Skocz do zawartości

Wypadek na TdP


mareq

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zawodnicy na finiszu zawsze walczą, jest mało miejsca i wielu chętnych do wygranej, każdy szuka dobrej linii jazdy i chce jak najpóźniej wyskoczyć zza pleców. To normalne, że chciał dowieźć swoje pierwsze miejsce, ale z zamykaniem drogi niestety sporo się spóźnił. Z kamery z helikoptera lepiej widać, że przesadził. Ale on też nie czuje się teraz z tym dobrze. Za to dziś spadł z wiaduktu Remco Evenepoel na Giro de Lombardia. 

 

Opublikowano
W dniu 15.08.2020 o 23:53, Mr. M napisał:

Zawodnicy na finiszu zawsze walczą, jest mało miejsca i wielu chętnych do wygranej, każdy szuka dobrej linii jazdy i chce jak najpóźniej wyskoczyć zza pleców. To normalne, że chciał dowieźć swoje pierwsze miejsce, ale z zamykaniem drogi niestety sporo się spóźnił. Z kamery z helikoptera lepiej widać, że przesadził. Ale on też nie czuje się teraz z tym dobrze. Za to dziś spadł z wiaduktu Remco Evenepoel na Giro de Lombardia. 

Pamiętam, że jak byłem dzieckiem czytałem komiksy w różnych czasopismach w których promowano postawę fair play. Wszystko wskazuje na to, że kolarze zawodowi tych komiksów nie czytali. A nawet jeśli czytali to potem poszli do pracy do korporacji, które interesuje tylko "dowożenie celów". Cała reszta się nie liczy. I to jest smutne.  A najsmutniejsze jest to, że w podobnych korporacjach pracuje duża część z nas. Nie jeździmy w pracy na rowerach więc nie musimy się uciekać do podobnych zagrań. Cała reszta jednak się zgadza.

Łza Włóczynutka
Opublikowano

Strasznie to wszytko głupie. Ścigać się, bić, rozpychać łakociami o miejsce na podium o którym i tak za kilka tygodni prawie nikt nie będzie za bardzo pamiętał, a już za kilka lat to już kompletnie nikt.
Jeden spadnie z wiaduktu, wpadnie do rowu i się zabije - reszta jedzie i się cieszy, że odpadł. Nawet się żaden nie zatrzyma żeby mu pomóc.

W tym sporcie już nie ma piękna, jest festiwal mięśniaków, którzy mają tylko mięśnie. W sumie można by ich zastąpić jakimiś robotami i było by to samo.

Opublikowano
27 minut temu, Łza Włóczynutka napisał:

Jeden spadnie z wiaduktu, wpadnie do rowu i się zabije - reszta jedzie i się cieszy, że odpadł. Nawet się żaden nie zatrzyma żeby mu pomóc.

W tym sporcie już nie ma piękna, jest festiwal mięśniaków, którzy mają tylko mięśnie. W sumie można by ich zastąpić jakimiś robotami i było by to samo.

Gdyby ktoś z zawodników chciał się tam zatrzymywać i pomagać Remkowi, to nie dość że naraził by siebie na niebezpieczeństwo, to jeszcze innych ścigających się. Zawodnicy nie zatrzymują się, bo są przekonani o tym, że za pomoc odpowiadają specjaliści, którzy zrobią to szybciej i lepiej. 

Nie ma piękna? Na tour de pologne, leżący wyżej Remco, wygrywając 4 etap pokazał piękny gest solidarności z kolegą z drużyny, który ucierpiał pierwszego dnia. A jeszcze piękniejszy gest pokazał wygrywając cały tour. 
Brak postaw fair-play? W żadnym wypadku! po prostu na nie nie patrzycie. Tak się zdarzyło, że akurat tour de pologne udało mi się troszkę oglądnąć na żywo. I nawet w ucieczce i w walce o premie górskie czy o zwycięstwa etapowe widziałem jak przeciwnicy częstują nawzajem bidonami czy batonami (bo akurat tylko jeden samochód teamowy dojechał). 

Skąd te różnice z kiedyś i dzisiaj? Bo kiedyś o wyścigu czytało się w gazecie, a piszący artykuł pisał o tym co było piękne. Teraz wyścig ogląda się w internecie, a ten pełen jest hien cmentarnych.

  • Lubię to! 2
  • 3 miesiące temu...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...