ksiemien Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 (edytowane) Witajcie, Opiszę pokrótce przykrą sytuacje jaka miała i ma miejsce z moim nowym Trekiem Procaliber 9.7 model 2018 Rower zakupiony 9 kwietnia 2020 Dosłownie podczas drugiej jazdy nowym rowerem ,po zjeździe, na początku podjazdu zrzuciłem z przodu z dużej tarczy na małą, cisnę na pedał a tu zgrzyt w okolicy korby. Jakoś się na tej górce zatrzymałem i wypiąłem oglądam rower. Nie widziałem co się dokładnie stało na zębatkach, ale wygląda na to, że się łańcuch zaciągnął, niestety w ten sposób, że uszkodził głęboko lakier na tylnym widelcu. Niestety tak głęboko, że odkryte zostały włókna węglowe. Zgłosiłem sprawę do sprzedawcy, dostałem odpowiedź, którą można podsumować z grubsza, że to dziwna sytuacja, nie maja takich zgłoszeń i niezbyt to można zareklamować. Trek mi odpisał, że sprzedawca powinien zgłosić problem do producenta korby - Race Face. Ogólnie masa zachodu z tym. Pomyślałem sobie - no trudno pecha miałem, problem nie jest jakiś wielki, najwyżej potraktuje przetarcie jakimś lakierem zaprawkowym i tyle. Od tamtego czasu jeździłem starając się zmieniać przednie biegi z duża uwagą i w jak najlepszych do tego okolicznościach (totalny brak obciążenia, średnia kadencja) Napęd czasami coś tam zachrobotał, ale sytuacja się nie powtarzała. Wczoraj tj. 2 maja trochę zapomniałem o tym, że ten problem występuje i pojechałem normalnie. Efekt tego jest taki, że łańcuch zaciągnął mi się 2 razy i znowu zerwał lakier z tylnego widelca, aż do karbonu. Ogólnie jakość działania tego napędu jest jak w rometowskim Wikingu z lat 90 - maskra, albo uważnie i tylko w idealnych warunkach zmieniasz biegi, obserwując co się dzieje, albo łańcuch mieli ramę. Wczoraj przy drugim wystąpieniu udało mi się szybko zejść z roweru i zobaczyć co się tak naprawdę dzieje w napędzie. Okazuje się, że łańcuch wchodzi pomiędzy dużą a małą zębatkę. Załączam kilka zdjęć obrazujących problem. Rozumiem, że to jest odsłonięty mechanizm łańcuchowy, działający w różnych warunkach i czasami usterki są nieuniknione, ale jednocześnie mam wrażenie, że częstotliwość ich występowania w przypadku tego egzemplarza, może wskazywać na wadę fabryczną. Z grubsza mówiąc to moim zdaniem nowy rower nie nadaje się do niczego więcej jak rekreacyjna emerycka jazda. Odpadają bardziej wymagające trasy gdzie człowiek nie ma czasu skupiać się tylko na warunkach pracy napędu, bo musi patrzeć pod koła. Nie mówiąc już o jakiejkolwiek rywalizacji. Jak tak dalej pójdzie to do końca sezonu z tylnego widelca zostaną wióry. Totalnie nie tego oczekiwałem od w końcu nie najtańszego roweru. Proszę o Waszą opinie, co myślicie? Domagać się napraw gwarancyjnych, zadziałać coś na własną rękę? Pozdrawiam. Edytowane 3 Maja 2020 przez ksiemien
Franz Mauer Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 Z Twojego opisu wyczytuję, że przednia przerzutka jest niewyregulowana lub działa nie tak jak powinna. Prowadnica przerzutki nie trafia nad zębatkę łańcuchem tylko pomiędzy. Czy można to reklamować? Teoretycznie można, ale w praktyce wymyślą kilka wykrętów, które pogrzebią powodzenie reklamacji. Ale próbuj. Nic nie tracisz. Może oddając Ci rower nie przygotowano go właściwie.
ksiemien Opublikowano 3 Maja 2020 Autor Opublikowano 3 Maja 2020 Mi się wydaje, że to nie problem z przerzutką, a raczej z przednimi zębatkami. Może odstęp pomiędzy tarczami jest za duży i dlatego łańcuch wskakuje pomiędzy. Pamiętam takie sytuacje, ale to w wyrobach roweropodobnych z lat 90.
trollu Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 (edytowane) 16 minut temu, ksiemien napisał: Mi się wydaje, że to nie problem z przerzutką, a raczej z przednimi zębatkami. Może odstęp pomiędzy tarczami jest za duży i dlatego łańcuch wskakuje pomiędzy. Pamiętam takie sytuacje, ale to w wyrobach roweropodobnych z lat 90. a co się zmieniło od tamtej pory? Łańcuch potrafi zaciągnąć nowa korba i tyle. Miałem kiedyś X-calibra z 3 blatem - kupiłem go używanego ze śladami po zaciągnięciu łańcucha. Mam fuel-exa z 2x11 XT (w sumie w tym momencie to "miałem") - też zaciągnął łańcuch. Wywaliłem 2 blaty, wleciał owal NW i problemu nie ma. Stawiałbym na źle wyregulowany napęd tak jak napisał @Franz Mauer z racji częstotliwości ale zaciągnięcie łańcucha może zdarzyć się zawsze - być może jest to wina konkretnego wybranego przełożenia (koronka na kasecie i zrzucanie z dużego blatu na mały) - nie jestem w stanie sobie przypomnieć na jakiej koronce na kasecie był łańcuch ale u mnie zaciągło gdy zaczynałem stromy podjazd - zrzucałem z dużego blatu na mały i dalej rower już prowadziłem, skończyło się zdejmowaniem korby ...ale... tak myślę nad tym - co ma przednia przerzutka do tego, skoro zaciągnięcie łańcucha następuje na zejściu łańcucha z blatu? Ja bym upatrywał winy w przekosie łańcucha i jakimś jego skręceniu za korbą bo to jedyne wytłumaczenie dlaczego zostaje on na korbie. Żeby łańcuch dostał się pomiędzy blaty - duży blat musi go pociągnąć do góry. Dzisiejsze tylne przerzutki mocniej upinają łańcuch więc jest mniejsze prawdopodobieństwo, że łańcuch dostanie się tam, gdzie nie powinien - w x-calibrze była acera i łańcuch systematycznie obijał dolną rurę tylnych widełek - teraz XT ze sprzęgłem nie ma tego problemu. Sprzęgło masz włączone, dobrze trzyma wózek? Zaciągnięcia miały miejsce na jakichś korzeniach - krótkich wybojach gdzie łańcuchem mogło mocniej rzucać? Edytowane 3 Maja 2020 przez trollu
ksiemien Opublikowano 3 Maja 2020 Autor Opublikowano 3 Maja 2020 Sprzęgło mam zaciągnięte. To się stało pod lekka górkę, przy małym obciążeniu. Ale kilka razy przy braku obciążenia i wyższej kadencji też coś potrafi zachrobotać. Co do ustawienia przerzutki. W sumie to o tym nie myślałem za dużo, bo w szosie też tak mam, ale się zrzuca z przodu jakby na 2 razy, a podnosi na raz. Rozumiem, że w xt też tak jest? Pierwszy zrzut dla koronek gdzieś w połowie kasety, drugi zrzut się używa dla największych koronek kasety. Jak widać na zdjęciach zrobionych od razu "po wypadku" łańcuch na kasecie jest w środkowym zakresie.
trollu Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 w szosie nie chodzi Ci o pół-biegi? Po to masz pół-bieg przesuwający prowadnik przerzutki żeby z dużego blatu obsłużyć całą kasetę, tak działa napęd szosowy. W XT (czy innych mtb) wszystko jest na twardo - przerzutka ma zmienić blat, nie ma położeń pośrednich. Nie wiem ocb z tymi dwoma zrzutami o których napisałeś jeśli chodzi o XT (bo jeśli pisałeś o szosie - to jak wyżej - półbieg) Obciążenie wg mnie nie ma tutaj znaczenia bo jeśli deptamy to napinamy górę łańcucha - a zaciąga przecież od dołu. Bardziej bym upatrywał tutaj winy tylnej przerzutki, która nie jest w stanie utrzymać w ryzach łańcucha a ten zaczyna żyć po swojemu kiedy tylne koło zostaje podbite na nierówności
MatiX Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 Prawdopodobnie zęby są w tych miejscach krzywe do wewnętrznej i jak łańcuch zostaje zrzucony to czasem trafi w te miejsce i się zaklinuje.. Można by trochę potraktować ten ząb młotkiem aby go skierować do zewnętrznej. Robiłem takie zabiegi w rożnych napędach z powodzeniem.
Motke Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 (edytowane) @ksiemien Na początek do ramy daj kilka szerszych trytek aby łańcuch jeździł po twardym plastiku a nie lakierze. Ta korba a raczej duża zębatka to badziew. Aktualnie mam w kartonie korbę XT M8000 i sprawdziłem. Łańcuch za żadne skarby świata nie jest w stanie wejść pomiędzy dwa blaty. Duża zębatka od strony wewnętrznej ma dodatkowe żeberka, które pogrubiają tarczę. Skoro Trek montuje fabrycznie takie korby to powinien brać odpowiedzialność za całość. Godzinę temu, trollu napisał: Obciążenie wg mnie nie ma tutaj znaczenia bo jeśli deptamy to napinamy górę łańcucha - a zaciąga przecież od dołu. Nie do końca. Te wpadnięcie i klinowanie pomiędzy blaty musi już następować na górze a dopiero jakieś 3/4 obrotu później następuje zaciągnięcie. Edytowane 3 Maja 2020 przez Motke
trollu Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 (edytowane) 17 minut temu, Motke napisał: Aktualnie mam w kartonie korbę XT M8000 i sprawdziłem. Łańcuch za żadne skarby świata nie jest w stanie wejść pomiędzy dwa blaty. Duża zębatka od strony wewnętrznej ma dodatkowe żeberka, które pogrubiają tarczę. to wytłumacz to: co do "zaciagnięcia" na górze - bardzo prawdopodobne ale jak tutaj upatrywać winy przedniej przerzutki - łańcuch w końcu ląduje na dolnym blacie Edytowane 3 Maja 2020 przez trollu
Motke Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 32 minuty temu, trollu napisał: to wytłumacz to: Pokaż zdjęcie z drugiej strony. W omawianym przypadku łańcuch wpadł między zębatki. W XT M8000 jest to niemożliwe.
trollu Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 nie mam foty z drugiej strony, to akcja sprzed 2 lat. Możliwe, że w XT łańcuch nie wejdzie pomiędzy blaty ale to nie zmienia faktu, że łańcuch zaciągła
ksiemien Opublikowano 3 Maja 2020 Autor Opublikowano 3 Maja 2020 2 godziny temu, trollu napisał: w szosie nie chodzi Ci o pół-biegi? Po to masz pół-bieg przesuwający prowadnik przerzutki żeby z dużego blatu obsłużyć całą kasetę, tak działa napęd szosowy. W XT (czy innych mtb) wszystko jest na twardo - przerzutka ma zmienić blat, nie ma położeń pośrednich. Nie wiem ocb z tymi dwoma zrzutami o których napisałeś jeśli chodzi o XT (bo jeśli pisałeś o szosie - to jak wyżej - półbieg) Dokładnie chodzi mi o pół biegi - zabrakło mi słowa. Ja dostałem ten rower ze sklepu tak przygotowany, że mogę jednym pstryknięciem zrzucić z blatu na młynek a drugim przesunąć prowadnicę łańcucha bardziej w kierunku wewnętrznym. Jak przed chwilą sprawdziłem, ze skrajnie wewnętrznego przełożenia muszę kliknąć dwa razy żeby łańcuch wskoczył na blat. Przy pierwszym kliknięciu prowadnica się przesuwa ale łańcuch nawet nie próbuje zejść z młynka. Byłem przekonany że 2x11 xt ma tą samą zasadę co 2x11 105 w szosie i tak jeździłem. Z tego co piszesz, zakładam, że faktycznie coś nie tak jest z regulacją tej przerzutki i to może być przyczyna.
Ares Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 Bardzo rzadko przyczyną jest przerzutka ale kto wie. Te korby to jest syf i wielu już z nimi jak i tym problemem miało do czynienia. Sprawdz wszystkie zęby na młynku. Sprawdz czy każde ogniwo łańcucha swobodnie się obraca. Ewentualnie zmień łańcuch. Z drugiej strony co Cię to obchodzi co się dzieje. Dałeś kupę kasy na niby markowy a nawet prawie premium produkt a nie da się go użytkować. Rękojmia i niech się sklep martwi albo jak nie umie sobie poradzić to ma zwrócić kasę. 1
trollu Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 nie musisz klikać 2x w szosie - wystarczy mocniej pchnąć łopatkę do zrzucania i przeskoczy od razu o pełny klik, tak samo z wrzucaniem - ze skrajnego wewnętrznego jednym ruchem przechodzisz do skrajnego zewnętrznego jak to nazwałeś
ksiemien Opublikowano 3 Maja 2020 Autor Opublikowano 3 Maja 2020 11 minut temu, Ares napisał: Bardzo rzadko przyczyną jest przerzutka ale kto wie. Te korby to jest syf i wielu już z nimi jak i tym problemem miało do czynienia. Sprawdz wszystkie zęby na młynku. Sprawdz czy każde ogniwo łańcucha swobodnie się obraca. Ewentualnie zmień łańcuch. Z drugiej strony co Cię to obchodzi co się dzieje. Dałeś kupę kasy na niby markowy a nawet prawie premium produkt a nie da się go użytkować. Rękojmia i niech się sklep martwi albo jak nie umie sobie poradzić to ma zwrócić kasę. Znalazłem, niestety już po zakupie, własnie takie opnie na temat tych korb. Podobne jest też jest moje rozumowanie. Wywaliłem kasę, żeby mieć coś porządnego, a po drugiej jeździe, po jakichś 30 kilometrach radości z nowego sprzętu taki syf się robi. Rama poharatana, Napęd działa słabo, a jak się teraz okazuje, wygląda na to, że nie został nawet należycie przygotowany. Jak sobie pomyślę o przepychankach gwarancyjnych i udowadnianiu, ze umiem przerzutki zmieniać, że w kamień nie wjechałem itd, to mnie już krew zalewa. BTW, fajne ma Trek podejście jak się do niego napisze w sprawie: "Niech sprzedawca zgłosi problem do Race Face, my odpowiadamy tylko za ramę. Dowidzenia!" I to mnie dziwi, bo słyszałem wiele dobrego na temat obsługi gwarancyjnej Treka i była ona jednym z czynników biorących udział w wyborze sprzętu.
trollu Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 ale napisali to co mieli napisać - trzeba jechać tam gdzie kupiłeś rower i niech załatwiają. Trek nie jest producentem korby. Rower kupiłeś w konkretnym sklepie i to oni powinni się tym zająć
Ares Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 Jak pisałem to nie jest twój problem a sklepu. Ten rower nie nadaje się z tym kłopotem do eksploatacji. Skoro Trek w swojej genialnej polityce wspiera finansowo Race Face i montuje to do swoich wyrobów to niech za nie odpowiada. Już masz straty bo ta rama straciła ogromnie na tym uszkodzeniu. Nie daj się robić w jajo. 1
ksiemien Opublikowano 29 Maja 2020 Autor Opublikowano 29 Maja 2020 (edytowane) Cześć. Aktualnie sprawa wygląda tak. Race Face uznał reklamację i wymienił tarcze na korbie. W związku z tym Trek deklaruje, że wymieni ramę, ale na wersję dostępną w sprzedaży, czyli czarno białą. To już trochę zgrzyt kolorystyczny byłby, bo widelec z niebieskimi elementami, koła też. Na dodatek okazało się, że korba, którą po naprawie wysłał Race Face ma straszne bicie praktycznie nie nadaję się do montażu na rowerze. Wstawiam link do filmu obrazującego pracę "naprawionej korby" W związku z tym, że rower jest w naprawie od 4 maja i już mi się cierpliwość kończy, sprzedawca proponuje opcje jak poniżej. 1. Czekamy na kolejną naprawę Race Face, potem na ramę od Treka 2. Zmieniamy korbę na XT + nowa rama. (Korba xt jest dużo tańsza niż Race Face Next r) 2. Zwroty kasy W związku z tym, że dwie pierwsze opcje wiążą się z kolejnymi dwoma tygodniami oczekiwania, skłaniam się ku opcji 3. Chciałbym od razu wziąć Procalibra 9.7 z 2019, ale one już mają napęd 1x12 sram nx. Kaseta 11-50 siedzi na standardowym bębenku 9/10/11 i nie da rady tam założyć 10-50 bez wymiany piasty. Trochę, się obawiam, że nie sprawdzi mi się taki napęd, z drugiej strony przekonuje mnie rama z iso speed, a praktycznie nie można już dostać jej z napędem 2x11. W związku z tym chyba się zdecyduję na model 2019. Jakie są wasze opinie na temat napędu NX? Pozdrawiam. Edytowane 29 Maja 2020 przez ksiemien
Ares Opublikowano 29 Maja 2020 Opublikowano 29 Maja 2020 (edytowane) A nie ma opcji 4-tej czyli podmianki tego NX'a na pełną grupę XT 2x11? O ile jest opcja na przednią przerzutkę w tych ramach ale chyba tak z tego co kojarzę. Chciałeś napęd 2x i tego się trzymaj. Przez szajsowatą korbę tracisz czas, nerwy i rower. Wszystkie propozycje to bez łaski w takim przypadku za tak ogromne problemy. Osobiście brał bym całą kasę i rozejrzał się za czymś od Scotta typu Scale 910 gdyby musem było 1x12. Z NX'a najgorzej wypada tylna przerzutka. Straszny szajs ale to idzie wymienić i też za takie kłopoty mogli by się postarać zrobić podmiankę. Tak czy inaczej miałeś fajnie poskładanego tego Treka a obecne odpowiedniki są gorsze. Edytowane 29 Maja 2020 przez Ares 1
ksiemien Opublikowano 29 Maja 2020 Autor Opublikowano 29 Maja 2020 Jedyna opcja na pozostanie przy napędzie 2x11 (który bardziej mi pasuje) to przyjąć wymienioną przez treka ramę. Trek wymieni ramę dopiero jak dostanie zdjęcie pociętej uszkodzonej ramy, a sklep ją potnie dopiero jak będzie mieć sprawdzoną korbę od RF, także to wszystko kosztuje sporo czasu. Raz, że oczekiwanie, dwa rama już nie pasująca kolorystycznie do kół i amorka, niby to nie aż takie ważne, ale jednak aspekt wizualny też się trochę liczy. Wyjdzie z tego taki trochę składak. Na podmianę napędu raczej marne szanse, mają teraz w sklepie duży ruch i słabo chyba im się chce bawić z tą reklamacją, proponują zwrot kasy. W tym 2019 nawet piasta nie przyjmie kasety 12s od XT. 23 minuty temu, Ares napisał: Tak czy inaczej miałeś fajnie poskładanego tego Treka a obecne odpowiedniki są gorsze. To prawda, byłem bardzo zadowolony z tej konfiguracji. Czas leci, a sezon ucieka
Ares Opublikowano 29 Maja 2020 Opublikowano 29 Maja 2020 To bież tego 9.7 z 2019 ale dogadaj się z tylną przerzutką. To jest roboty na 10 min. Z tym ruchem to znam gadkę ale bez przesady. Kupiłeś rower i masz spore kłopoty wiec takie zlewanie tematu jest nie w porządku.
Krystiano Opublikowano 29 Maja 2020 Opublikowano 29 Maja 2020 Powiem Tobie że w swoim specu mam korbę Race Face 2x11 i złego słowa (oprócz mega wysokich cen zębatek) powiedzieć nie mogę. Natomiast kumpel ma treka procaliber też karbon (bij, zabij nie pamiętam jaki nr, ale rocznik chyba 2017), korba Race Face w układzie 2x10 i dwa razy zaciągnął łańcuch tak, że ma lekki ubytek lakieru......Z tym że u niego blokowało się między ramą a małą zębatką więc ostatecznie serwis rozwiązał to ustawieniem zakresu dość drastycznym (lekkie ocieranie), ale problem ustąpił.
komandosek Opublikowano 29 Maja 2020 Opublikowano 29 Maja 2020 (edytowane) Godzinę temu, ksiemien napisał: Jedyna opcja na pozostanie przy napędzie 2x11 (który bardziej mi pasuje) to przyjąć wymienioną przez treka ramę. Trek wymieni ramę dopiero jak dostanie zdjęcie pociętej uszkodzonej ramy, a sklep ją potnie dopiero jak będzie mieć sprawdzoną korbę od RF, także to wszystko kosztuje sporo czasu. Raz, że oczekiwanie, dwa rama już nie pasująca kolorystycznie do kół i amorka, niby to nie aż takie ważne, ale jednak aspekt wizualny też się trochę liczy. Wyjdzie z tego taki trochę składak. Na podmianę napędu raczej marne szanse, mają teraz w sklepie duży ruch i słabo chyba im się chce bawić z tą reklamacją, proponują zwrot kasy. W tym 2019 nawet piasta nie przyjmie kasety 12s od XT. To prawda, byłem bardzo zadowolony z tej konfiguracji. Czas leci, a sezon ucieka To wez 9.6 2020 jeśli jeszcze znajdziesz, tam masz mieszkanę XT/SLX a co najważniejsze masz kasętę 10/51 Tam bedziesz miał lepszy napęd niż w 9.7, troszkę gorsze hamulce i Recona Gold RL zamiast Reby RL. Swoją droga robiłem rozeznanie z Rebą i Reconem Gold RL. Sram odwala jakąś manianę, bo Recon RL dostał teraz sprężynę DebonAir, natomiast Reba RL ma nadal sprężynę SoloAir. Niższy model ma lepsze bebechy niż wyższy model. Dwa modele wyżej niż Recon też już jest DebonAir( Rockshox SID) Edytowane 29 Maja 2020 przez komandosek
johankalvatn Opublikowano 29 Maja 2020 Opublikowano 29 Maja 2020 Godzinę temu, Ares napisał: To bież tego 9.7 z 2019 ale dogadaj się z tylną przerzutką. To jest roboty na 10 min. Z tym ruchem to znam gadkę ale bez przesady. Kupiłeś rower i masz spore kłopoty wiec takie zlewanie tematu jest nie w porządku. Ale co z tego, że mu założą przerzutkę gx jak kaseta nx zdaje się nie jest kompatybilna z bębenkiem xd. W przyszłości w 9.7 fajnie by było wrzucić przynajmniej gx jak nie xo z korbą truvativ stylo karbonową a tego nie zrobi jak nie zmieni koła/piasty.
Ares Opublikowano 29 Maja 2020 Opublikowano 29 Maja 2020 A do czego jest mu potrzebny taki szajs jak XD? Chyba dla kolejnych kłopotów i wyciągania kasy. Tam jest 12sp na standardowym bębenku gdzie może sobie kupować tańsze kasety Srama czy Sunrace. W przypadku Srama kasety NX są cięższe ale kupować cokolwiek innego przynajmniej dla mnie to strata kasy. Owszem zmieniać manetki, przerzutki czy korbę na jakąś "wypasioną" to rozumiem ale jarać się kawałkiem stali z tyłu to już nie. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się