piotrkuchciak Opublikowano 16 Kwietnia 2019 Opublikowano 16 Kwietnia 2019 (edytowane) W zeszłym roku córka zaczęła przejawiać zainteresowanie kolarstwem górskim, jeździła jeszcze niskobudżetowym rowerem Romet. W tym roku złożyłem jej nowy, chyba dość profesjonalny rower i chyba to był strzał w 10 . Narazie (jest poczętek sezonu) nie szalejemy wypuszczamy się na szybkie 40-50km trasy o zróżnicowanym charakterze. Mimo że Ania nie ma jeszcze 10 lat zaczynam mieć problemy (głównie na podjazdach), już nie muszę na nią czekać a czasem jest odwrotnie. Ostatni wypad to 24km, teren zróżnicowany, połowa asfaltu, połowa szutry, trochę podjazdów, średnia prędkość 22km/h - myślę że całkiem nieźle jak na takiego malucha. Mała ma straszne ciśnienie na jazdę i zastanawiam się żeby nie zmarnować tego zapału i może zapisać ją do jakiegoś klubu kto ją odpowiednio ukierunkuje. Ania jest przyzwyczajona do treningów bo od 3 lat uprawia wspinaczkę sportową, (krew, pot i łzy są codziennością). Od razu chciałbym zaznaczyć ze nie zamierzam zaspakajać jakiś swoich chorych ambicji. Może dodam że w swojej "kategorii wiekowej" ma duże fory. Ma 153cm wzrostu, kondycja rewelacyjna. Może wiecie do kogo "uderzyć" i czy w ogóle jest sens? Edytowane 17 Kwietnia 2019 przez piotrkuchciak
artazy Opublikowano 17 Kwietnia 2019 Opublikowano 17 Kwietnia 2019 W Lublinie masz na pewno Mayday, ale czy jest sens i jak to ewentualnie mogłoby wyglądać, musisz sam przejść i porozmawiać
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się