w0jta5

Pasmo rowerowe Olbrzymy - Singletrack Jelenia Góra/Przesieka/Borowice

Rekomendowane odpowiedzi

w0jta5

Pomimo że wykonawcą tras jest firma Arek Bike Camp Arkadiusz Perin, realizacja zadania nie wygląda dobrze. POMBA ma dużo zastrzeżeń co do wykonania robót.

Artykuł: http://pomba.pl/realizacja-pasma-rowerowego-olbrzymy/

Sprawozdanie z budowy: http://pomba.pl/pliki/2018-08-23 sprawozdanie z budowy.pdf

 

894260481_Ptle.thumb.jpg.a65badc702069efac5634710b0aeb573.jpg

Edytowane przez w0jta5
  • Smutny 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1

Przykro to czytać. W naszym wspaniałym kraju tylko kasa musi się zgadzać a cała reszta to "NIREDASIE" Nie dosyć że tak mało się dzieje, chociaż potencjał geograficzny mamy ponadprzeciętny to jak już coś robią, to lepiej żeby nie robili. Nikt tam nie pojedzie, ścieżki tak zbudowane zaraz się rozsypia i pójdzie fama po samorządach że to inwestycja nietrafiona jak lotnisko w Radomiu, bo tyle pieniędzy poszło takie piękne ścieżki a rowerzysty jakoś nie przyjechali i wszystko trawą zarosło... Nie dość że tam nic nie będzie to może to mieć wpływ w na potencjalne przyszłe inwestycje. W Kielcach podobny projekt jest w fazie konsultacji i projektowania... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w0jta5

Kwestia kasy to jedno, ale terminy są najważniejsze dla samorządów. Później nie ważne, ze wykonawca prostuje przebiegi, nie robi podbudowy, umocnień czy odwodnień. z reszta dla nich nie ma różnicy czy jakiś tam rowerzysta będzie czuł flow na trasie czy nie. „Są Single? Są. Wiec spadówa!” Ważne, żeby w terminie się zmieścić. Bo później są problemy z rozliczeniem dotacji, trzeba oddać trochę kasy i przy tym ściągnąć na siebie kontrole dotującego.

Komentarze na FB typu „nie ma odbioru końcowego to nie ma co robić zadymy” „żaden odcinek trasy nie został przekazany do użytkowania...” są śmieszne.
(W ogóle czy ktoś by chciał korzystać z fragmentarycznie zrobionych tras?)

To tak jakby każdy z nas zlecił zrobienie podjazdu pod garaż, dał projekt, przekroje, a wykonawca zrobi to z innego materiału, z okrojoną podbudową i powiedział ze idzie ocieplenie wiec odwodnienie liniowe nie jest potrzebne - choć w kosztorysie ofertowym jest zawarte, wiec kasę za to bierze. Ale mamy czekać do końca robot, choć widzisz ze przy samym korytowaniu robota jest nieprawidłowa.
Żart z smutnej postaci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares
W dniu 16.10.2018 o 14:46, zibi_j1 napisał:

Nikt tam nie pojedzie, ścieżki tak zbudowane zaraz się rozsypia i pójdzie fama po samorządach że to inwestycja nietrafiona jak lotnisko w Radomiu, bo tyle pieniędzy poszło takie piękne ścieżki a rowerzysty jakoś nie przyjechali i wszystko trawą zarosło... Nie dość że tam nic nie będzie to może to mieć wpływ w na potencjalne przyszłe inwestycje. W 

Jak komuś coś nie pasuje to nie musi wcale korzystać. Kłopot po naszej stronie polega na tym, że nadmiernie bawimy się w "super coś" co jest w lesie i z założenia po jakiś czasie będzie wymagało kolejnych nakładów finansowych. Las, górski teren to trochę co innego niż wyasfaltowana ścieżka w mieście i chyba sporo ludzi nie zdaje się o tym pamiętać. Słowacy oddali do użytku część swoich tras pod Babią w miesiąc gdzie podsypka jeszcze była mokra. Wiele ich cyklotras to rynsztok z błotem po zrywce ale się nie płacze tylko korzysta.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w0jta5
Jak komuś coś nie pasuje to nie musi wcale korzystać.
(...)
Wiele ich cyklotras to rynsztok z błotem po zrywce ale się nie płacze tylko korzysta.  

Czyli u nas tez tak ma być?
Zgarnięcie kasy i zrobienie byle czego, bo to nie asfalt w mieście to ma być argument? Jak wykonawca okroi ci podbudowę na drogę przed domem, to inaczej będziesz rozliczał lokalny samorząd.

I nie pisze bezpośrednio o ABC i „Olbrzymie”, tylko o całokształcie budowania singletrackow na te chwile. Chociaż te brzozowe kłody w podbudowie ścieżki to gruby hit!
Wojcieszow w Górach Kaczawskich to już w ogóle dramat. Fajnie ze trasy powstają. Ale wykonanie jest fatalne. I nie powinnismy się na to godzić. Wykonawca ma do wglądu dokumentacje, trasę wyznaczona w terenie i jeżeli nie potrafi tego wykonać zgodnie z dokumentacją, tylko z góry zakłada ze zakres trzeba okroić, to to jest chora sytuacja.
A prezydent/burmistrz miasta najpierw goni żeby szybko oddać inwestycje do użytku, cyknąć fotki, ale później będą przeglądy gwarancyjne i wykonawca wróci na ścieżki. Tym razem robota za friko.
  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares

@w0jta5  Życzył bym sobie takich rozwiązań rowerowych jak u Czechów czy Słowaków więc stwierdzenie "czy tak ma być u nas jest" bez sensu. Na forum enduro wypowiadają się lokelsi, którzy rzucają na cały temat zupełnie inne światło. Ponoć nikt się nie chciał podjąć wyzwania i tylko Perin się zgodził gdzie udział miała też Włoszczowska. Innymi słowy ktoś coś robi by nie przepadł projekt i jeszcze obrywa za to po dupie. Może niech maruderzy ruszą swoje 4 litery i pomogą w pracach to będzie i szybciej i dokładniej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w0jta5

Majka ma sponsoring od miasta, wiec pokazuje się tam gdzie trzeba.
Projekt nie przepadnie, są kolejne nabory. Z którymi pewnie przyjęliby normalny termin i okres budowy. To wybory napędzały cały ten cyrk.
Arek Perin nie ratuje tego małego cudu rowerowego świata, bo nikt inny nie chciał się podjąć wykonawstwa. Inni odpuścili bo projekt jest wymagający, termin podkręcony aż pod sufit, a okres jesienno zimowy nie sprzyja robotom budowlanym.

No i osoby postronne na placu budowy - to nie jest dobry pomysł :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1

Tak jak napisałem na FB pod postem wykonawcy tak napisze i tutaj. Bicie piany przepychanki słowne i straszenie prawnikami nic tutaj nie da. Jedyne co może wybronić jedną stronę konfliktu a pogrążyć drugą to jakość oddanych tras. Jeśli będą takie, jak być miały, brawa i splendor dla wykonawcy. Jeśli okażą się bublem to najlepszy prawnik ich nie wybroni i ich pozycja na gruchnie o ziemię jak młody raider po niedolecianej hopie. Jeśli sie podjęli to sugeruję wziąć się za robotę a nie bawić w przepychanki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares

Arek Perin stworzył jak na dziś faktycznie najlepszy Bike Park w Kasinie. Jest masa ludzi potwornie zadowolona a i są tacy, w tym ja, którzy twierdzą, że przy prawdziwym BP Kasina nawet nie stała z masą błędów projektowych i dotyczących bezpieczeństwa. Wszystkim nie dogodzi dlatego powtarzam jak komuś coś nie będzie pasowało to nie musi jeżdzić. Osobiście jak by nie było to nie narzekał bym na nic. W naszym środowisku są niestety tacy, którym przeszkadzają liście na ścieżce albo mają oczekiwania do jazdy po nich gravelem, ... Z takim podejściem jak tak dalej pójdzie nikt nie będzie chciał nie tylko ich robić ale nawet wydawać zgody na roboty i tyle z tego płaczu będzie. Opinie takich ludzi trzeba wyrzucać poza nawias. Była już opinia jednego co nie dość, że jeżdził po nie oddanej trasie to jeszcze miał pretensje, że o mało się nie połamał. Nawet porobił foty na przyszłość w razie czego... Typowy "rudy" jak ktoś wie o co chodzi. Z drugiej strony ja mam opinie ludzi z mojego podwórka, którzy nie tylko byli przy tym projekcie ale czynnie w nim uczestniczyli i nie podzielają aż takich obaw. Z tego co też wiem POMBA sama była zainteresowana ale jakoś tak im nie wyszło z terminami. Może trzeba pomóc kolegom w budowie a nie pitolić co jest żle zrobione na nie oddanych trasach. 

Edytowane przez Ares

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kertoipp

szczerze? Jestem z Jeleniej Góry i wolę, jeśli mam taki wybór, przejechać się ścieżkami z jednym, dwoma błędami projektowymi/wykonawczymi, niż nie przejechać się w ogóle. Tak chwalone w PL single w Świeradowie jak się przyjrzeć też mają zupełnie nieprzemyślane miejsca i nikt nie płacze, tylko ludzie przyjeżdżają i jeżdżą aż miło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1
W dniu 31.10.2018 o 19:51, kertoipp napisał:

szczerze? Jestem z Jeleniej Góry i wolę, jeśli mam taki wybór, przejechać się ścieżkami z jednym, dwoma błędami projektowymi/wykonawczymi, niż nie przejechać się w ogóle. Tak chwalone w PL single w Świeradowie jak się przyjrzeć też mają zupełnie nieprzemyślane miejsca i nikt nie płacze, tylko ludzie przyjeżdżają i jeżdżą aż miło.

Inaczej na sprawę spojrzy Lokalers jak Ty bo lepiej pojeździć na słabej trasie niż na żadnej, a inaczej ktoś, kto chce jechac na fajne single z drugiego końca polski. Wtedy pojedzie tam, gdzie będą najlepsze trasy. I cały pic w tym żeby wybrał Zieloną górę a nie czechy na przykład ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bbc

Paradoksalnie jako lokals wolalbym zeby wybral czechy. Oczywiscie abstrachujac od rozwoju turystyki w regionie i braku zyskow dla lokalnych przedsiebiorcow.

Wysłane z mojego LG-K100 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1
52 minuty temu, bbc napisał:

Paradoksalnie jako lokals wolalbym zeby wybral czechy. Oczywiscie abstrachujac od rozwoju turystyki w regionie i braku zyskow dla lokalnych przedsiebiorcow.

Wysłane z mojego LG-K100 przy użyciu Tapatalka
 

Niestety trasy muszą na siebie zarobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bbc

Ja tylko przedstawilem samolubny punkt widzenia lokalnego raidera. ;)

Wysłane z mojego LG-K100 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kertoipp
W dniu 2.11.2018 o 10:10, zibi_j1 napisał:

Inaczej na sprawę spojrzy Lokalers jak Ty bo lepiej pojeździć na słabej trasie niż na żadnej, a inaczej ktoś, kto chce jechac na fajne single z drugiego końca polski. Wtedy pojedzie tam, gdzie będą najlepsze trasy. I cały pic w tym żeby wybrał Zieloną górę a nie czechy na przykład ;)

Jelenią Górę, nie Zieloną omg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w0jta5

20 lutego powinno nastąpić otwarcie szlaków. Oby pogoda sie poprawiła, bo warunków do jeżdżenia na razie brak. -_-

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w0jta5

Pętla Perun - fajnie można dać sobie wycisk na tej trasie, singli na niej mało, ale fajne. Na wiosnę będzie problem z trwałością. Dużo jeszcze maja do zrobienia, a czasu niewiele.

f5cc3158e9e19f3145af2590ffddc1d3.jpg
d7a22c515bf1c77691b32272727d67fa.jpg
947b452667108e129f0b51d741cd7a57.jpg
00befc2f985dd4697f15d0a87f0c6ddc.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w0jta5

I po deszczu tez nie można jeździć, bo mokre i będą się rozjeżdżały. W upał nie można, bo suche, to będą sypkie i będą się rozjeżdżały. Jak żyć?
Ps. W Świeradowie tyle lat się jeździ w każdej pogodzie i trzymają się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares

Nie wiem jak jest w Świeradowie. Być może przyjęli jakiś inny system budowy. Nie mniej w innych miejscówkach jest zakaz do momentu oficjalnego otwarcia by trasy nie wyglądały tak jak na zdjęciach.  

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Arthurgreen

Brawo Panie W0jta5. Nie ma to jak przejechać się po niezageszczonych trasach na których obowiązuje zakaz ruchu, pochwalić się w necie jak niszczy się czyjąś pracę, ba nawet po wszystkim opublikować niezależna ekspertyzę . Właśnie wyjasniles wiele niedomówień zawartych w poprzednich postach. Pozdrawiam z JG.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piter614

Tak jak pisał Ares
Generalnie budowniczy i opiekunowie proszą i apelują by nie jeździć w takich warunkach gdyż trasy zwyczajnie się niszczą
Czy to
Kasina Wielka
Bielsko Biała
Teraz też powstały single Glacensis gdzie proszono by nie jeździć właśnie teraz obecnie gdy mróz odpuścił a ziemia robi się mokra, trasy się niszczą
W Kasinie podczas sezonu gdy pada deszcz kilka tras jest zamykanych by nie uległy rozjezdzeniu, wtedy można śmigać na trasach które są bardziej robione na naturalne
Lepiej nie jeździć poczekać, jak wszyscy zaczną śmigać teraz na wiosnę nie będzie gdzie jeździć, będą zwyczajnie koleiny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares
Napisano (edytowane)

Abyś my się dobrze zrozumieli. Cześć tras nie jest zamykana i są to trasy o charakterze naturalnym. Tak samo jak na zwykłym szlaku czy drodze w górach. Co nie zmienia faktu, że w takich warunkach czyli wczesna zima i wiosna się nie jeżdzi. Gleba jest nasiąknięta jak gąbka i to nie jest tak samo jak w lecie w trakcie deszczu. Chyba każdy kto trochę jeżdzi nawet po polu w centralnej Polsce wie o co chodzi. Czemu w lecie rower jest ubrudzony rzadkim błotem a zimą od kół odrywają się pozlepiane grudy ziemi i często zapycha się choćby prześwit między kołami. Nie którzy rzucają k..mi na motocyklistów bo niszczą a co robią niektórzy z was jak nie to samo. Opona AM/enduro o sporej szerokości i takich samych klockach w liczbie xx robi nie mniejsze spustoszenie. I jeszcze doszły te elektryczne wynalazki... Jak nie było nie tak dawano tego typu tras jakoś się żyło jeżdząc gdzie indziej. 

Edytowane przez Ares

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w0jta5
Napisano (edytowane)

 

W dniu 24.02.2019 o 07:47, Arthurgreen napisał:

Nie ma to jak przejechać się po niezageszczonych trasach na których obowiązuje zakaz ruchu, pochwalić się w necie jak niszczy się czyjąś pracę, ba nawet po wszystkim opublikować niezależna ekspertyzę . Właśnie wyjasniles wiele niedomówień zawartych w poprzednich postach. 

Inwestor przeprowadził oficjalny odbiór tras, a one nie są jeszcze zagęszczone? Gdyby nie były zagęszczone od razu to spłynęłyby z pierwszym deszczem. Po prostu będą poprawiać swoją robotę. 

Na Perunie nie ma ani jednego znaku zakazującego użytkowanie czy tabliczki o pracach budowlanych. Przy temperaturze +10' nawet nie da się przejechać tego, tylko trzeba przeprowadzić rower. Na szczęście Perun w jakiś 80% prowadzi po leśnej drodze pożarowej nikomu krzywda nie była wyrządzana.

Z jednym w pełni się zgodzę, naprawdę nie ma co tam jeździć do czasu wykonania poprawek. Mocno trzymam kciuki by trasy były solidne, trwałe i więcej nie przekładano terminu oddania do użytkowania. 

 

BTW Na oddalonych kilka km singlach zabawa już trwa: 

 

Edytowane przez w0jta5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.