Gość Opublikowano 14 Maja 2019 Opublikowano 14 Maja 2019 (edytowane) Witam serdecznie wszystkich. Chciałbym poruszyć temat lub opisać co myślę na temat przeglądów zdrowych roweru. Jak wiadomo każdy z nas ma swój rower na który wydał więcej lub mnie kasy. Wiadomo kupujemy używany rower to warto go po prostu rozebrać i przesmarować bo nigdy nie ma pewności czy poprzedni właściciel zaglądał do roweru. Tutaj podam przykład uczestniczyłem w kupnie roweru dla znajomego kellys thorx 30 od jakiegoś młodego człowieka, amortyzator nigdy nie widział przeglądu, tutaj po podstawowym przeglądzie okazało się tylko że jest brudny (golenie nie były obite ale zalegał zaschnięty twardy smar, tutaj był już ostatni dzwonek na ten amortyzator). Napęd chyba nie był nigdy czyszczony, tak był zasyfiony, że masakra (ale był w dobrym stanie), tylna piasta Novatec coś tam trzeszczało, ale po wymianie zużytych łożysk bajka, rower śmiga, kolega zadowolony. Wracając do mojego tematu. Kupujemy nowy rower cieszymy się że jest taki piękny i świetnie jeździ. Dajemy na przegląd do serwisu zerowy bo takie są wymogi gwarancyjne (ja to olałem mimo iż wydałem 8700 zł za rower). Dziś postanowiłem z nudów i z racji tego że miałem wycentrować koło, że rozbiorę stery i korbę i zobaczę co tam w środku. Przesmaruje a może nie trzeba będzie nic robić, taką miałem myśl. Zabrałem się za robotę na pierwszy ogień poszły stery chwilą moment wszystko rozebrane i co patrzę i nie mogę uwierzyć, kur... sucho prawie nie nasmarowane. Poniżej foto jaka ilość smaru była. Więc nasmarowałem chwilą moment stery złożone. Według mnie powinno wyglądać to tak, przynajmniej mam pewność że woda nie wejdzie. Idąc dalej zdjąłem korbę i co znowu susza tutaj nie mam zdjęć musicie mi uwierzyć , chwila moment i nasmarowane. Dodam że korbę Korba Truvativ Descendant a dokładnie jej ramie trzeba zdjąć ściągaczem bo inaczej nie zejdzie. Więc myślę sobie zdejmę damper i zobaczę do zawieszenia. Więc postanowiłem rozebrać zawieszenie. Nie, nie było przesmarowane, śladowe ilości smaru, na łożyskach pokazała się rdza, ale tylko i wyłącznie dlatego że nie było tam smaru. Na co dzień mam styczność z maszynami i łożyskami wiem że producenci dają w łożyska małe ilości smaru. Jak tutaj, gdzie praktycznie nie ma smaru. Wszystkie łożyska dostały pod bieżnie dodatkowy smar do łożysk, który zabezpieczy je przed szybszym zużyciem. Wszystko posmarowałem i złożyłem z powrotem. Teraz wiem na czym stoję. Teraz meritum sprawy Chciałbym tym postem pokazać, że warto samemu zrobić sobie przegląd zerowy roweru, nie tylko amortyzator czy damper, ale jak w tym przypadku, same stery czy korba nie była zbytnio przesmarowane co skróciło by żywotność całego roweru i generowano by niepotrzebne koszty. Zawieszenie wiadomo warto moim zdaniem też rozebrać nawet po pół roku i sobie samemu sprawdzić. Przesmarować wtedy mamy pewność że wszystko będzie dobrze. W serwisie za taką usługę sądzę, żeby skasował nas gdzieś na 400 zł, tutaj robimy to sami. Na przeglądzie zerowym nie robią nam amortyzatorów, czy smarują sterów i korby. Oglądają, dotykają, dokręcają śruby, może naciągają szprychy i raczej tyle w temacie, nie wspomnę o zawieszeniu. Wysłałem swoją opinię na temat tego przeglądu zerowego, oraz chciałem wam pokazać jak wygląda wszystko w rowerze który ma pół roku. Edytowane 15 Maja 2019 przez Gość Interpunkcja i ortografia
Motke Opublikowano 15 Maja 2019 Opublikowano 15 Maja 2019 W przypadku sterów zintegrowanych IS jakoś nie widzę sensu w pchaniu tyle smaru. W tych miejscach równie dobrze mogłoby być sucho. Ewentualnie lekki film.
Franz Mauer Opublikowano 15 Maja 2019 Opublikowano 15 Maja 2019 A ja Ci powiem, że marudzisz. Miałeś mniej smaru i dzięki temu rower był lżejszy P.S. Oczywiście w 100% się z Tobą zgadzam
Gość Opublikowano 15 Maja 2019 Opublikowano 15 Maja 2019 Sprawdza się zasada, że jak samemu człowiek nie zadba, to nie będzie mieć. Mała ilość smaru w sterach to temat rzeka i z tego co słyszę, to jest to już praktycznie norma w nowych rowerach.
wozo13 Opublikowano 15 Maja 2019 Opublikowano 15 Maja 2019 Co do Kellys'a , bo takowego posiadam i jest to thorx 30 2017 to nie mam zastrzeżeń...w sterach jak i w korbie HT2 jest sporo smaru...poza tym wszystkie śruby mostka, zacisk sztycy, siodełka pięknie przesmarowane szacun
Gość Opublikowano 15 Maja 2019 Opublikowano 15 Maja 2019 W przypadku sterów zintegrowanych IS jakoś nie widzę sensu w pchaniu tyle smaru. W tych miejscach równie dobrze mogłoby być sucho. Ewentualnie lekki film.Tak miałem w Krossie i jeżdżąc w deszczu czy po błocie lub śniegu bierznie łożysk zardzewiały więc uważam że warto przesmarować
Arcadius Opublikowano 12 Czerwca 2019 Opublikowano 12 Czerwca 2019 Przy zakupie roweru u sprzedawcy internetowego nie można ufać, że jakikolwiek przegląd wstępny się odbył. Sam jestem na to przykładem. Niby Sprzedawca ma obowiązek ale ma na to wyrąbane i tak wie, że będziesz musiał zgłosić się na obowiązkowy pierwszy przegląd celem zachowania gwarancji. W przypadku Krossa jest to niewiele czasu - od zakupu do przeglądu. Później pozostaje wybór, samemu ogarnąć i stracić gwarancję, lub oddać do autoryzowanego punktu serwisowego. Tam z kolei jak dowiedzą się, że rower nie kupiony u nich to kręcą nosem ale robią co do nich należy. Jaką to ma jakość to polecam poczytać opinie na temat jednego z punktów w Poznaniu. Drugi punkt też nie ma dobrych notowań, ze względu na podejście do Klienta. Po pierwszym zakupie roweru Krossa, drugi zakupiłem świadomie rezygnując z gwarancji po tym jak przekonałem się co do jakości usług. Z resztą przy licznych modyfikacjach oddawanie co chwilę roweru na serwis jest nieopłacalne i ryzykowne w ramach moich doświadczeń. Ogarniam warsztatowe rower i sporadycznie konsultacje się z nie autoryzowanym ale godnym zaufania serwisem. Ufać tylko sobie i swojej robocie
wozo13 Opublikowano 12 Czerwca 2019 Opublikowano 12 Czerwca 2019 Ja kupując Kellysa dowiedziałem się od sprzedawcy że firma kellys nie wymaga żadnego zerowego przeglądu, ale jak chcę to mogę zrobić, a jak nie zrobię to i tak mam gwarancję... rowery którymi jeździłem głównie składałem sam od podstaw pod siebie Kellys'a kupiłem bo była wyprzedaż i był 40% taniej... rower stoi nie używany bo mi nie pasuje wiele rzeczy i będę go mocno przebudowywał Myślę że lepiej złożyć sobie rower samemu ... może będzie drożej, albo i nie, ale kupuję pojedyncze części i na każdą z osobna mam gwarancję... nie muszę zapier**lać z całym rowerem jak jest uszkodzona np. przerzutka albo co gorsza odsyłać go w paczce kurierem... teraz jest mnóstwo części zdjętych z nowych rowerów, kupujesz masz gwarancję ...a Krossa to chyba każdy już zna od strony gwarancji...
Accent_Szaj Opublikowano 30 Lipca 2019 Opublikowano 30 Lipca 2019 Ja poszedłem na 0 do sklepu bez roweru podbić gwarancje.Przecież to jest pewne,że i tak by nic nie zrobili
trollu Opublikowano 30 Lipca 2019 Opublikowano 30 Lipca 2019 to zależy gdzie. Ja oddawałem rowery na przegląd w "fabryce rowerów" w Częstochowie - szprychy podociągane, napęd wyregulowany i wypucowany - to nie jest tak, że oddajesz rower żeby sobie tam postał. Ale wszystko zależy gdzie i komu się oddaje 1
Accent_Szaj Opublikowano 30 Lipca 2019 Opublikowano 30 Lipca 2019 W dniu 15.05.2019 o 10:11, Sziva napisał: Sprawdza się zasada, że jak samemu człowiek nie zadba, to nie będzie mieć Ja jednak wychodzę z tego założenia co Sziva. Nikt nie zrobi ci takiego przeglądu,jak sam sobie zrobisz.
trollu Opublikowano 30 Lipca 2019 Opublikowano 30 Lipca 2019 to się sprawdza w sytuacji, gdy samemu ogarnia się temat mechaniki
pawel2208 Opublikowano 30 Lipca 2019 Opublikowano 30 Lipca 2019 Mi nie chcieli zrobić przeglądu bez zostawienia roweru. Pojechałem z rowerem na przegląd tylko dla gwarancji, wszystko robię sam, rower akurat z małym przebiegiem i widać było na oko, że jeszcze nówka. Liczyłem, że zapłacę, wklepią w system i wrócę z rowerem, ale nie chcieli pójść na taki układ. Tego samego dnia jeszcze do mnie dzwonili, że mogę odebrać.
Accent_Szaj Opublikowano 30 Lipca 2019 Opublikowano 30 Lipca 2019 57 minut temu, trollu napisał: gdy samemu ogarnia się temat mechaniki Od tego masz forum.Jak czegoś nie ogarniasz to koledzy spieszą z pomocą
Gość Opublikowano 31 Lipca 2019 Opublikowano 31 Lipca 2019 7 godzin temu, Accent_Szaj napisał: Od tego masz forum.Jak czegoś nie ogarniasz to koledzy spieszą z pomocą Koleżanki takoż 😀
Accent_Szaj Opublikowano 31 Lipca 2019 Opublikowano 31 Lipca 2019 4 godziny temu, Sziva napisał: Koleżanki takoż 😀 Ale wtopa Już poprawiam Od tego masz forum.Jak czegoś nie ogarniasz to koleżanki i koledzy spieszą z pomocą Haha 4 godziny temu, Sziva napisał: Koleżanki takoż Koleżanki na 1 miejscu
sender Opublikowano 2 Sierpnia 2019 Opublikowano 2 Sierpnia 2019 dlatego wyleczyłem się z kupowania rowerów byle gdzie, tylko sklepy z serwisem, które nie przerabiają głównie shimano tourney, a prowadzący biznes sami jeżdżą albo jeździli coś więcej niż po bułki do sklepu. Może i jest ciut drożej, chociaż tez nie do końca, bo w przypadku szosy cena była bardzo konkurencyjna w stosunku co do katalogu. Nie jest dla mnie problemem rozebrać silnik w samochodzie i go złożyć ale oddając rower na przegląd zerowy mam prawo jako konsument oczekiwać, że usługa zostanie zrobiona ze sztuką. A co w przypadku jak ktoś nie ma smykałki/narzędzi? Musi wierzyć na słowo, że zostało to zrobione jak trzeba. Przełaj po przeglądzie zerowym ( zawiozłem go li tylko dla gwarancji) niby wszystko fajnie ale nie do końca. Tylna przerzutka po przeglądzie chodziła mniej precyzyjnie, serwis gwaranta na niej poległ, po zdjęciu linki zakres tak ustawili, że łańcuch na szprychy spadał. Dlatego jestem pełen podziwu dla osób robiących zakup nowego sprzętu przez internet nawet nie macając go.
trollu Opublikowano 2 Sierpnia 2019 Opublikowano 2 Sierpnia 2019 ja ogólnie rowery serwisuję sam, bo też wychodzę z założenia, że jak sam sobie coś zrobię to wiem, że jest to zrobione. Ale nie ma co demonizować. To jak z mechanikami samochodowymi - są tacy co mówią "się zrobi" i wiesz, że po tej rozmowie lepiej szukać innego mechanika. Ale są też ogarnięciu ludzie. Inna sprawa, że mechanicy (czy to samochodowi czy rowerowi) układają się pod klienta. Jak całe życie przyjeżdżają ludzie starymi klekotami i chcą wiązać sznurkiem bo drut się już rozleciał to mechanik robi jak klient sobie życzy
edmundo Opublikowano 2 Sierpnia 2019 Opublikowano 2 Sierpnia 2019 Przegląd zerowy to tylko zwykłe wyciąganie pieniędzy od ludzi, którym się nie chce palcem kiwnąć albo nie mają żadnej wiedzy na temat budowy roweru. Sam 3 lata temu skorzystałem z takiej usługi. Dzisiaj w życiu bym tego nie zrobił bo nabyłem już tą podstawową wiedzę (dzięki filmom Szajbajka) i mam narzędzia, które pozwalają mi ten przegląd zrobić. Z tego co pamiętam to ten przegląd kosztował mnie ok 50 zł - za takie pieniądze nikt się nie będzie specjalnie rozczulał na rowerem. Sprawdzą czy przerzutki dobrze działają, ustawią hamulce i tyle. Nikt nie będzie niczego smarował. To samo dotyczy przeglądów gwarancyjnych wymaganych przez producentów. Pamiętam, że w przypadku Krossa płaciłem za takowy ok 70 zł. To po prostu ukryta opłata za honorowanie gwarancji. W przypadków tańszych rowerów w ogóle bym się tym nie przejmował i olewał te wymogi. Bo ile może kosztować naprawa roweru, który w sklepie kosztował 2 tys zł?
trollu Opublikowano 2 Sierpnia 2019 Opublikowano 2 Sierpnia 2019 ja w Treku zerowy miałem za free, zrobiłem go, żeby mieć pieczątkę - mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał korzystać z dożywotniej gwarancji na ramę ale żeby ją utrzymać - przegląd musi być 1
Accent_Szaj Opublikowano 2 Sierpnia 2019 Opublikowano 2 Sierpnia 2019 2 godziny temu, edmundo napisał: Z tego co pamiętam to ten przegląd kosztował mnie ok 50 zł - za takie pieniądze nikt się nie będzie specjalnie rozczulał na rowerem. Sprawdzą czy przerzutki dobrze działają, ustawią hamulce i tyle 100% trafione w 10!!! To jest taka taśmologia stosowana-Koła się kręcą? To OK.Klepiemy pieczątkę Ludzie wy naprawdę myślicie,że serwisant za 50zł rozbierze wasz rower,przesmaruje wszystkie podzespoły,wycentruje koło i może jeszcze olej w amorze wymieni? Sami odpowiedz cię sobie na to pytanie.Ale jeżeli choć 1 z tych rzeczy będzie nie zrobiona,taki przegląd nie ma sensu
trollu Opublikowano 4 Sierpnia 2019 Opublikowano 4 Sierpnia 2019 fakt jest jeden - jeśli przez tą pieczątkę mam mieć gwarancję na ramę to jest to dla mnie obowiązkowy przegląd. Jak ktoś chce w razie "w" bujać się ze spawaniem ramy albo płakać że nowa kosztuje prawie tyle co cały rower - jego problem. To, że przeglądy nie są idealne - bo amorów nie ruszają - nie z własnego widzimisię tylko z zapisów gwarancyjnych producenta - też mi nie pasuje ale nic na to nie poradzimy 1
Zigfir Opublikowano 5 Sierpnia 2019 Opublikowano 5 Sierpnia 2019 Chcesz mieć dobrze to sobie zrób sam . Fajnie, że cześć ludzi wyznaje się na mechanice, mają odpowiednie narzędzia i spokojnie sobie rowery ogrania ale zapominacie przy tym, że trafiają się i tacy którzy do wszelkiej mechaniki mają dwie lewe ręce. Taki zielony użytkownik zakupionego roweru może nie zauważyć luźnej kasety itp atrakcji. Porządny serwisant prostymi testami (przysłowiowym zakręceniem kołem i korbą), bez rozkręcania wyłapie. Jak firma porządna to dokręci ewentualnie prze-centruje. Ja tam jestem zadowolony z przeglądu - do sterów zajrzeli i wyregulowali, podkładkę na prośbę przełożyli i pieczątkę przybili, stan ogólny ocenili. 1
sender Opublikowano 7 Sierpnia 2019 Opublikowano 7 Sierpnia 2019 W dniu 02.08.2019 o 23:19, trollu napisał: ja w Treku zerowy miałem za free, zrobiłem go, żeby mieć pieczątkę - mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał korzystać z dożywotniej gwarancji na ramę ale żeby ją utrzymać - przegląd musi być to jest nas dwóch z nadzieją
edmundo Opublikowano 13 Sierpnia 2019 Opublikowano 13 Sierpnia 2019 W dniu 4.08.2019 o 09:29, trollu napisał: fakt jest jeden - jeśli przez tą pieczątkę mam mieć gwarancję na ramę to jest to dla mnie obowiązkowy przegląd. Jak ktoś chce w razie "w" bujać się ze spawaniem ramy albo płakać że nowa kosztuje prawie tyle co cały rower - jego problem. To, że przeglądy nie są idealne - bo amorów nie ruszają - nie z własnego widzimisię tylko z zapisów gwarancyjnych producenta - też mi nie pasuje ale nic na to nie poradzimy I właśnie Wyjaśniłeś mechanizm działania całego systemu. Chcesz mieć gwarancję to musisz zrobić przegląd. Jestem ciekaw jak w czasie trwania tego przeglądu sprawdzają ramę ... Już widzę to konsylium specjalistów pochylające się z troską nad Twoim rowerem A na poważnie to cały przegląd robi pewnie jeden człowiek wiedząc, że tego dnia musi opędzić jeszcze dziesięć podobnych rowerów. Jak dla mnie to jest po prostu ukryta opłata na rzecz serwisów, które wcześniej muszą zapłacić producentowi za to, że są oficjalnym serwisem danej marki. Krótko mówiąc ręka rękę myje. Żeby nie było - rozumiem ludzi, którzy kupili rower klasy premium. W takiej sytuacji koszt przeglądu jest śmieszny w stosunku do wartości roweru. Wymiana ramy w takim sprzęcie może być sporym wydatkiem. Ja jednak w przypadku swoich rowerów olałem sprawę przeglądów gwarancyjnych (żaden nie jest wart więcej niż 3000 zł). Nie ma bowiem takiej rzeczy, której nie byłbym w stanie zrobić sam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się