Skocz do zawartości

Słuchawki na rower - jakie polecacie?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Za używanie słuchawek na rowerze powinna być kara taka sama, jak za jazdę rowerem po pijaku. Nie wiem jakim trzeba być idiotą, żeby zakładać słuchawki, wsiadać na rower i wyjeżdżać na ulicę. Może niech jeszcze idiota jeden z drugim sobie oczy zasłoni, a co tam. Więc, wracając do tematu - polecam bez słuchawek.

Edytowane przez Zeus666
Opublikowano

Powtarzając to co już pewnie było powiedziane parokrotnie wyżej: to zakażmy też jazdy na rowerze oraz samochodem osobom głuchym i niedosłyszącym, a kierowcom słuchania radia w samochodzie. 👍

  • Pomógł 1
Opublikowano

Chętnie bym jeździł ze słuchawkami ale muszę dobrze słyszeć otoczenie. Ciekawe czy istnieje jakieś rozwiązanie słuchawek dousznych podobne jak stosuje się w słuchawkach taktycznych. Tam można podłączyć radiostację jub nawet w niektórych odtwarzacz mp3 ale słuchawki mają swoje dodatkowe mikrofony, które wmiksowują odgłosy otoczenia. Można nawet sobie wzmocnić odgłosy z zewnątrz. Dodatkowo takie słuchawki przy głośnych dźwiękach (wystrzał, wybuch) tłumią te dźwięki, żeby ochronić uszy. Ta ostatnia funkcja akurat na rower jest nieprzydatna. Ważne, żeby słuchawki miały własne mikrofony aby zachować słyszenie przestrzenne.

Opublikowano

Można pójść w słuchawki z przewodnictwem kostnym. 

Opublikowano (edytowane)

Przyznaję się bez bicia, że mój wpis był bez odrobienia zadania domowego.

Jak się ma budżet od kilkuset złotych w górę to jest w czym wybierać. Są i wyżej wspomniane słuchwki kostne jak i typowo sportowe dokanałowe, które miksują dźwięki z otoczenia. Tak na szybko znalazłem, że Sony i JBL mają takie w ofercie.

Teraz chyba muszę poszukać czegoś u majfriendów, bo raczej na taki gadżet nie chciałbym przeznaczyć powyżej 200zł.

 

Łukasz: Widzę po ilości plusów, że jesteś diabelnie pomocny :)

 

Edytowane przez mareq
Opublikowano
Chętnie bym jeździł ze słuchawkami ale muszę dobrze słyszeć otoczenie. Ciekawe czy istnieje jakieś rozwiązanie słuchawek dousznych podobne jak stosuje się w słuchawkach taktycznych. Tam można podłączyć radiostację jub nawet w niektórych odtwarzacz mp3 ale słuchawki mają swoje dodatkowe mikrofony, które wmiksowują odgłosy otoczenia. Można nawet sobie wzmocnić odgłosy z zewnątrz. Dodatkowo takie słuchawki przy głośnych dźwiękach (wystrzał, wybuch) tłumią te dźwięki, żeby ochronić uszy. Ta ostatnia funkcja akurat na rower jest nieprzydatna. Ważne, żeby słuchawki miały własne mikrofony aby zachować słyszenie przestrzenne.
Pisałem wyżej słuchawki firmy Aftershokz kostne. Słyszysz otoczenie i muzykę.

__________________
Pozdrawiam,
GB.

Za używanie słuchawek na rowerze powinna być kara taka sama, jak za jazdę rowerem po pijaku. Nie wiem jakim trzeba być idiotą, żeby zakładać słuchawki, wsiadać na rower i wyjeżdżać na ulicę. Może niech jeszcze idiota jeden z drugim sobie oczy zasłoni, a co tam. Więc, wracając do tematu - polecam bez słuchawek.
Idioci to ludzie, którzy piszą w taki sposób jak ty.

__________________
Pozdrawiam,
GB.

Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, Grz_Bo napisał:

Pisałem wyżej słuchawki firmy Aftershokz kostne. Słyszysz otoczenie i muzykę.

Słyszysz otoczenie i tak gorzej, niż bez słuchawek. Zakładając słuchawki, upośledzasz swój słuch i taka jest prawda. A słuch jest ci potrzebny na rowerze, żeby odpowiednio reagować na otoczenie. Jeśli tego nie rozumiesz, to twoja sprawa, tylko nie wyjeżdżaj przynajmniej na drogi publiczne, dopóki jeździsz po leśnych bezdrożach to ja nie mam z tym problemu (każdy w końcu robi co chce). Problem w tym, że ktoś, kto jeździ ze słuchawkami ulicą, prędzej czy później może spowodować niebezpieczną sytuację i mogą ucierpieć inni, albo ktoś pójdzie siedzieć za to że cię przejechał.

Tak jak mówiłem, to załóż sobie dla zabawy jeszcze okulary +5 doptrii. No ślepy nie będziesz, będziesz coś widzieć. Tak samo jest ze słyszeniem przez słuchawki + dodatkowo muzyka tętniąca w uszach i tak upośledza czas reakcji (nie, to nie to samo co radio w samochodzie).

Edytowane przez Zeus666
Opublikowano



Słyszysz otoczenie i tak gorzej, niż bez słuchawek. Zakładając słuchawki, upośledzasz swój słuch i taka jest prawda. A słuch jest ci potrzebny na rowerze, żeby odpowiednio reagować na otoczenie. Jeśli tego nie rozumiesz, to twoja sprawa, tylko nie wyjeżdżaj przynajmniej na drogi publiczne, dopóki jeździsz po leśnych bezdrożach to ja nie mam z tym problemu (każdy w końcu robi co chce).


Rozumiem, że w samochodzie też nie słuchasz radia. Jeśli tak to nie wyjeżdżaj na drogi publiczne, dopóki jeździsz po leśnuch to ja z tym nie mam problemu.

__________________
Pozdrawiam,
GB.

Opublikowano

Po zdjęciu słuchawek nie ma problemów z upośledzeniem słuchu. Innych już się trudniej pozbyć. 

  • Lubię to! 1
Opublikowano
Teraz, Grz_Bo napisał:

Rozumiem, że w samochodzie też nie słuchasz radia. Jeśli tak to nie wyjeżdżaj na drogi publiczne, dopóki jeździsz po leśnuch to ja z tym nie mam problemu.

Przewidziałem taki argument i dopisałem zadnie o radiu. To jeszcze dopowiem, że tak - dudnienie radiem też jest złe, ale nie będę sie nad tym rozwodzić, bo to nie forum motoryzacyjne.

Opublikowano

W samochodzie masz również otwarte szyby? One znacząco upośledzają słyszenie dźwięków z okolicy.

Robisz burzę po wpisie o słuchawkach kostnych. Wiesz jak działają? Jedyną ich wadą jest to, że będą kolidować z okularami a szybciej bym zrezygnował ze słuchawek niż z okularów.

Opublikowano
W samochodzie masz również otwarte szyby? One znacząco upośledzają słyszenie dźwięków z okolicy.
Robisz burzę po wpisie o słuchawkach kostnych. Wiesz jak działają? Jedyną ich wadą jest to, że będą kolidować z okularami a szybciej bym zrezygnował ze słuchawek niż z okularów.
U mnie nie ma tego problemu.

Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano (edytowane)
56 minut temu, Grz_Bo napisał:

Rozumiem, że w samochodzie też nie słuchasz radia. Jeśli tak to nie wyjeżdżaj na drogi publiczne, dopóki jeździsz po leśnuch to ja z tym nie mam problemu.

__________________
 

 

Ja tak bardzo lubię muzykę, tak mocno mnie angażuje i wpływa na emocje, że nie słucham jej ani na rowerze, ani w samochodzie. W samochodzie nawet nie mam radia i wcale mi się nie nudzi. Ostatni raz radio w samochodzie miałem ze 20 lat temu (a i tak go prawie nie słuchałem). 

Gdy jadę jako pasażer z jakimś kolegą, który chce się pochwalić swoim samochodem to pierwsze co robię, to wyłączam radio.

A jeśli chodzi o słuchawki to tymi dousznymi bardzo łatwo uszkodzić sobie słuch, nieodwracalnie.

 

Edytowane przez marvelo
Opublikowano (edytowane)

Nikt ci nie każe słuchać tak głośno, żeby ci mózg nosem wyciskało :) .

Ja uwielbiam muzykę. Nie potrzebuję filmów etc ale bez muzyki się nie obejdę.

Edytowane przez mareq
Opublikowano
7 godzin temu, mareq napisał:

W samochodzie masz również otwarte szyby? One znacząco upośledzają słyszenie dźwięków z okolicy.

Robisz burzę po wpisie o słuchawkach kostnych. Wiesz jak działają? Jedyną ich wadą jest to, że będą kolidować z okularami a szybciej bym zrezygnował ze słuchawek niż z okularów.

Też pomyślałem o tych otwartych szybach :-D. Na jego miejscu,również wyciągnąłbym tylną szybę. Dźwięk dobiegający z otwartych szyb bocznych nie daje rzeczywistego obrazu co się dzieje z tyłu ;-) 

Opublikowano
7 godzin temu, mareq napisał:

W samochodzie masz również otwarte szyby? One znacząco upośledzają słyszenie dźwięków z okolicy.

Robisz burzę po wpisie o słuchawkach kostnych. Wiesz jak działają? Jedyną ich wadą jest to, że będą kolidować z okularami a szybciej bym zrezygnował ze słuchawek niż z okularów.

Posiadam Aftershokz Aeropex i uwierz mi że nie kolidują z okularami. Przynajmniej z tymi które mają proste zauszniki. Poza tym polecam słuchawki z przewodnictwem kostnym. Przy rozsądnym użytkowaniu można bezpiecznie pogodzić jazdę na rowerze z słuchaniem muzyki. Nigdy nie odważył bym się na jazdę z słuchawkami dousznymi.

Opublikowano
8 godzin temu, marvelo napisał:

A jeśli chodzi o słuchawki to tymi dousznymi bardzo łatwo uszkodzić sobie słuch, nieodwracalnie.

Przy zbyt dużym natężeniu dźwięku kazdymi można sobie uszkodzić słuch( ale bardzi ciężko doprowadzić do stałej utraty). Akurat w słuchwakach dokanałowych, które dobrze odcinają od otoczenia instunktownie zmniejsz się glośność bo mniej dźwięków zewnetrznuch przeszkadza. Wbrew pozorom z reguły głośniej słucha sie na konstrukcjach otwartych i półotwartych.

Opublikowano

Polecam Aftershokz plus podcast. W dni kiedy ciężko się nakłonić do jazdy dobra audycja pomaga przelecieć te 2-3h. Człowiek wraca dotleniony i bogatszy w wiedzę ;) Same plusy!

 

Opublikowano
Godzinę temu, Nemrod napisał:

Przy zbyt dużym natężeniu dźwięku kazdymi można sobie uszkodzić słuch( ale bardzi ciężko doprowadzić do stałej utraty). Akurat w słuchwakach dokanałowych, które dobrze odcinają od otoczenia instunktownie zmniejsz się glośność bo mniej dźwięków zewnetrznuch przeszkadza. Wbrew pozorom z reguły głośniej słucha sie na konstrukcjach otwartych i półotwartych.

Zgadza się, ale tu chodzi głównie o to, że w słuchawkach dokanałowych źródło dźwięku jest bliżej błony bębenkowej i niejako bardziej bezpośrednio ją atakuje. Maksymalna możliwa głośność jest większa i nie wymaga tyle mocy, co w dużych słuchawkach nausznych czy wokółusznych, a zatem jest możliwa do uzyskania nawet z małego urządzenia. Przez ich małe wymiary i dyskrecję, są po prostu też znacznie częściej używane, zwłaszcza przez młodzież. Szkodliwość hałasu polega nie tylko na maksymalnym poziomie głośności, ale też czasie ekspozycji. Jeśli ktoś słucha godzinami, to nawet 85 dB z czasem zostawi trwałe ślady, a typowe "pchełki' podłączone do smartfona potrafią wygenerować znacznie więcej.

W dodatku w słuchawkach nie ma tak instynktownej reakcji obronnej organizmu, jak przy dźwięku z  głośników (bo tam dochodzą wręcz odczuwalne całym ciałem wibracje przy wysokich poziomach głośności), więc łatwiej przesadzić niezauważalnie.

Niestety, rośnie nam pokolenie ludzi głuchych.

Oczywiście nie w sensie dosłownym, bo mało kto traci słuch całkowicie, ale pomiędzy idealnym słuchem a całkowitą głochotą jest jeszcze całe spektrum ubytków słuchu na różnych częstotliwościach, które mogą znacznie upośledzić funkcjonowanie w życiu codziennym.

https://audiorecovery.com/blog/do-headphones-increase-your-risk-hearing-loss/

 

   

Opublikowano

Akurat odległość przetwornika od ucha nie ma żadnego znaczenia a liczy sie tylko natężenie dźwięku. Ale fakt mniejsze przetworniki w dokach mają z reguły wiekszą skuteczność przy małej oporności czyli przy takim samym pradzie grają głośniej. Ale i w słuchawkach nausznych jest taka tendencja także obecnie smartfony ( nie mówiąc o dedykowanych odtwarzaczach) mają dosyć mocy by je napędzić aby uzyskały już wysokie natężenia. Także to nie rodzaj słuchawek uszkadza słuch tylko nieumiejętne użytkowanie.

 

Opublikowano

Heh...logiczne jest, że przy takim samym natężeniu dźwięku odległść ma znaczenie. Ale równie logiczne jest, że 6 mm przetwornik w dokach nie jest w stanie grac tak głośno jak 40 mm w słuchawkach nausznych jeżeli bedzie podpiety do źródła o wystarczającej mocy.. A jak już pisałem ilość dźwięków dostających sie z zewnątrz ma znaczenie na subiektywność głośność odbieraną przez nasze uszy. Przy większym odcieciu i lepszej izolacji potrzebujemy mniejszego natężenia dźwięku aby zagłuszyć muzyką to co dostaje się z zewnatrz.

Dla przykładu, izolacja popularnuch (niegdyś) nausznych Creativ Aurvana w przedziale 1-5 KHz wynosi około 20 dB. W tym samym przedziale izolacja dokanałowych Etymotic ER4XR wynosi około 45 dB. Co oznacz, że aby otrzymac wygłuszenie na zbliżonym poziomie ( a co za tym idzie subiektywnie taka samą głośność) słuchawki nauszne musza grac o 25 dB głośniej...

Opublikowano

To ja chyba jestem jedyny, któremu bardziej niż muzyka w słuchawkach hałasuje wiatr na uszach. Przy jeździe ponad 28-30kmh bez słuchawek otoczenia prawie nie słyszę przez ten szum. Słuchawki trochę pomagają, bo ich kształt kieruje powietrze inaczej, a gąbki tłumią ten hałas. I zwykle trzymam się zasady, że jeżeli słyszę pracę roweru (kaseta/przerzutki), to muzyka nie jest za głośno.

  • Lubię to! 3
  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Czy miał ktoś do czynienia z JBL Endurance SPRINT ? Zastanawiam się nad ich zakupem i chciałbym poznać opinie innych.

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

Najlepsze z bezprzewodowych z możliwością rozmowy przez telefon wydają się być Huawei AM61, nie za drogie i bateria długo trzyma. Nad takimi się zastanawiam.

Ale poszukuję jeszcze innych możliwych rozwiązań z lepszym dźwiękiem, ktoś coś może polecić, miał możliwość testowania i porównania do Huawei AM61?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...