Skocz do zawartości

Tour de Pologne Amatorów 2019


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 godzin temu, biniu napisał:

Nie myślmy tylko o sobie i o tym, że  "jadę się dobrze bawić ".

Nigdy nie patrzyłem na to w ten sposób, ale w sumie masz sporo racji.

Opublikowano
15 godzin temu, biniu napisał:

Jeżeli nie masz formy to nie powinieneś jeździć na zawody. Swoim startem będziesz przeszkadzał tym wytrenowanym, być może nawet stwarzał zagrożenie. Oczywiście organizator zawsze wita wszystkich z szeroko otwartymi ramionami, bo to dla niego pieniążki jak i możliwość zorganizowania bardziej atrakcyjnego wyścigu, ale naprawdę mierzmy siły na zamiary. Nie myślmy tylko o sobie i o tym, że  "jadę się dobrze bawić ".

Miałem to samo odczucie, startując rok temu w Tour de Pologne Amatorów. Pierwsza ścianka Harnaś i większość prowadzi. Reszta musi wstać z rowerów, bo nie idzie przejechać. Ale to są zawody masówki i nie możemy oczekiwać od wszystkich mocnej kondycji, bezawaryjnego sprzętu ani techniki jazdy.

Powyższe twierdzenie można zastosować także w MTB. Boisz się zjeżdżać po kamulcach 80 km/h - nie jedź na zawody.

A tak poważnie to mój ostatni TDP Amatorów. Następny raz się nie nabiorę. Lokalnie jest tyle wyścigów szosowych - SST Lubcza organizuje „Klasyk Boguchwały”. W Lubeni jest też „Klasyk Podkarpacki”. Poziom jest wyższy niż na TDPA i nogę trzeba mieć już konkretną.

Idę szukać noclegu - byle nie agroturystyka. Obiekt ma być hotelarski, a nie czyjś prywatny dom. Ktoś coś poleci?

Opublikowano

Trochę nie rozumiem tych rozkmin. Narzekasz na formę, a na oku masz wyścigi o ponoć jeszcze wyższym poziomie? Mówisz, że dałeś nabrać i że to ostatni TDPA - ale tego co kojarzę to już w nim jechałeś, więc z grubsza chyba wiedziałeś na co się piszesz?

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Miałem na myśli organizację tego wyścigu, która pozostawia wiele do życzenia. Wszystko na ten temat już zostało powiedziane w poprzednich wątkach. A co do formy, to u mnie jest tak zmienna, że trudno ją przewidzieć. Jest szansa, że poprawię dobry wynik sprzed roku.

Opublikowano

Ja jestem już po objeździe trasy. Dziury tam gdzie były tam są. Nieco inna trasa chwilami albo mam zaniki pamięci z zeszłego roku. W każdym razie zdecydowana większość tak jak była. Obie ścianki, i Harnasia i Gliczarów udało się podjechać,więc na wyścigu może będzie dobrze :)

Opublikowano (edytowane)

Jedzie ktoś tam dzisiaj z Krakowa? Przydałby się pilnie transport.

Idzie tam się rano dostać samochodem w miarę sprawnie od strony Rzeszowa, czy trzeba liczyć się z korkami? Zakładam wjazd ok. 5-6 rano.

Edytowane przez Korposzczur
Opublikowano

 

Godzinę temu, Korposzczur napisał:

Jedzie ktoś tam dzisiaj z Krakowa? Przydałby się pilnie transport.

Idzie tam się rano dostać samochodem w miarę sprawnie od strony Rzeszowa, czy trzeba liczyć się z korkami? Zakładam wjazd ok. 5-6 rano.

jak sie wyrobisz do 7 rano to raczej bez większego ruchu na trasie, szybko i sprawnie.

Co do samego TDPA to jechałem to 2 lata temu i w tym roku też się wybieram. Nie można porównywać tego do typowych wyścigów szosowych, ja osobiście przyjeżdzam głównie dla atmosfery i żeby potem kibicowac prosom na tej samej trasie.

Opublikowano

Z Rzeszowa Google pokazuje dojazd 3h, ale trzeba wziąć poprawkę na znalezienie miejsca na parkingu, roboty drogowe i ewentualne zdarzenia losowe, tak więc 4h. Miałem pomysł, aby wypożyczyć samochód, ale pobudka o 3 rano średnio mi się widzi. W końcu dzisiaj zaspałem na pociąg o 6:00.

No nic, przyjadę wieczorem i rano odbiorę pakiet, ale przydałby się depozyt, bo nocleg mam 20 minut od miasteczka zawodów.

Opublikowano

Trasa podobna jak rok temu. Dodano jeszcze jeden podjazd, który mi się bardzo spodobał. :)

Forma nie dopisała - powtórka z Ropczyc, gdzie wymęczyłem każdy podjazd. Na treningach zapowiadało się świetnie. Czyli sprawdza się obserwacja, że forma jest zmienna i zależy może od pogody, snu, regeneracji, itd. chociaż mam jeszcze inne podejrzenia. Po prostu mięśnie odmawiają współpracy i automatycznie rośnie puls na podjazdach.

Udało się poprawić prędkość na zjazdach i podjechać ścianki Harnaś/Bukovina bez schodzenia z roweru.

Na bufecie pierwszy raz nie zabrakło wody, a mieli jeszcze całe zgrzewki. Oprócz butelek powinni mieć też duże butle do uzupełniania bidonów. Małe butelki są nieekologiczne. Plastikowe kubki na innych maratonach zresztą też.

  • Lubię to! 1
Opublikowano

A jak wynik? Z jakim czasem @Korposzczur dojechałeś i jaka wyszła średnia? Jak przeglądałem wyniki na stronie organizatora, to chyba były ze trzy strony pełne nazwisk zawodników, którzy nie ukończyli. Jak nie cztery. Tak było ciężko, czy to efekt skali (duża ilość uczestników)?

Opublikowano

Chłopak ode mnie z miasta, do którego nie mam żadnego podjazdu. Więc plaża to nie była. 

9079C4C6-7C61-426B-A44F-A7FE9CF5F68F.jpeg
Opublikowano
1 minutę temu, Łukasz_P napisał:

Chłopak ode mnie z miasta

Kilku kozaków, których ja obserwuję na Stravie, z mojej okolicy, to z tego co zauważyłem, to żaden z nich właśnie nie miał nawet średniej 30+. Trochę dziwne. 

Opublikowano

Czy ja wiem czy dziwne? Masz ponad 1300 m w pionie na odcinku 60 km. To już nie jest spacer z dziewczyną za rękę 😝

Opublikowano (edytowane)

Veni, vidi, vici :)

Czas 2.19, miejsce 760 na 2400 sklasyfikowanych + jakieś 200 nie ukończyło. Jestem z siebie zadowolony. Jeżdżę od roku,ważę 90 kg :)

Wszystko podjechałem, także jest mega. Ściana Harnaś moim zdaniem cięższa od Gliczarowa, trzyma od początku do końca. Strava pokazuje mi 360 Wat przez 4 minuty. Kwas mlekowy wychodził mi nawet dziurkami w nosie chyba. Miałem wrażenie że jak komar na mnie usiądzie to padnę. 

Gliczarów już wymęczony byłem to tylko 310 Wat przez 5 min. Generalnie piekło dla zawodnika mojej wagi. Na prostej i na zjazdach nadrabiałem trzymając się mocnych grup, ale każdy podjazd szczypiory robiły mnie jak chciały. Max prędkość na zjazdach 85 km/h, także adrenalina była. 

Potwierdzam że woda i bidony były tym razem. Generalnie super sprawa ścigać się przy pełnych zamkniętych drogach z obstawą policji i finiszować w tłumie kibiców jak prosi :)

Do zobaczenia za rok. :)

 

Edytowane przez ktokolwiek
  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)

Gratki!

Jakie tam są nachylenia średnie/max przy tych dwóch podjazdach? 

Edytowane przez Łukasz_P
Opublikowano (edytowane)

Harnaś oznaczony na Stravie jako Rzepiska ścianka - 540 metrów - 13,3 %.

Gliczarów 4,5 km - 5,7 %. Z czego 2 km - 9 %, 600 metrów - 14 % oraz 400 metrów 15,3 %. Takie segmenty na Stravie (linków nie mogę wstawić bo piszę z telefonu). Chwilami na kilku metrach jest 20-22 %. Momentami potrafi przednie koło poderwać. 

Także jak widać z liczb plaża to to nie była :)

Edytowane przez ktokolwiek
Opublikowano

Dzięki. To zbijam trochę wagę i szykuję się na następny rok. 

Opublikowano

Nie chcę zaśmiecać tematu TDP, ale ze swojej strony polecam Starachowicką Strzałę, co roku przełom czerwca i lipca. Nazwa może lekko niepoważna, ale są to MP Masters, do których przyklejają się amatorzy. Impreza zorganizowana naprawdę profesjonalnie, wszystko obstawione, zabezpieczone, bufety itp. Niezłe jedzonko po zakończeniu, w cenie :) Trasa 63km + 11 startu honorowego, przewyższenie ok. 1300m. Wpisowe 80 PLN. Polecam

Opublikowano (edytowane)
W dniu 10.08.2019 o 14:25, Łabędź napisał:

A jak wynik? Z jakim czasem @Korposzczur dojechałeś i jaka wyszła średnia? Jak przeglądałem wyniki na stronie organizatora, to chyba były ze trzy strony pełne nazwisk zawodników, którzy nie ukończyli. Jak nie cztery. Tak było ciężko, czy to efekt skali (duża ilość uczestników)?

Czas 2:53, średnia 20,8 km/h. W zeszłym roku poszło znacznie lepiej (średnia 23 km/h). Trasa nie była ciężka. To efekt skali. Startuje dużo zawodników bez przygotowania.

Edytowane przez Korposzczur
Opublikowano
17 godzin temu, Argi napisał:

Nazwa może lekko niepoważna,

Oj tam. Nawiązuje nazwa do starego, słynnego klasyka jednodniowego La Flèche Wallonne - Walońska Strzała właśnie. 

Opublikowano
1 godzinę temu, Łabędź napisał:

Nawiązuje nazwa do starego, słynnego klasyka jednodniowego La Flèche Wallonne - Walońska Strzała właśnie. 

No własnie dlatego. To tak jak np. Vuelta de gmina Boguchwała xD

Opublikowano
W dniu 10.08.2019 o 03:35, Korposzczur napisał:

Trasa podobna jak rok temu. Dodano jeszcze jeden podjazd, który mi się bardzo spodobał. :)

Forma nie dopisała - powtórka z Ropczyc, gdzie wymęczyłem każdy podjazd. Na treningach zapowiadało się świetnie. Czyli sprawdza się obserwacja, że forma jest zmienna i zależy może od pogody, snu, regeneracji, itd. chociaż mam jeszcze inne podejrzenia. Po prostu mięśnie odmawiają współpracy i automatycznie rośnie puls na podjazdach.

Udało się poprawić prędkość na zjazdach i podjechać ścianki Harnaś/Bukovina bez schodzenia z roweru.

Na bufecie pierwszy raz nie zabrakło wody, a mieli jeszcze całe zgrzewki. Oprócz butelek powinni mieć też duże butle do uzupełniania bidonów. Małe butelki są nieekologiczne. Plastikowe kubki na innych maratonach zresztą też.

Kolego masz problem z dietą, snem albo nadmiarem stresu, lub wszystko po trochu i dlatego masz problemy z randomowa wydolnoscia (o ile nie jesteś chory na cos). Oczywiście to nie temat na takie dyskusje.

Gratulacje dla wszystkich szajbajkow, którzy ukończyli zmagania :)

 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Tu można obejrzeć reportaż z tegorocznego TdPa. Sam organizator mówi, że podstawowym celem jest zabawa... ;-)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...