Skocz do zawartości

Marin Four Corners 2019 - wóz drabiniasty do lekkich poprawek


Rekomendowane odpowiedzi

Swoją drogą, nie mogę nadziwić sie jak brzydko prezentuje się ta czarna kaseta. Kurde, aż skłaniam się do wymiany na taką samą tylko ze względu na sam wygląd :/

Aaaa jeszcze przy okazji wyszła na jaw moja ignorancja przy kupnie roweru tzn. dopiero teraz zdałem sobie sprawę z faktu, że Marin FC ma zintegrowany hak. Cały czas zastanawiam się czym była taka decyzja podyktowana. No bo przecież skoro to ma być rower do zabrania w podróż po świecie, na bezdroża, to jak skrzywię hak to generalnie będę mógł się cmoknąć w pompkę. Gdyby hak był wymienny to wyjmuję go z sakwy, wymieniam i jadę dalej.

Edytowane przez kajtom
Odnośnik do komentarza
16 godzin temu, kajtom napisał:

Swoją drogą, nie mogę nadziwić sie jak brzydko prezentuje się ta czarna kaseta. Kurde, aż skłaniam się do wymiany na taką samą tylko ze względu na sam wygląd :/

Aaaa jeszcze przy okazji wyszła na jaw moja ignorancja przy kupnie roweru tzn. dopiero teraz zdałem sobie sprawę z faktu, że Marin FC ma zintegrowany hak. Cały czas zastanawiam się czym była taka decyzja podyktowana. No bo przecież skoro to ma być rower do zabrania w podróż po świecie, na bezdroża, to jak skrzywię hak to generalnie będę mógł się cmoknąć w pompkę. Gdyby hak był wymienny to wyjmuję go z sakwy, wymieniam i jadę dalej.

Po prostu go prostujesz młotkiem lub kamieniem. To jest stal. Na końcu świata może być tak ze haka nie dostaniesz, a jakiś głaz zawsze się znajdzie ;)

Edytowane przez Fimala
Odnośnik do komentarza
W dniu 26.11.2019 o 10:54, Fimala napisał:

Po prostu go prostujesz młotkiem lub kamieniem. To jest stal. Na końcu świata może być tak ze haka nie dostaniesz, a jakiś głaz zawsze się znajdzie ;)

Dokładnie, swego czasu przejechałem na stalowym MTB ze zintegrowanym hakiem 13k km po Afryce i najmniejszego problemu nie było. Zasadniczo wymienne mają to słabe ogniwo w postaci łączenia, więc i częściej z nimi jest problem. Można wtedy wymienić i się cieszyć że się ma taką możliwość, ale przy stali i zintegrowanym haku śmiem twierdzić że problem wogóle by nie zaistniał.

Odnośnik do komentarza

Mam i ja taboret :D Wrażenia z pierwszej jazdy,jak najbardziej na plus. Z tymi mocowaniami na bidony wewnątrz ramy to lekka ściema. Jakie musiały by być bidony,żeby zmieściły się trzy i dawały się "normalnie wyciągać. Takie tylko czepialstwo z mojej strony. Ogólnie jestem zadowolony z jazdy w porównaniu z moim trekkingiem VSF. I o dziwo siodełko wygodne,mam wrażenie że wygodniejsze od Selle Royal Scienta,które mam w trekkingu. Z kierownicy prostej bez problemów się przesiadłem a i klamki opanowałem bez problemu. 

IMG_20200119_145029.jpg
Odnośnik do komentarza
21 godzin temu, Andrzej D napisał:

 Z tymi mocowaniami na bidony wewnątrz ramy to lekka ściema. Jakie musiały by być bidony,żeby zmieściły się trzy i dawały się "normalnie wyciągać.

 

U mnie w ramie L mieszczą się bez problemu 2x0.75l i jeden mały 0.3l, z zdjęcia wygląda że to M (ale mogę się mylić :)) 

Na zdjęcu akurat bez 3 koszyka, ale widać że miejsca jest dość :)

20180906_125947.jpg Edytowane przez taki_jeden
Odnośnik do komentarza

Tak mam Mkę i bidony się mieszczą,tylko ich wkładanie i wyciąganie jest kłopotliwe. Trzeba przegiąć na bok by to zrobić. Ale tak jak napisałem-to tylko taka mała łyżeczka dziegciu w całej bece miodu. Rower jest super,tylko zamiast jeździć od rana do nocy,póki co tunninguję go wizualnie. Okleiłem miejsca na ramie i widelcach  najbardziej narażone na przetarcia,czarną matową. Dodałem kilka grafik z odblaskowych folii czarnej i czerwonej.

IMG_20200120_185640.jpg IMG_20200121_095806.jpg IMG_20200121_095814.jpg
Odnośnik do komentarza

Każde miejsce na ramie gdzie tylko są mocowania do np. sakw zabezpieczyłem starą dętką owiniętą taśmą, sama taśma nie dawała rady na dłuższe trasy. A lakier niestety jest strasznie kiepskiej jakości i każdy pasek przypięty bezpośrednio potrafi go zjechać do gołej stali.

Odnośnik do komentarza

Dawno nic nie aktualizowałem 😳

1 stycznia 2020 w Komoot wyrysowałem sobie trasę z Krakowa nad morze. To miał być plan na podróż "kiedyś tam". Ale czas leciał, przyszedł wirus, a ja siedząc zamknięty w mieszkaniu co raz częściej wracałem do tego pomysłu. Porozmawiałem z moją dziewczyna i ustaliliśmy, że w sumie czemu nie - jedziemy!
Całą wyprawę pewnie opiszę dokładnie w odpowiednim dziale. Tutaj chciałem podsumować moje odczucia odnośnie M4C:

  • Fabryczne koła - IMO największa bolączka tego roweru. Od początku miałem problem z piastami. W trasie, pod obciążeniem strzeliła mi szprycha.
  • Jazda z obciążeniem ok 25-30 kg - początki są fatalne. U mnie tym bardziej, że ruszając w podróż pierwszy raz wsiadłem na rower z pełnym obciążeniem, co już na starcie okazało się mocno przerażające i deprymujące. Ale! Im dalej zajechaliśmy, tym lepiej się czułem. Rower po rozpędzeniu się, nadal dawał frajdę z jazdy!
  • Opony WTB Resolute - trochę już zjechałem bieżnik, więc na asfalcie nie były zbyt oporne okazały się świetnym wyborem na taki wyjazd. Radziły sobie na gładkim, na piaskach, kamieniach i szutrach.
  • Dziwna przypadłość - wykręcająca się śrubka łącząca bagażnik z ramą. Chodzi o śrubkę z prawej strony w okolicy kasety. Co ciekawe - w rowerze mojej dziewczyny było dokładnie to samo. Problem pewnie rozwiązał by Loctite.
  • Pozycja - tutaj mam najwięcej do zrobienia. Dość szybko drętwieją mi palce u rąk. Po długiej jeździe zaczęły mi również drętwieć palce u stóp. Prawdopodobnie wymienię kierownicę na szerszą, skrócę mostek.

Po powrocie do domu, koła oddałem do naprawy, ale jednocześnie wygrzebałem z szopy starego górala, odczyściłem i sprzedałem żeby cieszył następnego właściciela. Za kasę z niego kupiłem nowe koła z których jestem ogromnie zadowolony! :D Do kół dołożyłem nową kasetę, łańcuch, tarcze i klocki (tarcze SLX, klocki półmetaliczne PROX-a).

Dodatkowo postanowiłem przetestować Squirt Wax Lube. Naczytałem się o nim dobrych opinii. Odczyściłem łańcuchy w rowerze moim i mojej dziewczyny, nasmarowałem i na razie w sumie jest ok. Tzn może niesłusznie spodziewałem się cudów. Łańcuch jest dość czysty. Po dotknięciu go nadal można ubrudzić sobie palce, ale ten bród łatwo się zmywa. Kultura pracy jest niższa niż np na Shimano PTFE. Na razie u mojej dziewczyny Squirt wytrzymał ok 220km i jest relatywnie ok, chociaż pewnie dobrze było by go już przesmarować.

 

IMG_5189.jpeg IMG_5301.jpeg
Odnośnik do komentarza

Często tu piszecie o wymianie szprych -> wiecie jakiej długości szprychy używaliście przy wymianie? 

Wiem, że są kalkulatory ale jak ktoś to robił na defaultowym setupie to oszczędzi mi liczenia tego:) Mam modelowo 2020 na 700c

Odnośnik do komentarza

Witam serdecznie! Mam pytanie jak sie sprawuje ta przerzutka deore xt w marin fc? Czy jest odczuwalna różnica do oryginału sory i czy musiałeś wydłużać łańcuch?

Odnośnik do komentarza

Przy wymianie przerzutki nie musisz zmieniać długości łańcucha. Też nosiłem się z takim zamiarem w swoim Marinie ale ostatecznie zrezygnowałem. Założyłem grubą osłonę na widełki i wiem że łańcuch tłucze o nie ale ja tego nie słyszę. Natomiast kultura pracy wszystkich przerzutek (no może poza Tourneyem) jest zbliżona. Zastanawiałbym się nad taką zamianą jedynie w przypadku jak ktoś jeździ bardzo agresywnie i ma problem ze spadającym łańcuchem.

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

To jeszcze jedno pytanie. Czy do Marin FC można z czasem wymienić widelec na carbonowy? Nie mogę znaleźć info ile waży oryginalny. Wymianą na carbonowy tez pewnie można ze 400g urwać. To takie pytanie na przyszłość jakbym chciał go modyfikować. Podczas jazdy próbnej przed zakupem niby wszystko pasowało, ale wiadomo chciałoby się może z czasem więcej.

Odnośnik do komentarza
3 godziny temu, liftlodz napisał:

Można, stalowy widelec to ok 1300-1500 g, karbonowy ok 500-700 g.

Czyli połowa mniej więcej :) super dziękie za info.

Od dzisiaj jestem szczęśliwym posiadaczem Marin FC w wersji zielonej. Pierwsze kilometry i wrażenia. Same plusy, po przesiadce z 15 letniego GT Avalance 3.0 :)

A widzę że może być jeszcze lepiej :) przed zakupem jeszcze przymierzałem się do Marin Gestalt 2, ale jednak pozycja była zbyt sportowa i jazda na orginalnych oponach była już nie komfortowa na kostce bauma.

Odnośnik do komentarza

Hej, czy te błotniki SKS bluemels 53 pasują do Marina FC? Jeden gość twierdził, że musiał coś tam opalarka poprawiac z przodu... Więc jakie doświadczenia macie?  Dzięki za podpowiedź!

Edytowane przez Margub
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...