Evelyn Opublikowano 11 Czerwca 2019 Opublikowano 11 Czerwca 2019 Nie myślałeś o Selle Italia SLR Super Flow. Tam otwór wentylacyjny jest naprawdę spory.
RadS Opublikowano 11 Czerwca 2019 Autor Opublikowano 11 Czerwca 2019 Myślałem, ale w miejscu gdzie pojawiają się mi otarcia jest równie szerokie jak C2. Wieczorem mogę wrzucić porównanie obrysu SLR z innymi. 1
Mirek1978 Opublikowano 2 Sierpnia 2019 Opublikowano 2 Sierpnia 2019 U mnie było podobnie. Ceraseptu spróbuj ;)
RadS Opublikowano 16 Października 2019 Autor Opublikowano 16 Października 2019 (edytowane) Odkopuję temat, gdyż problem udało mi się praktycznie całkowicie rozwiązać Może komuś się przyda. Jak jest teraz: praktycznie brak dolegliwych otarć, nawet po weekendzie 120+180km. Ostatnio pojechałem na próbę na trasę około 100km/3,5h bez kremu Assos i nie miałem żadnych problemów. Co pomogło: 1. Zmieniłem siodełko na szersze. Zrobiłem pomiar metodą Selle Italia ID Match, wyszło że do tej pory jeździłem na zbyt wąskim (w rozmiarówce Selle Italia: S - szerokość 135 mm zamiast L - szerokość 145 mm) Porównałem obrys starego siodełka (SI C2) z kilkoma siodełkami jak na obrazku poniżej, próbując znaleźć siodełko z największym "wcięciem" w miejscu zaznaczonym na niebiesko poniżej: Wypożyczyłem dwa siodełka testowe SI Flite (L1 Friction Free, czyli z węższym nosem i L2, czyli z dziurą) na weekend 100+100km. Oba dawały radę, ale subiektywnie wolałem mieć wersję z dziurą. (Siodełka w Warszawie znalazłem w Skleprowerowy.pl na ul. Rydygiera, są też w Kolarski.eu) Kupiłem Selle Italia Flite Superflow i wreszcie nie spadają mi kości kulszowe z siodełka. Czuć różnicę. 2. Kupiłem ciaśniejsze spodenki Wybrałem Martombike 573 w rozmiarze o 1 niższym niż zazwyczaj. Akurat marka jest tu nieistotna, bo wciąż najlepsze są ciaśniejsze od nich Castelli Endurance X2 Dzięki temu że są ciaśniejsze, luźna tkanina nie ociera o skórę 3. Częściej stosuję krem Assos. Generalnie jest świetny, ale dzięki punktom 1 i 2 jest mi potrzebny tylko powyżej 100km. I tak oto po miesiącach bólu i dziesiątkach godzin w internecie wróciła przyjemność z jazdy 😁 Edytowane 16 Października 2019 przez RadS 2
Chrismel Opublikowano 16 Października 2019 Opublikowano 16 Października 2019 (edytowane) 2 godziny temu, RadS napisał: Częściej stosuję krem Assos. Zamiast kremu Assos po jeździe można stosować krem do rąk Neutrogena. Nie spotkałem nigdzie na forach rowerowych żeby ktoś go używał ale jest wiele razy skuteczniejszy od dość popularnego Sudocremu. Tubka kosztuje około 15 zł więc jest też tańszy niż Assos. Mi ten krem poleciła góralka u której się zatrzymuję kiedy zobaczyła w jakim stanie mam ręce po nartach - krew się z nich lała dosłownie tak były spękane. Po wieczornym smarowaniu rano dłonie miałem jak nowe. Całkiem niedawno wpadłem na pomysł żeby użyć go do innej części ciała i efekt WOW. Tutaj link: https://www.neutrogena.com.pl/site/product/19 Edytowane 16 Października 2019 przez Chrismel
lukaszzsch Opublikowano 17 Października 2019 Opublikowano 17 Października 2019 Podróbeczkę tego kremu można dostać w każdym lidlu za niecałe 4 ziko. Stosuję od lat
mareq Opublikowano 17 Października 2019 Opublikowano 17 Października 2019 No to jeszcze poprosić żonę/dziewczynę o posmarowanie i efekt będzie jeszcze lepszy .
Łukasz_P Opublikowano 17 Października 2019 Opublikowano 17 Października 2019 Ja używam najzwyczajniejszego Bambino . Dla mnie działa w pełni wystarczająco.
spinacz Opublikowano 26 Lipca 2020 Opublikowano 26 Lipca 2020 W dniu 16.10.2019 o 22:59, RadS napisał: Odkopuję temat, gdyż problem udało mi się praktycznie całkowicie rozwiązać Może komuś się przyda. Jak jest teraz: praktycznie brak dolegliwych otarć, nawet po weekendzie 120+180km. Ostatnio pojechałem na próbę na trasę około 100km/3,5h bez kremu Assos i nie miałem żadnych problemów. Co pomogło: 1. Zmieniłem siodełko na szersze. Zrobiłem pomiar metodą Selle Italia ID Match, wyszło że do tej pory jeździłem na zbyt wąskim (w rozmiarówce Selle Italia: S - szerokość 135 mm zamiast L - szerokość 145 mm) Porównałem obrys starego siodełka (SI C2) z kilkoma siodełkami jak na obrazku poniżej, próbując znaleźć siodełko z największym "wcięciem" w miejscu zaznaczonym na niebiesko poniżej: Wypożyczyłem dwa siodełka testowe SI Flite (L1 Friction Free, czyli z węższym nosem i L2, czyli z dziurą) na weekend 100+100km. Oba dawały radę, ale subiektywnie wolałem mieć wersję z dziurą. (Siodełka w Warszawie znalazłem w Skleprowerowy.pl na ul. Rydygiera, są też w Kolarski.eu) Kupiłem Selle Italia Flite Superflow i wreszcie nie spadają mi kości kulszowe z siodełka. Czuć różnicę. 2. Kupiłem ciaśniejsze spodenki Wybrałem Martombike 573 w rozmiarze o 1 niższym niż zazwyczaj. Akurat marka jest tu nieistotna, bo wciąż najlepsze są ciaśniejsze od nich Castelli Endurance X2 Dzięki temu że są ciaśniejsze, luźna tkanina nie ociera o skórę 3. Częściej stosuję krem Assos. Generalnie jest świetny, ale dzięki punktom 1 i 2 jest mi potrzebny tylko powyżej 100km. I tak oto po miesiącach bólu i dziesiątkach godzin w internecie wróciła przyjemność z jazdy 😁 Cześć. To teraz ja przerabiam sobie ten temat. Zmieniam już trzecie siodełko. Jedno pytanie czy potwierdził się twój pomiar z fili czy kartonu 12 cm? Bo z tego pomiaru wynika bardziej S niż L. Dobrze myślę? Sprzedawca po pomiarze u mnie poleca mi S i po wypróbowaniu problem z otarciami znika ale kości mam wrażenie że mi zjeżdzają z siodełka i cholernie bolą. Jakbym opierał się tylko na nich i cały ciężar spoczywał tylko na nich. Może inna twardość ?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się