mareq Opublikowano 9 Maja 2019 Opublikowano 9 Maja 2019 Naście lat nie jeździłem rowerem ale w tamtych czasach wyrobiłem sobie sporę mięśnie w udach. W tamtych czasach nie było forów i nawet człowiek nie wpadł na pomysł, że szybkie pedałowanie może być efektywniejsze. Zatem zawsze jeździłem na twardych przełożeniach i przynajmniej kilka razy w tygodniu przejeżdżałem prznynajmniej po 50km. Do tego chodzę po górach i nie jest dla mnie problemem 10 godzinny marsz z mocno załadowanym plecakiem. Od niedawna znowu mam rower i postanowiłem spróbować jak to jest z wysoką kadencją. Generalnie faktycznie wygląda na to, że jest to efektywne. Na razie dziennie robię po 10km (mało wolnego czasu i dobrej pogody) i po takiej trasce mam tętno na poziomie do 190 ale nie ma zakwasów. Teraz do rzeczy czy takie jeżdżenie na niskiej kadencji i chodzenie po górach jakoś modyfikuje pracę mięśni i trzeba je teraz jakoś przyzwyczaić do wysokiej kadencji czy mi się tylko tak wydaje a ciężko mi się tak jeździ np z powodu przemęczenia czy innych czynników?
SzpiceR Opublikowano 9 Maja 2019 Opublikowano 9 Maja 2019 Słowo klucz -> mięśnie szkieletowe -> włókna typu I -> włókna typu II 1
mareq Opublikowano 9 Maja 2019 Autor Opublikowano 9 Maja 2019 Dzięki. Poczytałem już trochę. Teraz pytanko jak zacząć trenować, żeby efektywnie rozbudować mięśnie typu II.
Franz Mauer Opublikowano 9 Maja 2019 Opublikowano 9 Maja 2019 (edytowane) Zmiana trybu pracy z siłowej na kadencyjną po prostu wymaga przyzwyczajenia organizmu te tego rodzaju wysiłku i zamiany techniki jazdy. Najczęstrzym problemem poczatkujących przy pracy z wysoką kadencją jest brak kontroli oddechu, co często doprowadza do szybszego zmęczenia, czy też odcięcia. Dużo łatwiej jest kontrolowac oddech, gdy naogi nie pracują zbyt dynamicznie, niż gdywirują jak szatkownica przy kiszeniu kapusty. Kwestię włókien mięśniowych obu typów nie mieszałbym za bardzo do powyższego zaganienia, bo zależność jest tutaj niewielka, a wg mnie ich rola nie ulega zmianie i odnosi się bardziej do poziomu wysiłku, a nie techniki jazdy. Nadal włókna typu I (czyli wolnokurczliwe) będą miały większe znaczenie przy dłuższym wysiłku, a typu B (szybkokurczliwe) - w przypadku wysiłku krótkotrwałego, ale bardzo intensywnego. Podsumowanie: musisz stopniowo zmieniać tryb pracy z siłowej na kadencyjną, aż osiągniesz poziom satysfakcjonujący, który z jednej strony da Ci oczekiwaną prędkość i dynamikę, a z drugiej pozwoli na oszczędzanie mięśni. W ślad za tym pójdzie kontrola oddechu. Jak trenować? - Wbrew pozorom rozwiązanie jest dość proste. Jeżdżąc tą samą trasą, zamiast cisnąć na twardym przełożeniu z mniejszą kadencją , zwiększaj kadencję jednocześnie zmieniajac blaty w kasecie na bardziej miękkie. Tym sposobem stopniowo będziesz przyzwyczajać organizm i nogi do innego trybu pracy. Być może uda Ci się szbko znaleźć takie przełożenie, które od razu spełni Twoje oczekiwania. I nie chodzi, aby zakręcić się jak chomik tylko efektywnie wykorzystywać wkładaną pracę Edytowane 9 Maja 2019 przez Franz Mauer 1
mareq Opublikowano 9 Maja 2019 Autor Opublikowano 9 Maja 2019 Czyli wszystko jasne: jeździć a nie ględzić . Tego się będę trzymał. 1
pr0l4nd Opublikowano 31 Lipca 2019 Opublikowano 31 Lipca 2019 jak chcesz sie przyzwaczaic do wysokiej kadencji sproboj pokrecic jedna noga, druga odpieta od pedału. Wez lekkie przelozenie i sporobuj jak najszybiciej zrobic tak z 30 obrotow i zmiana nogi.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się