Skocz do zawartości

Sztywny widelec czy amortyzator do roweru crossowego ?


ZAPA

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli amortyzator - to tylko w miarę lekki i ze sprężyną powietrzną. Wszystko poniżej, ciężkie odpada, wtedy lepiej wybrać sztywniaka. Ja osobiście mam Crossa i nie wyobrażam sobie jazdy długiej trasy bez amorka (np 60km przez las). Pozdrawiam

  • Pomógł 3
Odnośnik do komentarza

Podaj trochę więcej szczegółów. Określ swój styl jazdy. Jednak w rowerze crossowym według mnie pasuje bardziej sztywniak. I tak pewnie większość czasu jeździsz z zablokowanym amorkiem ;)

1 godzinę temu, artfal napisał:

stary zaniedbany lub najtańszy amortyzator to i tak prawie nic nie daje

 

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Jeżdżę w większości po szosach a mój amortyzator to najprostszy Sr Suntour  za 200 zł i ma bardzo duże luzy więc raczej zdecyduję się na wymianę  na sztywny widelec.Dzięki za wszystkie odpowiedzi :) A kupienie przyzwoitego amortyzatora powietrznego  przewyższa moje środki finansowe.

Edytowane przez ZAPA
Odnośnik do komentarza

Wcześniej jeździłem Bianchi na sztywnym, zmieniłem rower na crossowy z amorem i nikt mnie już nie namówi na sztywny widelec bo komfort nie ma porównania. Pierwsza moja inwestycja w nowy rower? Nowy amor powietrzny. Poskładałem kasiorkę i kupiłem. 

Edytowane przez Jpiotrowski
  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Jeśli amortyzator - to tylko w miarę lekki i ze sprężyną powietrzną. Wszystko poniżej, ciężkie odpada, wtedy lepiej wybrać sztywniaka. Ja osobiście mam Crossa i nie wyobrażam sobie jazdy długiej trasy bez amorka (np 60km przez las). Pozdrawiam

Rozwiń, dlaczego sprężyna stalowa odpada? Nie chodzi mi o uszczypliwość ale o samo medium. Powietrze wiadomo, że wyregulujesz ciśnieniem pod wagę ale taki amortyzator twardnieje wraz z ugięciem (inaczej sprężyna powietrzna działa progresywnie). Ale wiadomo komora negatywna (albo pozytywna ?) załatwia sprawę. I tu się plusy kończą bo amortyzator powietrzny w cenie 1000-2000zł to zysk masy raptem 100-300g.

Za to w zimie oba amortyzatory działają tak samo czyli do d... Winę ponosi oczywiście niska temperatura która utwardza sprężynę stalowo za to powietrze robi się miękkie. Do tego dochodzi gestniejący olej w tłumiku.


Wracając do pytania, to wybierając czy sztywny widelec czy jednak amor musisz sobie odpowiedzieć gdzie jeździsz częściej. Jeśli to jest asfalt i piaskowe drogi i gładkie drogi pożarowe to raczej sztywny widelec. Jeśli jednak do asfaltu dokładasz lasy i kamienne drogi to amortyzator będzie lepszym rozwiązaniem.
  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

ZAPA  amortyzator nowy Suntour NRX E-RLR AIR  Dysk 2016 to koszt 900 PLN , a  nowy Suntour NRX DRL AIR Piwoty 2016 to koszt 700 PLN wydaje mi się,  że w cross-ie  warto jest mieć amor jeśli te ceny są jeszcze zbyt wysokie to lepiej jest jednak wstrzymać się z wymianą

Edytowane przez alfine-11
  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
15 godzin temu, ZAPA napisał:

Jeżdżę w większości po szosach a mój amortyzator to najprostszy Sr Suntour  za 200 zł i ma bardzo duże luzy więc raczej zdecyduję się na wymianę  na sztywny widelec.

Weź jednak pod uwagę ewentualną zmianę geometrii roweru spowodowaną takim zabiegiem. 

Odnośnik do komentarza

Ja wymieniłem amortyzator na sztywny widelec w crossie. Rower jest odczuwalnie lżejszy bo amortyzator ważył ~2.5kg a widelec ~900g. Geometria z tego co sprawdzałem się nie zmieniła bo widelec http://www.force-components.pl/index.php?p2696,kod-14615-force-mtb-29-widelec-1-1-8-ahead-alu-disc jest dość wysoki. Odczucia w jeździe są znacznie lepsze po asfalcie i utwardzonych nawierzchniach. Ostatnio wybrałem się w dwie trasy. Pierwsza 40km z czego 15km po korzeniach w lesie. Druga 80km z tego 50-60 po leśnych ścieżkach rowerowych. Teren lekki z korzeniami, szuter, bez dużych kamieni czy hopek. Byłem pewny że moje ręce po pierwszej i drugiej trasie będą boleć ale wszystko było i nadal jest w jak najlepszym porządku.

Ogólnie jestem zadowolony z wymiany. Cała operacja wymusiła na mnie zmianę stylu jazdy. Teraz nie jeżdżę zawsze środkiem albo po najmniejszej linii oporu tylko wybieram najlepszą, niewyboistą drogę bo każde najechanie na kamień może zaboleć. W przypadku roweru crossowego opony są grubsze w porównaniu do szosówki więc zbierają dużo nierówności. Nie ścigam się na moim rowerze więc zawsze mogę zwolnić i pojechać np po trawie a w ostateczności zawrócić i pojechać inną drogą.

@ZAPA warto sobie odpowiedzieć na pytanie na czym najbardziej Tobie zależy? Jeżeli chcesz komfortowo podróżować i nie martwić się o jakość nawierzchni to amortyzator. Ważniejszy jest dla Ciebie zabawa/wyzwania albo zwyczajnie chcesz tego spróbować na własnej skórze to warto rozważać widelec bez amortyzacji.

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Witam. Ja trochę z innej beczki. Jak ma się sprawa z montażem sztywnego widelca szosowego w miejsce amora? Pomijając aspekt hamulców. Co z geometrią roweru stanie się wtedy? Da radę takie coś ogarnąć?  

Odnośnik do komentarza

Witam,

Pozwolę podpiąć, się do tematu. Aktualnie posiadam rower Meridę Crossway 100 TFS V (2011) i także planuję pozbycie się amortyzatora. W zasadzie to chcę lekko przerobić ten rower na bardziej "przełajowy". Aktualnie po symulacji wyszło mi coś takiego:

5j7f53c4czuj.gif

l58uariy8h6q.gif

Czy takie przejście będzie działać? Najbardziej mnie martwi, że oś supportu się opuści.

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

@Galusz jesteś w stanie powiedzieć jak bardzo zmienił się kont główki ramy?

Ja nie martwił bym się obniżonym supportem. Bardziej by mnie martwił zmieniony kont główki ramy na którą działają bardzo duże siły przy hamowaniu czy na wyboistej drodze. Nie mam nawet zielonego pojęcia jak można to obliczyć i czy faktycznie ma to jakieś znaczenie.

Odnośnik do komentarza

Kąt zmniejsza się dokładnie o 2 stopnie. W ostateczności jako, że mam dostęp do tokarza, dorobi mi jakiś dystans pod widelec. W sumie patrząc na siły jakie tam działają to i tak zawsze największy moment zginający występuje na dolnym łożysku główki ramy. 

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Wydaje mi się, że najlepiej będzie dać tuleję, a potem bieżnie, tak jak jest to robione w widelcach z headshockiem, W takim wypadku jedynym problemem będzie mniejsza średnica rury sterowej. W tej chwili bardziej się zastanawiam jak to będzie wyglądać i czy nie będzie straszyć wyglądem :)

Odnośnik do komentarza
Dnia 11.04.2017 o 22:36, rysib napisał:

Tu masz dość dobrze opisaną taką operację (nie od strony technicznej, lecz praktycznej):

https://roweroweporady.pl/f/topic/1934-szosowo-uniwersalny-rower-dla-dyskopaty-czyli-to-co-zostalo-z-kellysa-phanatic70/#entry14738

Bardzo mi miło że ktoś podaje mój post jako przykład.

Galusz, ile cm. jest od osi koła do początku rury sterowej w amorku ?

 

 

Odnośnik do komentarza

 

17 minut temu, Galusz napisał:

W amorku jest 47 cm, natomiast specyfikacja ramy głosi 45 cm.  Ja natomiast chcę widelec o wysokości 40,5 cm.

 

a dlaczego taki, a nie np wlasnie force 29 pod vbreak ? ma 47cm .

Poprawka, pomyliłem model pod tarcze.

Proponuję kupno widelca pod tarcze do kół 29 i wymianę przedniego hamulca na tarczowy.

Edytowane przez Janao
Odnośnik do komentarza
15 godzin temu, Galusz napisał:

W amorku jest 47 cm, natomiast specyfikacja ramy głosi 45 cm.  Ja natomiast chcę widelec o wysokości 40,5 cm.

 

A wyżej wpomniany force treking 28 http://www.allegro.pl/ShowItem2.php?item=6554180378

445mm czyli o 2,5cm któtszy od yjsciowego 470mm.

Ja zmianiłem amor 50cm od osi koła do miski suportu na widelec 47cm, czyli 3 cm krótszy.

Z wymiany jestem bardzo zadowolony ; )

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...