Skocz do zawartości

Ból kolan


luksta

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
20 godzin temu, GrafVonZahl napisał:

O diecie nie pomyślałem. Masz coś konkretnego na myśli?

Tak np nóżki w galarecie, czy kurze łapki :)

Chodzi ot o by dostarczać też żelatynę w jak najmniej przetworzonej postaci.

Opublikowano
10 minut temu, kaido2 napisał:

Tak np nóżki w galarecie, czy kurze łapki :)

Chodzi ot o by dostarczać też żelatynę w jak najmniej przetworzonej postaci.

a to może być przeciążenie przyczepów, mięśni, ścięgien etc.. i tylko wydawać się że to ból kolana 

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Wchodząc głębiej w szczegóły to można by przytoczyć wszystko, nawet i raka. Zazwyczaj delikwenci  wiedzą, że mają jakieś schorzenia, nie identyfikują tego z tym bo ....., jednak najczęstsze jeżeli chodzi o rower to po prostu przeciążenia.

Opublikowano

Może przez przeciążenie zrobił Ci się jakiś stan zapalny. Możesz spróbowac coś temu zaradzić i przez najbliższe kilka dni zrób sobie zimne okłady z lodu - takie lekkie mrożenie stawu. Jednak nie dłużej niż 4-5 min, aby nie przeziębić stawu.Ból powinien ustąpić.

Opublikowano

Witam wszystkich,

co prawda jestem bardzo młodym stażem Forumowiczem (nooo, w sumie, to dopiero się zarejestrowałem), ale weteranem "kolanowcem".

Odpowiadając na pytanie i wątpliwości twórcy wątku, to zdecydowanie proponuję wizytę u rehabilitanta (najlepiej sportowego). Lekarz na tym etapie niewiele pomoże, co najwyżej zaleci USG lub rezonans magnetyczny. Natomiast rehabilitant sprawdzi łańcuch kinematyczny kończyn, postawę, ewentualny dysbalans mięśniowy (mięsień uda ma 4 głowy, a rower jest jedną z aktywności, podczas której nie wszystkie one lubią równo pracować. W efekcie kawałek mięśnia się wzmocni, a kawałek nie. No i dysbalans gotowy.), a to wszystko ma wielki wpływ na kolana.

Kwestię chondromalacji proponuję przemilczeć, bo to każdy ma. Po prostu chrząstka NIE MA zdolności regeneracji (nie ma warstwy podchrzęstnej) i zaczyna rozmiękać już w wieku dwudziestu lat. No a na postępująca chondromalację i tak najlepsza jest... rehabilitacja 🙂 Jak noga nie puchnie, to na 90% problemem nie są zmiany zwyrodnieniowe.

Jedzenie galaretek, nóżek itp to mocno kontrowersyjne leczenie, tak samo jak wdupczanie glukozaminy, bo to wszystko i tak przetwarzane jest w układzie pokarmowym i nie trafia tak sobie ot, z jelit, przez krew do kolan.

Jak Was boli z boku kolana, to może być to ITBS, na to są ćwiczenia.
Jak boli po wewnętrznej stronie, to może być to gęsia stopka. Na to są ćwiczenia.
Jak boli z przodu, to pewnie przeciążone jest więzadło rzepki. Na to są ćwiczenia.
Itp. itd. 
Od ćwiczeń jest rehabilitant (koniecznie DOBRY, a nie konował), więc wiecie, gdzie się udać... 🙂

Pozdrawiam,
Paweł 

  • 1 miesiąc temu...
Łukasz Ciszewski
Opublikowano
W dniu 17.03.2019 o 20:26, Łukasz Ciszewski napisał:

Postanowiłem podpiąć się pod ten temat. Przez zimę trenowałem na stacjonarnym rowerze wg. planu Szajbajka dla zasiedziałych i nic nie bolało. W marcu po przejechaniu 50 km w 6 h czyli baaardzo spokojnie bo jechałem z 7 letnią córką i żonką pojawił się ból w prawym kolanie z boku po zewnętrznej części (prawy bok kolana). Na następny dzień ból zmalał i w kolejnym znikł. Dziś jechałem sam i pierwsze 20 km było ok ale po tym czasie znów pojawił się taki sam ból. Kolejne 15 km jechałem słabiej niż bym mógł by oszczędzać kolano. Zauważyłem, że jak pedałowałem mocniej to mniej boli niż takie jałowe kręcenie. Jak nie ruszam to nie boli ale potem jak ruszę to mocno zaboli i jak rozruszam to znów mniej. Jutro pewnie znów wróci wszystko do normy ale ja chcę jeździć tak po 30, 50 i 100km. Czy ktoś miał podobne problemy? Martwi mnie ten ból bo z rowerem wiązałem plany na przyszłość. Ustawiałem rower wg. tego co podpowiadał Szajbajk w wygodnie mi się jeździ tylko to prawe kolano z boku boli.

Zabraliśmy się za moje kolano z fizjoterapeutą i okazało się, że powodem bólu było pasmo biodrowo piszczelowe. Dziś po 35 km czuję lekki dyskomfort ale to już nie jest ból. Jestem happy i powoli rozkręcam to kolano. Mam nadzieje, że będzie dobrze. 

Opublikowano
W dniu 17.03.2019 o 09:47, nctrns napisał:

Idź do lekarza.

Tapatalk'd
 

Ortopeda każe zrobić RTG a podstawie którego stwierdzi że wszystko okej. Niestety ale ból kolana nie wynika z jego uszkodzena. Szaj omawiał to z swoich filmach. Jedyna rada to sprawdzić ustawienia. Autor tematu prawdopodobnie ma tą samą wadę co ja czyli minimalną różnice w długości stopy. Mi pomogła zmiana ustawienia bloku w bucie.

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Właśnie zrobiłem dziś test ostateczny - 90km, 1700m przewyższeń i po bólu kolana ani śladu. Ale po kolei.

Najpierw przeczekałem jeszcze kilka tygodni po otrzymaniu waszych porad. Nie odczuwałem znaczącej poprawy, więc wybrałem się do lekarza.

Szybkie USG i okazało się, że uszkodziłem (przetarłem) sobie chrząstkę pod rzepką. Najprawdopodobniej ze względu na osłabiony mięsień czworogłowy. Dostałem zastrzyk z kwasu hialuronowego żeby pomóc w odbudowie.

Poszedłem też do mojego sklepu rowerowego i zmieniliśmy nieco ustawienia wysokości i wysunięcia siodełka. 

Przez następne kilka tygodni jeździłem regularnie (2-3 razy w tygodniu) na krótkich dystansach (20-30 km). Poźniej udało mi się kilka razy przejechać nieco dłuższe, płaskie odcinki, wciąż bez bólu. Dziś po raz pierwszy ruszyłem w góry i wszystko jest ok (może poza kondycją, która po takiej przerwie wymaga nieco pracy!).

Mam nadzieję, że to podsumowanie komuś się przyda, pomimo iż każdy przypadek jest pewnie nieco inny. 

Dziękuję wszystkim za pomoc!

 

Edytowane przez GrafVonZahl
  • Lubię to! 1
Jarosław Okonkowski
Opublikowano

To jeszcze moja końcowa rada. ;)

Osłabiony mięsień czworogłowy to raczej nie powód.

Przyczyną może być:

1. zaburzony bilans siły między głową przyśrodkową a boczną mięśnia czworogłowego, co powoduje przesunięcie toru ruchu rzepki do boku - to się nazywa boczne przyparcie rzepki.

2. częstszą przyczyną bywa (szczególnie u kolarzy amatorów) rozbudowa siły i masy mięśnia przy jego względnym braku rozciągnięcia (to jest trochę bardziej skomplikowany mechanizm, ciężko wytłumaczyć dostępnie przez internet) w skrócie za mało i za słabo rozciągnięty mięsień, który jest zbyt mało elastyczny.

Jest jeszcze, jak to w medycynie, kilka różnych możliwych przyczyn, ale występują znacznie rzadziej (od wad wrodzonych, urazów itd, itp)

Pozdrawiam serdecznie

P.S.

@Paffcio Rzadko, a wręcz wyjątkowo wchodzę w polemiki medyczne przez internet. Post, który zamieściłeś jest zlepkiem informacji świadczących o ograniczonej znacznie wiedzy na temat anatomii i fizjologii, które zapewne zasłyszane z jednego źródła powtarzasz jak prawdę objawioną.

Akapit o chondromalacji jest tak bzdurny, że szkoda czytać - bardzo płytkie potraktowanie wiedzy o fizjologii chrząstki stawowej. Nie wchodząc w szczegóły, mogę Ci zadać tylko jedno pytanie. Skoro chrząstka się nie regeneruje (jak z postu rozumiem nie odbudowuje się w żaden sposób, bo pojęcie "regeneracji" rzeczywiście ma swoje ograniczenia) to jak to jest, że przez całe życie w wyniku zwykłego tarcia jest zużywana i nie nie znika juz w pierwszych tygodniach życia od kiedy nauczyliśmy się chodzić?

A zdanie, że na chondromalację, którą wg Ciebie ma każdy jest najlepsza rehabilitacja, to Ty mi powiedz jaka rehabilitacja powoduje zmiany w budowie chrząstki stawowej. Zgłębię temat i może jakiś doktorat zrobię na taki temat, bo jeszcze nikt tego nie wymyślił. Zwyrodnienie i chondromalacja chciałbym zaznaczyć, że to 2 różne jednostki chorobowe.... A w chorobie zwyrodnieniowej obrzęki to rzadkość.

O poruszaniu tematu galaretek czy glukozamin, że nie wiadomo co i jak też wypada wspomnieć .... Nie ma żadnych obiektywnych badań, które by mówiły o jakimkolwiek wpływie galaretek czy glukozamin na skład płynu stawowego.

Przepraszam za uszczypliwy charakter mojej wypowiedzi, ale Twoja buta i pewność siebie w przekazywaniu informacji nie popartych rzetelną wiedzą aż boli.

Ja chondromalację widziałem wielokrotnie na żywo na własne oczy i zapewniam Cię, że absolutnie nie każdy, a śmiem powiedzieć, że statystycznie niewiele osób cierpi na tą chorobę.

Troszkę pokory w ocenianiu wypowiedzi innych.

  • Lubię to! 1
  • Pomógł 2
Opublikowano (edytowane)

Zostałem przywołany do odpowiedzi, więc odpowiadam :)

Swoją wiedzę na temat chrząstki stawowej i jej regeneracji posiadam MIĘDZY INNYMI od lekarza ortopedy sportowego, specjalizującego się w stawach skokowym i kolanowym oraz od rehabilitantów z jednej z najlepszych przychodni rehabilitacyjnych w moim mieście. Ale to pewnie dla Ciebie nie argument, bo to jakieś cieniasy są i mało wiedzą 😉

Pisząc, że chrząstka się nie regeneruje miałem na myśli, że nie odrasta. Możliwe jest za to w niewielkim stopniu "poprawienie" jej struktury. Chrząstka u ludzi ma względną zdolność odbudowy jedynie do wieku, w którym człowiek przestaje rosnąć, czyli ok. 20-22 lat. Potem już tylko zjazd z górki... Na pytanie dlaczego się nie ściera jak tylko nauczymy się chodzić miałem nie odpowiadać, bo nie wiedziałem, czy nie robisz sobie ze mnie jaj, ale dobra, niech będzie. To kwestia wytrzymałości tkanki, obciążeń stawów w wieku dziecięcym oraz MAZI STAWOWEJ. Rozbierz sobie piastę w kole, pięknie umyj w benzynie łożyska i następnie złóż to bez smarowania i pojeździj tak trochę ;)

Co do chondromalacji, to stopnie 1. i 2. w wieku około czterdziestki są już czasem traktowane jako stan fizjologiczny. Ot, genetyka, procesy starzenia, degradacja jakości płynu stawowego... Choć nie każdy to ma, tak samo jak nie każdemu pogarsza się wzrok czy rośnie ciśnienie krwi. Chondromalacja też często pojawia się przez spapraną biomechanikę kończyn dolnych i wtedy dochodzi do miejscowych przeciążeń na powierzchni stawu, głównie stawu rzepkowo-udowego. Co do uszkodzeń chrząstki jako wynik złej biomechaniki, to wpierw  stosuje się rehabilitację by "naprawić" tor, po którym porusza się rzepka między kłykciami.To powinno zlikwidować nadmierne miejscowe przeciążenia i zahamować proces degeneracji. I to miałem na myśli. Odniosłem wrażenie, że masz "deficyt wiary" co do skuteczności rehabilitacji przy leczeniu chondromalacji, mylę się? Ja zanim trafiłem do lekarza, który mną pokierował łaziłem po różnych "specjalistach", każdy z nich był ortopedą-traumatologiem i każdy umiał tylko pieprzyć mi, że albo "panie, nic się nie da zrobić", albo "tylko glukozamina" albo w końcu "nie jeździj pan na rowerze i bierz pan kwas hialuronowy w kolano". Tymczasem ja po wielomiesięcznej pracy z rehabilitantem robię dystanse do 80km. To właśnie rehabilitant na podstawie ogólnych wskazówek od lekarza pokazał mi jak ćwiczyć na kolana i jak o nie dbać. BTW na tego lekarza trafiłem po kilkunastu miesiącach tułania się po wielu gabinetach. I to ten lekarz powiedział mi "nic to po mnie, tu potrzebny jest rehabilitant".

Acha, co do umiejętności pomocy przez ortopedów to krótka anegdota - przychodzę kiedyś do jednego "specjalisty" w dużej sieci na "M", mówię o swoich objawach, na co pan doktor odpowiada mi "mnie rok temu też kolano bolało i nie wiem dlaczego, ale samo przeszło". 

Jeżeli masz jakieś informacje o regenerowaniu (odrastaniu) się chrząstki, to proszę oświeć mnie. Tylko po co w takim razie wymyślono te wszystkie hodowle chondrocytów, membrany kolagenowe, przeszczepy, mikrozłamania (chyba najgorszy sposób)... Napisz co się regeneruje i w jakim stopniu. No bo to ciekawe, bo sam od lat mam 2/3. stopień w obu kolanach, właśnie przez złą biomechanikę i mimo, iż dłuuuugą rehabilitację skończyłem ok. 8 lat temu, to jakoś nic mi się nie chce zregenerować (w obrazie MRI wciąż to samo). Na szczęście schorzenie przynajmniej nie posuwa się dalej...

Co do warstwy podchrzęsnej, to miałem na myśli tkankę typu okostnej, która by przez całe nasze życie odbudowywała chrząstkę w jej pierwotnej formie. Tego nie ma, niezależnie od faktu, że Ty jesteś lekarzem a ja inżynierem :) Użyłem w moim pierwszym poście nazwy w złym kontekście, mea culpa.

I ja też ciągle będę się upierał, że jak kogoś boli kolano po wysiłku a nie miał urazu, to wpierw powinien udać się do rehabilitanta, bo MOJE i MOICH ZNAJOMYCH doświadczenia pokazują dosadnie, że przypadkowy ortopeda-traumatolog pomóc nie potrafi.

Prosiłbym Cię też o rozwinięcie tej myśli "Dochodzi do powstania niepełnowartościowej chrząstki  w niektórych miejscach, co prowadzi do występowania bólu." O jakim stopniu chondromalacji mówisz? Chodzi Ci o "trójkę" czy "czwórkę". Jak chrząstka bliznowa (ta niepełnowartościowa tkanka) może boleć, skoro nie ma w niej nawet jednego nerwa czy naczynia krwionośnego? Poza tym przecież metoda mikrozłamań polega na wytworzeniu chrząstki włóknistej, co ma zapobiec bólowi. Pytam serio, no offence :) 

Jeszcze to "choroba chrząstki stawowej, która w wyniku silnego nadużycia bez przygotowania jej do przeciążeń" - co miałeś przez to na myśli? Jak przygotować chrząstkę do przeciążeń?

Jesteś uszczypliwy w stosunku do mojej wypowiedzi, natomiast to właśnie styl Twojej pierwszej wypowiedzi (zwłaszcza jako ortopedy-traumatologa) jest, pozwól, że zacytuję "jest tak bzdurny, że szkoda czytać". 

Co do uwagi "Troszkę pokory w ocenianiu wypowiedzi innych." - pisz jak ktoś, kto prezentuje wiedzę, to będę miał BARDZO DUŻO pokory.

Edytowane przez Paffcio
dodane zdanie
Opublikowano (edytowane)

Polecam po prostu wizytę u fizjoterapeuty. Prawdopodobnie będzie w stanie doradzić CI o wiele wiecej niż jakikolwiek lekarz ortopeda. Musisz jednak raczej nastawić sie tutaj na wizyte prywatnie. Na fundusz po pierwsze będzie trudno się dostać bo kolejki są drugie, poza tym osobiście mam kiepskie doświadczenia z opieką na fundusz i nie mam zaufania co do fachowości tych osób. 

http://rehabilitacjakrakow.com.pl/dziecko-u-fizjoterapeuty/

Edytowane przez anets
Opublikowano
9 godzin temu, anets napisał:

Polecam po prostu wizytę u fizjoterapeuty. Prawdopodobnie będzie w stanie doradzić CI o wiele wiecej niż jakikolwiek lekarz ortopeda. Musisz jednak raczej nastawić sie tutaj na wizyte prywatnie. Na fundusz po pierwsze będzie trudno się dostać bo kolejki są drugie, poza tym osobiście mam kiepskie doświadczenia z opieką na fundusz i nie mam zaufania co do fachowości tych osób. 

Prawda czeka się bardzo długo jak na fundusz się chce leczyć.. ja w końcu poszedłem prywatnie, wydałem kilka stówek,  ale ból przeszedł/ 

  • 5 tygodni później...
  • 6 miesięcy temu...
Opublikowano

Mam 38 lat. 6 lat temu urodziłam dziecko. Podczas ciąży przytulam ok 20 kg, mieszkałam na 4 piętrze bez windy. Pod koniec ciąży odczuwalna ból kolan który nie przeszedł do dziś. Przez ten czas miałam zrobione Rtg, ust, rezonans, badania z krwi, które nic nie wykazały.  Przeszlam kuracje Structum i 4flex, konsultacja oropedyczna. Boli czasem lżej czasem mocniej, lewe kolano Przede wszystkim od strony wewnętrznej po prawej stronie. Bol utrudnia jazdę na rowerze, fitnes, nawet dłuższy spacer. Dlaczego badania nic nie wykazuja, a lekarze rozkładają ręce. 

Opublikowano (edytowane)

Miałem podobnego doła z kolanem jak biegałem po 20km. Najlepszy ortopeda w województwie, rezonas, usg i nic do przodu. Dopiero koledzy biegacze polecili dobrego fizjoterapeutę. Wziął mnie "w ręce" i natychmiast zdiagnozował pospinane róóóżne rzeczy. M. in. powięź biodrowo-piszczelową, która uciskała wypustek unerwionego kłykcia powodują stany zapalne. Kilka zabiegów przyspieszających regenerację. Potem nauczył mnie rozciągać te okolice oraz rolować na rolce. Raz czy dwa jeszcze do niego wróciłem z grubszymi spięciami których nie mogłem rozrolować. Od 2 lat nic. Śmigam i dobrego Boga chwalę :) że mogę.

Nie niem czy tobie to pomoże ale polecam poszukać dobrego fizjoterapeutę. To tacy bardzie praktycy niż teoretycy jak lekarze którzy nogi nie dotknęli tylko wyniki przeglądali.

Edytowane przez leszcz
Opublikowano

Z wynikami do fizjoterapeuty. Z własnego doświadczenia wiem, że lekarze leczą "zdjęcia" nie pacjenta. Twój organizm jakoś musiał sprostać dodatkowej masie i najczęściej napina nienaturalnie mięśnie a to nie raz i nie dwa objawia się bólem stawów. Mnie "leczyli" z dyskopatii a mam asymetrie miednicy. Konsultacja u kumatego fizjoterapeuty nie zaszkodzi.

Opublikowano

Ja w 2007 roku zerwałem więzadło krzyżowe w kolanie. Żaden z lekarzy (a byłem nawet z polecenia prywatnie u lekarza sportowego piłkarzy Wisły Kraków, klubu który w tym czasie był mistrzem Polski i miał w sztabie najlepszych specjalistów) nie ogarnął mi tego kolana tak, jak potem fenomenalny fizjoterapeuta na rehabilitacji. Niestety, już nie prowadzi praktyki w Polsce.

Opublikowano

Mogli nic nie znaleźć, ponieważ możesz mieć nadwyrężone więzadła na tyle, że odczuwasz ból, ale zmiany są niewidoczne podczas badań. Osobiście mam takie dolegliwości. Nadwyrężone więzadła nie trzymają stabilnie kolana i mogą pojawiać się uciski na łąkotkę. Ja ratuję się okładami z lodu w ramach rekonwalescencji. Krótka 3-4minuty. Dobrą sugestią jest fizjoterapeuta. 

Opublikowano

W moim przypadku oprócz rolki, która bardzo dużo dała w rozluźnieniu spiętych fragmentów mięśni najbardziej pomogła ... uwaga...zmiana materaca :) 

Tak wiem może to brzmieć śmiesznie ale ponieważ lubię spać na brzuchu, całą noc wciskałem kolano w twardy materac przez co ranek zaczynałem z ostrymi strzałami w kolanie, resztę dnia towarzyszył mi ból. Po zmianie na miększy materac ból się zmniejszył o jakieś 80%.

Opublikowano
7 godzin temu, Malina7 napisał:

Mam 38 lat. 6 lat temu urodziłam dziecko. Podczas ciąży przytulam ok 20 kg, mieszkałam na 4 piętrze bez windy. Pod koniec ciąży odczuwalna ból kolan który nie przeszedł do dziś. Przez ten czas miałam zrobione Rtg, ust, rezonans, badania z krwi, które nic nie wykazały.  Przeszlam kuracje Structum i 4flex, konsultacja oropedyczna. Boli czasem lżej czasem mocniej, lewe kolano Przede wszystkim od strony wewnętrznej po prawej stronie. Bol utrudnia jazdę na rowerze, fitnes, nawet dłuższy spacer. Dlaczego badania nic nie wykazuja, a lekarze rozkładają ręce. 

Może jesteś za ciężka ? Kiedyś byłem otyły i z doświadczenia wiem, że zbyt duża masa negatywnie wpływa na stawy kolanowe. Jeżeli uprawiasz jakieś ćwiczenia złą techniką to także może być w tym przyczyna.

W moim przypadku jedynym skutecznym suplementem na kolana była ostaryna.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Moja żona też po ciąży zaczęła narzekać na ból w kolanach i udach. Pomogły ćwiczenia z trenerem personalnym, który pokazał jak je poprawnie wykonywać.

Opublikowano
W dniu 9.01.2020 o 22:35, Seban napisał:

Może jesteś za ciężka ?

I się autorka tematu obraziła :P

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Witam, 

Chciałbym poznać wasza opinie, od niedawna jeżdżę w butach spd, konkretnie bontragerach esspreso, zresztą bardzo wygodnie i ogólnie jestem bardzo zadowolony, tym bardziej, że udało się przejechać już ponad 300 km i nie było żadnych problemów z nauką, mimo wielu negatywnych opinii, ale przechodząc do sedna, po wczorajszej jeździe 108 km, dziś odczuwam mocny dyskomfort w kolanach obu nóg po wewnętrznej stronie, bloki miałem ustawiane w sklepie przez fizjoterapeutę, czy jest możliwe, że ten ból po prostu minie, że kolana muszą przyzwyczaic się do nowej sytuacji? Dodat tylko, że wcześniej praktycznie w ogóle nie jeździłem na rowerze, dopiero od miesiąca jeżdżę reguralnie, po pierwszych 150 km miałem potężne bóle łydek, które minęły same, tak więc się zastanawiam czy z kolanami może być podobnie? Chciałbym również zrobić fiiting tylko niestety u mnie w okolicy nie mam takiej możliwości, prosił bym o podpowiedź gdzie w okolicach powiatu nowosadeckiego, możliwe jest przeprowadzenie fittingu? 

Opublikowano

108km po przerwie to sporo. Poczekaj, aż ból minie, zregeneruj się i zacznij jeździć. Jeśli ból się znowu pojawi, to wtedy uderzaj do fizjoterapeuty z reklamacją.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...