synek Opublikowano 25 Kwietnia 2020 Opublikowano 25 Kwietnia 2020 Siema siema, tak ze trzy lata temu łupnąłem pięścią w stół i powiedziałem: dość tego dłubania przy rowerze, kupowania części na alegrze, dość rozkręcania i skręcania, trwonienia czasu itd. itd. Kupię sobie rower w całości, w którym wszystko będzie TAK SPOKO, że nie będzie sensu NICZEGO zmieniać. I kupiłem taką zieloną kolarzówkę Fuji, stopiąteczka, praxis, hamulce trp i raty zero procent – wszystko jak należy. Zamiast kucania i dłubania w piwnicy będzie jeżdżenie. Zaraz po tym jak wymieniłem opony (bo były za wolne, wiadomo), siodełko (e no siodełko zawsze się wymienia, wiadomo), mostek (niedopasowany, trzeba wymienić, wiadomo) i zacząłem kminić nad inną kasetą, dotarło do mnie, że fabryczna specyfikacja tego roweru kieruje go bardziej na błotniste trasy cx, niż szutry i szlaki Beskidów. Opony 32c z wyraźną kostką, duży trójkąt ramy z niewielkim slopingiem, górne prowadzenie linek i napęd 46-36 + 11-28 – te rozwiązania służą do biegania z rowerem na ramieniu w marznącej mżawce. Ale jeździ się fajnie, dlatego zamiast kupować kolejny rower, uszyjemy przyzwoitą szutrówkę z tego co jest. Zrobimy apgrejd ostateczny, żeby za miesiąc zacząć to wszystko wymieniać nie wymagał apgrejdów. Solidne części, dobrej klasy masówa, niech będą na tyle SPOKO, żeby NIE BYŁO SENSU ich wymieniać. Wiadomo. Zapraszam na relację z ostaniej budowy roweru w moim życiu, pełnej przewidywalnych wyborów i zdjęć komponentów na tle płytek w przedpokoju. Składamy w oparciu o ramę Fuji Cross 1.5, co do której mam mieszane uczucia (ta zieleń!), ale że dobrze mi się na niej jeździło (po co ten pressfit!) przez dwa sezony, to (linki powinny być wewnątrz ramy!) jeszcze pojeździmy razem. Wiem, że parę osób ma ten rower – jeśli czytacie te słowa, dajcie znać, jak Wam się jeździ, co zmienialiście i dlaczego. Poniżej kilka zdjęć dla wnuków, m.in. w setupie na Wisłę 1200. 2
M.C Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Co to za torba na kierownicy, jak oceniasz jej miejsce, dostęp żeby coś wyciągnąć i wpływ na prowadzenie?
Fimala Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Jak na Wisłe to tych gratów stanowczo za dużo. Zwłaszcza odpuściłbym sakwy boczne.
synek Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Autor Opublikowano 26 Kwietnia 2020 (edytowane) 4 godziny temu, M.C napisał: Co to za torba na kierownicy, jak oceniasz jej miejsce, dostęp żeby coś wyciągnąć i wpływ na prowadzenie? Pokrowiec na plecak + paski kompresyjne. Miejsce bardzo dobre, dostęp żaden, brak wpływu na prowadzenie. Tutaj lepiej widać te innowację: 3 godziny temu, Fimala napisał: Jak na Wisłe to tych gratów stanowczo za dużo. Zwłaszcza odpuściłbym sakwy boczne. Było za dużo, ale co zrobić, jak już się wzięło. Sakwy spoko, ale nie na nadwiślańskie wertepy. Następuje ciąg dalszy opowieści. Generalnie, jak już nadmieniałem w jednym z dwóch moich postów na tym forum, plan jest taki, żeby cyklokrosową konfigurację osprzętu zmienić w grawelową. Proste. O tym później, bo teraz rzecz, która chodziła mi po głowie od momentu, jak wyciągnąłem ten rower z pudła. Odzielenienie. W tym celu zaopatrzyłem się w preparat Ranal, którym usunę cały lakier i sporo swoich szarych komórek, bo nie mam dobrej wentylacji w piwnicy. Robiłem to już wcześniej i o Ranalu mogę powiedzieć dwie rzeczy: po pierwsze jak chcesz usunąć lakier, to tym. Po drugie bierz wersję w spreju, nie w żelu. Sprej jest wygodniejszy w aplikacji i wydaje się, że ma mocniejsze stężenie, nie wymaga poprawek, cały lakier zamienia się w kożuch, który łatwo ściągniesz plastikową szpachelką. Brzmi niewiarygodnie? Obczaj filmy na youtubie i uwierz. Do mojej ramy w rozmiarze 56 będę potrzebował dwóch puszek. Potem mozolne szlifowanie i może jakaś polerka na koniec. Zobaczymy. Idę psikać, jutro napiszę o planowanych zmianach w częściach. Edytowane 26 Kwietnia 2020 przez synek 1
synek Opublikowano 27 Kwietnia 2020 Autor Opublikowano 27 Kwietnia 2020 (edytowane) Kontynuujmy. To najpierw kilka słów o kołach. Jakie były oryginalne w tym modelu? Fabryczny zestaw od Fuji, czyli obręcze Oval, płaskie szprychy aero i piasty z łożyskami kulkowymi – nic nadzwyczajnego, taki tam zwyczajny zestaw. Do tego opony Challenge Grifo w rozmiarze 32 i bieżniku na błoto, które od razu zamieniłem na szosowe slicki od Continentala, w tym samym rozmiarze. Po jednym sezonie obręcz z tyłu zaczęła się giąć na boki oraz w pionie i faktycznie stała się oval. Wymieniłem więc obie na DT Swiss 470 o prawie identycznych wymiarach, dlatego szprychy i piasty zostały oryginalne. Pojawiła się opcja tubeless, skorzystałem z niej. Na te nowe-stare kółka założyłem opony Vee Tire Rail 700x40c (fajne są i niedrogie), zalałem mlekiem i wyskoczyłem wieczorem na godzinkę obadać, jak się na tym jeździ. Wszystko było elegancko: na szutrze, na ubitych ścieżkach i na asfalcie, natomiast – jak widać – nie przeszły testu jazdy po pręcie. Wyciągnąłem tego druta, a mleko uszczelniło niemałe bądź co bądź dziury i w ten sposób doturlałem się do domu. Po zategowaniu jeździłem sobie na nich do końca sezonu. #takbyło A potem nadeszła jesień czas refleksji. Były dwie. Po pierwsze po tym, jak na Skrzycznem strzeliła szprycha postanowiłem nie czekać aż strzelą kolejne i zmienić koła. Po drugie, opony o szerokości 40 mm mieszczą się na styk, więc lepiej nie kusić losu, zwłaszcza jak pęka szprycha, koło zaczyna szurać o tylne widełki, a trzeba jeszcze jakoś dojechać do Żywca. Ech, przygoda – nienawidzę. Jakie mają być te nowe koła? • bezdętkowe • z osiami 9 mm, ale jakby się dało je kiedyś skonwertować na sztywne ośki, to byłoby ekstra • z mocowaniem tarcz CL, lubię mocowanie tarcz CL • najlepiej systemowe, od producenta, żeby nie trzeba było się zastanawiać przez miesiąc jakie obręcze, jakie piasty, jakie szprychy, nyple itd. itd. I dlatego ten przetarg wygrały Maviki Allroad. Do tego tarcze, których wygląd mówi, że zawsze są cool, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Oraz opony, o opiniach tak pochlebnych oraz nazwie tak zobowiązującej, że nietaktem byłoby wybrać jakieś inne. Zakup Gravelkingów zrealizowałem już jakiś czas temu i czekają na resztę sprzętowej ferajny. Chociaż... prawie, prawie były by na ich miejscu Micheliny Power Gravel. Lubię Micheliny, jestem michelinowym fanbojem. Dawno, dawno temu zamieniłem pancerne Tiogi Psycho na Wildgrippery i prawie oczy mie wypadli ze zdziwienia – jak szybki staje się rower na lekkiej gumie! Efekt wow zadziałał i Micheliny były przeze mnie wybierane częściej, niż inne marki. Ale nie tym razem. No bo jak to – ponad dwie stówy za normalną oponę? W dodatku łudząco przypominającą Vee za 60 ziko od sztuki? To tyle w temacie kół. Wracam do pucowania ramy, jutro kilka słów w temacie napędu. Edytowane 27 Kwietnia 2020 przez synek 2
Fimala Opublikowano 28 Kwietnia 2020 Opublikowano 28 Kwietnia 2020 10 godzin temu, synek napisał: Kontynuujmy. To najpierw kilka słów o kołach. Jakie były oryginalne w tym modelu? Fabryczny zestaw od Fuji, czyli obręcze Oval, płaskie szprychy aero i piasty z łożyskami kulkowymi – nic nadzwyczajnego, taki tam zwyczajny zestaw. Do tego opony Challenge Grifo w rozmiarze 32 i bieżniku na błoto, które od razu zamieniłem na szosowe slicki od Continentala, w tym samym rozmiarze. Po jednym sezonie obręcz z tyłu zaczęła się giąć na boki oraz w pionie i faktycznie stała się oval. Wymieniłem więc obie na DT Swiss 470 o prawie identycznych wymiarach, dlatego szprychy i piasty zostały oryginalne. Pojawiła się opcja tubeless, skorzystałem z niej. Na te nowe-stare kółka założyłem opony Vee Tire Rail 700x40c (fajne są i niedrogie), zalałem mlekiem i wyskoczyłem wieczorem na godzinkę obadać, jak się na tym jeździ. Wszystko było elegancko: na szutrze, na ubitych ścieżkach i na asfalcie, natomiast – jak widać – nie przeszły testu jazdy po pręcie. Wyciągnąłem tego druta, a mleko uszczelniło niemałe bądź co bądź dziury i w ten sposób doturlałem się do domu. Po zategowaniu jeździłem sobie na nich do końca sezonu. #takbyło A potem nadeszła jesień czas refleksji. Były dwie. Po pierwsze po tym, jak na Skrzycznem strzeliła szprycha postanowiłem nie czekać aż strzelą kolejne i zmienić koła. Po drugie, opony o szerokości 40 mm mieszczą się na styk, więc lepiej nie kusić losu, zwłaszcza jak pęka szprycha, koło zaczyna szurać o tylne widełki, a trzeba jeszcze jakoś dojechać do Żywca. Ech, przygoda – nienawidzę. Jakie mają być te nowe koła? • bezdętkowe • z osiami 9 mm, ale jakby się dało je kiedyś skonwertować na sztywne ośki, to byłoby ekstra • z mocowaniem tarcz CL, lubię mocowanie tarcz CL • najlepiej systemowe, od producenta, żeby nie trzeba było się zastanawiać przez miesiąc jakie obręcze, jakie piasty, jakie szprychy, nyple itd. itd. I dlatego ten przetarg wygrały Maviki Allroad. Do tego tarcze, których wygląd mówi, że zawsze są cool, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Oraz opony, o opiniach tak pochlebnych oraz nazwie tak zobowiązującej, że nietaktem byłoby wybrać jakieś inne. Zakup Gravelkingów zrealizowałem już jakiś czas temu i czekają na resztę sprzętowej ferajny. Chociaż... prawie, prawie były by na ich miejscu Micheliny Power Gravel. Lubię Micheliny, jestem michelinowym fanbojem. Dawno, dawno temu zamieniłem pancerne Tiogi Psycho na Wildgrippery i prawie oczy mie wypadli ze zdziwienia – jak szybki staje się rower na lekkiej gumie! Efekt wow zadziałał i Micheliny były przeze mnie wybierane częściej, niż inne marki. Ale nie tym razem. No bo jak to – ponad dwie stówy za normalną oponę? W dodatku łudząco przypominającą Vee za 60 ziko od sztuki? To tyle w temacie kół. Wracam do pucowania ramy, jutro kilka słów w temacie napędu. W systemowe bym sie nie bawił. A zwłaszcza w Mavic. Dostanie szprych czy jakichkolwiek innych części jest problematyczne i związane z długim oczekiwaniem. Zainwestuj w koła na komponentach DT Swiss. Zleć to komuś takiem jak Daveo, Lemon bike czy Wojczal a nie będziesz musiał myśleć jakie szprychy jakie nyple itd. Przedstawiasz swoje oczekiwania, limit budżetowy i dostajesz kilka propozycji kół. 1
synek Opublikowano 28 Kwietnia 2020 Autor Opublikowano 28 Kwietnia 2020 2 godziny temu, Fimala napisał: Zleć to komuś Bardzo dobra sugestia, tak zrobię – następnym razem, bo Maviki są już w drodze. W przypadku zakupu tych kół nie bez znaczenia były (o czym powinienem uczciwie napomknąć w tych punktach) raty 0%. Przyjdą, założymy, pojeździmy, napiszemy jak się sprawują. zaśpiewajmy razem
Fimala Opublikowano 28 Kwietnia 2020 Opublikowano 28 Kwietnia 2020 19 minut temu, synek napisał: Bardzo dobra sugestia, tak zrobię – następnym razem, bo Maviki są już w drodze. W przypadku zakupu tych kół nie bez znaczenia były (o czym powinienem uczciwie napomknąć w tych punktach) raty 0%. Przyjdą, założymy, pojeździmy, napiszemy jak się sprawują. zaśpiewajmy razem @zibi_j1 możesz również zaśpiewać Życze bezproblemowej eksploatacji. Tez kiedys bylem na nie napalony, ale się wyleczyłem
synek Opublikowano 28 Kwietnia 2020 Autor Opublikowano 28 Kwietnia 2020 (edytowane) 8 godzin temu, Fimala napisał: ale się wyleczyłem Zaważyły opinie niezadowolonych użytkowników, czy coś innego? O pęknięciach obręczy wokół nypli w Ksyriumach dużo się pisało, hm. 8 godzin temu, Fimala napisał: Życze bezproblemowej eksploatacji. Wypijmy za nią. I na wszelki wypadek za customer service i gwarancję na te kółka. Edytowane 28 Kwietnia 2020 przez synek
Fimala Opublikowano 28 Kwietnia 2020 Opublikowano 28 Kwietnia 2020 Godzinę temu, synek napisał: Zaważyły opinie niezadowolonych użytkowników, czy coś innego? O pęknięciach obręczy wokół nypli w Ksyriumach dużo się pisało, hm. Wypijmy za nią. I na wszelki wypadek za custom service i gwarancję na te kółka. Opinie i to, że te podstawowe Allroady to podobna jakość jak podstawowe Aksiumy.
Chino Opublikowano 28 Kwietnia 2020 Opublikowano 28 Kwietnia 2020 Też podoba mi się jak piszesz👍. Jesteś rowerowym świrem, może nie tylko rowerowym 🙂 bez urazy - w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Tak trzymaj. Nie wiem tylko dlaczego zdejmujesz ten zielony, jest/był właśnie zajefajny Co do Panaracerów hmm, ujeżdzam je w rozmiarze 43C i jak jestem zadowolony z dzielności, objętości, to niespecjalnie z komfortu jazdy, a pierwszy wjazd na kamienisty szuter to był horror, tak łapały i wyrzucały kamienie (dobrze, że w zabezpieczoną ramę). Po zakurzeniu trochę lepiej. Więcej pewnie opiszę w swoim temacie. Pozdro. 1
synek Opublikowano 28 Kwietnia 2020 Autor Opublikowano 28 Kwietnia 2020 2 godziny temu, Chino napisał: świrem Luz, pewnie masz rację, dziękuję. 2 godziny temu, Chino napisał: jestem zadowolony Kolejna pozytywna opinia, dzięki. Obadam twój wątek o Jari. 2 godziny temu, Chino napisał: zielony, jest/był właśnie zajefajny Był. Ale to nawet nie o ten kolor chodziło, choć też. Trwałość lakieru była naprawdę marna – szybko zmatowiał, a na główce pancerz (!) wytarł go do gołego alu. Nigdy nie zabezpieczałem swoich rowerów folią, czy jakimiś specjalnymi naklejkami (z lenistwa) i nigdy nie było takich historii z lakierem. A jak twoje Jari? Idźmy dalej. Chciałbym przez chwilę poględzić o napędzie. Może zacznę od narzekania na dotychczasowy. W rozszerzaniu zakresu oryginalnego napędu doszedłem prawie do ściany: z tyłu była już 105-ka ze średnim wózkiem i największa obsługiwana przez nią kaseta 11-32. Z przodu kroiła się wymiana małej koronki na 34t i wtedy zrozumiałem, że nie tędy droga. Zakres przełożeń nadal byłby najlepszy do pycenia po płaskim, ale na dłuższych podjazdach nóżki trzęsłyby się z wysiłku. Poza tym tylna przerzutka, szosowa, z dość miękką sprężyną i bez sprzęgła, niemiłosiernie latała na wybojach, a łańcuch grzmocił w rurę łańcuchową. Zapragnąłem sprzęgła w przerzutce i korby 32-46. Ponieważ oryginalny crankset Oval/Praxis – poza obsługiwanym zakresem – był spoko, zacząłem polować na jakąś używaną Albę. Jednak św. Hubert nie pobłogosławił i po dłuższym okresie bezowocnych poszukiwań zrezygnowałem. Przez chwilę rozważałem FSA Omegę, ale ta korba wygląda jak kołpak od fiata uno. Wiem, wiem, że de gustibus, ale FSA nie. I też nie było z czego wybierać wśród używek. Pewnie zdążyłeś już zadać sobie to pytanie – to czemu typ nie poszedł w napęd 1x? Odpowiem może taką historią. Mój kolega kupił nową pralkę i postanowił ją zamontować. Zrobił wszystko jak należy, podpiął do tego kraniku z wodą, kranik odkręcił i niestety uszczelka zaczęła cieknąć. Po dłuższym użeraniu się z tym gównem poszedł na balkon zapalić. I tam zadał sobie takie pytanie: co jest lepsze niż uszczelka? Tak – dwie uszczelki. Zadziałało. I dlatego nie chcę zrezygnować z dwóch blatów z przodu. Moje 46 zawsze będzie szybsze niż twoje 40, moje 32 zawsze podjedzie lepiej, niż twoje 40. Powiedzmy w końcu o co chodzi. GRX spełniał wszystkie warunki: dwublatowa korba 46-30, kaseta 11-34, przerzutka ze sprzęgłem. Brałem pod uwagę GRX 400, z 10-rzędowym napędem, ale z pewnych względów, o których napiszę kiedy indziej oraz przez znajomość swoich skłonności do UPGRADE uznałem, że pominę ten krok i od razu przejdę do GRX 810/600. I łańcuch HG-X11, który w poprzednim wcieleniu Fuji nalatał niewiele kilometrażu, już się kisi w odtłuszczaczu. Ciekawe, czy będzie wystarczająco długi. Co do kasety – do tego zestawu Shimano rekomenduje 11-rzędową 11-34, przerzutka jednak może obsłużyć ciut więcej, zaryzykowałem więc i wrzucę 11-36 od Sram. Z nieznanych powodów Shimano nie ma w ofercie takiej kasety. Hm. Nie potrafię powiedzieć dlaczego Sram, a nie tańsze Sunrace, tak wyszło jakoś po prostu. Na koniec króciutka fotorelacja z łazienki, w której w pocie czoła, w akompaniamencie szurania papieru ściernego i niewyszukanych przekleństw, w aluminiowym pyle i brudzie, walczę o gładkość rur Fuji. Jest ciężko. Zwłaszcza tym, którzy chcą się wysikać i ich nie wpuszczam. 6
Chino Opublikowano 28 Kwietnia 2020 Opublikowano 28 Kwietnia 2020 (edytowane) Trzymasz formę synek 😉 Czy ta obrączka na palcu podczas wykonywania tego typu prac, to działa jakoś na Twoją korzyść?😂 Historia o uszczelce jakkolwiek trzymająca w napięciu do napisów końcowych, jakoś mnie nie przekonała 😁 Kiedyś byłem zagorzałym przeciwnikiem 1x, nawet znalazłbym swoje publiczne wypowiedzi w tym temacie (ale wstyd), jednak przemyślałem, potem spróbowałem i utwierdziłem się bardzo w słuszności koncepcji 1x w gravelu i nikt mnie od tego już nie odwiedzie. Może przekosy na skrajnych zębatkach są już takie niefajne, ale rzadko się ich używa. Kurde, nie chciałbym za dużo pisać u Ciebie, napiszę że GRX to sztos, zabawne jest, że jeździłem po niezłej wyrypie, a cały czas bez zapiętego sprzęgła (raz na postoju se powahlowałem dźwigienką i kawałek przejechałem), no kurde nic nie uderza, inny level przerzutki. Prędkość? Puściłem się z górki 50kmh i jeszcze miałem twardo, jak na moją kadencję. Ale napęd będziesz miał fajny, mięciuchny, może nawet wyprzedzać możliwości opony. Mam też Omegę 46/30, obecnie na półce, bo zmieniłem na Grossamera kombinowanego 46/34 (w wygodnej szosie), jest różnica sztywności i wyglądzie (bardziej alus Ałdi, niż kołpak Uno), aczkolwiek Omegi za bardzo bym nie ganił. O lakierze w Jarku za dużo Ci nie powiem, bo go nie ma.... ok, jest trochę bezbarwnego i to wszystko w temacie, na razie się trzyma, mogę nie zauważyć, jak będzie schodził. Edytowane 28 Kwietnia 2020 przez Chino 1
synek Opublikowano 29 Kwietnia 2020 Autor Opublikowano 29 Kwietnia 2020 16 godzin temu, Chino napisał: Czy ta obrączka na palcu podczas wykonywania tego typu prac, to działa jakoś na Twoją korzyść? Przypomina że nie samym rowerem człowiek żyje... Chino, dzięki za rzeczową opinię nt. jednoblatowego GRX – gdzieś głęboko mam przeczucie, że to uproszczenie napędu ma swoje zalety, ale przyzwyczajenie drugą naturą człowieka. 18 godzin temu, Chino napisał: O lakierze w Jarku za dużo Ci nie powiem, bo go nie ma.... Zmierzam w tym kierunku.
synek Opublikowano 29 Kwietnia 2020 Autor Opublikowano 29 Kwietnia 2020 Na końcu zdjęcie ogołoconej z lakieru ramy, tymczasem króciutko o reszcie framsetu. Wideł. Zmiana widelca to w tym przypadku sztuka dla sztuki – oryginalny, z karbonowymi goleniami i aluminiową sterówką był zupełnie w porządku. Jeśli nie patrzeć na wagę, dobrze, spójrzmy na wagę. Zupełnie w porządku wideł, z mocowaniem błotników, jednak waży osiemset siedemdziesiąt dziewięć zielonych gramów. Zamiast niego wstawimy widelec od tego tu: Jest w pełni karbonowy, haki na ośkę 9 mm, mocowanie hamulca PM i wewnętrzne prowadzenie przewodu hamulcowego (w oryginalnym pancerz hamulca stukał o goleń). Dorwałem nowy na oliksie kiedyś. Oskrobię go tylko z tych żółto-czerwonych ozdóbek i przytnę sterówę. Muszę się zwierzyć, że z tym szlifowaniem ramy było ciężko. Ogołociłem wcześniej kilka aluminiowych ram różnych producentów, ale pod lakierem znajdowałem surowe, w miarę gładkie aluminium. W przypadku tego Fuji rury miały dość głębokie ślady po jakimś procesie szlifowania, a sterówka po frezarce. Przyszłoby mi pewnie oszaleć w tej łazience, ale w końcu powiedziałem "B E D Z I E" i choć idealnie nie jest, zakończyłem ten etap prac. Etap kolejny to polerka. Morale mi nieco spadło, bo wiem, że skoro szlifowanie nie jest na tip top, to lustrzanego efektu nie będzie. No, ale będzie dało się na tym jeździć jakoś. 1
synek Opublikowano 1 Maja 2020 Autor Opublikowano 1 Maja 2020 I słowo kołem się stało. Dwoma nawet. Przy montażu kół dwie rzeczy sprawiły problem. Pierwsza, to wyłuskanie tulei z piast (konwersja na 9 mm), na youtube trwa to półtorej sekundy, cyk! wyjęte. W moim przypadku z przodu wyszło bez problemu, z tyły natomiast było jakby wprasowane w piastę i tak z pół godziny się z tym obcyndalałem. Ale jest. Druga, to wentyl, w którym zawór był nieszczelny, więc podmieniłem na taki z innego wentyla. I też jest. Jest też niesmak trochę, bo taki RENOMOWANY producent, a wentyl jak z bazaru, fe! Koła przyszły z kilkoma ryskami na obręczach, naklejki łatwo uszkodzić przy zakładaniu opon (z czego skorzystałem), do tego ten wentyl. Na razie daję mocną tróję z plusem, mam nadzieję że do końca semestru się poprawi. Na osłodę problemów z montażem i uszczelnieniem Gravelkingów nie było. 2
Chino Opublikowano 1 Maja 2020 Opublikowano 1 Maja 2020 Wykonałeś kawał roboty z tą ramą💪. Na osłodę napiszę Ci, że moje raw silver w Jari też jest takie podocierane w różnych kierunkach, ale mnie akurat to się bardzo podoba, widać ludzką rękę przy tym rowerze. Koła wyglądają zacnie. Ja po zakładaniu swoich Gravelkingów rano nie mogłem wycisnąć pasty na szczoteczkę, traaaageeediaaa.Na widle pewnie stracisz jakieś 400g i zyskasz trochę komfortu. Jarkowy po docięciu ważył 477g. 1
synek Opublikowano 4 Maja 2020 Autor Opublikowano 4 Maja 2020 Przyszła część części. Ta część od kolan w dół. O reszcie napiszę potem, bo na moment wrzucę zgraną płytę, czyli parę słów nt. ramy. Pierw cytat: W dniu 1.05.2020 o 21:00, Chino napisał: moje raw silver w Jari też jest takie podocierane w różnych kierunkach, ale mnie akurat to się bardzo podoba I w tym miejscu powinienem kiwnąć głową, powiedzieć "ok, mi też" i zacząć myśleć o montażu części i jeżdżeniu. Ale byłaby to prosta droga do celu, a przecież "lekko każdy nie ma". Dlatego nastąpił omawiany wcześniej szlif, a potem polerka. Efekt końcowy na końcu wpisu, niespecjalnie jakoś jestem z niego zadowolony, sporo było jeszcze do zrobienia na etapie szlifu, dużo wspomnianych przez Chino dotarć wymagało zgubienia przez zeszlifowanie, ale to byłaby zabawa na tygodnie. Jest więc kompromis w postaci spolerowanego na połysk aluminium, bez efektu lustra, który chciałem osiągnąć, a starczy, starczy, naprawdę bedzie już. A na co to komu Pomijając nakład pracy, dobrze zrobiona polerka to fajna sprawa i cieszy oko przez lata. Tak zrobiłem Marinowi, którego ciorałem po lasach przez kilka lat, a ten sobie nadal błyszczał. No i pamiętacie te GT z połowy '90, z wykończeniem "ball burnished", które po dwudziestu pięciu latach, o ile nie zostały wyciągnięte z rzeki, wciąż trzymają fason. Tak że niczego nie żałuję. 4
Chino Opublikowano 4 Maja 2020 Opublikowano 4 Maja 2020 Ooo żesz, teraz to Cię rozumiem, wow. Mimo wszystko jest błysk, choć rzeczywiście trafiłeś na niewdzięczną ramę z tymi głębszymi bruzdami, ale efekt naprawdę daje radę. 1
KonradTrek800 Opublikowano 4 Maja 2020 Opublikowano 4 Maja 2020 Będziesz to jakoś zabezpieczał? Lakier bezbarwny lub anoda?
synek Opublikowano 5 Maja 2020 Autor Opublikowano 5 Maja 2020 (edytowane) W dniu 4.05.2020 o 22:30, KonradTrek800 napisał: Będziesz to jakoś zabezpieczał? Lakier bezbarwny lub anoda? Nic już z tym nie robię. Zwykły bezbarwny odpadłby od tak gładkiej powierzchni, do anody nie mam ani sprzętu, ani skilla. Po roku lub dwóch, przy okazji większego serwisu, przetrę pastą lekkościerną, żeby przywrócić połysk. W dniu 1.05.2020 o 21:00, Chino napisał: Na widle pewnie stracisz jakieś 400g Teraz chwila narzekania. Skoro przyszły przerzutki, to je założyłem. No cacy to wszystko jest, naprawdę miło popatrzeć, a pewnie i miło będzie użytkować. Ale przy montażu linek trochę zgłupiałem, zwłaszcza przy przerzutce przedniej. Na prowadnicy była naklejona instrukcja jak te linkę przeciągnąć, niezbyt to było jasne, na szczęście znalazłem w internecie dokładniejszą Natomiast z tyłu jest taka sytuacja, że linkę trzeba było krótko ciąć zaraz za jej zaciskiem, ponieważ obijałaby się o szprychy. Kierunek prowadzenia tej linki jest prosto na koło, do czego, jako użytkownik oldskulowych rozwiązań sprzed epoki shadow, nie jestem przyzwyczajony. A dobra wiadomość jest taka, że kasetę 11-36 przerzutka obsłuży bez problemu. No to fajno. Teraz chwila rozkminy. Do obsługi ww. przerzutek wykorzystam dźwignie ST-RS685. Niestety, GRX-ów nie brałem pod uwagę ze względu na cenę. Za mniej niż połowę ich wartości mam te szosowe klamkomanetki, pozbawione co prawda tej słynnej gravelowej ergonomii, ale o istotnych zaletach w dziedzinie ekonomii. Poza tym i tak nie mógłbym GRX-ów montować jako zestaw hamulcowy – zarówno rama, jak i widelec mają mocowania hamulców postmount. I tu przechodzimy do zacisków. Komplet z tymi klamkami tworzą zaciski R785 lub RS785, różniące się sposobem montażu przewodu, w tych drugich udoskonalonym. Szukałem jednych i drugich na rynku wtórnym, a ponieważ nie znalazłem, ostatecznie zdecydowałem się zaryzykować stówkę i kupiłem coś, co według mnie jest zaciskiem R785, tylko że się inaczej nazywa: Tak długo bawiłem się w "znajdź różnicę", aż stwierdziłem, że jeśli jakieś są, to wewnątrz zacisków i dowiem się o tym dopiero po montażu. Oficjalnie, wg. Shimano, kompatybilności nie ma, zaciski (znów wg. Shimano) mają dwa różne przewody: dla wersji górskiej BH-90, dla szosowej BH-59. Te z kolei różnią się drobnym szczegółem, mianowicie mufką, która w wersji 90 ma większy otwór, czy coś takiego – nie pamiętam, zresztą pieprzyć to, montujmy już te hamulce. Oszaleć można, jak się nie kupuje w całości, tylko kombinuje, jak koń pod górę. Yolo. Wczoraj zamontowałem przedni zacisk z oryginalnym przewodem BH-90, zalałem go i działa. Teraz pasowałoby wziąć się za tył, ale (znowu ale!) tym razem mam przewód BH-59 – kompatybilny z klamką, niekompatybilny z zaciskiem. Czy powinienem się tym przejmować, jak myślicie? Z przodu też nie ma pełnej kompatybilności, a działa. Przy okazji przodu – zacisk jest wybrakowany, wiecie, gdzie można kupić te brakujące drobiazgi? Edytowane 6 Maja 2020 przez synek 1
lukaszwasil Opublikowano 5 Maja 2020 Opublikowano 5 Maja 2020 (edytowane) Godzinę temu, synek napisał: Skoro przyszły przerzutki, to je założyłem. No cacy to wszystko jest, naprawdę miło popatrzeć, a pewnie i miło będzie użytkować. Ale przy montażu linek trochę zgłupiałem, zwłaszcza przy przerzutce przedniej. Według mnie linka powinna zakręcać pod czarnym plastikiem (powinna być pod nim schowana, tam jest taki specjalny rowek na linkę) i dopiero wchodzić w otwór w daszku "czapce" . Przynajmniej tak jest w 105 R7000. Jak u siebie w krossie zmieniałem grupę to też z tą linką miałem dylemat Tak jak w tym poradniku o 105 r7000 od chyba 8 minuty Edytowane 5 Maja 2020 przez lukaszwasil 1
Chino Opublikowano 5 Maja 2020 Opublikowano 5 Maja 2020 Gumkę/zatyczkę odpowietrznika kupisz np. tu https://vincere.pl/czesci-serwisowe/gumka-odpowietrznika-zacisku-shimano.html albo na allegro za przegięte 18zł. Akurat sam noszę się z zamiarem od dłuższego czasu, bo moja w szosie, nie wiem jakim cudem dostała się między klocki. Trochę gorzej z zawleczką śruby, można kupić śrubę z zawleczką A2Z za 16 zł, zawleczka powinna się zgadzać. Można nawet zastosować całą śrubę, jakieś 0.73 grama do przodu 😉 Fajnie rzeźbisz, lubię takie kombinacje, już czekam na kolejny odcinek 🙂 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się