mareq Opublikowano 28 Sierpnia 2020 Opublikowano 28 Sierpnia 2020 Kaido: To co pokazałeś na załączonym zdjęciu to jest całkiem przyzwoita droga w porównaniu to tej DDR, o której pisałem. Luźny ostry kamień o średnicy porównywalnej do szerokości opony nie jest już taki przyjemny. Pomijam już obawę o uszkodzenie opony, szczególnie jak jesteś daleko od domu. 21 minut temu, Łza Włóczynutka napisał: Drogi rowerowe nie są przeznaczone do treningów. Jeśli wykorzystujesz je niezgodnie z przeznaczeniem, to nie jest wina drogi, tylko Twoja, że nie ogarnąłeś trasy tak, żeby ją dopasować do swoich potrzeb. Jakoś musisz dojechać do miejsca, gzie będziesz trenował.
kaido2 Opublikowano 28 Sierpnia 2020 Opublikowano 28 Sierpnia 2020 3 minuty temu, Zigfir napisał: a trafiasz na ścieżkę z ostrego tłucznia i widzisz nakaz jazdy nią, mimo że istnieje bezpieczna alternatywa to raczej coś tu nie gra. I to nie dlatego że się nie da nią przejechać. Ale , że co, boisz się , że rozetniesz oponę? Skąd takie przekonanie? No to już Ci piszę, że ja obecnie jeżdżę tylko na wyścigowych. Zdjęcie wyżej Lithion 2 na przodzie, tył GP - 700x23c. Mógłbym wklejać fotki z sektorów, a mam ich trochę gdzie sobie po tłuczniu w lesie na secie szosowym lecę 4-y dychy. W innych rowerach GP ( w tym 4000s), albo Spece Turbo Pro, albo Rocket Rony CX, czy Gravelkingi. Opona leci bo po prostu pech, podobnie jak z kapciem. Kumpel rozciął Speca Turbo Pro na idealnym asfalcie, ja tłukłem takimi po lesie i nawet kapcia nie złapałem. Wyścigowe opony to zazwyczaj dużo lepsze odporniejsze mieszanki i syntetyczne kilkuwarstwowe oploty. Typowe kabany to gruba co nie oznacza odporna guma i jedwabna szmata 37TPI, i to prędzej się na kamolach podda, bo jedwab zrobi pyk w środku i masz bum. 16 minut temu, Łza Włóczynutka napisał: Drogi rowerowe nie są przeznaczone do treningów. Tak jak ogólnie aglomeracja miejska, z której się bezpiecznie wyjeżdża na miejsce zbiórki poza miastem. Tylko problem jest taki, że nie brakuje debili, którzy zakładają segmenty w takich miejscach zwłascza niebezpiecznych ( multum jest i tego u mnie) i potem masz, że co poniektórzy miszczowie kolarstwa zapier..ją bo KOM-a trzeba zrobić przepierdzielając miedzy ludźmi nie patrząc na nic na zasadzie, a nóż się uda, a nóż się zmieszczę.. Ile jest segmentów na DDR-ach? Mnóstwo zwłaszcza w dużych miastach. A ilu jest takich co jadą już w amoku z głową pod kierownicą? Kufa, chcesz pozapie..ć do wyrzygu, jedź na wyścig. Aaaaa, tylko mamy następny problem, wielu z tych miszczy nie pojedzie, bo doskonale wie , że dostanie wpier..,a tak zawsze można pochwalić się na dzielni, fejsuniu, stravie. No i masz. Błędne koło. 7 minut temu, mareq napisał: Kaido: To co pokazałeś na załączonym zdjęciu to jest całkiem przyzwoita droga w porównaniu to tej DDR Tam też są takie odcinki, nie krótkie. w tym lesie mam sektor jakieś 5 km, gdzie tłuczeń jest wielkości pomarańczy. Mam też taki zjazd w tym lesie, ale w innym miejscu z takimi kamosami, lubię go bo fajnie można przy 40-km/h pobawić się tyłem balansując ciałem. Oczywiście cały czas rozmawiamy o setach szosowych. Przykładowe foto : (szkoda, że nie mam z pomarańczami) Kamolce już trochę ubite i rozjechane i test, czy tanie Dynamic Sporty 700x23c od Michelina są na prawdę tak gówniane i dadzą się pociąć. Sektor 5 km i szybka jazda Oczywiście oponom nic się nie stało.:) 1
Gość Opublikowano 28 Sierpnia 2020 Opublikowano 28 Sierpnia 2020 3 godziny temu, kaido2 napisał: Tylko problem jest taki, że nie brakuje debili, którzy zakładają segmenty w takich miejscach zwłascza niebezpiecznych ( multum jest i tego u mnie) i potem masz, że co poniektórzy miszczowie kolarstwa zapier..ją bo KOM-a trzeba zrobić przepierdzielając miedzy ludźmi nie patrząc na nic na zasadzie, a nóż się uda, a nóż się zmieszczę.. Dokładnie tak jest, w punkt.
Bronek5 Opublikowano 1 Września 2020 Opublikowano 1 Września 2020 Napiszę swoje przemyślenie. Ścieżek rowerowych powstaje bardzo dużo, jednak większość to jakiś idiota projektował, ale osoba która nigdy na rowerze nie jeździła. Jeżdżę na MTB i szosie i nie wiem dlaczego są robione z kostki brukowej ( zapewne cena ), ale krawężniki na 10 cm to już gruba przesada i woła o pomstę do nieba.
Zajop Opublikowano 2 Września 2020 Opublikowano 2 Września 2020 10 godzin temu, Bronek5 napisał: Napiszę swoje przemyślenie. Ścieżek rowerowych powstaje bardzo dużo, jednak większość to jakiś idiota projektował, ale osoba która nigdy na rowerze nie jeździła. Jeżdżę na MTB i szosie i nie wiem dlaczego są robione z kostki brukowej ( zapewne cena ), ale krawężniki na 10 cm to już gruba przesada i woła o pomstę do nieba. Kolega, który buduje drogi, chciał kiedyś przeprojektować taki DDR i powywalał krawężniki. Jego projekt odpadł u "inwestora" - urzędnika bo: "chcecie zaoszczędzić na krawężnikach, a przecież one są tam potrzebne". Tak więc, to nie wina projektantów, a tego co zawsze - wszechmocnego i znającego się na wszystkim urzędola.
Insanet Opublikowano 2 Września 2020 Opublikowano 2 Września 2020 W dniu 27.08.2020 o 12:54, Łabędź napisał: Możesz się poruszać z każdą minimalną prędkością z jaką chcesz. Nie ma dolnych ograniczeń, są tylko górne - 50 km/h w terenie zabudowanym na przykład. Ograniczenie prędkości kodeksowo nie obowiązuje rowerzystów z jednego powodu - licznik prędkości nie jest obowiązkowym elementem roweru.
PiotrekGT Opublikowano 2 Września 2020 Opublikowano 2 Września 2020 W dniu 27.08.2020 o 14:58, raven napisał: trochę to porąbane jak droga nie jest główna, a ścieżka długa, to luz, ale jeśli droga jest ruchliwa albo ma kilka pasów, to muszę poczekać, aż łaskawie mnie ktoś puści, a potem powiedzmy po 800m (zdarza się i krócej), jak ścieżka się kończy znów mam przechodzić na drugą stronę drogi... paranoja I utrudniać życie kierowcom na tej drodze, pózniej pojawiają się takie kwiatki jak jadący kolarz przez rondo ze światłami i 3 pasami a obok DDR.
kaido2 Opublikowano 2 Września 2020 Opublikowano 2 Września 2020 15 godzin temu, Bronek5 napisał: i nie wiem dlaczego są robione z kostki brukowej ( zapewne cena ) No to już tłumacze: Nie cena, bo z nawierzchni bitumicznej wykonanie jest tańsze, natomiast w przypadku awarii ( bo np pod sobie jakaś rura w zimie pękła, lub robiona jest kanaliza) eksploatacja wychodzi drożej. Krawężniki są nie bez powodu. Pełnią rolę ogranicznika dla wody jak i kierowców którzy to by sobie wpadli na pomysł " a zaparkuję sobie tutaj".
zenobek Opublikowano 2 Września 2020 Opublikowano 2 Września 2020 10 godzin temu, Insanet napisał: Ograniczenie prędkości kodeksowo nie obowiązuje rowerzystów z jednego powodu - licznik prędkości nie jest obowiązkowym elementem roweru. A to ciekawe co piszesz. W prawie o ruchu drogowym czytamy: Art. 20. 1. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym w godzinach 500–2300 wynosi 50 km/h, z zastrzeżeniem ust. 2. 1a. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym w godzinach 2300–500 wynosi 60 km/h, z zastrzeżeniem ust. 2. 2. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów w strefie zamieszkania wynosi 20 km/h. A, że rower jest pojazdem SN wypowiedział się jednoznacznie: JEST! Mógłbyś przytoczyć jakiś przepis, który zwalnia rowerzystę z tego(tych) ograniczeń? (tych - bo w strefia zamieszkania jest ograniczenie 20km/h)
Bronek5 Opublikowano 2 Września 2020 Opublikowano 2 Września 2020 6 godzin temu, kaido2 napisał: No to już tłumacze: Nie cena, bo z nawierzchni bitumicznej wykonanie jest tańsze, natomiast w przypadku awarii ( bo np pod sobie jakaś rura w zimie pękła, lub robiona jest kanaliza) eksploatacja wychodzi drożej. Krawężniki są nie bez powodu. Pełnią rolę ogranicznika dla wody jak i kierowców którzy to by sobie wpadli na pomysł " a zaparkuję sobie tutaj". W takim przypadku proponuję oglądnąć "samochodoza". Krawężnik powinien być na równo z jezdnią, czy to ścieżka rowerowa czy to chodnik.
kaido2 Opublikowano 2 Września 2020 Opublikowano 2 Września 2020 (edytowane) A ja proponuję porozmawiać z kimś dogłębniej kto buduje drogi od lat w PL. Bardzo szybko przedstawi jak wyglądają polskie realia w kontekście norm żywcem z Europy zachodniej. Edytowane 2 Września 2020 przez kaido2
Dziaku Opublikowano 3 Września 2020 Opublikowano 3 Września 2020 12 godzin temu, kaido2 napisał: A ja proponuję porozmawiać z kimś dogłębniej kto buduje drogi od lat w PL. Bardzo szybko przedstawi jak wyglądają polskie realia w kontekście norm żywcem z Europy zachodniej. To, że ktoś się czymś zajmuje od lat nie jest równoważne z tym, że robi to dobrze (a stan polskich NOWYCH dróg zdaje się potwierdzać tę teorię - przykład chociażby autostrada A1 Gliwice-Gorzyczki, kolejny przykład w załączniku nowa droga jeszcze nie oddana do ruchu w rodzinnym mieście po pierwszej ulewie, dodam że to nie zwykły remont, tylko drogę robili praktycznie od nowa, wszystkie warstwy itd. ). Tak się składa, że zajmuję się badaniami niszczącymi i zdarza nam się regularnie badać pręty zbrojeniowe dla firm budujących drogi, jestem młodym pracownikiem toteż jestem zapoznany głownie z najnowszymi normami, natomiast zapytania i wymagania idące ze strony przemysłu budowlanego bazują wciąż na dokumentach z lat 60 i 70. Co do tematu, ja mam podejście podobne do kolegi @kuba79 jak ścieżka jest w dobrym stanie, prowadzi w moim kierunku jazdy, mam jak na nią wjechać i wiem że nie kończy się za 100m to sobie nią jadę, jak nie to jadę sobie ulicą i tyle. Wydaje mi się, że podejście zgodne z tym co podpowiada zdrowy rozsądek, czy zgodne z przepisami to się będę martwić jak mnie zatrzyma policja.
kaido2 Opublikowano 3 Września 2020 Opublikowano 3 Września 2020 Dobrze, nie dobrze to wynika od wielu rzeczy, natomiast doświadczenie i wiedza na pewnym poziomie ponadpodstawowym w danym zakresie swojej specjalizacji już muszą być.
Insanet Opublikowano 4 Września 2020 Opublikowano 4 Września 2020 W dniu 2.09.2020 o 20:29, zenobek napisał: A to ciekawe co piszesz. W prawie o ruchu drogowym czytamy: Art. 20. 1. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym w godzinach 500–2300 wynosi 50 km/h, z zastrzeżeniem ust. 2. 1a. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym w godzinach 2300–500 wynosi 60 km/h, z zastrzeżeniem ust. 2. 2. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów w strefie zamieszkania wynosi 20 km/h. A, że rower jest pojazdem SN wypowiedział się jednoznacznie: JEST! Mógłbyś przytoczyć jakiś przepis, który zwalnia rowerzystę z tego(tych) ograniczeń? (tych - bo w strefia zamieszkania jest ograniczenie 20km/h) Żaden przepis nie zwalnia rowerzysty z przestrzegania ograniczeń prędkości. Rower oczywiście jest pojazdem (jeżeli jedzie na nim człowiek, rower prowadzony przez człowieka jest pieszym:) Chodzi o to, że stricte za samo przekroczeniu prędkości rowerzysta nie może dostać mandatu.
Zajop Opublikowano 4 Września 2020 Opublikowano 4 Września 2020 16 minut temu, Insanet napisał: Żaden przepis nie zwalnia rowerzysty z przestrzegania ograniczeń prędkości. Rower oczywiście jest pojazdem (jeżeli jedzie na nim człowiek, rower prowadzony przez człowieka jest pieszym:) Chodzi o to, że stricte za samo przekroczeniu prędkości rowerzysta nie może dostać mandatu. Oczywiście że może dostać mandat za przekroczenie prędkości. Nie wiem skąd w ogóle taki pomysł.
Insanet Opublikowano 4 Września 2020 Opublikowano 4 Września 2020 Brak licznika = brak świadomości prędkości. I tutaj zaczynają się schody przy interpretacji prawnej.
Zajop Opublikowano 4 Września 2020 Opublikowano 4 Września 2020 1 godzinę temu, Insanet napisał: Brak licznika = brak świadomości prędkości. I tutaj zaczynają się schody przy interpretacji prawnej. tu nie ma żadnego miejsca na interpretację. Masz zakaz przekraczać daną prędkość, a nie zakaz przekraczania cyferek na liczniku. 1
kaido2 Opublikowano 4 Września 2020 Opublikowano 4 Września 2020 Oczywiście, tylko brak podstaw do ukarania. Brak homologacji na licznik = brak licznika, a więc najkrócej nie wiem z jaką prędkością dokładnie jadę i czy dozwoloną prędkość przekroczyłem, czy też nie. I tu się zaczyna błędne koło, gdzie ostatecznie racja lezy po stronie rowerzysty. 1
Zajop Opublikowano 4 Września 2020 Opublikowano 4 Września 2020 1 godzinę temu, kaido2 napisał: Oczywiście, tylko brak podstaw do ukarania. Brak homologacji na licznik = brak licznika, a więc najkrócej nie wiem z jaką prędkością dokładnie jadę i czy dozwoloną prędkość przekroczyłem, czy też nie. I tu się zaczyna błędne koło, gdzie ostatecznie racja lezy po stronie rowerzysty. A jak masz zepsuty prędkościomierz w samochodzie, to ile dostajesz mandatów jeśli przekroczysz prędkość? 1 - za nie sprawny samochód? czy 2 - za nie sprawny samochód i przekroczenie prędkości? Jak by Cie policja zatrzymała za palenie zioła, to też uważasz za słuszne tłumaczenie "a bo panie policjancie, kolega mówił, że to zwykłe papieroski są i ja nie wiedziałem". Takie tłumaczenie, że nie mam licznika i nie wiem jak szybko jechałem, dlatego nie mogę dostać mandatu jest infantylne. "haha.. nie ma ceny na półce za tego batonika, więc na pewno jest za darmo" 1
Dziaku Opublikowano 4 Września 2020 Opublikowano 4 Września 2020 16 minut temu, Zajop napisał: A jak masz zepsuty prędkościomierz w samochodzie, to ile dostajesz mandatów jeśli przekroczysz prędkość? 1 - za nie sprawny samochód? czy 2 - za nie sprawny samochód i przekroczenie prędkości? Jak by Cie policja zatrzymała za palenie zioła, to też uważasz za słuszne tłumaczenie "a bo panie policjancie, kolega mówił, że to zwykłe papieroski są i ja nie wiedziałem". Takie tłumaczenie, że nie mam licznika i nie wiem jak szybko jechałem, dlatego nie mogę dostać mandatu jest infantylne. "haha.. nie ma ceny na półce za tego batonika, więc na pewno jest za darmo" No dobra ale jest lekka różnica - sprawny licznik w samochodzie jest wymagany. Gdzie są jakieś przepisy że rower ma mieć licznik ? Jak mam określić prędkość z jaką jade skoro rower, który kupiłem w sklepie ze wszystkimi atestami itd. nie ma licznika ?
kaido2 Opublikowano 4 Września 2020 Opublikowano 4 Września 2020 11 minut temu, Dziaku napisał: No dobra ale jest lekka różnica - sprawny licznik w samochodzie jest wymagany. Gdzie są jakieś przepisy że rower ma mieć licznik ? Jak mam określić prędkość z jaką jade skoro rower, który kupiłem w sklepie ze wszystkimi atestami itd. nie ma licznika ? No właśnie to: Nie ma obowiązku posiadania licznika rowerowego, przez to nadal liczniki rowerowe nie posiadają homologacji no bo i po co? Natomiast prędkościomierz jest elementem nieodzownym samochodu, zatem ten musi być sprawny, bo jak nie to: 34 minuty temu, Zajop napisał: za nie sprawny samochód i przekroczenie prędkości? Odpowiednie kary. 34 minuty temu, Zajop napisał: Takie tłumaczenie, że nie mam licznika i nie wiem jak szybko jechałem To nie jest tłumaczenie, a raczej orzeczenie jakie ostatecznie wydaje sąd z dopiskiem "więc taka osoba nie może zostać ukarana. Licznik nie jest obowiązkowym wyposażeniem roweru, nie wchodzi w jego skład, nie posiada homologacji, więc nie ma podstaw ku temu" Na pewno sytuacja może ulec zmianie w przypadku , gdy lawinowo wzrośnie ilość tego typu wykroczeń , czy groźniejszych wypadków na skutek przekroczenia prędkości spowodowanych głównie przez "kolarzy szosowych" i być może wtedy zostanie wprowadzony przymus posiadania urządzenia pomiarowego posiadającego homologację. 42 minuty temu, Zajop napisał: "haha.. nie ma ceny na półce za tego batonika, więc na pewno jest za darmo" Tak jak przekroczenie prędkości przez kierowcę, jak i takie zachowanie jest świadome i nieraz z premedytacją, a to już jest spora różnica porównując to do rowerzystów, którzy tu " nieświadomie " przekraczają dozwoloną prędkość, bo niestety tej nieświadomości nie jesteś w stanie żadnemu udowodnić. Podobnie wygląda sprawa gdy potraktują kogoś z Iskry. Pomimo, że jest pomiar, to sąd to odrzuci, gdyż urządzenie nie spełnia wymogów, ba nie posiada homologacji z tego co się orientuję.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się