Skocz do zawartości

Ile kilometrów wytrzymują wam napędy?


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Jak w temacie, ostatni napęd udało mi się zajechać po półtora tysiąca. Fakt, nie miał lekko - zima, trudne warunki atmosferyczne, do tego dość agresywna jazda i mało dokładne dbanie o higienę napędu, bo jak zimno i mokro na zewnątrz, to się nie chce tak bardzo.

Jak często zmieniacie napęd, po ilu km jest on u was przeważnie dorżnięty?

Edytowane przez Gość
Odnośnik do komentarza

Tak jak mowisz wszystko zalezy od 

W jakich warunkach jezdzisz jak przezucasz.jak cisniesz itd itd .wiadomo jakosc i polka napedy 

Odnośnik do komentarza

Mój pierwotny napęd hula w rowerze żony, od znajomego dostałem kasetę w międzyczasie (jakieś 800km nastukane na rowerze), pełny sezon przejeździła i umarła razem z ori łańcuchem KMC, przy przebiegu 1800km, kaseta miała jakieś 3000km.

Zaś ori kaseta z Treka przyjęła nowy łańcuch w rowerze żony i działa.

Edytowane przez Gość
Odnośnik do komentarza

W jednym rowerze mam zrobione jakieś 18tys. km, napęd nie wymieniany dość długo i działa a przymiar do mierzenia zużycia łańcucha mi nie wpada ; ) bo zahacza o kolejne ogniwo ;]

Odnośnik do komentarza

W MTB:

Łańcuch XT 10rz - ok 1500 km
Kaseta XT i kółka przerzutki ok 3000 km
Korba SLX (zębatki) - ok 5 tyś km

W szosie:

po 3 tyś km wymieniłem jak na razie tylko łańcuch KMC 11rz (na Shimano Ultegra/XT 11rz) - zobaczymy czy wytrzyma równie długo jak KMC

Odnośnik do komentarza

Od niedawna dopiero używam licznika, bo mam rower do którego pasuje
Ale mój ojciec zrobił na jednym napędzie 6500km, łańcuch wyciągnięty na 2%, wolnobieg zajechany ale jeździ dalej

Wysłane z mojego Commodore 64

Odnośnik do komentarza

Warunki różne.

Korba M590-10 - jak na razie hm 15kkm

Kaseta M771 - 9kkm

Wkład suportu Accent BB-EX - po wymianie łożysk na KYK na razie 1,5kkm. Niestety nie mam pojęcia ile zrobiłem na oryginalnych. Coś koło 6-7kkm

Łańcuch Shimano HG95, HG54, KMC X10.93 - 3kkm/szt

Kółka przerzutki 5kkm.

 

 

 

 

Odnośnik do komentarza

U mnie tani łańcuch i kaseta acera ok 1500 km , łańcuch wyciągnięty na 1% ,a kaseta ma zjechane 3 najczęściej używane koronki.

Odnośnik do komentarza

U mnie kaseta SRAM PG-1030 ma już chyba 4500km przejechane. Łańcuch PC-1031 wymieniłem chyba coś koło 3500-3800km na KMC X10.93 i kaseta bez problemu go przyjęła.

Sęk w tym, że jeżdżę z dość wysoką kadencją, nie cisnę na siłę, tylko w suchych warunkach, napęd czyszczony i smarowany na bieżąco.

Odnośnik do komentarza
4 godziny temu, pawel2208 napisał:

Sęk w tym, że jeżdżę z dość wysoką kadencją, nie cisnę na siłę, tylko w suchych warunkach, napęd czyszczony i smarowany na bieżąco.

To jest właśnie zadanie dla mnie na ten sezon - nauczyć się jeździć z wysoką kadencją, nie cisnąć na siłę bez sensu tam, gdzie nie trzeba. No i regularnie pucować i smarować napęd, bo z tym też było różnie.

Odnośnik do komentarza

U mnie kaseta Deore (najsłabsze wg hierarchii Shimano ogniwo mojego napędu) wytrzymało ok 800km... Na dwóch koronkach przy mocnym naciskaniu zaczął przeskakiwać łańcuch. Zmieniłem na kasetę XT, dwa nowe łańcuchy na zmianę i już prawie 800km zrobione i nie widać zbytnio objawów zużycia. Muszę zaznaczyć, że teraz bardziej dbam o higienę napędu :D

Odnośnik do komentarza
8 godzin temu, kozi napisał:

Muszę zaznaczyć, że teraz bardziej dbam o higienę napędu :D

I to jest chyba clou całego problemu.
Można zarżnąć wszystko błyskawicznie, jak się nie zadba w należyty sposób. 
Mam wrażenie, jeśli mylne, to mnie poprawcie, że paradoksalnie łatwiej jest załatwić Deore czy XT lub XTR niż np, Turrney'a lub Altusa. Dlaczego?? Napędy z wyższej półki (w szczególności kasety i przerzutki) są wykonane z dużo większą precyzją niż tańsze, z jednej strony daje to wygodę użytkowania, z drugiej obniża tolerancję na wszelkiej maści zabrudzenia i luzy. Innymi słowy im precyzyjniejszy mechanizm, tym większej dbałości wymaga. 
Jeśli ktoś nie ma w zwyczaju czyszczenia i konserwacji napędu, to na "efekty" nie będzie musiał długo czekać z tym, że o ile w mniej precyzyjnych napędach typu Turney czy Altus nawet stosunkowo duże luzy nie będą miały znaczącego wpływu na ich pracę (przy 6-8 rzędowych napędach tolerancja jest całkiem spora) o tyle przy takim np. XT czy XTR i 10-11 rzędach, nawet najdrobniejszy luz da już negatywne odczucia.

Co zaś do samych korb i kaset, pamiętajmy, że nie ma lepszego ścierniwa niż mieszanina piasku i smaru. 

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza
Franz Mauer

Od 2015r. mam jeden: kaseta SLX 11-36 (MTB), korba XT Hollowtech 38/24T, przerzutka tylna XT (RD-M786), drugi łańcuch KMC X10. Przejechał przełęcz Annapurna Circuit (Himalaje), kilka zawodów MTB. Sądzę, że jeszcze przynajmniej sezon przejeździ. Jedynie co robię - to O NIEGO DBAM i umię zmieniać biegi ;)

9 godzin temu, kozi napisał:

U mnie kaseta Deore (najsłabsze wg hierarchii Shimano ogniwo mojego napędu) wytrzymało ok 800km... Na dwóch koronkach przy mocnym naciskaniu zaczął przeskakiwać łańcuch. Zmieniłem na kasetę XT, dwa nowe łańcuchy na zmianę i już prawie 800km zrobione i nie widać zbytnio objawów zużycia. Muszę zaznaczyć, że teraz bardziej dbam o higienę napędu :D

Na trwałość napędu wpływ mają dwa czynniki: dbanie o czystość (o czym piszesz dopiero przy XT) i technika jazdy (dokładniej umiejętność właściwej zmiany biegów). Dodałbym jeszcze trzeci: prawidłowe ustawienie całego napędu. Okazuje się, że większosć nawet doświadczonych bikerów faktycznie nie potrafi prawidłowo zmieniać biegów, co umyka ich uwadze... Na kasecie Deore zrobiłem przezło 4000 km, (napęd 3x9) w tym prawie tysiąc w górach i na pustyni i kasetę wymieniałem tylko dlatego, że przechodziłem na system 10s. Z tego co wiem kaseta ta dalej śmiga w poprzednim rowerze ;)  

Edytowane przez Franz Mauer
Odnośnik do komentarza
misiojedzie

U mnie kaseta deore 10s i 2 zębatki (średnia i największa) korby slx pojeździły 7300 km. Do tego 3 łańcuchy zmieniane regularnie co 1000 km. Napęd pojeździłby jeszcze, kaseta raz była podpiłowana na 2 najczęściej używanych zębatkach, łańcuchy nie były bardzo wyciągnięte, zębatki korby też nie najgorsze. Planowałem zmienić po 9000 km albo w momencie kiedy coś przestanie działać ale padł suport i pojawiła się okazja rozkręcenia roweru i wymiany części ;) stare mam w pudle w razie czego, na pewno jeszcze nadają się do jazdy. 

Odnośnik do komentarza
12 godzin temu, Tejot napisał:

Co zaś do samych korb i kaset, pamiętajmy, że nie ma lepszego ścierniwa niż mieszanina piasku i smaru. 

A to prawda, święte słowa.

 

11 godzin temu, Franz Mauer napisał:

Okazuje się, że większosć nawet doświadczonych bikerów faktycznie nie potrafi prawidłowo zmieniać biegów, co umyka ich uwadze... Na kasecie Deore zrobiłem przezło 4000 km, (napęd 3x9) w tym prawie tysiąc w górach i na pustyni i kasetę wymieniałem tylko dlatego, że przechodziłem na system 10s.

No nieźle, gratuluję i zazdroszczę. Wyniku wytrzymałości napędu też, ale przede wszystkim tych Himalajów. :D No dobra, ale mówiąc o prawidłowej zmianie biegów, to tak konkretnie masz na myśli co? Czego się trzymasz przy operowaniu napędem podczas jazdy? Zwłaszcza jestem ciekaw w warunkach ekstremalnych, czyli zawody. 

 

3 godziny temu, misiojedzie napisał:

U mnie kaseta deore 10s i 2 zębatki (średnia i największa) korby slx pojeździły 7300 km. 

Dobra, czyli jednak da się. :D Pora wziąć się za dbanie o napęd.

Odnośnik do komentarza
misiojedzie

Ja co do zmiany biegów uważam raczej tylko na przekos łańcucha i na to żeby nie zrzucać biegu kiedy cisnę na stojąco na podjazdach ;) ale różnie bywa, w zeszłym roku na mazovii 24h w godzinach późno nocnych po wyjeździe z lasu zobaczyłem że jadę na 3:2, łańcuch po totalnym skosie :D no ale to są sporadyczne sytuacje i mimo tego napęd wytrzymał dość długo :)

Odnośnik do komentarza
Franz Mauer
19 godzin temu, Łabędź napisał:

A to prawda, święte słowa.

 

No nieźle, gratuluję i zazdroszczę. Wyniku wytrzymałości napędu też, ale przede wszystkim tych Himalajów. :D No dobra, ale mówiąc o prawidłowej zmianie biegów, to tak konkretnie masz na myśli co? Czego się trzymasz przy operowaniu napędem podczas jazdy? Zwłaszcza jestem ciekaw w warunkach ekstremalnych, czyli zawody. 

 

Dobra, czyli jednak da się. :D Pora wziąć się za dbanie o napęd.

Bardzo trudne pytanie...wolałbym pokazać niż opisywać,bo tak zdecydowanie łatwiej. Pilnuję przede wszystkim stanu łańcucha. Czasem znajomi się śmieją, że przejadę 100 km po dość płaskiej drodze, w tym asfalcie i czyszczę łańcuch. No cóż - dbam o to co tak naprawdę niszczy zębatki. Jak łańcuch czysty i dobrze nasmarowany to przyjemnie się jeździ. Nic nie stuka, nie trzeszczy, nie dźwięczy (jestem perfekcjonistą i nie cierpię tego ;). Przyznam, że nawet łańcuch potrafi u mnie wytrzymać więcej niż sezon, ale jako że to nie jest jakiś wielki wydatek to tak czy siak wolę raz na rok zmienić go na nowy. Nie kupuję nadmiernie odchudzonych łańcuchów tym bardziej, że oszczędność 15-30g w tym miejscu roweru to żadna oszczędność, a mam pewność że jak depczę to wszystko pracuje jak należy. Tyle na wstępie (bo jak się rozgadam..to tylko kulka mnie uciszy;)

Od samego początku starałem się jeździć z wyczuciem, ale nie dlatego że tak powinno się jeździć, ale z oszczędności. Im mniej wydaję na napęd tym więcej wystarcza na inne modernizacje roweru. Tak serio to nauczyłem się zmieniać biegi unikając jedoczesnego deptania na pedał.Na początku było ciężko, ale teraz jest jak ze zmianą biegów w aucie - intuicyjnie. Szczególnie zwracam uwagę, aby przekątna pracującego łańcucha nie była za duża. Gdy miałem manetki z monitorem to było łatwiej, teraz mam bez i już nie raz zaliczyłbym glebę patrząc na łańcuch a nie na to co się dzieje przed przednim kołem ;)

To samo dzieje się na zawodach, z tym że staram się to dodatkowo robić jeszcze szybciej niż zwykle. Zresztą na zawodach staram się utrzymywać stałą kadencję, więc aż tak często nie zmieniam biegów. Obserwuję,co robią zawodnicy przede mną i jeśli widzę, że nerwowo przerzucają biegi bo nachylenie terenu się zmieniło to staram się nie czekać do ostatniej chwili i wyprzedam fakt. Dodam, że przed zawodami objeżdżam trasę i koduję odcinki, które mogą być dla mnie trudne. Wtedy do takiego miejsca przygotowuję się dużo wcześniej, aby się nie spalić w trakcie jego pokonywania. Szczególnie uważam na podjazdach, aby wybrać optymalne przełożenie, aby nogi mogły pracować bez mieszania manetką. Gdy przestrzelę przełożenie to staram się jego trzymać do końca odcinka (na szczęście polega to na wrzuceniu na za dużą zębatkę i wtedy przypłacam szybszym zmęczeniem przy za dużej kadencji (ale podobno lepiej mieć za wysoką niż za niską kadencję, szczególnie na technicznych odcinkach,bo pomaga to lepiej kontrolować rower przy przejeżdżaniu np. prze korzenie w połączeniu np. z kamieniami i błotkiem - nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale widać działam intuicyjnie)

No cóż to chyba tyle. Dawno temu pojechałem do mechanika samochodowego moich rodziców, których obsługiwał kilkanaście lat, aby doradził mi jakie auto kupić, aby się nie jak najmniej psuło. Wspominałem o Toyotach, Audi, Oplach, które kiedyś były rzekomo w czołówce pod względem niezawodności. A on mi odpowiedział, że to bzdura jakaś, gdyż do niego trafiają równie często jak inne marki. Więc wkurzony pytam - jakie? - on mi odpowiada takie jakie Ci się podoba, tylko o nie dbaj. Tylko zadbane auta się mniej  psują. Wziąłem sobie to do serca i przy rowerach, na które wydaję nie małe pieniądze ;) Może zabrzmię jak jakiś mentor (za co przepraszam), ale lepiej zapobiegać niż naprawiać :)

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza

Cześć :) nie chce zakładać nowego tematu więc zapytam tutaj. Otóż posiadam rower Trek Marlin 7 z podstawowa dla niego specyfikacja. Pytanie moje brzmi czy warto wydać trochę kasy i wrzucić w niego napęd 1x11 shimano xt czy rower nie jest warty takiego napędu?  Jeździłem na takim napędzie i bardzo mi sie spodobał. 

Odnośnik do komentarza
Franz Mauer

Zastanów się czy w ogóle warto zmieniać napęd. Shimano zrobiło bardzo fajny poradnik, który pozwoli podjąć Ci bardziej świadomie decyzję, abyś się nie rozczarował. Oto link: http://drivetrainadvice.shimano.com/global/pl?utm_source=offline&utm_campaign=oneby-nosingletruth&utm_medium=magazine&utm_content=pl

Daj znać co Ci wyszło ;)

Edytowane przez Franz Mauer
  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Alicja Małgorzata Brygida

Ja właśnie wymieniam moją kasetę (Acera) i łańcuch. Po przejechaniu 5000 km, w różnych warunkach. Bywało błoto, piach i woda. Bywało, że nie chciało się czyścić. Ale częściej jednak się czyściło. Niby można by jeszcze na tej kasecie trochę pojeździć i na tym łańcuchu ale bardzo mi zależy na niezawodności. :D Dlatego zmieniam teraz na Alivio. Liczę na to, że przejadę drugie tyle bez wymiany. Co najmniej. :D
 

Odnośnik do komentarza

U mnie kaseta ma już nabite 23.000km i jeżdżę dalej, a korba bez większych śladów zużycia :D Myślę, że do 30k dociągnie na spokojnie. Łańcuch zmieniłem po 12k więc aktualnie używany ma już najechane ponad 11k... Osprzęt Shimano 105 2x11 50-34 11-32.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...