Skocz do zawartości

Rowerki biegowe


The_Thing

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Mam pytanie odnośnie waszych odczuć i doświadczeń jeśli chodzi o korzystanie z tego typu rowerów przez wasze pociechy.  Z tego co pamiętam, to za "naszych czasów" ( jestem w okolicach 30) nie było chyba takich rowerów, takiego wyboru, były rowery z doczepianymi bocznymi kołami... I tutaj rysuje mi się dylemat, czy lepiej na pierwszy rower dla swojego dziecka wybrać rower na 4 kołach z dołączonym 2 bocznymi kołami, czy właśnie taki rower biegowy? Czy dziecko prędzej nauczy się utrzymywania równowagi i jazdy na dwóch kołach na rowerze biegowym i może następnie przejść odrazu na rower na dwóch kołach? Jakie jest wasze zdanie/doświadczenie na ten temat?

Pozdrawiam,

Piotrek

Odnośnik do komentarza

Rowerek biegowy może być używany szybciej przez pociechę, która nie dorosła jeszcze do klasycznego rowerka. Jeśli stałbym przed wyborem między biegówką a rowerkiem dla dziecka wybrałbym rower ( koło 12cali), który rozwija więcej zdolności niż biegowy.

Odnośnik do komentarza

Moje dzieciaki są na etapie przejścia między biegówką a klasycznym rowerem z dokręcanymi bocznymi kołami. Moje obserwacje są następujące :

1. Dzieciaki nie potrafią pedałować. To oczywiste, ale warto dać im czas na adaptację. 

2. Rowery biegowe, wbrew obiegowej opinii, fajnie kształtują zdolności utrzymania równowagi. Moje dzieciaki, zwłaszcza syn, uwielbiają rozpędzić się z górki i trzymać nogi w górze aż rower naturalnie nie wyhamuje. Super im to wychodzi. Na dużym rowerze przy takiej prędkości, nawet z doczepionymi kołami, jest strach w oczach. 

Dużo zależy od tego jak duże masz dzieciaki. Moja córka od ukończenia około 2 - 2,5 roku śmigała na biegówce, syn ujeżdżał grubo zanim 2 lata skończył. :)

Odnośnik do komentarza

Mój chrześniak długo śmigał na rowerku biegowym zanim przesiadł się na rower. Moja chrześniaczka za to ma 1,5 roku i już śmiga na biegówce. Moim zdaniem super sprawa dla dzieciaków zanim dorosną do rowerka.

Odnośnik do komentarza

Rowerki biegowe fajna rzecz ale.....

Tutaj naprawdę ZWRACAJCIE UWAGĘ NA PRAWIDŁOWA WYSOKOŚĆ SIODEŁKA,
używanie takiego rowerka z zbyt nisko ustawionym siodełkiem może prowadzić do wad w rozwoju stawu biodrowego.
 

Dziecko ze źle dobraną wysokością nienaturalnie wygina nogi na boki !!! Staw skokowy oraz staw biodrowy będzie obciążany w sposób jaki nie został do tego stworzony !

 

Odnośnik do komentarza
2 godziny temu, Przemo napisał:

Rowerki biegowe fajna rzecz ale.....

Tutaj naprawdę ZWRACAJCIE UWAGĘ NA PRAWIDŁOWA WYSOKOŚĆ SIODEŁKA,
używanie takiego rowerka z zbyt nisko ustawionym siodełkiem może prowadzić do wad w rozwoju stawu biodrowego.
 

Dziecko ze źle dobraną wysokością nienaturalnie wygina nogi na boki !!! Staw skokowy oraz staw biodrowy będzie obciążany w sposób jaki nie został do tego stworzony !

 

Jakieś sugestie, co do metody ustawienia wysokości siodełka w rowerku biegowym?

Odnośnik do komentarza

Podpinam się do pytania o jak powinno wyglądać prawidłowe ustawienie wysokości siodełka w rowerku biegowym. Dodatkowo dopytam czy w rowerku z dołączanymi bocznymi kołami siodło powinno być ustawione tak jak w "dorosłych" rowerach, tzn, tak, żeby pięta wyprostowanej nogi mogła spocząć na pedale w najniższym położeniu?

Odnośnik do komentarza

Ogólnie lepiej troszkę za wysoko, niż za nisko. Noga, kiedy dziecko siedzi na siodełku, powinna niewpełni wyprostowana stać na ziemi. 

2 minuty temu, The_Thing napisał:

Dodatkowo dopytam czy w rowerku z dołączanymi bocznymi kołami siodło powinno być ustawione tak jak w "dorosłych" rowerach, tzn, tak, żeby pięta wyprostowanej nogi mogła spocząć na pedale w najniższym położeniu?

Ale tak nie powinno się ustawiać siodełka nawet w "dorosłych" rowerach, choćby ze względu na problem ze stawami kolanowymi.

Odnośnik do komentarza
4 godziny temu, MZoltowski napisał:

Ogólnie lepiej troszkę za wysoko, niż za nisko. Noga, kiedy dziecko siedzi na siodełku, powinna niewpełni wyprostowana stać na ziemi. 

Ale tak nie powinno się ustawiać siodełka nawet w "dorosłych" rowerach, choćby ze względu na problem ze stawami kolanowymi.

Tzn. W rowerku biegowym cała stopa dziecka

powinna się opierać na podłożu z na lekko ugiętej nodze? 

Dopytuję gdyż córka na najniższym ustawieniu siodełka ledwo palcami dostawała do ziemi przez co uznałem, że jest jeszcze na to za mała.

 

To ustawienie dla dorosłych które opisałem - złe dlatego, że za nisko czy za wysoko?:) Wiem, że to temat do innego działu w tym momencie.

Odnośnik do komentarza
Dnia 10.04.2017 o 19:01, The_Thing napisał:

Tzn. W rowerku biegowym cała stopa dziecka

powinna się opierać na podłożu z na lekko ugiętej nodze? 

Dopytuję gdyż córka na najniższym ustawieniu siodełka ledwo palcami dostawała do ziemi przez co uznałem, że jest jeszcze na to za mała.

 

To ustawienie dla dorosłych które opisałem - złe dlatego, że za nisko czy za wysoko?:) Wiem, że to temat do innego działu w tym momencie.

Generalnie tak, w końcu dziecko ma nie tylko dotknąć ziemi, ale i się od niej odepchnąć :)

Co do ustawienia dorosłego - trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Po prostu nie uwzględnia masy zmiennych, od długości korby, przez rozmiar buta (tak tak, ma znaczenie)... 

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Przed chwilą, lysyaa napisał:

A jak z materiałem ramy?Widziałem drewniane,plastikowe,stalowe.Jakieś wnioski od użytkowników?

Moje ujeżdżały ramy stalowe, dwustronne - nic się z nimi nie działo niepokojącego, zima w garażu im nie zaszkodziła. Plastików, patrząc na to, jak moje dzieciaki używają rowerków, bym się bał - są mocniej eksploatowane niż moje MTB :D

Odnośnik do komentarza

My mamy taki, synek ma 2,5 roku, na zdjęciu jego początki z biegówką. Fajnie wpływa na umiejętności utrzymania równowagi (szczególnie z górki). Z wysokością siodełka zgadzam się z poprzednikami - ja dość szybko musiałem podnieść o jeden ząbek, bo zaczynał nienaturalnie wyginać nóżki.

IMG_7182.JPG
Odnośnik do komentarza
Dnia 14.04.2017 o 12:00, lysyaa napisał:

A jak z materiałem ramy?Widziałem drewniane,plastikowe,stalowe.Jakieś wnioski od użytkowników?

Mój chrześniak miał stalową biegówkę z Decathlonu i była ciężka, jak sumienie Stalina - dzieciak się dość szybko męczył i jakoś nie wzbudzała ta konstrukcja u niego zachwytu (a chłopak raczej z tych większych, wypłoszem nie jest i ma w sobie aż za dużo energii). Chrześniaczka za to otrzymała drewnianą biegówkę na pompowanych kołach i nie można jej od niej oderwać. Rowerek dużo lżejszy i przyjemniejszy w użytkowaniu dla dziecka. 

Odnośnik do komentarza
Dnia 4/14/2017 o 12:00, lysyaa napisał:

A jak z materiałem ramy?Widziałem drewniane,plastikowe,stalowe.Jakieś wnioski od użytkowników?

Polecam aluminium, są droższe ale zazwyczaj lepiej wykonane i zdecydowanie lżejsze (ok 2 kg). Waga ma znaczenie bo wbrew pozorom trochę się ten rowerek nosi, a po za tym dziecku jest go zdecydowanie łatwiej nosić. 

Co do postawy to warto zwrócić uwagę na szerokość tylnego trójkąta. Jak jest za szeroki to dziecko obija pięta i krzywi strasznie nogi.

Edytowane przez IOO
Odnośnik do komentarza

Mojemu chrześniakowi na pierwsze urodziny kupiłem drewniany rowerek biegowy casper z lionelo i siostra mówi, że maluch jest zachwycony i z niecierpliwością oczekuje wiosny, aby wyjść z nim na zewnatrz i pojezdzić rowerkiem ;-)

Odnośnik do komentarza

Mój młody używał PUKY, najmniejszy, jak tylko dorósł (obecnie prawie 8 lat), a miał 2 lata jak dostał. Najpierw niepewnie, potem nie wyobrażał sobie wyjścia z domu bez rowerka. Świetnie opanował równowagę, po 3 miesiącach użytkowania potrafił zatrzymać się z nogami na podeście.... Przejście na zwykły było dużo prostsze, obecnie śmiga bez problemu, poprzedni sezon był pod znakiem Gianta Animatora 16' w tym roku możliwe że będę musiał kolejnego poszukać. Porównując z córką (obecnie 13 lat) która etapu biegówki nie miała widzę że dużo łatwiej  było mu przejść na zwykły. 

Odnośnik do komentarza

Rower biegowy to rewelacyjna sprawa. Moje dzieci jeździły od 3-5 roku życia. Dzięki temu mogliśmy z nimi robić długie spacery o oni śmigali bez zmęczenia na rowerach. Po biegówkach na zwykłym 16 calowym rowerze nauczyli się jeździć w pół godziny bez bocznych kółek. Polecam.
Co do wyboru roweru my mieliśmy puky.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza

No właśnie też się zastanawiam poważnie nad ich zakupem. Chodzi o naukę jazdy na rowerze. Idea jest taka, aby uczyć na rowerku biegowym lub opcjonalnie standardowym rowerku, tylko z zamocowanymi bocznymi kółkami asekuracyjnymi.

Ta druga opcja wydaje się być nawet lepsza + jakiś kask. A później to już tylko praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Na https://www.dadelo.pl/blog/nauka-jazdy-na-rowerze/ zostało to w bardziej wyczerpujący sposób opisane.

Edytowane przez zubron
Odnośnik do komentarza

Moja mała z kolei ani myśli śmigać na biegowym. Za to jak byliśmy w Decathlonie to wsiadła na tradycyjny rowerek i zrobiła ze dwa kółka po sklepie. Z uwagi na to chcialbym jej kupić cos na 12 calowych kołach. Rowerki z deca to jakas porazka. Ważą tyle że szok. Jestescie w stanie polecić cos co nie bedzie wazyc 2/3 wagi dziecka? Cos w granicach 7-8kg.

Odnośnik do komentarza
turboboczek2000

Rowerek biegowy to wg. mnie "must have". Syn od koło 2 roku śmigał na takim z tworzywa sztucznego - katowany mocno i nie do zajechania. Jak miał niecałe 3,5 roku przesiadł się na "dorosły" rower (koła 16 cali) i praktycznie od razu pojechał (bez żadnych bocznych kółek - ich przykręcenie po prostu przeszkadza, bo po biegowym dziecko potrafi utrzymywać równowagę i tylko musi nauczyć się pedałować). Rekordem tamtego sezonu była trasa 20 km (oczywiście rozłożona na cały dzień i po płaskim).

Odnośnie wysokości to dziecko musi mieć możliwość postawienia całych stóp na ziemi - wcześniej nie poradzi sobie (drugiemu synowi brakuje jakieś 1-2 cm więc jestem z tematem na bieżąco). Aczkolwiek już mam awantury z tego tytułu i trzeba go "prowadzać".

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza

U nas w rodzinie chłopiec uwielbiał rower biegowy. Szybko nauczył się pedałować na klasycznym jednośladzie. Dziewczynka z kolei miała rower z czterema kołami. Jak była mała, to świetnie radziła sobie z jazdą. Po odkręceniu kół bocznych nie można było jej namówić na jazdę. Nie umiała utrzymać równowagi i po dwóch minutach rzucała rower. Jeździć nauczyła się dopiero w wieku 6 lat. Dla porównania - mały śmigał na dwóch kółkach już w wieku 3,5-4 lat (nie pamiętam dokładnie). Może to przypadek, bo każde dziecko jest inne, ale rowerki biegowe są dla mnie świetną opcją. Udostępniam przydatny poradnik w temacie.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...