulce, to chyba ze szrotu, o ile w ogóle będzie się je

tak stało się z rowerami 26 calowymi, tak się stanie z hamplami.... czy my jako amatorzy mamy w ogóle cokolwiek do gadania? Ze wszystkich stron będzie nagonka, że to konieczne, że dużo zmienia w kwestii bezpieczeństwa etc i część ludzi połknie haczyk, w dodatku w sklepach nie będzie fałek, więc druga część, i tak nic do gadania nie będzie miała. Potem będzie kolejna część rowerowa, którą "będzie trzeba" wymienić i w ten sposób nakręca się właśnie sprzedaż ;)

Edytowane przez iza
  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Wawrzyniec Wiór

Po prostu kolejna część wymagająca obsługi w serwisie, a zupełnie zbędna w normalnym użytkowaniu roweru. Niestety, już teraz wychodzi na to, że rower dla żony będę musiał składać, bo praktycznie ciężko znaleźć coś ze średniej półki na normalnych hamulcach.

Odnośnik do komentarza
PodajPanieGrabie

Ktoś bardzo chce aby tarcze jeździły na szosie, w końcu to zawodowe teamy szosowe są najbardziej znane i to produkty reklamowane na ich sprzęcie są chętnie kupowane. Liczy się kasa i tylko kasa, żadne tam bezpieczeństwo.

Wysłane z mojego LG-H850 przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza

Film przytoczony w tym temacie odnośnie bezpieczeństwa hamulców tarczowych, to totalna bzdura. Tu nie chodzi o cięcie jak piłą tarczową, taka tarcza przetnie skórę i mięśnie tylko pod wpływem nacisku.

Skoro kierownica bez korka zabezpieczającego może wbić się w udo, to tak naprawdę taka tarcza może bez problemu wbić się w czaszkę.

Odnośnik do komentarza
Dnia 16.04.2017 o 22:28, Chris napisał:

Film przytoczony w tym temacie odnośnie bezpieczeństwa hamulców tarczowych, to totalna bzdura. Tu nie chodzi o cięcie jak piłą tarczową, taka tarcza przetnie skórę i mięśnie tylko pod wpływem nacisku.

Skoro kierownica bez korka zabezpieczającego może wbić się w udo, to tak naprawdę taka tarcza może bez problemu wbić się w czaszkę.

A klamko manetka wbić w oko i do mózgu. Jest tyle rzeczy niebezpiecznych w rowerze że tarcze na pewno nie  są bardziej niebezpieczne.

 

Odnośnik do komentarza
Dnia 16.04.2017 o 12:13, Maki napisał:

A co tak boicie się tych tarczówek. Jeśli będą w tej samej cenie co zwykłe to nie widzę powodu ich mieć.

To nie kwestia strachu, tylko tego, że nie chcę być zmuszany do czegoś, a do tego to wszystko zmierza, że za chwilę (parę lat) nie będzie można kupić szosówki bez tarcz. Nie jestem technicznym specem od rowerów i jak przyjdzie co do czego z hamulcami, to prędzej coś podłubię w klasycznych hamulcach niż tarczach.

Jednocześnie jestem w takiej sytuacji, że niedawno kupiłem używkę z zamiarem pojeżdżenia 2-3 lata na próbę, by się przekonać, czy mi to w ogóle przypasuje. Okazało się, że przypasowało, więc w przyszłości najprawdopodobniej będę na kupnie roweru nowego. I nie chciałbym żeby się okazało, że mam wybór ograniczony przez widzimisię producentów, którzy postanowili mnie uszczęśliwić na siłę... 

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...