Piwko Opublikowano 11 Stycznia 2020 Opublikowano 11 Stycznia 2020 Witam przez pewien czas myślałem o kupnie huel taki gotowy proszek... Ale przeszło mi to mam do was pytanie możecie mi napisać co jecie np na śniadanie kolacje? Moja dieta ogranicza się do warzywa na patelni ryż/makaron brązowy kurczak i tak w kółko. Chciałbym coś nowego wprowadzić np jakieś szejk tylko jaki i z czym? Fajnie by było jakbyście się podzielili waszymi przepisami (ważne ile czego) może macie też jakieś zdrowe przekąski?
Gość Opublikowano 11 Stycznia 2020 Opublikowano 11 Stycznia 2020 Książke kucharska mogłbym napisać. Makaronem z tuńczykiem, pesto i siekaną nacią pietruszki. Mozna dorzucić oliwki. Plus przyprawy i obowiązkowo grubo mielony pieprz. 5 minut roboty a wymiata. Podobna opcja ale zamiast makaronu ryż i bez pesto. Wzamian dorzucam krojonego ogórka np. kiszonego, ostrą papryczke. Włoska klasyka czyli caprese. Wszelakiem maści tosty na ciemnym pieczywie. Gotuje najlepszą na Świecie pomidorową zwana dumnie "Przedbitewnym wzmacniaczem woja". Do pogdryzania orzechy, rodzynki, żurawina. To tylko kilka przykładów. Ograniczyłem spożycie mięsa (mniejsze ilości mięsa nadrabiam nabiałem i rybami) a szczególnie kurczaka z marketu. Jeśli już mięso to wołowina.
Damios Opublikowano 11 Stycznia 2020 Opublikowano 11 Stycznia 2020 https://www.sfd.pl/Kuchnia_SFD-f356.html
Łukasz_P Opublikowano 11 Stycznia 2020 Opublikowano 11 Stycznia 2020 Owsiane zalane wrzątkiem, banan, olej mct/kokosowy i odżywka białkowa. Całość zblendować. 1
Chrismel Opublikowano 11 Stycznia 2020 Opublikowano 11 Stycznia 2020 Jak nie uprawiasz sportu wyczynowo i nie masz dietetyka który ustawia Ci jadłospis najzdrowsza jest różnorodność. Są twarożki które możesz zjeść na słono ze szczypiorkiem albo na słodko z miodem, żółte sery, mięsko które możesz sam upiec i potem masz na kanapki bez chemii. Na obiad dorzuć ryby. Pamiętaj też o surówkach czy gotowanych warzywach. Na deser jabłko, gruszka albo inny owoc. Jak powrzucasz różne rzeczy do organizmu to on sam sobie wybierze co mu najbardziej potrzebne. Natomiast unikaj jak ognia wysoko przetworzonej żywności.
Seban Opublikowano 11 Stycznia 2020 Opublikowano 11 Stycznia 2020 U mnie na śniadanie zawsze wjeżdża owsianka na wodzie z łyżką miodu, rodzynkami, orzechami pecan, odżywką białkową (mój wybór padł na Optimum Nutrition Gold Standard), cynamonem i bananem. Kolacja to zazwyczaj omlet lub od czasu do czasu ryba. Shake potreningowy jaki robię sobie na siłownie i na rower składa się z: płatków owsianych górskich, odżywki białkowej, banana, łyżki kreatyny, łyżki masła orzechowego i mleka. W ciągu dnia wołowina plus brązowy ryż. W weekend wrzucam bataty i mieszankę warzyw. Na rzeźbę tylko zmieniam wołowinę na chude mięso np. pierś kurczaka, indyk, ograniczam węgle do spożywania ich przed i po treningu (obojętnie czy to rower czy siłownia) a później przez resztę dnia czyli jak jestem nieaktywny tylko białka i tłuszcze bez węglowodanów.
SzpiceR Opublikowano 11 Stycznia 2020 Opublikowano 11 Stycznia 2020 Na śniadanie szakszuka;P A tak w ogóle to wejdź sobie na instagrama, obserwuj kilka profili "dietetyków-kucharzy" i pomysłów na posiłki masz w opór. Od jakiegoś czasu jem rzeczy wyglądające/smakujące totalnie różnie przy tych samych, bazowych produktach. A jeśli chcesz szejka to zmiksuj kostkę twarogu z mlekiem, słodzikiem i kakao
Seban Opublikowano 11 Stycznia 2020 Opublikowano 11 Stycznia 2020 Dieta zależy od celu treningowego (czyli jak z kupnem roweru musisz zadać sobie pytanie do czego ma ci służyć - np. masa czy rzeźba), a na instagramie każdy jest dietetykiem, kucharzem, modelem, a ostatecznie i tak trzeba sprawdzić na sobie na czym dobrze się czuje i co daje najwięcej energii, bo każdy jest inny i to co dla jednego się sprawdzi nie koniecznie sprawdzi się u drugiego. Ewentualnie wybrać się do jakiegoś prawdziwego dietetyka lub dietetyka sportowego z doktoratem a nie certyfikatem.
Gość Opublikowano 12 Stycznia 2020 Opublikowano 12 Stycznia 2020 (edytowane) Dla mnie również podstawą jest owsianka na wodzie. Można ją wcinać na tysiące sposobów, więc nigdy mi się chyba nie znudzi... Mój ulubiony przepis to płatki owsiane Sante, trochę otrębów owisanych Sante, siemię lniane, kilka suszonych śliwek, parę orzechów (włoskie/nerkowca/migdały), wymiennie jagody goji/rodzynki/żurawina. To zalać wrzątkiem, poczekać aż namięknie i uwolni kleisty gluten. Do tego dodaję pokrojonego w plasterki banana, kilka łyżek jogurtu naturalnego i trochę syropu klonowego dla smaku. Na takiej petardzie w zależności od wielkości porcji mogę działać cały dzień praktycznie. Po intensywnych treningach dla uzupełnienia węgli i magnezu polecam takiego szejka: dojrzały banan, albo dwa, pół awokado, łyżka kakao Deco Moreno, to zalać mlekiem i zblendować. Uwielbiam. Z dań obiadowych bardzo lubię risotto. Przyrządzam je na różne sposoby, z tym co akurat mam do dyspozycji, ale najbardziej lubię z owocami morza. Podstawa dobrego risotto to ryż Arborio - wtedy nie da się tego zepsuć. Na kolację często wpada u mnie sałatka z sałatą rzymską, rukolą, pomidorem, papryką, oliwą z oliwek, i gotowym sosem Ajvar. O tego pestki dyni, orzechy, jakiś rozdrobniony tuńczyk albo kawałki chipsów z boczku. Edytowane 12 Stycznia 2020 przez Gość
piotr.solek Opublikowano 13 Stycznia 2020 Opublikowano 13 Stycznia 2020 W dniu 12.01.2020 o 08:48, Łabędź napisał: Dla mnie również podstawą jest owsianka na wodzie. Można ją wcinać na tysiące sposobów, więc nigdy mi się chyba nie znudzi... A próbowałeś na ciepło z blue stilton (lub inny twardy do roztopienia) z czosnkiem podane z lekką sałatką (osobno). W dniu 11.01.2020 o 15:06, Piwko napisał: Witam przez pewien czas myślałem o kupnie huel taki gotowy proszek... Jak ufasz marce, to taki "posiłek" przyda się w podróży, lub do "zabicia głoda". Dla mnie często "proszek" robi za pierwsze śniadanie i później (1-2h) drugie właściwe śniadanie. Owsianka (lub) z "jajecznicą" (z mikrofali)..
Dariala Opublikowano 16 Marca 2020 Opublikowano 16 Marca 2020 (edytowane) Unikani białego chleba na rzecz ciemnego chleba Regularne picie dużych ilości wody Jak również unikanie słodyczy czy napojów słodzonych ( wiele osób po prostu popija kalorie oraz nawet nie orientuje sie, że tak własnie robi....). No i jeśli chodzi o cellulit to warto jest wprowadzić dodatkowe metody walki z nim. W sensie masaże czy jakieś zabiegi. Bo bywa bardzo oporny, rownież u młodych osob. https://www.polskibiznes.info/spolecznosciowe-dostepne-przedsiebiorcow/ Edytowane 31 Marca 2020 przez Dariala
grubcio02 Opublikowano 12 Czerwca 2020 Opublikowano 12 Czerwca 2020 (edytowane) Wszelkie "gotowce", szejki typu "H..." powodowały u mnie frustrację i w związku z tym nie działały - odchudziły jedynie portfel. Tak jak już tu pisano - owsianeczka na śniadanie, ryby, awokado, oliwki, orzechy... To jest PRAWDZIWE jedzenie, a jeśli lubisz poeksperymentować trochę w kuchni, to nie znudzi Ci się nigdy i zawsze będziesz jadł z radością, a nie przymusem i wk...em... Odkryłem stosunkowo niedawno makaron shirataki - duża objętość, zerowa praktycznie kaloryczność. Taki obiadek na przykład - 200 g tuńczyka na oliwie z oliwek (ok. 130 kcl) podsmażasz z kilkoma oliwkami (ok 30 kcl) i dwoma dużymi pomidorami (ok. 40 kcl), przyprawiasz czosnkiem, bazylią i czym tam lubisz... Na koniec wrzucasz porcję makaronu shirataki (375 g ma całe 35 kcl!!!), posypujesz sobie ulubionym serem twardym (ok. 20 kcl) i masz solidny, sycący obiad, a przyjąłeś tylko ok. 250 kcl. To stanowczo za mało przy treningach, ale idealnie jak w moim wypadku - w celu bardzo szybkiej, RATUJĄCEJ ŻYCIE diety redukcyjnej... Na tym makaronie przejechałem kilka miesięcy i gubiłem ponad 1 kg tygodniowo... Jedz, pij i... kochaj rower Edytowane 12 Czerwca 2020 przez grubcio02
Seban Opublikowano 12 Czerwca 2020 Opublikowano 12 Czerwca 2020 U mnie owsianka przed rowerem jest non stop, nigdy mi się nie nudzi, zawsze dobrze zasila i jeszcze lepiej smakuje. Shake białkowy można zrobić samemu. Wrzucasz do blendera np. jogurt naturalny albo pasteryzowane białka jaj, jakieś owoce dla smaku i masz białko truskawkowe. Czy to borówki. Co kto lubi. Na zdjęciu: Owsianka z żurawiną, rodzynkami, banan i woda (można dodać i dwie łyżki miodu). Źródła węgli prostych i złożonych, wchodzą elegancko. Białko to wspomniany wcześniej shake domowej roboty w blenderze, kawka i jazda. Obiad to ziemniory zwykle lub bataty, warzywa, pierś z kurczaka lub indyka, może być wołowina. Zależy od celu. Rzeźba = chude mięsa. Masa = tłuste i kaloryczne np. wspomniana wołowina. Przekąski to jakieś owoce typu jabłko Kolacja serek wiejski. Może być i rybka, chuda czy tłusta, to zależy od celu, masa czy rzeźba. Gotowe proszki proteinowe też mają swoje zastosowanie jak się komuś nie chce lub nie ma czasu, chociaż ile to wszystko zajmuje? Chwilę. Tak jak kolega wyżej napisał, zdrowe PRAWDZIWE jedzenie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się