trollu Opublikowano 14 Sierpnia 2019 Opublikowano 14 Sierpnia 2019 jeśli przegląd kosztuje 120zł a rama 9k zł to ja wolę położyć te 120zł i w razie "w" mieć możliwość wymiany ramy na nową 1
edmundo Opublikowano 14 Sierpnia 2019 Opublikowano 14 Sierpnia 2019 18 godzin temu, trollu napisał: jeśli przegląd kosztuje 120zł a rama 9k zł to ja wolę położyć te 120zł i w razie "w" mieć możliwość wymiany ramy na nową I tak jak pisałem wcześniej to bardzo prawidłowa reakcja. Smutne jest tylko to, że producenci rowerów golą z jakichś śmiesznych 120 zł klientów, którzy zapłacili im już grube pieniądze za rower.
trollu Opublikowano 14 Sierpnia 2019 Opublikowano 14 Sierpnia 2019 no niestety. Takie samo zdanie mam o np samochodach - kupujesz nowe auto w salonie i musisz płacić jakieś chore pieniądze za serwis. Tylko w przypadku np Treka - znam przypadki gdzie np pęknięte ramy alu były wymieniane na węglowe albo całe rowery - jeśli reklamowany rower nie ma kontynuacji w obecnej ofercie. Koniec końców - przegląd zerowy można mieć za free więc nie wiem o co to bicie piany 1
sender Opublikowano 19 Sierpnia 2019 Opublikowano 19 Sierpnia 2019 W dniu 14.08.2019 o 00:17, edmundo napisał: Ja jednak w przypadku swoich rowerów olałem sprawę przeglądów gwarancyjnych (żaden nie jest wart więcej niż 3000 zł). Nie ma bowiem takiej rzeczy, której nie byłbym w stanie zrobić sam. hipotetycznie zakładając w przyszłym tygodniu pęknie Tobie rama i warunkiem gwarancji był ów przegląd za kilka dyszek to kto wtedy będzie "sprite, a kto pragnienie"? Kupisz nową ramę za kilka stów, dasz pospawać obecną?
edmundo Opublikowano 22 Sierpnia 2019 Opublikowano 22 Sierpnia 2019 W dniu 19.08.2019 o 10:11, sender napisał: hipotetycznie zakładając w przyszłym tygodniu pęknie Tobie rama i warunkiem gwarancji był ów przegląd za kilka dyszek to kto wtedy będzie "sprite, a kto pragnienie"? Kupisz nową ramę za kilka stów, dasz pospawać obecną? Kupię nową. Nic nie będę spawał bo nie lubię takiego druciarstwa. Gdybym zrobił przegląd i skorzystał z gwarancji to pewnie straciłbym z miesiąc sezonu rowerowego na gwarancyjną wymianę ramy (podczas gdy nową ramę mogę mieć w domu szybciej niż człowiek z serwisu złoży zamówienie). Podziękuję. Rower jest od tego, żeby na nim jeździć a nie żeby w serwisie stał. Oczywiście sprawa wyglądałaby inaczej gdybym kupił rower za 20 tys zł. Przezornie jednak tego nie zrobiłem. Nie ma więc o czym dyskutować 1
Accent_Szaj Opublikowano 22 Sierpnia 2019 Opublikowano 22 Sierpnia 2019 10 minut temu, edmundo napisał: Kupię nową. Nic nie będę spawał bo nie lubię takiego druciarstwa. Gdybym zrobił przegląd i skorzystał z gwarancji to pewnie straciłbym z miesiąc sezonu rowerowego na gwarancyjną wymianę ramy W 100% się z tobą zgadzam.Przy niskobudżetowych Ramach(wszystkie inne podzespoły są gwarantowane przez ich producentów) Mało tego serwis zgodnie z prawem ma 14dni roboczych na rozpatrzenie gwarancji.Jak okaże się,że muszą czekać na jakąś część dłużej ,to może się to ciągnąć w nieskończoność. A co jak odrzucą gwarancję? Będziesz się sądził? Dlatego wyrzucanie 120zł w błoto uważam za bezzasadne.
mlgi Opublikowano 22 Sierpnia 2019 Opublikowano 22 Sierpnia 2019 Ja zdecydowałem się na Rometa, bo w Wałczu jest centrum logistyczne, serwis i sklep. Dobrze się stało, bo w hamulcu hydraulicznym z tyłu nie było kropli płynu... Nawet technik był zdziwiony
edmundo Opublikowano 22 Sierpnia 2019 Opublikowano 22 Sierpnia 2019 1 minutę temu, mlgi napisał: Ja zdecydowałem się na Rometa, bo w Wałczu jest centrum logistyczne, serwis i sklep. Dobrze się stało, bo w hamulcu hydraulicznym z tyłu nie było kropli płynu... Nawet technik był zdziwiony Muszę powiedzieć, że mnie Zaskoczyłeś. Jestem człowiekiem małej wiary - nie wierzę, że ktokolwiek zadba o mój rower lepiej niż ja sam - ale to co Napisałeś nawet mnie dziwi
Accent_Szaj Opublikowano 22 Sierpnia 2019 Opublikowano 22 Sierpnia 2019 6 minut temu, edmundo napisał: Napisałeś nawet mnie dziwi Jakim cudem??? Przecież gdyby nie było płynu to hamulec by nie działał!
mlgi Opublikowano 22 Sierpnia 2019 Opublikowano 22 Sierpnia 2019 Jakim cudem??? Przecież gdyby nie było płynu to hamulec by nie działał! No właśnie nie działał. Manetka była mięciutka.
Accent_Szaj Opublikowano 22 Sierpnia 2019 Opublikowano 22 Sierpnia 2019 Masakra.Sprawdził szczelność układu? Ja mojego Rometa kupiłem w Intersporcie i przegląd był za symboliczną 1zł
sender Opublikowano 23 Sierpnia 2019 Opublikowano 23 Sierpnia 2019 13 godzin temu, edmundo napisał: Kupię nową. Nic nie będę spawał bo nie lubię takiego druciarstwa. Gdybym zrobił przegląd i skorzystał z gwarancji to pewnie straciłbym z miesiąc sezonu rowerowego na gwarancyjną wymianę ramy (podczas gdy nową ramę mogę mieć w domu szybciej niż człowiek z serwisu złoży zamówienie). Podziękuję. Rower jest od tego, żeby na nim jeździć a nie żeby w serwisie stał. Oczywiście sprawa wyglądałaby inaczej gdybym kupił rower za 20 tys zł. Przezornie jednak tego nie zrobiłem. Nie ma więc o czym dyskutować dlatego trzeba mieć dwa rowery albo i więcej😁 Poważnie podchodząc do tematu jest to błędne koło. Jak ludzie przestaną korzystać z przysługujących im praw konsumenckich i dalej będą brali na klatę wszystkie wpadki producentow to rynek dalej będzie dziki. Dla jednego rower za 1500 zł jest wyzwaniem finansowym dla drugiego za kilka tysięcy, a dla jeszcze innego taki za kilkadziesiąt nie będzie żadnym. Prawo konsumenckie jest takie samo dla każdego sprzętu niezależnie od wartości. Wychodzisz z założenia, że sam sobie poskładasz. Dla kogoś kto nie ma pojęcia przełożenie gratów to też kilka stów. Koszt robocizny, ramy i z roweru za 1500 zl robi się rower za 2500 zł (jako przykład podaję). Kilkanaście sprzętów miałem i nie zawsze jest różowo z ramą na podmiankę, czasem trzeba czekać, bo nie jest dostępna w handlu od ręki, w pierwszej kolejności zaopatrywane są serwisy, producent przestał tłuc model albo dokonał w międzyczasie zmian konstrukcyjnych np. takiej główki na tapered i już amortyzator czy widelec nie pasuje. Podeprę się przykładem z motoryzacji. Pewna marka w PL po okresie gwarancyjnym ma na Ciebie wywalone- wymieniasz część na własny koszt natomiast po zachodniej strony Odry producent bierze temat na siebie i wymienia na swój koszt element w każdym serwisie.
mlgi Opublikowano 23 Sierpnia 2019 Opublikowano 23 Sierpnia 2019 Masakra.Sprawdził szczelność układu? Ja mojego Rometa kupiłem w Intersporcie i przegląd był za symboliczną 1zł Nie wiem, ale nic nie cieknie, przejechałem około 150km i jest dobrze cały czas.Już chciał wysyłać rower do Dębicy, ale powiedział, że rozkrecił wszystko i zrobił jak należy od poczatku.
edmundo Opublikowano 24 Sierpnia 2019 Opublikowano 24 Sierpnia 2019 W dniu 23.08.2019 o 11:34, sender napisał: dlatego trzeba mieć dwa rowery albo i więcej😁 Poważnie podchodząc do tematu jest to błędne koło. Jak ludzie przestaną korzystać z przysługujących im praw konsumenckich i dalej będą brali na klatę wszystkie wpadki producentow to rynek dalej będzie dziki. Dla jednego rower za 1500 zł jest wyzwaniem finansowym dla drugiego za kilka tysięcy, a dla jeszcze innego taki za kilkadziesiąt nie będzie żadnym. Prawo konsumenckie jest takie samo dla każdego sprzętu niezależnie od wartości. Wychodzisz z założenia, że sam sobie poskładasz. Dla kogoś kto nie ma pojęcia przełożenie gratów to też kilka stów. Koszt robocizny, ramy i z roweru za 1500 zl robi się rower za 2500 zł (jako przykład podaję). Kilkanaście sprzętów miałem i nie zawsze jest różowo z ramą na podmiankę, czasem trzeba czekać, bo nie jest dostępna w handlu od ręki, w pierwszej kolejności zaopatrywane są serwisy, producent przestał tłuc model albo dokonał w międzyczasie zmian konstrukcyjnych np. takiej główki na tapered i już amortyzator czy widelec nie pasuje. Podeprę się przykładem z motoryzacji. Pewna marka w PL po okresie gwarancyjnym ma na Ciebie wywalone- wymieniasz część na własny koszt natomiast po zachodniej strony Odry producent bierze temat na siebie i wymienia na swój koszt element w każdym serwisie. Cały problem niestety polega na tym, że prawa konsumenckie niewiele dają komuś kto ma jeden rower i chce z niego intensywnie korzystać.Jakoś nie widziałem, żeby profesjonalny team kolarski przy awarii sprzętu wypełniał formularz kontaktowy i czekał na realizację gwarancji "door to door". Moim zdaniem ktoś kto faktycznie intensywnie korzysta z roweru niewiele się od takiego teamu różni. Nie walczymy o żadne puchary ale chcemy mieć możliwość korzystania z roweru na bieżąco. Dla mnie 2 tygodnie niedostępności korzystania z roweru są ogromnym problemem. A tego wspomniane przez Ciebie prawa konsumenta nie uwzględniają - są one takim złotym środkiem pomiędzy tym co może od siebie dać producent a co chce dostać konsument. Efekt jest taki, że w momencie gdy taki liczący na gwarancję konsument będzie jechał ze swoim popsutym rowerem do serwisu (rozpoczynając cały proces reklamacji trwający kilka tygodni) to ja właśnie będę kończył montaż nowej ramy. I ogólnie polecam wszystkim, żeby nauczyli się dłubać przy swoich rowerach. Zmiana dętki to naprawdę nie jest "Rocket Science" a znam ludzi, którzy potrafią kilka dni czekać, na wykonanie tej skomplikowanej pracy w serwisie. Szajbajk zrobił tyle odcinków serwisowych, że każdy sobie z tym poradzi. Ale dobra. Zawsze można powiedzieć, że mnie po prostu stać na wyrzucanie pieniędzy w błoto i mam skrzywione podejście. Zastanowiłbym się jednak jakież to czynności podejmują serwisanci podczas przeglądu tego płatnego przeglądu, które wpływają na to, że rama nie pęknie? Nie znam się na serwisowaniu rowerów ale wydaje mi się, że rama jest akurat komponentem z którym trudno cokolwiek zrobić. Jest taka jaka wyszła z fabryki i serwis może ją co najwyżej przetrzeć szmatką. Przypominam, że moje uwagi dotyczą zakupu tańszych rowerów. Sam nie mam sprzętu wartego więcej niż 3 tys zł. Gdybym kupił rower klasy premium to pewnie robiłbym te przeglądy dla świętego spokoju.
Accent_Szaj Opublikowano 24 Sierpnia 2019 Opublikowano 24 Sierpnia 2019 4 minuty temu, edmundo napisał: Gdybym kupił rower klasy premium to pewnie robiłbym te przeglądy dla świętego spokoju. Nie kupiłbyś z tego powodu co napisałeś powyżej. czyli : 9 minut temu, edmundo napisał: przy awarii sprzętu wypełniał formularz kontaktowy i czekał na realizację gwarancji "door to door". Moim zdaniem ktoś kto faktycznie intensywnie korzysta z roweru niewiele się od takiego teamu różni. Nie walczymy o żadne puchary ale chcemy mieć możliwość korzystania z roweru na bieżąco. Dla mnie 2 tygodnie niedostępności korzystania z roweru są ogromnym problemem. Poza tym jak potrafisz złożyć swój rower od podstaw,to rama jest elementem,częścią na którą masz gwarancję bez przeglądów. 1
Olleo Opublikowano 9 Stycznia 2020 Opublikowano 9 Stycznia 2020 Ciekawa dyskusja, ale nie uwzględnia rękojmi. Dlaczego?Niedawno kupiłem żonie rower lazaro senatore i do końca tygodnia, wg gwarancji (do 30 dni od zakupu, czyli 20 dni od dostarczenia), musi właśnie zrobić przegląd zerowy. Nie chodzi o koszty, ale czasu brak na to, bo bf bike wymaga przeglądu w konkretnym serwisie we Wrocławiu i praktycznie nie ma kiedy go zawieźć, a żona jeździ na rowerze codziennie.Czy ktoś próbował egzekwować likwidację wad roweru na podstawie rękojmi, bez udziału zapisów gwarancyjnych?Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
robert0102 Opublikowano 27 Czerwca 2022 Opublikowano 27 Czerwca 2022 Wiem że lekki kotlet, ale sam się nad tym zastanawiam. Kupiłem właśnie rometa i nie wiem czy serwisować go w serwisie czy samemu. Przeczytałem warunki gwarancji i w zasadzie każda ruchoma część jest wyłączona z gwarancji na zasadzie części eksploatacyjnej, to w takim razie co jest na gwarancji, sama rama (o ile serwisujemy co rok) ? Trochę dziwne. A gdzieś ostatnio też czytałem, że dla gościa nie uznali pękniętej ramy bo źle użytkował rower. W karcie gwarancyjnej jest sporo na ten temat. Po przeczytaniu jej, odnoszę rażenie że gwarancja jest ale jej nie ma, bo na wszystko mogą powiedzieć że źle eksploatowany.. Korzystał ktoś może z gwarancji rometa? Chyba faktycznie lepiej olać tą gwarancję i korzystać z rękojmi, bez przepychania się czy coś było źle używane czy nie..
Ares97 Opublikowano 27 Czerwca 2022 Opublikowano 27 Czerwca 2022 Godzinę temu, robert0102 napisał: Wiem że lekki kotlet, ale sam się nad tym zastanawiam. Kupiłem właśnie rometa i nie wiem czy serwisować go w serwisie czy samemu. Przeczytałem warunki gwarancji i w zasadzie każda ruchoma część jest wyłączona z gwarancji na zasadzie części eksploatacyjnej, to w takim razie co jest na gwarancji, sama rama (o ile serwisujemy co rok) ? Trochę dziwne. A gdzieś ostatnio też czytałem, że dla gościa nie uznali pękniętej ramy bo źle użytkował rower. W karcie gwarancyjnej jest sporo na ten temat. Po przeczytaniu jej, odnoszę rażenie że gwarancja jest ale jej nie ma, bo na wszystko mogą powiedzieć że źle eksploatowany.. Korzystał ktoś może z gwarancji rometa? Chyba faktycznie lepiej olać tą gwarancję i korzystać z rękojmi, bez przepychania się czy coś było źle używane czy nie.. Ja kupiłem rower w Decathlonie (tak wiem że według wielu to syf, ale nie mieliśmy wygórowanych wymagań, w porównaniu do ciężkiego stalowego 20 letniego roweru to był kosmos), po około 30 km coś zaczęło lekko piszczeć, dziewczyna mówiła że może hamulec się układa bo czasem piszczy, a czasem nie, ja jadąc obok nie słyszałem tego specjalnie więc olałem temat (teraz wiem że to głupota no ale). Potem z powodów zdrowotnych rower odstawiliśmy z przebiegiem 50 kilometrów na całą zimę w ciepłym pokoiku w bloku, z miesiąc temu chcieliśmy zacząć sezon i niepodzianka, coś w tylnym kole tak piszczy że nie da się tego słuchać + koła kręcą się po zakręceniu z 10 sekund.... Jadę do decathona i oczywiście niespodzianka - na takie elementy nie ma gwarancji (oprócz mostka, ramy i sztycy chyba 🤣) Powiedziałem że okej, ale rower wizualnie jest idealny, żadnego otarcia, żadnej objawy zużycia, napęd zawsze czysty i bez śladów żadnego zużycia praktycznie....Mówią że tak, ale uszkodzenie mogło wynikać z niewłaściwego użytkowania i to nie podlega gwarancji. Zapłaciłem 70 zł za serwis dwóch kół - przednie kręci się z 30-40 sekund, a tylne 40, jedyny plus że odpukać nie piszczy... Jak dla mnie to te gwarancje to pic na wodę, w praktyce wszystko zwalą na niewłaściwe użytkowanie, u mnie to był ostatni rower z decathlona, a jeżeli kiedyś najdzie mnie ochota na zakup w tym sklepie to spędzę godzinę na kręceniu się dookoła sklepu i sprawdzania roweru xD
vdcmike Opublikowano 27 Czerwca 2022 Opublikowano 27 Czerwca 2022 Piasty nieuszczelniane wiec w warunkach ew. gwarancji i tak musiałoby być napisane - nie jeździć w czasie deszczu, nie moczyć, nie myć wodą i robić przegląd co kwartał Coś za coś skoro piasta kosztuje niewiele więcej niż jej przegląd.
robert0102 Opublikowano 28 Czerwca 2022 Opublikowano 28 Czerwca 2022 (edytowane) W dniu 27.06.2022 o 14:23, Ares97 napisał: Ja kupiłem rower w Decathlonie (tak wiem że według wielu to syf, ale nie mieliśmy wygórowanych wymagań, w porównaniu do ciężkiego stalowego 20 letniego roweru to był kosmos), po około 30 km coś zaczęło lekko piszczeć, dziewczyna mówiła że może hamulec się układa bo czasem piszczy, a czasem nie, ja jadąc obok nie słyszałem tego specjalnie więc olałem temat (teraz wiem że to głupota no ale). Potem z powodów zdrowotnych rower odstawiliśmy z przebiegiem 50 kilometrów na całą zimę w ciepłym pokoiku w bloku, z miesiąc temu chcieliśmy zacząć sezon i niepodzianka, coś w tylnym kole tak piszczy że nie da się tego słuchać + koła kręcą się po zakręceniu z 10 sekund.... Jadę do decathona i oczywiście niespodzianka - na takie elementy nie ma gwarancji (oprócz mostka, ramy i sztycy chyba 🤣) Powiedziałem że okej, ale rower wizualnie jest idealny, żadnego otarcia, żadnej objawy zużycia, napęd zawsze czysty i bez śladów żadnego zużycia praktycznie....Mówią że tak, ale uszkodzenie mogło wynikać z niewłaściwego użytkowania i to nie podlega gwarancji. Zapłaciłem 70 zł za serwis dwóch kół - przednie kręci się z 30-40 sekund, a tylne 40, jedyny plus że odpukać nie piszczy... Jak dla mnie to te gwarancje to pic na wodę, w praktyce wszystko zwalą na niewłaściwe użytkowanie, u mnie to był ostatni rower z decathlona, a jeżeli kiedyś najdzie mnie ochota na zakup w tym sklepie to spędzę godzinę na kręceniu się dookoła sklepu i sprawdzania roweru Czyli jednak pic na wodę z tą gwarancją.. Szkoda że nie skorzystałeś z rękojmi, ciekawe jak by się sprawy potoczył, ale teoretycznie musieliby to zrobić za darmo. Chociaż i tak pewnie różnie to bywa. Najlepiej kupować w sprawdzonych sklepach, tyle że ja szukałem dosyć taniej szosy (bo to pierwszy taki rower i nie wiem czy mi sie spodoba) a w sklepach jak szukałem w okolicy to wszystko powyżej 5tyś.. Natomiast jakbym poważnie szukał czegoś lepszego to raczej odpuściłbym sieciówki. Ogólnie ciężki temat z tymi rowerami.. co mnie dziwi, bo w samochodach jak jest na gwarancji to jest, a nie tłumaczenie że ktoś źle jechał. Ciekawe czy tylko w Polsce tak traktują klientów, bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że na zachodzie też tak jest. Edytowane 28 Czerwca 2022 przez robert0102
Ares97 Opublikowano 30 Czerwca 2022 Opublikowano 30 Czerwca 2022 W dniu 28.06.2022 o 16:27, robert0102 napisał: Czyli jednak pic na wodę z tą gwarancją.. Szkoda że nie skorzystałeś z rękojmi, ciekawe jak by się sprawy potoczył, ale teoretycznie musieliby to zrobić za darmo. Chociaż i tak pewnie różnie to bywa. Najlepiej kupować w sprawdzonych sklepach, tyle że ja szukałem dosyć taniej szosy (bo to pierwszy taki rower i nie wiem czy mi sie spodoba) a w sklepach jak szukałem w okolicy to wszystko powyżej 5tyś.. Natomiast jakbym poważnie szukał czegoś lepszego to raczej odpuściłbym sieciówki. Ogólnie ciężki temat z tymi rowerami.. co mnie dziwi, bo w samochodach jak jest na gwarancji to jest, a nie tłumaczenie że ktoś źle jechał. Ciekawe czy tylko w Polsce tak traktują klientów, bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że na zachodzie też tak jest. Moim zdaniem pic na wodę - chyba że jestem za mało stanowczy i to jest powód, bo jak ktoś zrobi awanturę to może przejdzie, ale w karcie napisane jest że tak naprawdę dożywotnia gwarancja dotyczy mostka ramy widelca i chyba tyle 🤨 No właśnie mnie to ciekawi, bo w aucie jedziesz i Ci wymieniają, a tutaj nowy rower - problem i płać.. No ja kupiłem rower jaki kupiłem dziewczynie i byłem świadom że nie jest to jakiś szał, chociaż to czym wcześniej jeździła wołało o pomstę do nieba, jakby z malucha przesiąść się do Merca, mimo że rower budżetowy. No ja w tym momencie gdybym miał brać coś dla siebie to też bym odpuścił deca, miałem zamiar kupić tam rower też dla siebie, ale po tej akcji odpuszczam, zniechęcili mnie Widziałem ostatnio na YT filmiki jakiegoś kolesia z ameryczki chyba który kupił BMX z wallmart, poskakał, rozwalił i niby kasę mu oddali, także co kraj to obyczaj, chyba że filmik ustawka.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się