Skocz do zawartości

TOSEEK ultralekki Widelec Mtb Węglowy


Fazi

Rekomendowane odpowiedzi

Szukałeś jakichś opinii na zagranicznych forach? Tam może dałoby się coś znaleźć. Z karbonem z Chin to taka loteria chyba trochę. Są osoby, które użytkują i nie mają żadnych problemów, ale są też takie które nieźle się nadziały. Możesz sprawdzić na sobie i dać opinie później na forum.

Odnośnik do komentarza

Wiesz, kto pyta to nie błądzi, a może ktoś ma. Ja nie miałem widlaka z chin, a może warto.... W sumie większość jest z chin może to są jakieś niedoróbki nie wiem. Staram się to jakoś ułożyć w jedną całość. 

Odnośnik do komentarza

Witam co prawda nie potrafie odpowiedziec na twoje pytanie odnosnie widelca ale sam niedawno kupilem chinski karbon (sztyca I siodelko) jestem na etapie testowania Rozmawialem z gosciem od serwisu I nie odradzal mi kupna a jedynie ostroznosc Ja zaryzykowalem zobaczymy co bedzie Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza

ja swego czasu napaliłem się na kierownicę Toseek, na foto wygląda jak Bontrager tylko z inną naklejką firmy, ceny bez porównania. W końcu wyszło, że zakup nie wyszedł. Z jednej strony - fajnie by było, z drugiej jeździć na carbonowej kierownicy nieznanego producenta, zawsze byłaby nutką niepewności "a co będzie jak pęknie".

Co do "karbon z Chin" to trzeba brać poprawkę na to, że teraz niemal wszystko jest z Chin. Chińczycy mają program kosmiczny a np my nie. Chińczycy potrafią zrobić dobrą rzecz, wszystko się rozbija o kontrolę jakości i oczekiwania klienta. Jak ktoś chce tanie to robią tanie, jak ma być dobre to będzie dobre.

ciekawi mnie jaka jest różnica w jakości pomiędzy tym 

TOSEEK-full-Carbon-fiber-Matte-UD-31-8x4

TOSEEK-full-carbon-fiber-bicyle-handleba

 

a tym

bontrager-race-xxx-lite-aero.jpg?itok=Br

12534_A_1_XXX_Flat_Handelbar?wid=1360&he

 

bo w cenie kilkukrotna 

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza
Dnia 21.10.2017 o 21:13, remigiusz napisał:

Ciekawi mnie jaki jest procent wypadków związanych z felernym karbonem w stosunku do wszystkich sprzedanych. 

Dokładnie, bo prawdy nie wiemy jak to faktycznie z tym jest. 

Odnośnik do komentarza
Dnia 21.10.2017 o 19:58, trollu napisał:

Co do "karbon z Chin" to trzeba brać poprawkę na to, że teraz niemal wszystko jest z Chin. Chińczycy mają program kosmiczny a np my nie. Chińczycy potrafią zrobić dobrą rzecz, wszystko się rozbija o kontrolę jakości i oczekiwania klienta. Jak ktoś chce tanie to robią tanie, jak ma być dobre to będzie dobre.

Tak wszystko jest z chin, tylko weź pod uwagę że wideły np. dla Eastona robione w chinach są tam "robione".

Projekty, testy robione są przez Eastona.

Generalnie to Easton wymaga i pilnuje aby jego wideły "robione" w chinach były według projektów schematów i norm wymaganych przez Eastona.

 

Wideły "no name" to wideły robione tam na miejscu, PODOBNE do tych robionych na zamówienie. A prawie robi wielką różnicę.

 

Ja bym osobiście takie wideły robione w chinach dla np. Eastona i robione w chinach "no name" porównał do butów np. Nike robione w chinach dla Nike i do "no Name" z logo Nike.

NIby wyglądają identycznie, a kosztują inaczej, a o jakości chyba nie trzeba wspominać.

 

Fakt, może na ulicę, do miasta taki wideł się sprawdzi, ale jakbym miał jechać w mocniejszy teren na takim wiedelcu, to wolałbym już już bez kasku jeździć, na to samo wyjdzie.....

Odnośnik do komentarza
Godzinę temu, Mwawe napisał:

 

Generalnie to Easton wymaga i pilnuje aby jego wideły "robione" w chinach były według projektów schematów i norm wymaganych przez Eastona.

Jesteś tego pewien, że pilnują czy tak Ci się wydaje :). Sprawdza się co 30/50/100 widelec wyrywkowo. Czyli jak trafisz na słaby egzemplarz to możesz to samo napisać o Eastonie. Nikt nigdzie nie sprawdza 100% produkcji, a wadliwe egzemplarze również są robione. 

Odnośnik do komentarza
4 minuty temu, Fazi napisał:

Jesteś tego pewien, że pilnują czy tak Ci się wydaje :). Sprawdza się co 30/50/100 widelec wyrywkowo. Czyli jak trafisz na słaby egzemplarz to możesz to samo napisać o Eastonie. Nikt nigdzie nie sprawdza 100% produkcji, a wadliwe egzemplarze również są robione. 

Tak jestem pewien, że są sprawdzane i to podczas procesu produkcji bardzo duży nacisk kładzie się na kontrolę jakości podczas każdego etapu produkcji.

A jak często słyszysz o pękniętych widelcach eastona, ninera, salsa, banteragerach itp. w przeciwieństwie do "no namów".

Poza tym wiem że jak znajdą jakieś wadliwe sztuki to na reklamację wraca cała partia, a nie tylko ten wadliwy.

Żadna z tych firm nie pozwoli sobie na bubla.

Drugą sprawą jest to że widziałem przekrój markowego widelca i "no name". Wizualnie wyglądały tak samo... Tylko wizualnie.

Edytowane przez Mwawe
Odnośnik do komentarza
Teraz, Fazi napisał:

To ja właśnie przez momentem obejrzałem film kierownic i chińskie mają więcej materiału od markowego R

Tak tylko czy ilość tego materiału przekłada się na jego jakość??? To że ma więcej o niczym nie świadczy jeśli jest do dupy i nie wiadomo skąd.

Myślisz że różnica w cenie polega tylko na tym, że ktoś bierze całą różnice do kieszeni za logo np. Bontrager?

Pewnie część, ale to Bontrager bierze na klatę ewentualne "faki" i nie zrobi tego za darmo.

Jakościowe materiały kosztują, za to są pewniejsze.

 

Tak dla porównania.
Filmik pierwszy, początek 29sekunda.

Filmik drugi, początek 1:05

Oczywiście oryginalne produkty też pękają i się niszczą, Ale kupowanie u kitajców czyste i świadome proszenie się o kłopoty.

Odnośnik do komentarza
4 godziny temu, Mwawe napisał:

Generalnie to Easton wymaga i pilnuje aby jego wideły "robione" w chinach były według projektów schematów i norm wymaganych przez Eastona.

tak jak napisałem, kontrola jakości. Wszystko się o nią rozbija. Co do grubości materiału - poprzez większą grubość, ilość warstw jest uzyskiwana jakaś wymagana wytrzymałość czy inny oczekiwany parametr przy wykorzystaniu gorszego materiału. Np felgi samochodowe - podróbki BBS LM miały gorszy stop alu i o ile były kute to nie tak skutecznie jak oryginały więc miały większą grubość ramion i brak charakterystycznych podcięć które mogłyby osłabić konstrukcję. 

Ale

3 godziny temu, Mwawe napisał:

Drugą sprawą jest to że widziałem przekrój markowego widelca i "no name". Wizualnie wyglądały tak samo... Tylko wizualnie.

fajnie że widziałeś :P Rozumiem, że badanie było tylko "wizualne" i jeden wyglądał ładniej a drugi mniej ładnie. O wytrzymałości czy sztywności dalej nic nie wiadomo 

Odnośnik do komentarza

Przekonales mnie. Chinczyki sa lepsze niz oryginaly. Kompletnie noezrozumiale jest dlaczego kosztuja tyle pieniedzy?? 🤔

Olejmy to kupujmy chinszczyzne przeciez sa super, nie roznia sie niczym od drogich orygianlow 😂 wiec po co przeplacac???

 

Tylko szkoda ze ja musze placic za leczenia takiego rozumowania....

Odnośnik do komentarza
22 godziny temu, Mwawe napisał:

Przekonales mnie. Chinczyki sa lepsze niz oryginaly.

A niby jak Cię przekonałem? Gdzieś napisałem że "Chinol" jest lepszy niż "oryginał" (wg Twojej nomenklatury)? Wnioskuję, że zachwalasz Eastona a jak sam wyżej napisałeś jest robiony w Chinach. Wg Ciebie kwalifikuje się jako "oryginał" czy "chinol"? A może jedno i drugie?

Ja nie mówię, że tanie "chińczyki" są ok albo są be. Teraz bardzo dużo podzespołów robi się w Chinach. Ludzie myślą, że jak coś jest solidne to jest "oryginalne" (cokolwiek ma to wspólnego z krajem produkcji) a jak się rozleciało to chinol. Dla przykładu - szwajcarskie zegarki - ktoś da sobie rękę uciąć że kupując Rolexa za 30kzł nie ma tam ani jednej części pochodzącej z Chin? Rolex ani nie potwierdza ani nie zaprzecza. Wymieniałeś Bontragera - o ile mnie pamięć nie myli to gripy są made in Taiwan. Czyli jak to, ori czy "chinol"? 

Edytowane przez trollu
Odnośnik do komentarza

No caly czas piszesz ze nie wedlug ciebie nie ma roznicy pomiedzy chinolem a oryginalem.

Podaje przyklad eastona ale dotyczy to wszystkich marek ktore robia widely.

I tak uwazam ze chinol to chinol a oryginal to oryginal skladamy w chinach czy tam gdziekolwiek. I trudno z tym duskutowac bo jakosc jest diametralnie roznia.

 

Podales przyklad roleksa. Swietny przyklad. Tylko ze w tym przypadku ani jedna cześć tego zegarka nie sa robione w chinach. On jest tylko skladany w chinach z czesci dostarczonych przez roleksa. Jedyne co w tym przypadku jest chinskie to praca wlozona w jego zlozenie...

Tak samo jest z markowe widelami. 

 

A chinole chinole sa w calosci robione wedlug projektow ukradzionych markom i robione z materialow niewiadomego pochadzenia i bidnej jakosci.

 

Nie dotyczy porcelany 😂😂😂😂

Odnośnik do komentarza
48 minut temu, Mwawe napisał:

I tak uwazam ze chinol to chinol a oryginal to oryginal skladamy w chinach czy tam gdziekolwiek. I trudno z tym duskutowac bo jakosc jest diametralnie roznia.

 

Masz prawo do swojego zdania. Tylko mocno uogólniasz, ponieważ nawet oryginały często są "chińczykami" lub "tajwańczykami" w całości produkowanymi w tych krajach, które potem do dystrybutorów wracają z logiem znanych marek za ich zgodą. Rozumiem, że pisząc "chinol" masz na myśli produkt wyprodukowany w chinach z naniesionym logiem znanej marki, ale bez jej zgody :) Jednak nie wiem czy wiesz, że bardzo często firmy produkujące podróbki dzielą się kasą z właścicielami "oryginalnych marek"? Wiesz dlaczego, ponieważ nie są w stanie tego procederu zahamować, więc nie chcą choć przez to tracić zysków. Za to bronią się tym, że pod takimi produktami się po prostu nie podpisują i te produkty nie są objęte rękojmią producenta.

54 minuty temu, Mwawe napisał:

Podales przyklad roleksa. Swietny przyklad. Tylko ze w tym przypadku ani jedna cześć tego zegarka nie sa robione w chinach. On jest tylko skladany w chinach z czesci dostarczonych przez roleksa. Jedyne co w tym przypadku jest chinskie to praca wlozona w jego zlozenie...

@trollu Rolex jest kompletnie nie trafionym przykładem do Waszego sporu. Marka ta produkując dobra luksusowe w niewielkiej manufakturze, które są uważane za najdroższe na świecie, podobnie jak Patek, nie ma potrzeby ani stosowania chińskich wyrobów w swoich zegarkach, anie tym bardziej składania ich w Chinach. @MwaweTo co napisałeś jest wyssane z palca. Tak jest z wieloma markami nie produkującymi masowo w stosunkowo niewielkich manufakturach. Dlatego są też tak drogie.

11 godzin temu, trollu napisał:

Ludzie myślą, że jak coś jest solidne to jest "oryginalne" (cokolwiek ma to wspólnego z krajem produkcji)

Zgadzam się. To nie kraj produkcji gwarantuje jakość "oryginałów" tylko filozofia podejścia do produkcji i standardy przyjęte przy dokonywaniu kontroli. Nawet światowe marki posiadają w swoich katalogach bardziej budżetowe wyroby, które mimo, że są "oryginałami" obarczone są większym ryzykiem uszkodzenia niż inne wyroby. Idealnym przykładem z podwórka jest marka Accent, która produkuje produkty w kilku liniach. Są i tańsze logowane po prostu Accent, ale są średnie np. Accent Execuet, ale są i najwyższej jakości Accent Execute PRO.

Dnia 27.10.2017 o 00:13, Mwawe napisał:

Olejmy to kupujmy chinszczyzne przeciez sa super, nie roznia sie niczym od drogich orygianlow 😂 wiec po co przeplacac???

Przy "oryginałach" płacisz za historię marki, za doświadczenie na rynku, za branie odpowiedzialności za sprzedawane produkty, za proces reklamacji gwarancyjnej lub rękojmi, za sklepy stacjonarne, za pensje ludzi pracujących w sklepach, za koszty marketingu danej marki...wymieniać dalej?

Jak dobrze poszperasz na tym forum oraz na innych w internecie, gdzie często poruszane są tematy jakości chińskich wyrobów to dowiesz się, ze jest wielu użytkowników zadowolonych użytkowników. Niektórzy piszą o "chinolach" z logiem znanej marki, inni o wyrobach markowanych przez nieznane nam chińskie firmy. Jeśli trafisz na takiego producenta np. na aliexpress.com to jestem przekonany, że jego wyrób będzie tak trwały jak "oryginał".

Inny przykład: marka Volvo. Ceniona na świecie. Gwarantująca wysoką jakość część produkcji realizuje w Chinach - to przypadek?

 

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
25 minut temu, Franz Mauer napisał:

Tylko mocno uogólniasz, ponieważ nawet oryginały często są "chińczykami" lub "tajwańczykami" w całości produkowanymi w tych krajach, które potem do dystrybutorów wracają z logiem znanych marek za ich zgodą.

Hahahahahahahahaa!!!! Dobre!

 

25 minut temu, Franz Mauer napisał:

Rozumiem, że pisząc "chinol" masz na myśli produkt wyprodukowany w chinach z naniesionym logiem znanej marki, ale bez jej zgody :)

Mam na mysli produkt wyprodukowany w chinach przez chinoli na podstawie projektow bez zgody, wiedzy marek. z materialow niewiadomego pochadzenia, watpliwej jakosci. 

 

25 minut temu, Franz Mauer napisał:

Jednak nie wiem czy wiesz, że bardzo często firmy produkujące podróbki dzielą się kasą z właścicielami "oryginalnych marek"? Wiesz dlaczego, ponieważ nie są w stanie tego procederu zahamować, więc nie chcą choć przez to tracić zysków. Za to bronią się tym, że pod takimi produktami się po prostu nie podpisują i te produkty nie są objęte rękojmią producenta.

Chlopie nie wiem co bierzesz ale bierz polowe. 

 

25 minut temu, Franz Mauer napisał:

Zgadzam się. To nie kraj produkcji gwarantuje jakość "oryginałów" tylko filozofia podejścia do produkcji i standardy przyjęte przy dokonywaniu kontroli. Nawet światowe marki posiadają w swoich katalogach bardziej budżetowe wyroby, które mimo, że są "oryginałami" obarczone są większym ryzykiem uszkodzenia niż inne wyroby. Idealnym przykładem z podwórka jest marka Accent, która produkuje produkty w kilku liniach. Są i tańsze logowane po prostu Accent, ale są średnie np. Accent Execuet, ale są i najwyższej jakości Accent Execute PRO.

Posiadaja budżetowe produkty, aby zapelnic swoimi produktami wieksza ilosc segmetow danego rynku, biorac pod uwage portfele konkretnych segmetow. Wprowadzajac jeden drogi produkt ograniczaja sie tylko do czesci rynku. Wprowadzajac tańsze odpowiedzi zajmuja wieksza cześć rynku przez co osiagaja wieksze zyski, i srodku do wieksze ilosc badan i mozliwosci wprowadzania nowych, lepszych produktow. 

 

 

Idac twoimi tokiem myslenia wspomny przez ciebie Accent kupil swoja rame od chinczykow. Przebadal, posmigal klepnal pieczatke "gwarantuje" i swoje logowane na lakier?????

Niesamowite rzeczy piszesz....... Ogranicz to coś!

Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, Mwawe napisał:

Chlopie nie wiem co bierzesz ale bierz polowe. 

Jesteś ignorantem. Poczytaj trochę literaturę to otworzy Ci oczy i będziesz miał większy pogląd na to co się wokół Ciebie dzieje.

3 minuty temu, Mwawe napisał:

Idac twoimi tokiem myslenia wspomny przez ciebie Accent kupil swoja rame od chinczykow. Przebadal, posmigal klepnal pieczatke "gwarantuje" i swoje logowane na lakier?????

Poczytaj pisany tekst mój lub innych osób ze zrozumieniem to wtedy nie będę musiał Ci nic tłumaczyć.

6 minut temu, Mwawe napisał:

Chlopie nie wiem co bierzesz ale bierz polowe. 

Argumentów Ci zabrakło? Wiesz, że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele?Zastanów się nad sobą bo wygłupiasz się jak mało kto i robisz z siebie idiotę na forum.

Odnośnik do komentarza

Chinczyk chinczykowi nie rowny. Chinczyk nie musi odbiegac jakoscia od "oryginalow". I tak naprawde material tam nir przyjezdza tylko jest tam wytwrzany bo tak jest najtaniej , zamowic gotowy produkt. Jezeli wyrywkowa kontrola partii dostarczony czesci wykazuje niescislosc odnosnie jakosci, partia jest cofana a koszty przeniesione na wykonawce(chinczyka) . Markowe czesci wytwarzane w Chinach sa zamawiane w fabrykach z taka roznica ze wg specyfikacji i norm jakosci zleceniodawcy. Zleceniodawca dokladnie zna proces produkcji i kontroluje jakosc. Jezeli czesc bez logo  tzw."chinczyk" pochodzi z takiej fabryki bedzie w 90% tej samej jakosci tyle ze nikt za to odpowiedzialnosci nie bierze a za oryginal tak. Wiedzac skad sie zamawia moznaby wnioskowac jakosc. Problemem chinczykow jest to ze jak nikt nad nimi nie stoi to sa bardzo nie dokladni. Dodatkowym problemem chin jest to ze tam jest wolna amerykanka, zadnych homologacji i atestow.

Edytowane przez SI2WY
Odnośnik do komentarza
49 minut temu, SI2WY napisał:

Chinczyk chinczykowi nie rowny. Chinczyk nie musi odbiegac jakoscia od "oryginalow". I tak naprawde material tam nir przyjezdza tylko jest tam wytwrzany bo tak jest najtaniej , zamowic gotowy produkt. Jezeli wyrywkowa kontrola partii dostarczony czesci wykazuje niescislosc odnosnie jakosci, partia jest cofana a koszty przeniesione na wykonawce(chinczyka) . Markowe czesci wytwarzane w Chinach sa zamawiane w fabrykach z taka roznica ze wg specyfikacji i norm jakosci zleceniodawcy. Zleceniodawca dokladnie zna proces produkcji i kontroluje jakosc. Jezeli czesc bez logo  tzw."chinczyk" pochodzi z takiej fabryki bedzie w 90% tej samej jakosci tyle ze nikt za to odpowiedzialnosci nie bierze a za oryginal tak. Wiedzac skad sie zamawia moznaby wnioskowac jakosc. Problemem chinczykow jest to ze jak nikt nad nimi nie stoi to sa bardzo nie dokladni. Dodatkowym problemem chin jest to ze tam jest wolna amerykanka, zadnych homologacji i atestow.

Przecież o takim stanie piszę od początku.

Przecież każda firma Trek, Montroose, Scot, Stockli, Ghost nawet B'twin i cała reszta o której nie pisze, mają swoję własne labolatoria w których opracowują patenty, metody, kształty, łączenia, w uogólnieniu robią całe kompletne rowery, ewentualnie części nad którymi pracuja.

Tworzone jest kilka, kilkanaście może kilkadziesiąt sztuk potrzebnych do testów. Następnie są one testowane i badane. Jeśli nie przechodzą pozytywnie testów - upgrade...

I jeśli już dopracują w szczegółach wtedy dopiero lądują w Chinach na SERYJNEJ (Franz Mauer czyt. TANIEJ) produkcji, ściśle pod kontrolą firmy zlecającej.

Niejednokrotnie materiały są sprowadzane bezpośrednio od firm produkujących (posiadających patenty i prawa autorskie) dany materiał (powiedzmy karbon) potrzebny do produkcji np. ram rowerowych czy wspomnianych wideł. Niejednokrotnie nie są one chińskie (TORAYCA, MITSUBISHI RAYON, GRAFIL, DUPONT) i te firmy zlecające WYMAGAJĄ użycia danych surowców.

Ja cały czas mówię o różnicy pomiędzy "chińczykiem" opisanym powyżej a "chinczykiem" jak to opisał SI2WY z "wolnej ameryki, bez atestów i homologacji i certyfikatów", robionych W TYCH SAMYCH fabrykach PRZEZ TYCH SAMYCH operatorów linii produkcyjnych WEDŁUG TYCH SAMYCH metod i procesów ale Z BADZIEWNYCH może nawet PORÓWNYWALNYCH materiałów, produkowanych na "lewo, po godzinach jak nikt nie patrzy".

49 minut temu, SI2WY napisał:

Dodatkowym problemem chin jest to ze tam jest wolna amerykanka, zadnych homologacji i atestow.

Tu dorzuciłbym jeszcze prowizoryczne działające przepisy o prawach autorskich, za których złamanie firmy zlecające niestety ale nie mają możliwości jakiejkolwiek egzekucji odszkodowań, lub dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia patentów.

Godzinę temu, SI2WY napisał:

Jezeli wyrywkowa kontrola partii dostarczony czesci wykazuje niescislosc odnosnie jakosci, partia jest cofana a koszty przeniesione na wykonawce(chinczyka)

I idę o zakład, że 90% z tej ewentualnie reklamowanej partii, wraca na rynek jako "no name" ewetualnie pod marką typu "COSTELO" 4 a nawet 5 krotnie tańszym niż "brandowane" sztuki.

I w takim wypadku loteria. Z jakichś powodów nie przeszły testów np u Eastona. Albo trafisz na sztukę pozbawioną skazy przez którą firma zlecająca zareklamowała produkt, albo trafisz na sztukę niezakwalifikowaną.

Ogólnie wiadomo, że nie cała partia musi być zepsuta. wystarczy że na partię liczącą 1000sztuk znajdzie się 5 wadliwych to i tak cały 1000 wraca do fabryki.

 

I teraz albo utylizacja, albo "wolna amerykanka"

 

Edytowane przez Mwawe
Odnośnik do komentarza

Panowie, czy ktokolwiek z was miał kontakt z miejscem, gdzie produkuje się na zlecenie różnych firm? Jak odpowiednio płacisz, możesz mieć wymagania takie, że jakaś malutka plastikowa pierdółka będzie wykonywana z takim pietyzmem i zachowaniem jakości, jakiej cała zsumowana reszta produkcji nigdy nie osiągnie. Z drugiej strony, teoretycznie kontrolowany powinien być losowo wybrany element. Różnie z tym bywa. Chyba że faktycznie są to elementy odpowiedzialne za czyjeś życie. Chociaż... niestety i z tym bywa różnie.

Co to dla nas oznacza? A no tyle, że miejsce pochodzenia ma żadne znaczenie. Produkt marki, która przyciśnie małe chińskie rączki tak, by nie wypuszczały bubli, będzie tej samej jakości co gdyby był produkowany na miejscu. Marka, która ma niewielkie, ale jednak wymagania, nadal musi jednak dostać od Chińczyków w miarę pewne produkty, inaczej będą reklamacje. Jak Chińczyk robi podróbkę, nie będzie się przejmował jakimiś audytami czy innymi pierdołami. Co zejdzie z linii, to zejdzie. Jak tylko się nie łamie w rękach, może być. Zamieńmy Chińczyków na Polaków, Czechów, nawet Niemców (swoją drogą, "ordnung muss sein" to już dawno można wsadzić między bajki) czy jakiekolwiek inne państwo, będzie dokładnie ten sam efekt. I wspomnicie to za jakiś czas. Kiedyś "chińszczyzną" były produkty z Japonii. Dziś? Cóż.. Japończykom w aspekcie zachowania jakości produkcji zachód może jedynie zazdrościć. 

7 godzin temu, Mwawe napisał:

Podales przyklad roleksa. Swietny przyklad. Tylko ze w tym przypadku ani jedna cześć tego zegarka nie sa robione w chinach. On jest tylko skladany w chinach z czesci dostarczonych przez roleksa. Jedyne co w tym przypadku jest chinskie to praca wlozona w jego zlozenie...

Poczytaj, co musi spełniać zegarek, by mógł być oznaczony słowami "Swiss Made". 

6 godzin temu, Franz Mauer napisał:

Rolex jest kompletnie nie trafionym przykładem do Waszego sporu. Marka ta produkując dobra luksusowe w niewielkiej manufakturze, które są uważane za najdroższe na świecie, podobnie jak Patek, nie ma potrzeby ani stosowania chińskich wyrobów w swoich zegarkach, anie tym bardziej składania ich w Chinach. 

Akurat marki zegarkowe są świetnym przykładem zlecania produkcji na zewnątrz. Oczywiście nikt nie przyzna się, jak wygląda rzeczywistość, ale jeśli na czymś można zaoszczędzić, oszczędza się. Szczególnie, że w przypadku Szwajcarii są konkretne przepisy, które wskazują co jeszcze jest szwajcarskim zegarkiem, a co jeszcze nie. Cała masa Swiss Made zegarków posiada części wyprodukowane w Azji, także te marek ze znacznie wyższej półki. 

PS Rolex to nie żadna mała manufaktura, tylko masowa produkcja. A Patkowi mogą buty czyścić.

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...