Skocz do zawartości

Kask a higiena - jak dbać?


Konus

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej, jeżdżę w dość słabo wentylowanym Abusie Scrapper, pomimo kilku wad polubiłem ten kask, ale jest jedna uciążliwość. Oczywiście poci mi się głowa, a to przeważnie się dzieje 2x dziennie. Czasami gąbki nie zdążą wyschnąć między jazdami i już kilka dni po praniu zaczynają cicho klepać kwaśnym potem. Co się z tym robi? Czy to specyfika akurat mojego kasku, a te droższe mają jakieś antybakteryjne rozwiązania? Są jakieś nie wiem, spraye do kasków albo sposoby na to, żeby nie trzeba było co 2 dni wypinać wszystkich gąbek do prania? A może są wygodne kaski bez pijących pot gąbek? Albo specjalne chusty pod kask, które piją pot zanim wsiąknie w gąbki, a są łatwiejsze w praniu?

Opublikowano (edytowane)

Z samym kaskiem i gąbkami raczej nic nie poradzisz ale możesz próbować zakładać coś pod kask ale podejrzewam, że skutek będzie inny niż pożądany skoro Twój kask jest tak słabo wentylowany. Gąbek bym nie "perfumował". Może i nie będą brzydko pachnieć ale i tak będą przepocone.

Edytowane przez Gość
budyn czekoladowy
Opublikowano

Są preparaty do prania ciuchów sportowych (zabijają bakterie na śmierć). Ale najpierw wypróbuj piankę do prania wyściółek kasków motocyklowych - a nuż pomoże. 

  • Lubię to! 1
Opublikowano
21 minut temu, budyn czekoladowy napisał:

wypróbuj piankę

Właśnie kupiłem wszystkobójczy Motul M2 Helmet Interior Clean, 250ml w sprayu za śmieszne 19 ziko - wygląda obiecująco :)

Opublikowano

A może można do tego kasku dokupić drugi zestaw gąbek?

Jeden komplet pierzesz, a drugi masz w kasku.

Opublikowano

To nie o to chodzi Żabo, po prostu demontaż i montaż gąbek co drugi dzień jest upierdliwy na maksa i nie na tą jakość wykonania. Tych gąbek 6, większość na rzepy, dwie trzeba nadziewać na plastiki, które najpierw trzeba wypiąć ze styropianu, to się za moment wszystko rozpadnie przy 15 praniach w miesiącu.

Opublikowano
7 minut temu, Konus napisał:

To nie o to chodzi Żabo, po prostu demontaż i montaż gąbek co drugi dzień jest upierdliwy na maksa i nie na tą jakość wykonania. Tych gąbek 6, większość na rzepy, dwie trzeba nadziewać na plastiki, które najpierw trzeba wypiąć ze styropianu, to się za moment wszystko rozpadnie przy 15 praniach w miesiącu.

No to faktycznie kicha.

Myślę, że najlepszym wyjściem będzie zatem bandana na głowę.

Opublikowano

Jest spryskane Motulem, wyschło, wszelkie zapachy od razu ustąpiły. Trochę mi się to kojarzy z pudrowaniem peruk w XVIII-wiecznej Francji, ale... skoro właściwości bakteriobójcze, to tego się będę trzymał :) I zobaczymy jak będzie po użyciu, czy zapach powróci, czy będzie poprawa. Zrobiłem rozeznanie wśród znajomych motocyklistów, temat śmierdzących kasków jest znany i raczej nikt z tym do końca nie wygrał.

Opublikowano

Ja robie kaskowi prysznic po każdej jeździe. Sprawdza mi się to.

Opublikowano
Godzinę temu, de Villars napisał:

po każdej jeździe

Wkładki w moim schną wieczność, odpada. Zresztą chyba dlatego to mi tak kiśnie.

Opublikowano

U mnie na drugi dzień jest suchy, a jak nie , to biorę inny kask.

Opublikowano

Czaję, kupię drugi bardziej letni wiosną, na razie muszę się przemęczyć z tym.

Opublikowano

ja mam sucho, w byle czym - no chyba że popada deszcz. Nie widzę sensu prania częściej niż raz na kilka miesięcy (3-6) - a jeżdżę przecież codziennie.
Może to wynika z tego, że ja się nie zatrzymuję więc /mokry z potu/ jestem tylko jak się zatrzymam pod domem - a tu już kask mam zdjęty zanim się z łba zacznie lać.

Od tego mam rower by na nim jeździć a nie stać / na kawę / pogaduszki etc...

:)

Opublikowano
30 minut temu, Marek Karnecki napisał:

sucho

Czyli w ogóle Ci się nie poci głowa nawet w upały? Ekstremalnie rudno mi to sobie wyobrazić szczerze mówiąc :)

Opublikowano

jak piorę ciuchy rowerowe, to przy okazji na początku wrzucam kask do tej samej wody (płyn do płukania/prania)

w moim stradivariusie w ogóle nie ma gąbek, tylko takie żelowe "kostki/dupsy" :P,

może rozejrzyj się za podobnym

Opublikowano
20 minut temu, raven napisał:

żelowe "kostki/dupsy"

A widzisz, to ja nawet nie wiedziałem, że są kaski bez gąbek :) Tylko to oczywiście inna półka cenowa, niż mój - nówkę outletową kupiłem poniżej stówy.

Opublikowano

Ja nawet jak jadę bez zatrzymywania (a zazwyczaj tak jest) to głowę mam co najmniej wilgotną. Więc i kask jest zapocony. Prysznic kasku po czymś takim u mnie jest obowiązkowy, inaczej po miesiącu pewnie by się tak zaśmierdł, że byłby na śmietnik. Tylko w chłodne dni wkładam pod kask cienką czapkę, i wtedy ją piorę a kasku już nie musze.

Opublikowano

może moi przodkowie to indianie ? :P kto wie :]

 

Opublikowano

Widziałem :) To jest ogólnie fajna sprawa nie tylko do kasku i tym się broni, może faktycznie o takiej pomyślę za jakiś czas. Póki co Motul działa, a prędzej sobie kupię drugi, lżejszy i bardziej dziurawy kask, niż wydam 400 na suszarkę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...