Mr. M Opublikowano 15 Sierpnia 2020 Opublikowano 15 Sierpnia 2020 Zawodnicy na finiszu zawsze walczą, jest mało miejsca i wielu chętnych do wygranej, każdy szuka dobrej linii jazdy i chce jak najpóźniej wyskoczyć zza pleców. To normalne, że chciał dowieźć swoje pierwsze miejsce, ale z zamykaniem drogi niestety sporo się spóźnił. Z kamery z helikoptera lepiej widać, że przesadził. Ale on też nie czuje się teraz z tym dobrze. Za to dziś spadł z wiaduktu Remco Evenepoel na Giro de Lombardia.
stefan Opublikowano 17 Sierpnia 2020 Opublikowano 17 Sierpnia 2020 W dniu 15.08.2020 o 23:53, Mr. M napisał: Zawodnicy na finiszu zawsze walczą, jest mało miejsca i wielu chętnych do wygranej, każdy szuka dobrej linii jazdy i chce jak najpóźniej wyskoczyć zza pleców. To normalne, że chciał dowieźć swoje pierwsze miejsce, ale z zamykaniem drogi niestety sporo się spóźnił. Z kamery z helikoptera lepiej widać, że przesadził. Ale on też nie czuje się teraz z tym dobrze. Za to dziś spadł z wiaduktu Remco Evenepoel na Giro de Lombardia. Pamiętam, że jak byłem dzieckiem czytałem komiksy w różnych czasopismach w których promowano postawę fair play. Wszystko wskazuje na to, że kolarze zawodowi tych komiksów nie czytali. A nawet jeśli czytali to potem poszli do pracy do korporacji, które interesuje tylko "dowożenie celów". Cała reszta się nie liczy. I to jest smutne. A najsmutniejsze jest to, że w podobnych korporacjach pracuje duża część z nas. Nie jeździmy w pracy na rowerach więc nie musimy się uciekać do podobnych zagrań. Cała reszta jednak się zgadza.
Łza Włóczynutka Opublikowano 18 Sierpnia 2020 Opublikowano 18 Sierpnia 2020 Strasznie to wszytko głupie. Ścigać się, bić, rozpychać łakociami o miejsce na podium o którym i tak za kilka tygodni prawie nikt nie będzie za bardzo pamiętał, a już za kilka lat to już kompletnie nikt. Jeden spadnie z wiaduktu, wpadnie do rowu i się zabije - reszta jedzie i się cieszy, że odpadł. Nawet się żaden nie zatrzyma żeby mu pomóc. W tym sporcie już nie ma piękna, jest festiwal mięśniaków, którzy mają tylko mięśnie. W sumie można by ich zastąpić jakimiś robotami i było by to samo.
Zajop Opublikowano 18 Sierpnia 2020 Opublikowano 18 Sierpnia 2020 27 minut temu, Łza Włóczynutka napisał: Jeden spadnie z wiaduktu, wpadnie do rowu i się zabije - reszta jedzie i się cieszy, że odpadł. Nawet się żaden nie zatrzyma żeby mu pomóc. W tym sporcie już nie ma piękna, jest festiwal mięśniaków, którzy mają tylko mięśnie. W sumie można by ich zastąpić jakimiś robotami i było by to samo. Gdyby ktoś z zawodników chciał się tam zatrzymywać i pomagać Remkowi, to nie dość że naraził by siebie na niebezpieczeństwo, to jeszcze innych ścigających się. Zawodnicy nie zatrzymują się, bo są przekonani o tym, że za pomoc odpowiadają specjaliści, którzy zrobią to szybciej i lepiej. Nie ma piękna? Na tour de pologne, leżący wyżej Remco, wygrywając 4 etap pokazał piękny gest solidarności z kolegą z drużyny, który ucierpiał pierwszego dnia. A jeszcze piękniejszy gest pokazał wygrywając cały tour. Brak postaw fair-play? W żadnym wypadku! po prostu na nie nie patrzycie. Tak się zdarzyło, że akurat tour de pologne udało mi się troszkę oglądnąć na żywo. I nawet w ucieczce i w walce o premie górskie czy o zwycięstwa etapowe widziałem jak przeciwnicy częstują nawzajem bidonami czy batonami (bo akurat tylko jeden samochód teamowy dojechał). Skąd te różnice z kiedyś i dzisiaj? Bo kiedyś o wyścigu czytało się w gazecie, a piszący artykuł pisał o tym co było piękne. Teraz wyścig ogląda się w internecie, a ten pełen jest hien cmentarnych. 2
bombka Opublikowano 24 Listopada 2020 Opublikowano 24 Listopada 2020 Na szczęście Fabio powrócił już na rower.
Rekomendowane odpowiedzi