Kruk Opublikowano 24 Kwietnia 2019 Opublikowano 24 Kwietnia 2019 Widocznie po prostu dodatkowo syf z dworu po prostu trzeba czyścić regularnie co 100-150 km i oliwić i tyle
eathan Opublikowano 24 Kwietnia 2019 Opublikowano 24 Kwietnia 2019 Teraz, Kruk napisał: Widocznie po prostu dodatkowo syf z dworu po prostu trzeba czyścić regularnie co 100-150 km i oliwić i tyle A ja tam myślę, że nie można dać się zwariować i po prostu trzeba jeździć 1
Kruk Opublikowano 24 Kwietnia 2019 Opublikowano 24 Kwietnia 2019 to też racja ale jak nie posmarujesz to nie pojedziesz co nie Już pal licho łańcuch ale trzeba pamiętać o korbie i kasecie która przez złe serwisowanie łańcucha obrywają najbardziej.
svoboda Opublikowano 24 Kwietnia 2019 Opublikowano 24 Kwietnia 2019 A ja tam myślę, że nie można dać się zwariować i po prostu trzeba jeździć Nie no oczywiście masz rację, pełna zgoda, ale łańcuch musi też jakoś wyglądać Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
svoboda Opublikowano 9 Maja 2019 Opublikowano 9 Maja 2019 Po wyczyszczeniu Morgan BLUE, nasmarowaniu PTFE i 130 km stwierdzam, że Morgan jest lepszy niż szejkowanie. Łańcuch dużo bardziej czysty.Natomiast mam jeszcze jedno pytanie : jak suszycie łańcuch po smarowaniu to jest tak faktycznie czysty czy coś czarnego na szmatce jednak zostaje? U mnie zawsze coś jest. Od zewnątrz nie, ale na sworzniach już tak. Jak to u Was wygląda?Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Kruk Opublikowano 9 Maja 2019 Opublikowano 9 Maja 2019 Zawsze jest, nawet jak się szejkuje 3 razy w świeżej benzynie i łańcucha jest idealnie czysty, to nasmarowaniu i wytarciu szmatką zwilżoną benzyną ( łańcuch mokry w środku a suchy na zewnątrz) to i tak wydobywa się czarny syf, czemu? To proste, wystarczy kilka obrotów korbą i już się materiał lekko ściera, stal na łańcuch zawsze ma taki czarny kolor pewnie ze względu na rodzaj mieszanki, nie mniej nie uniknie się tego, a i zauważyłem, że napędy ze sprzęgłem w przerzutce, która jest jeszcze regulowana i mocno te sprzęgło naciągnięte, więcej tego czarnego syfu oddaje choć to trochę logiczne Także nie bój nic, tak ma być, tak samo jak smar-olej na lagach w nowym amorze, po prostu tak jest 1
Gość Opublikowano 10 Maja 2019 Opublikowano 10 Maja 2019 Musiał byś np jakimś środkiem np do czyszczenia hamulców przeczyscic (jest on suchy i szybko odparowywuje)Potem jak masz sprężarek gdybyś przedmuchał powietrzem zobaczył byś co się wydobywa że środka
zenobek Opublikowano 25 Sierpnia 2019 Opublikowano 25 Sierpnia 2019 (edytowane) W dniu 10.05.2019 o 00:54, Kruk napisał: .....to i tak wydobywa się czarny syf, czemu? To proste, wystarczy kilka obrotów korbą i już się materiał lekko ściera.... W czasach kiedy jeszcze zdarzyło mi się parę razy szajkować pozostawiłem zawartość szejkera do odparowania benzyny. To co było w łańcuchu wcale nie przypominało w najmniejszym jakichkolwiek stopniu drobin stali (szkoda, że nie zbadałem tego magnesem). Miało to jakąś mięką konsystencję bardziej przypominającą coś jakby gumę. Poza tym podpisuję się pod każdym słowem które powiedział (napisał) @svoboda. Mam identycznie - łańcuch jest czorny. Ostatnio też używam Shimano PTFE z identycznymi objawami. W dniu 24.04.2019 o 19:03, Kruk napisał: po prostu trzeba czyścić regularnie co 100-150 km i oliwić i tyle @Kruk Nie znasz PTFE. Ta cholera wytrzymuje 40-50km. Po 50 km łańcuch robi się głośny. Po 70 km na kółkach przerzutki robi się gruby rant. Gdybym miał czekać do 150 kilometrów wszystko wokół byłoby usmarowane a łańcuch terkotałby jak stary Zetor. Swego czasu pomyślałem, że faktycznie krople które zostawiam na łańcuchu są zbyt duże. Ale aplikator nie umożliwia zastosowania mniejszych kropelek. Kiedyś w celu zmniejszenia kropelek trzymałem aplikator "na wdechu" i podciśnieniem jeszcze zmniejszałem wielkość kropelek. Efekt? Żaden. Cały czas nurtuje mnie pytanie: co jest głównym składnikiem tego syfu? Edytowane 25 Sierpnia 2019 przez zenobek
mareq Opublikowano 26 Sierpnia 2019 Opublikowano 26 Sierpnia 2019 Stali to tam jest tyle co kot napłakał. Jakby było więcej to po miesiącu z łańcucha nic by nie zostało. To czarne to mieszanina pyłu z drogi, starego smarowidła, wilgoci z powietrza etc. Ja ostatnio kupiłem Shimano PTFE i mam już zrobioną setkę po aplikacji i widzę poprawę. Jeszcze mi wymywa dziadostwo po wcześniejszych smarowaniach ale nie ma tyle czasrnego syfu ile miałem po jakiejś oliwce z decathlonu.Grunt to po aplikacji zrobić kilka kilometrów i ponownie wytrzeć łańcuch. Tam gzie miał się dostać, tam się dostał a na zawnątrz jest niepotrzebny.
Zigfir Opublikowano 26 Sierpnia 2019 Opublikowano 26 Sierpnia 2019 PTFE się robi szybciutko czarne. W dodatku wychodzi z ogniwek dość obficie mimo wytarcia. Wystarczy dotknąć się gdzieś łańcucha nim posmarowanego i albo łyda albo skarpeta w syfie. Niby można by było czyścić ale przy trasach 100 czy jak ostatnio 150 musiałbym to chyba robić po drodze :). Dlatego przerzuciłem się na Fenwicka Pro. W dobrych warunkach 300 wytrzyma (w razie potrzeby i więcej). Mogę też spokojnie dosmarować po przetarciu czystą szmatą napędu. Chyba, że załapie błocko lub piach, ewentualnie po wizytach na odcinkach szutrowych - wtedy idzie do generalnego czyszczenia już po jeździe.
zenobek Opublikowano 26 Sierpnia 2019 Opublikowano 26 Sierpnia 2019 33 minuty temu, Zigfir napisał: Wystarczy dotknąć się gdzieś łańcucha nim posmarowanego i albo łyda albo skarpeta w syfie Żenby nie być gołosłownym, tak wygląda szmata po przetarciu łańcucha po 50 km (nie przykładałem się zbyt mocno do tej czynności, a kółeczka przerzutki przetarłem już inną szatą). A może jednak coś źle robię?
biniu Opublikowano 26 Sierpnia 2019 Opublikowano 26 Sierpnia 2019 U mnie tak samo na jakimś markowym olejku. Ja dlatego teraz idę w system parafinowania łańcucha. Wiem, że temat był poruszany na forum w innym miejscu. Będę zdawał relację. 1
Kruk Opublikowano 26 Sierpnia 2019 Opublikowano 26 Sierpnia 2019 Mój Pfte Shimano też tak syfi ale ja mam zwyczaj przecierania suchą szmatką łańcucha po jeździe. To i tak nic w porównaniu do Finish Line Ceramic, on to syfił
Jwradek Opublikowano 26 Sierpnia 2019 Opublikowano 26 Sierpnia 2019 1 godzinę temu, biniu napisał: U mnie tak samo na jakimś markowym olejku. Ja dlatego teraz idę w system parafinowania łańcucha. Wiem, że temat był poruszany na forum w innym miejscu. Będę zdawał relację. Ja gotuję łańcuch od jakiegoś czasu i syfu łapie zdecydowanie mniej. Tyle, że proces jest czasochłonny i zapach, no ... powiedzmy, że zależy co kto lubi. Parafina + olej parafinowy, od proporcji zależy elastycznosc i twardość końcowa smarowidła 😀
Gość Opublikowano 26 Sierpnia 2019 Opublikowano 26 Sierpnia 2019 Żenby nie być gołosłownym, tak wygląda szmata po przetarciu łańcucha po 50 km (nie przykładałem się zbyt mocno do tej czynności, a kółeczka przerzutki przetarłem już inną szatą). A może jednak coś źle robię?https://allegro.pl/oferta/white-lightning-olej-smar-clean-ride-120ml-jrk-7414728817?utm_source=facebook&utm_medium=app_share&utm_campaign=AndroidShowitemShareWypróbuj sobie ten po nałożeniu łańcuch jest suchy używam go na suche warunki gdy śmigam po lasach i przyznam że syf się nie łapieWczoraj na trasach enduro srebna góra jest bardzo sucho normalnie sam kurzPo 6 godzinnej jeździe łańcuch nie jest obklejonu kilogramem piachu
Gość Opublikowano 26 Sierpnia 2019 Opublikowano 26 Sierpnia 2019 18 godzin temu, zenobek napisał: Nie znasz PTFE. Ta cholera wytrzymuje 40-50km. Po 50 km łańcuch robi się głośny. Po 70 km na kółkach przerzutki robi się gruby rant. Gdybym miał czekać do 150 kilometrów wszystko wokół byłoby usmarowane a łańcuch terkotałby jak stary Zetor. Swego czasu pomyślałem, że faktycznie krople które zostawiam na łańcuchu są zbyt duże. Ale aplikator nie umożliwia zastosowania mniejszych kropelek. Kiedyś w celu zmniejszenia kropelek trzymałem aplikator "na wdechu" i podciśnieniem jeszcze zmniejszałem wielkość kropelek. Efekt? Żaden. Cały czas nurtuje mnie pytanie: co jest głównym składnikiem tego syfu? Ja aktualnie używam Finish Line Dry Red (czyli też olej teflonowy - PTFE). Na szczęście nie muszę smarować co 50 km (czyli jak na moje przebiegi, przed prawie każda jazdą), ale na długo też ten olej nie wystarcza. Przy następnym smarowaniu jak nie zapomnę, to wreszcie spiszę stan licznika i sprawdzę, po ilu km zacznie dzwonić. Przecieram łańcuch dokładnie po smarowaniu i po każdej jeździe i szmata wygląda podobnie jak u Ciebie, a kółka przerzutki są oblepione niezależnie czy przejadę 20 km czy 70. Co jest w tym syfie na łańcuchu? Pewnie kurz z pól i lasów, bo zauważyłem, że jeśli w tygodniu jeżdżę wyłącznie po mieście, to po powrocie do domu łańcuch nadal jest raczej srebrny, a nie czarny.
zenobek Opublikowano 30 Września 2019 Opublikowano 30 Września 2019 W dniu 26.08.2019 o 19:08, karolg napisał: Ja aktualnie używam Finish Line Dry Red A ten jest też na bazie oleju parafinowanego (białe mazidło)???
Gość Opublikowano 1 Października 2019 Opublikowano 1 Października 2019 (edytowane) 6 godzin temu, zenobek napisał: A ten jest też na bazie oleju parafinowanego (białe mazidło)??? Nie, czerwony jest na bazie teflonu (PTFE w skrócie). Od niedawna używam Finish Line Wet i ze zdziwieniem stwierdzam, że jak na razie jestem z niego bardziej zadowolony. Jest o wiele gęstszy, spada po kropelce na ogniwo (Red Dry lał się jak woda), zrobiłem tylko około sto km od smarowania, ale nic nie skrzypi i nie trzeba jeszcze smarować, powinien wystarczyć na dłużej, przy czerwonym już by skrzypiało. Łańcuch się brudzi, ale nie tragicznie. Edytowane 1 Października 2019 przez karolg Dodatkowe informacje
korea83 Opublikowano 23 Lutego 2020 Opublikowano 23 Lutego 2020 Dzisiaj po raz pierwszy użyłem do czyszczenia łańcucha myjki ultradźwiękowej i muszę przyznać, że taka zabawka naprawdę robi dobrą robotę. Wrzuciłem łańcuch który był wyczyszczony standardowo szmatką z jakimś tam odtłuszczaczem, czyli po takim czyszczeniu dużo mu brakowało do ideału. Do myjki specjalnie zalałem świeży roztwór czyszczący aby zobaczyć ile syfu będzie po myciu łańcucha. Takie pranie trwało może z 30 minut bo oczywiście o łańcuchu zapomniałem Po tym czasie wyjąłem idealnie czysty łańcuch, a woda w myjce była naprawdę zdrowo zasyfiona. W przypadku gdy łańcuch jest na spince to jest to bardzo dobra opcja na czyszczenie 👍
Damian Witczak Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Witam, zabrałem się dzisiaj za czyszczenie napędu w rowerze, cały łańcuch jest już czysty ale po wygięciu ogniw słychać pełno drobin piasku i czy zostawienie tego niesie za sobą jakieś poważne skutki czy mogę posmarować łańcuch i jeździć?
Gość Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Opublikowano 26 Kwietnia 2020 A łańcuch wyczyściłeś czy przetarłeś poprostu szmatką?
Gość Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Najlepiej jest zdjąć łańcuch, najpierw wsadzić go do słoika lub butelki z benzyną ekstrakcyjną i porządnie wytrzepać, a potem za pomocą szczotki usunąć resztki zaległego syfu. Po wysuszeniu trzeba nasmarować, pokręcić korbą kilka minut, wytrzeć porządnie i po pierwszej jeździe znowu wytrzeć do sucha. Jeśli jeszcze nie masz spinki do łańcucha, to warto się zaopatrzyć w taką.
Damian Witczak Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Opublikowano 26 Kwietnia 2020 24 minuty temu, PrzeLuka napisał: A łańcuch wyczyściłeś czy przetarłeś poprostu szmatką? Wyczyściłem.
Gość Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Tzn. jak go wyczyściłeś? Płukałeś go w czymś?
Damian Witczak Opublikowano 26 Kwietnia 2020 Opublikowano 26 Kwietnia 2020 3 minuty temu, PrzeLuka napisał: Tzn. jak go wyczyściłeś? Płukałeś go w czymś? Odtłuszczacz, szczoteczka i woda
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się