Czy nowe opony mogą leżeć i czekać na swoją kolej?


Rekomendowane odpowiedzi

pawcyb15954

Witam. Dwa lata temu kupiłem parę opon do roweru szosowego 25C. Opony z wyższej półki. Były w bardzo dobrej cenie więc pomyślałem czemu nie. Ale ostatnio słyszałem że opony jak leżą to niedobrze. Trochę mnie to zmartwiło bo chyba jeszcze poleżą jeden sezon zanim je założę (bo te które mam obecnie wyglądają jeszcze całkiem całkiem). Czy jest to prawda że jak poleżą jeszcze z rok to coś się z nimi stanie. Dodam że opony så nowe jeszcze w opakowaniu i leżą w temperaturze 15-20°C (czyli raczej pokojowej) i w pomieszczeniu gdzie jest sucho. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 54
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

  • komandosek

    14

  • kaido2

    6

  • Red

    6

  • KonradTrek800

    5

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Ale wy bzdury opowiadacie. Guma z biegiem lat parcieje, wysycha i traci swoje właściwości. Ulega biodegradacji. Dlatego na prezerwatywach i oponach masz podaną datę. Ja rownież powaznie podchodzę d

Komandosek dobrze to podsumowałeś. Mnie już nie chciało się tu dyskutować bo jakbym słyszał swojego 70 letniego teścia. Ma od nowości 10 letniego Yarisa, przebieg 60kkm. Dwa komplety kół. Zimą praktyc

Do tych najbardziej strachliwych nie należę bo nie boję się chińskiego karbonu Pojechałem dwa razy do pracy rowerem i to dopiero był stres. Wolę jednak smrodzić samochodem i pokulać się wieczorem po

Łza Włóczynutka

Tak, to prawda, guma się starzeje nawet w czasie magazynowania. Dlatego np. opony w samochodzie nie powinny być starsze niż 6 lat, nawet jeśli mają jeszcze głęboki bieżnik, należy je wymienić.

Nie wiem jaki jest limit wieku dla opon rowerowych, ale na pewno takie opony po 3 latach leżenia nie będą już miały takich parametrów jak nowe. Niemniej 3 lata ich nie uśmierci, do nie wyczynowej jazdy powinny być OK.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pawcyb15954

Czyli w sumie to i tak powinienem wymienić te które mam teraz założone chociaż nie są do końca zużyte bo mają już 4 lata. Ale tak naprawdę wyglądają dobrze nie są ani trochę popękane i odporność na przebicie mają nadal bardzo dobrą (bo zupełnie niedawno zaliczyłem ładny ostry kamyk podczas jazdy i nic). 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pawcyb15954

No tak, ale z drugiej strony nie jestem zawodowcem więc nawet jeśli opony nie będą miały idealnie tych właściwości o jakich pisze producent o danym modelu to raczej tego nie zauważę. Raczej nie wyciągam na zjazdach 60km/h. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy skonczyly sie zimy, to dystrybutorzy zmienili spiewke, ze zimowki mozna kupowac nie baczajac na date produkcji, o ile byly wlasciwie przechowywane. Nie przejmowalbym sie, zwazywszy na to, jak je zabezpieczyles.

  • Lubię to! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, pawcyb15954 napisał:

Ale ostatnio słyszałem że opony jak leżą to niedobrze. 

Wszystko zależy jak pisali koledzy wyżej od przechowywania i rodzaju gumy czyli innymi słowy jakości opony. Ja mam w aucie już 12 letnie dość drogie prawie nowe opony bo przez ponad 10 lat miałem służbówkę do dyspozycji. Auto stoi w ocieplanym garażu. Próbowałem w tym roku dopatrzyć się jakiegoś choć jednego mikropęknięcia by mieć pretekst do wymiany ale się nie udało. Na drodze też zachowują się tak jak nowe. Zimówki to mam 13 letnie przechowywane między 15-20 stopni w przyciemnionej piwnicy. To samo. 

  • Lubię to! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KonradTrek800

12 i 13 lat opony?! Naprawdę warto oszczędzać na bezpieczeństwie?
Ja przeginam w drugą stronę. Zawsze kupuję nowe, jeździmy 3 lata. Małe przebiegi więc wyglądają idealnie. Bieżnik 50%. Sprzedaję za połowę ceny. Kupuję nowe. Czyli w małym aucie za ok 100zł rocznie mam zawsze nowe opony. W drugim, rodzinnym niewiele większy koszt. Do tej pory nie mogę zrozumieć ludzi, którzy kupują używane opony do samochodu ale dzięki nim mam zawsze świeżutkie i bezpieczne.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, KonradTrek800 napisał:

Naprawdę warto oszczędzać na bezpieczeństwie?

 

Jak dbasz tak masz! W moim aucie jest podobnie jak pisze @Ares. 10 letnie opony i tak jakby czas się zatrzymał. Zupełny brak mikropęknięć. Opona trzyma ciśnienie jak szalona. Kiedyś sprawdzałem co miesiąc teraz jak mi się wspomni (co trzy miesiące). Zawsze jet tyle ile było poprzednio - z tolerancją +/- 0,1 bar ze względu na różnice temperatury. Bieżnik w stanie bardzo dobrym - zarówno pod względem naturalnego zużycia jak i obecności ciał obcych jak i ubytków związanych z wyrwaniem części. Zupełny brak jakichkolwiek bić, drgań, szarpań mogęcych świadczyć o tym, że coś złego dzieje sięz okładem zawieszenia/kołami. Nie mam oporów, żeby jechać na nich z prędkością autostradową....

Po co wymieniać? Nowe będą lepsze? Niekoniecznie.

Do @pawcyb15954: na twoim miejscu nie przechowywałbym ich w postaci zwiniętej. Nałożyłbym je na jakiekolwiek obręcze i lekko napompował, tak aby opona nabrała kształtu do jakiego jest przewidziana.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, KonradTrek800 napisał:

12 i 13 lat opony?! Naprawdę warto oszczędzać na bezpieczeństwie?

Są opony i opony.

Zwykłe kabany na szmatach żle przechowywane się rozpadną.

Tegoroczną Wisłę 1200 jechałem na wyścigowych Specialized TricrosII 700x42c ( CX Japan edition). Produkcję ich zakończono uwaga?! W 1994r. Opony mają potrójny krzyżowy oplot syntetyczny jak i mieszankę odporną na można napisać wszystko. Przeszły tyle co głowa mała, tak, że ten :) Szkoda, ze już teraz nie robią takich gum.

Tak jak wspomniano, jak dobrze przechowujesz tak masz.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tymi oponami w samochodzie to trochę inna sprawa. Chodzi o zmianę twardości mieszanki gumy przez lata. Stara opona może wyglądać bardzo dobrze, nawet jeździć będzie się na niej super, ale kiedyś w krytycznym momencie może zabraknąć metra drogi hamowania, albo trochę przyczepności w mokrym zakręcie. Świeża opona będzie zawsze miała lepsze parametry.

Ale w rowerze, kiedy nie ścigamy się o ułamki sekund to nie ma znaczenia...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, KonradTrek800 napisał:

12 i 13 lat opony?! Naprawdę warto oszczędzać na bezpieczeństwie?
Ja przeginam w drugą stronę. Zawsze kupuję nowe, jeździmy 3 lata. Małe przebiegi więc wyglądają idealnie. Bieżnik 50%. Sprzedaję za połowę ceny. Kupuję nowe. Czyli w małym aucie za ok 100zł rocznie mam zawsze nowe opony. W drugim, rodzinnym niewiele większy koszt. Do tej pory nie mogę zrozumieć ludzi, którzy kupują używane opony do samochodu ale dzięki nim mam zawsze świeżutkie i bezpieczne.

Słuchaj ja mam auto zaraz 13 letnie z przelotem na dziś 51 tys km. W sumie używam go a raczej używałem do tego roku w 90% jako dojazd z rowerem na wypady. W prawdzie autko z małym sportowym zacięciem ale ja jestem tylko amatorem z amatorów czyli nie ścigam się nim na torze by wyczuć jakieś minimalne różnice. Opony z niskim profilem Dunlopy Sport Maxxy. 

W samym temacie i mogę poszperać dla pewności to czytałem artykuł na jakimś moto portalu o oponach. Nie wiem czy ściemniali ale ponoć w Niemczech według ich norm do sprzedaży jako pełnowartościowe mogą iść opony 5 letnie! Wszystko zależy od warunków przechowywania i tak stwierdzili nawet szpece z Michelina. Według nich przy ściśle określonych warunkach przechowywania pełnowartościowe opony mogą mieć nawet 10 lat a nawet więcej. Zimówek z racji warunków czyli sól i te sprawy bym 13 lat nie trzymał ale one leżakując nawet śniegu nie widziały. 

Edytowane przez Ares
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
komandosek

Ale wy bzdury opowiadacie.

Guma z biegiem lat parcieje, wysycha i traci swoje właściwości. Ulega biodegradacji. Dlatego na prezerwatywach i oponach masz podaną datę.

Ja rownież powaznie podchodzę do sprawy opon, samochodowe zawsze kupuję z najwyższej półki i wymieniam jak się zużyją. W praktyce co roku kupuję jeden komplet, tyle jeżdżę że opony wytrzymują 2 3 lata.

Gadanie że moje opony wytrzymały 13 lat i dalej dobre.... By założyć kapelusz i pojechać na działke 1km od bloku dla dziadka któremu nie da się wytłumaczyć że to niebezpieczne. Akurat też miałem sportmaxxy, na drugi sezon reklamowałem bo opona miała zauważalne gołym okiem po ściągnięciu jej. Zresztą to typów letnia opona, w okresach przejściowych już nie trzyma nawet jak jest świeża - nie do zauważenia podczas dojazdów na działkę

To samo o cudownych właściwościach opony rowerowej co ma minimum 25 a cudowne właściwości zawdzięcza syntetycznemu oplotowi, jakby teraz sprzedawano cokolwiek innego.

Witam. Dwa lata temu kupiłem parę opon do roweru szosowego 25C. Opony z wyższej półki. Były w bardzo dobrej cenie więc pomyślałem czemu nie. Ale ostatnio słyszałem że opony jak leżą to niedobrze. Trochę mnie to zmartwiło bo chyba jeszcze poleżą jeden sezon zanim je założę (bo te które mam obecnie wyglądają jeszcze całkiem całkiem). Czy jest to prawda że jak poleżą jeszcze z rok to coś się z nimi stanie. Dodam że opony så nowe jeszcze w opakowaniu i leżą w temperaturze 15-20°C (czyli raczej pokojowej) i w pomieszczeniu gdzie jest sucho. 
Też jeszcze bym założył, jak nie planujesz zjazdów w górach itp.
  • Lubię to! 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, komandosek napisał:

Ale wy bzdury opowiadacie.

Guma z biegiem lat parcieje, wysycha i traci swoje właściwości. Ulega biodegradacji. Dlatego na prezerwatywach i oponach masz podaną datę.

Co to za farmazony. Opona rozkłada się 50-80 lat. Opony magazynowane w prawidłowy sposób mają wolniejszy proces starzenia nich opony założona no rower i zostawiony w piwnicy. W suchym i chłodnym otoczeniu oraz przy braku dostępu do światła mogą wytrzymać bardzo długo. I wartości DOT (data produkcji) nie mają tu większego znaczenia. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KonradTrek800

Komandosek dobrze to podsumowałeś. Mnie już nie chciało się tu dyskutować bo jakbym słyszał swojego 70 letniego teścia. Ma od nowości 10 letniego Yarisa, przebieg 60kkm. Dwa komplety kół. Zimą praktycznie nie jeździ czyli na letnich ok. 50kkm. Jeździłem trochę tym autem w tamtym roku i opony totalny śmietnik. Kazałem pilnie wymienić. Skończyło się na tym, że zabroniłem z nim jeździć dzieciom ale dla "mędrca" opony są dobre bo mają ładny bieżnik. Teraz zmiękł i ma kolejny genialny pomysł bo zakłada zimowe i nie zmienia ich aż zajedzie. Zimowe jak nowe więc trzeba latem dotrzeć. Takie oszczędności czyni emeryt którego stać na nowe porzadne auto.

  • Lubię to! 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
komandosek
Co to za farmazony. Opona rozkłada się 50-80 lat. Opony magazynowane w prawidłowy sposób mają wolniejszy proces starzenia nich opony założona no rower i zostawiony w piwnicy. W suchym i chłodnym otoczeniu oraz przy braku dostępu do światła mogą wytrzymać bardzo długo. I wartości DOT (data produkcji) nie mają tu większego znaczenia. 
Zadne farmazony. 2m drogi hamowania wiecej to dużo czy mało? Przejście dla pieszych ma i 4m
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łabędź
10 godzin temu, Kajgana napisał:

Ale w rowerze, kiedy nie ścigamy się o ułamki sekund to nie ma znaczenia...

Ale wiesz. 😉 Na tym forum więcej osób ściga się na rowerach niż w samochodach. 😜

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KonradTrek800

Kiedyś czytałem test, że droga hamowania na mokrym z 60km/h wydłuża się nawet o 3m na takich starych kartoflach. Ja mam stres zawsze w mieście bo jadę o 6:30 do pracy, ciemno, mokro, ostatnio mgły i ludzie przed pasami bez odblasków. Częste gwałtowne hamowania. Kilka miesięcy temu kupiłem Uniroyal RainSport 5 205/55R16
210zł za przyzwoite opony wyprodukowane w 2020r. Jak porównam te ceny do oponek rowerowych to okazuje się, że dobre zwijane kosztują podobnie lub niewiele mniej! To jest totalne przegięcie bo koszt produkcji wielokrotnie nizszy!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łabędź
38 minut temu, KonradTrek800 napisał:

totalne przegięcie bo koszt produkcji wielokrotnie nizszy!

Gdybyśmy kupowali produkty po cenie kosztów produkcji, to wszystko byłoby właściwie za półdarmo. 😉 Placimy głównie za często pazerny zysk innych, a w tym celu także i za praktykowany agresywny, sponsorowany marketing, który nie unika opłacania podobnych "testów" i artykułów, z których wynika, że

38 minut temu, KonradTrek800 napisał:

Kiedyś czytałem test, że droga hamowania na mokrym z 60km/h wydłuża się nawet o 3m na takich starych kartoflach.

3 metry to kawał drogi. Nie wiem jak trzeba byłoby być niedoświadczonym kierowcą, żeby przy przeciętnej prędkości nie zauważyć tak drastycznego wydłużenia drogi hamowania w swoim samochodzie, który teoretycznie to my znamy najlepiej. Serio, trzeba sponsorowanych testów, żeby mieć w tym temacie swoje odczucia? Zdrowy rozsądek nie wystarczy? 

Z całym szacunkiem, ale jeśli 

38 minut temu, KonradTrek800 napisał:

Ja mam stres zawsze w mieście bo jadę o 6:30 do pracy

to może warto rozważyć zmianę środka codziennego transportu do pracy, bo jazda samochodem ewidentnie Ci nie służy - codzienny stres zabije Cię szybciej niż podstarzałe opony. 😉

Nie jestem zwolennikiem oszczędzania na bezpieczeństwie, ale we wszystkim trzeba mieć umiar i chłodny, zdroworozsądkowy osąd, bo marketingowcy sprzedadzą nam każdą bajkę, byleby podnieść sprzedaż. Obserwować, to nie znaczy tylko popatrzeć czy bieżnik wygląda ok i kopnąć w oponę na parkingu kilka razy z miną Janusza handlarza. Obserwować, to zwracać uwagę jak opony zachowują się na drodze i jak coś nie gra, coś się drastycznie zmienia, tracą właściwości, to pora się pożegnać. A nie dlatego, że minęły 2 lata o których napomknął handlowiec. 

Ja obecnie mam leżące odłogiem Continental Grand Prix 5000, bo przez ostatni rok jeździłem na Pirelli P Zero. Nie wiem jak się zachowają Continentale po tym roku leżenia, a pewnie i sezon 2021 też przeleżą. Jak Pirelki się zedrą i przyjdzie czas na Conti, to zobaczę czy się będą nadawać czy pójdą do kosza. Ale nie wyobrażam sobie żeby pytać o to sprzedawcę opon, zamiast samemu najpierw wnikliwie zdiagnozować sprawę.

Edytowane przez Łabędź
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
komandosek

Trzy lata temu byłem na szkoleniu z doskonalenia jazdy który zorganizował nam pracodawca.

Opony, ich stan,zużycie i ciśnienie mają ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa. Pogoda była mniej więcej jak teraz i mieliśmy idealny przykład. Dwie takie same Octavie, jedna z typowo letnimi oponami z dużym indeksem predkosci druga z oponami z indeksem v czy w. Warunki można powiedzieć laboratoryjne w ośrodki doskonalenia jazdy. Wyprofilowane łuki, kurtyny wodne, maty poślizgowe, narzędzia pomiarowe.

Octavia z typowo letnimi oponami wylatywała z mat poślizgowych przy 65km/h a druga przy 75!! To jest przepaść.

Porady instruktorów były takie, by kupować opony z relatywnie niskim indeksem prędkości, nie pchać się w opony typowo letnie typu pilot sport czy sportmaxxy i najlepiej kierować się wynikami testów. I to jak najnowszymi, bo ten sam model w kolejnym sezonie może być produkowany w innej fabryce.
I bardzo pilnować ciśnienia, bo niedopompowana/przepompowana opona ma mniejszą powierzchnie styku. Szczególnie niedopompowana jest niebezpieczna bo ma mniejszą przyczepność na asfalcie ale znacznie większą poza asfaltem i w krytycznych sytuacjach moze to doprowadzić do dachowania

  • Pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, komandosek napisał:

Zadne farmazony. 2m drogi hamowania wiecej to dużo czy mało? Przejście dla pieszych ma i 4m

Ja o niebie a ty o chlebie. Nie ma znaku równości między opona używaną a tą przechowywaną choćby zła tego że drugiej nie zużywasz. Druga sprawa to różnice w mieszankach. Te rowerowe są dużo miększe więc podczas użytkowania szybciej się zużywają i nie ma szans na "przeterminowanie" opony rowerowej. 

A tak na marginesie to w rowerku który obecnie użytkuje mam opony których DOT to 3400 co znaczy tyle że zostały wyprodukowane z 34-tym tygodniu 2000 roku. Nie są sparciałe, twarde czy spękane. Są zużyte i gdyby nie fakt że to 26", których w Niderlandach ciężko dostać (po rozsądnej cenie) to już dawno bym je wymienił. Na pewno nie wydłużają mi drogi hamowania. 

Edytowane przez Red
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KonradTrek800

Do tych najbardziej strachliwych nie należę bo nie boję się chińskiego karbonu Pojechałem dwa razy do pracy rowerem i to dopiero był stres. Wolę jednak smrodzić samochodem i pokulać się wieczorem po lesie bez samochodów i pieszych. Jak zbudują przez całe miasto ścieżkę rowerowa to chętnie przesiądę się na rower nawet zimą.
Wracając do testów to mam świadomość, że są manipulowanie ale opony, to mój fetysz . Wystarczy drobny pretekst i nowe zamówione. Wczoraj przyszły nowe dla żony bo marudziła, że trudno w lesie i na piachu.539e415179769772f46a239f5135f84c.jpg

  • Lubię to! 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, komandosek napisał:

Dwie takie same Octavie

Gdzie moderator kiedy jest potrzebny. Rozmawiamy o rowerach a nie Octaviach, Yarisach i innych 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
komandosek

Opona rowerowa nie posiada żadnych cudownych właściwości które powodują że opony rowerowe się nie starzeją.

Myślę że to jednak jest dobra analogia

No i tak sam sobie odpowiedz. Skoro jak twierdzisz wiek opon rowerowych nie ma znaczenia... To po co masz na nich numer DOT?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się