Skocz do zawartości

Garmin Edge 520 vs Edge 25 vs Mio Cyclo 205/315


lubelaczek

Rekomendowane odpowiedzi

Czołem.

Oglądałem filmy SzajBajka o Miocyclo (dwa filmy) i Garminie 25 i Garminie 520. Nieśmiało myślę, żeby sprawić sobie prezent. 

Póki co, ma oku mam takie modele:

Rozrzut cenowy jak widać spory.

Edge 25 kosztuje od 450 zł do 650zł. 

Mio Cyclo 205 kosztuje 770zł (zdarzają się tańsze, ale w większości bez map Polski).

Edge 520 kosztuje powyżej 1200zł.

Ceny podaję gołych liczników, ponieważ posiadam pulsometr obsługujący ant+, więc mam cichą nadzieję, że zadziała z w/w urządzeniami.

Chciałbym zasięgnąć waszych opinii, bo nie wiem na co się zdecydować.

Funkcje "Must Have", to rejestracja trasy, pulsu (czujnik ant+), prędkości, abym mógł to wrzucić na stravę, czy endomondo. Chciałbym też mieć nawigację, ale tutaj mam dylemat między wielkością urządzenia, ceną i funkcjonalnością.

1. W Garmin Edge kusi mnie super wygląd (jest mały). Łączy się z Garmin connect (czy mio cyclo ma coś podobnego?). Ma GPS, Glonass, "nawigację po sznurku". Szkoda, że nie posiada mapy, ale nie można mieć wszystkiego w tej cenie i tej wielkości urządzenia.

2. W Mio Cyclo podoba mi się, że ma mapy, więc to działa jak pełnoprawna nawigacja (w Edge 25 mam tylko "sznurek" po którym jadę). Funkcje suprise me są ciekawe. Nie wiem na ile to faktycznie było by mi potrzebne. Duży ekran z mapą to jednocześnie zaleta i wada. Fajnie jest mieć jednocześnie wyświetlanych 8 parametrów (dystans, czas, puls itd).

3. Garmin 520 jest najdroższym i chyba najbardziej polecanym urządzeniem. Jest stosunkowo mały, choć nie aż tak zgrabny jak Edge 25, ale ma normalne mapy. Problemem to cena. Mio cyclo 205 również ma mapę, obsługuje czujniki pulsu i jest tańszy. 

Nie śpieszę się z zakupem. Sam się zastanawiam co mi się bardziej przyda. mapa do "turystyki", czy wystarczy "kreska", żeby po prostu "wykonać plan treningowy i się nie zgubić.

Jeżdżę rowerem szosowym i górskim. Fajnie by było móc używać tego w obu rowerach. Jeżdżę trochę na sportowo, ale trochę turystycznie "w nieznane" i wtedy często wyjmuję telefon, aby sprawdzić gdzie jestem. Stąd zarówno mioCyclo jak i garmin edge 25 mają dla mnie swoje zalety.

 

Co wy uważacie ?

1. Co takiego ma Garmin 520, czego brakuje w MioCyclo 205 ? Cena to ponad 500 zł więcej, a specyfikacja techniczna jest (na moje oko) podobna. Mierzy puls, dystans, rejestruje mapę, ma nawigację. Szajbajk nagrywał 2 filmy o MioCyclo (jeden z nich porównawczy), film o Edge 25 i Edge 520. Nie wiem natomiast jak wypada mio cyclo w porównaniu do Garmina 520.

2. Garmin Edge 25 kosztuje nawet poniżej 500 zł. W innych sklepach kosztuje 650 zł. Skąd takie różnice w cenie ? Czy te oferty poniżej 500 zł nie są podejrzane ?

 

 

Odnośnik do komentarza

Witam,

 

Osobiście używam Edge 520 i jestem z niego mega zadowolony, też korzystam w dwóch rowerach i zaletą jest zapewne to że w zestawie masz 2 uchwyty w standardzie. Co do tego czy będzie Ci działał inna opaska na ANT+ to trudno powiedzieć nie sprawdzałem, ale coś mi się wydaję że może być z tym problem. Edge 25 poniżej 500 zł jest faktycznie bardzo podejrzane bo za 500 zł to można kupić Edge, ale 20.

 

Pozdrawiam,

Piter 

Odnośnik do komentarza
Cytat

. Co do tego czy będzie Ci działał inna opaska na ANT+ to trudno powiedzieć nie sprawdzałem, ale coś mi się wydaję że może być z tym problem. 

Na stronie producenta napisane, że działa. W każdym razie to jeszcze sprawdzę gdybym się na garmina decydował.

 

Cytat

Warto poszukać na aukcjach używki Edge 500. Można dorwać ten licznik w dobrym stanie za mniej niż 500 zł

Dzięki za odpowiedź, jednak taka opinia mało dla mnie wnosi. Jeśli możesz, to napisz proszę, dlaczego uważasz, że warto poszukać Edge 500. Czym on się cechuje, że warto go kupić. W czym on będzie lepszy od pozostałych modeli, które wymieniłem (chyba cenowo najbliżej mu do Edge 25).

 

Cieszę się, że wam spisują się te modele, jednak ja chciałbym coś na zasadzie jakiegoś porównania. Czyli powiedzcie, dlaczego waszym subiektywnym zdaniem, kupić X niż Y.

Edytowane przez lubelaczek
Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, jaro0011 napisał:

Warto poszukać na aukcjach używki Edge 500. Można dorwać ten licznik w dobrym stanie za mniej niż 500 zł. Ma więcej funkcji niż 25-tka

Potwierdzam. Mam i używam edge 500 od 3 lat - ten model (niestety niedostępny jako nowy) akurat plasuje się między 25 a 520.
w porównaniu do 25 ma dużo większy i konfigurowany ekran oraz możliwość podpięcia czujnika mocy.
Wada w porównaniu do 25 - to sygnał jedynie z GPS (nie ma GLONASS) tak wiec dłużej czeka się na pierwsze złapanie sygnału oraz brak BLUETOOTH wiec nie masz podglądu segmentów na żywo tylko po treningu w domu po załadowaniu do Garmin Connect 

Edge 520 to juz klasa wyżej - mapki, nawigacja, segmenty na żywo itp pytanie czy ci to trzeba i czy jesteś w stanie dać tyle kasy 

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
9 godzin temu, lubelaczek napisał:

Na stronie producenta napisane, że działa. W każdym razie to jeszcze sprawdzę gdybym się na garmina decydował.

 

Dzięki za odpowiedź, jednak taka opinia mało dla mnie wnosi. Jeśli możesz, to napisz proszę, dlaczego uważasz, że warto poszukać Edge 500. Czym on się cechuje, że warto go kupić. W czym on będzie lepszy od pozostałych modeli, które wymieniłem (chyba cenowo najbliżej mu do Edge 25).

 

Cieszę się, że wam spisują się te modele, jednak ja chciałbym coś na zasadzie jakiegoś porównania. Czyli powiedzcie, dlaczego waszym subiektywnym zdaniem, kupić X niż Y.

Tak jak kolega @Przemo powyżej napisał, Edge 500 ma większy ekran, dzięki czemu można więcej danych pokazać na 1-szej stronie (do 8 pól danych, np: czas, prędkość, kadencja, puls, przewyższenie, średnia prędkość, moc lub inne w zależności jak sobie skonfigurujesz). Bateria w 500-tce trzyma bardzo długo. To jak dla mnie największe plusy wględem 25-tki :)

Na minus to brak GLONASS i BlueTooth ale da się bez tego przeżyć.

Z używek można też dorwać 510-tki - mają kolorowy dotykowy ekran, Glonass i blu ale cena będzie większa niż 500 zł...

Jeśli jednak jesteś w stanie wyłożyć ok 1,2k na nową 520-tkę to bym się nie zastanawiał i brał ten właśnie model.

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Dzięki za konkretne odpowiedzi :) O takie właśnie porównania mi chodziło. Teraz już z grubsza wiem, czym się różnią te tańsze Garminy Edge. 

To co sądzicie o wcześniej wspomnianych Mio Cyclo (np, tańszy model 205) ? Nowy kosztuje 770zł wraz z wysyłką (może jakoś taniej się uda). To jest jakieś 500zł mniej, że Edge 520. Posiada kolorową mapę, nawigację i na wyświetlaczu można wyświetlić 8 różnych danych. Obsługuje ant. SzajBajk robił kilka testów tych nawigacji: https://www.youtube.com/results?search_query=mio+cyclo+szajbajk

Nie ma tu testu modelu 205, ale jest test modelu 200 ( różni się on tym, że 200 nie ma wsparcia dla ant+).

Niestety porównań mio cyclo do garmina 520 nie znalazłem. Może ktoś z was orientuje się, czym cechuje się Garmin Edge 520 (w porównaniu do Mio Cyclo 205) co uzasadniało by wydanie 500zł więcej ? Ja nie wiem jak w praktyce działają te urządzenia. Bazuję na opiniach, filmach na YT, specyfikacji. Specyfikacja MioCyclo wypada nieźle. Cena to 100zł więcej niż Edge 25, a ma nawigację, duży i chyba czytelny ekran. Może też służyć jako nawigacja w samochodzie.

 

Edytowane przez lubelaczek
Odnośnik do komentarza

Powiem jeszcze coś o Garmin - Płacąc za wyższy model mamy też możliwość podpięcia innych akcesoriów - co w przypadku komputerka rowerowego oznacza Pomiar Mocy a co za tym idzie wyświetlanie w Garmin Connect (a w przypadku modelu 520 może i na ekranie w historii treningu)

Normalized Power® (NP®)
Intensity Factor® (IF®)
Training Stress Score® (TSS®)

ustawiania treningów pod strefy mocy itp a nawet przewidywanie czasu koniecznego odpoczynku 

Niestety trochę moim zdaniem "nieładną" polityką Garmina jest dostęp do lepszej analizy danych dla posiadaczy "lepszych" modeli mimo że te słabsze modele mają dostęp do tych samych danych źródłowych. 

Jeżeli znacie angielski to bardzo polecam stronę DC Rainmaker ma on obszerną bazę recenzji sprzętu na rower/bieganie/Triatlon. Sam używałem jego recenzji przy decyzji czy kupić prosty zegarek Garmin Forerunner 210 lub czy pakować się w wyższe droższe modele.
Widziałem też tam recenzje Mio ale czy akurat 205 to nie wiem.

Odnośnik do komentarza
Spootnick1.0

Cześć  wszystkim!  

Dorzucę trochę grosza. Może oliwy do ognia.  Ja posiadam edge 25 od jakiegoś czasu. Nowy mnie kosztował raptem £94 najtańszy na angielskim rynku nowy.  Drugie tyle kosztuje 520. Jak by była różnica między nimi 50funtow to chętnie bym kupił 520. Ale i tak chciałem komputerek by odciążyć telefon. Zresztą telefon mnie czasem zawiódł.  W sumie 25 ma wszystko co potrzebuję.  Po wgraniu trasy gps prowadzi jak po sznurku ale czasem trzeba uważać by nie przegapić sygnału. Czasem się że sobą dublują. Tzn sygnał okrążenia i skrętu.  Wyświetlacz jest mały ale ma wszystko co potrzeba.  2 strony po trzy informację. Nie wiem jak jak wygląda puls i kadencja bo jeszcze nie posiadam.  GLONASS jest świetny ale bateriożerny. Dobrą funkcja jest Live Track jeśli nie chcesz by się rodzina martwiła. Jeśli jeździsz po okolicy to w sumie nawigacja nie jest potrzebna. Ja kursy ustawiam jak chce poznać nowa trasę. Po dwa tworząc własną trasę możesz zapamiętać ważniejsze miejsca na trasie. Niż polegać na wbudowanej mapie. Mapę możesz tworzyć na dowolnym komputerze  a mapę możesz przesłać przez apke w fonie.  Garmin ma mało segmentów ale w turystyce raczej jest to mało potrzebne.  Bateria nie jest jakimś tam cudem ale przy podstawowym użytkowaniu na dobre 6-7godzin powinna wytrzymać. Bez czujników. Ja w sumie się też zdecydowałem na renomę marki. Myślałem o Mio ale nie znalazłem konkretnych informacji. W najbliższym czasie jeszcze będę chciał dokupić pas HR. Dobra chyba tyle na początek. Trochę się rozpisałem. 

Odnośnik do komentarza

Witam ja używam Mio Cyclo 205 hc czyli z czujnikiem kadencji i pulsometrem nawigracją jest na centralna Europe z dożywotnia aktualizacja używam często na szosie funkcji  Suprase  me i działa to bardzo fajnie. Na stronie mioshare można sobie samemu utworzyć trasę lub skorzostać z tras innych użytkowników ( można też wgrać plik gpx). Po podłączeniu kablem USB do komputera przez program agent cyclo automatycznie zgrywania sie trasy do konta na mioshare a z tamtą dodawane są w automacie do stravy  albo endomondo (są jeszcze 2 inne portale do wybrania). Trasy stworzone przez nas są same podczas podłączenia do komputera przesyłane do urządzenia. Dosyć fajne statystyki na stronie mioshare co do trasy przeznas przejechane. Podczas nawigacji fajna zacząć jest opcja gdzie widzimy ile mamy do rozpoczęcia podjazdu jaki długi jest podjazd i ile procent. Ekran jest dotykowy jeździłem w rękawiczkach z długimi palcami i działa dotyk bezproblemowo. Każdy ekran można  dopasować pod własne oczekiwania (standardowo jest 8 do wyboru które możesz edytowac). Bateria miało trzyma około 7-8 godzin na włączonym ekranie z wygaszaczem śmiało wytrzyma koło 14 godzin. W opcjach ustawia się jaki rower używamy czy mtb szosowy albo miejski i różne wytyczne co do rodzaju nawierzchni.  Jeśli wybierzemy rower mtb to wytyczne nam trasy z wykorzystaniem skutków i lasów a szosowy to tylko drogi a i bardzo fajna rzecz to że bierze pod uwagi ścieżki rowerowe. Jak masz pytania co do tej nawigacji chętnie postaram się odpowiedzieć  na nie 

  • Pomógł 2
Odnośnik do komentarza
Dnia 2.06.2017 o 00:44, Redzi30lub napisał:

Witam ja używam Mio Cyclo 205 hc czyli z czujnikiem kadencji i pulsometrem nawigracją jest na centralna Europe z dożywotnia aktualizacja używam często na szosie funkcji  Suprase  me i działa to bardzo fajnie. Na stronie mioshare można sobie samemu utworzyć trasę lub skorzostać z tras innych użytkowników ( można też wgrać plik gpx). Po podłączeniu kablem USB do komputera przez program agent cyclo automatycznie zgrywania sie trasy do konta na mioshare a z tamtą dodawane są w automacie do stravy  albo endomondo (są jeszcze 2 inne portale do wybrania). Trasy stworzone przez nas są same podczas podłączenia do komputera przesyłane do urządzenia. Dosyć fajne statystyki na stronie mioshare co do trasy przeznas przejechane. Podczas nawigacji fajna zacząć jest opcja gdzie widzimy ile mamy do rozpoczęcia podjazdu jaki długi jest podjazd i ile procent. Ekran jest dotykowy jeździłem w rękawiczkach z długimi palcami i działa dotyk bezproblemowo. Każdy ekran można  dopasować pod własne oczekiwania (standardowo jest 8 do wyboru które możesz edytowac). Bateria miało trzyma około 7-8 godzin na włączonym ekranie z wygaszaczem śmiało wytrzyma koło 14 godzin. W opcjach ustawia się jaki rower używamy czy mtb szosowy albo miejski i różne wytyczne co do rodzaju nawierzchni.  Jeśli wybierzemy rower mtb to wytyczne nam trasy z wykorzystaniem skutków i lasów a szosowy to tylko drogi a i bardzo fajna rzecz to że bierze pod uwagi ścieżki rowerowe. Jak masz pytania co do tej nawigacji chętnie postaram się odpowiedzieć  na nie 

Witaj, mam do Ciebie pytanie odnośnie dokładności map. Czy np. będąc w lesie czy nawet na szosie, pokrycie mapy w nawigacji jest dokładne? Bardziej chodzi mi o to czy widząc drogi i leśne ścieżki w punkcie gdzie jesteśmy opisane są sąsiednie miejscowości i nazwy ulic? Spotkałem się w sieci z takim zarzutem, że zarysy dróg owszem są, ale cieniowanie terenu czy nazwy miejscowości są wyświetlane tylko te większe. Miałbyś możliwość zrobienia np. zdjęcia jak to wygląda w praktyce?

Odnośnik do komentarza

Jak jedziesz i ustawiasz nawigację na szosie to poza miejscowością pokazuje jaka to droga np dk12 nie pokazuje nazwy miejscowości w jakiej się znajdujesz a na zmniejszeniu mapy pokazuje tylko nazwy większych miejscowości

Wysłane z mojego SM-T585 przy użyciu Tapatalka

A w miejscowości nawet na wiosce jeśli jest nazwa ulicy to ja pokazuje

Wysłane z mojego SM-T585 przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza

Nie wiem czy już coś wybrałeś. Ale trochę dopowiem w temacie. Mam Mio cyclo 315 HC (a w ogóle to witam wszystkich jako nowy na forum). Wcześniej używałem Sigma Rox 6.0 (bardzo fajny licznik, który szczerze polecam, jeśli ktoś nie potrzebuje nawigacji), ale chciałem właśnie coś z GPS (ślad rejestrowałem za pomocą endo lub stravy). Wyierałem między Garminem 520, Polar V650 i tym Mio. Na plus dla Mio była cena w zestawie HC i kręciła mnie opcja Surprise me i live segments. Więc jego wybrałem. Nie wiem w sumie czy żałuje czy nie, bo nie mam porównania z pozostałymi, ale jestem w miarę zadowolony. Bateria wytrzymuje dość długo. Najdłuższy czas aktywności miałem niecałe 4:30 (pewnie cały czas działania był trochę dłuższy, bo nie wlicza zatrzymań) i bateria spadła do 53% (albo 57%) więc na 8-10 godzin powinno wystarczyć. Ważne jest to, że używałem nawigacji więc to pewnie bardziej zużywa baterię. Wyświetlacz jest ok. Dość duży, wszystko jest czytelne itp. Kilka ekranów jest spoko, nie wszystkie dane są potrzebne cały czas, a można spokojnie szybko zerknąć. Wadą natomiast moim zdaniem jest przełączanie się pomiędzy nimi. Póki nie masz włączonej opcji nawigowania jest szybko, ale jeśli jest nawigowanie potrafi to chwilkę zająć, dodatkowo jeśli za chwilę na trasie pojawi się jakaś zmiana kierunku itp. to mio automatycznie przełączy ci się z powrotem na mapę. Może to być trochę upierdliwe. Czasami brakuje mi tego, że nie mogę ułożyć sobie ekranów w takiej kolejności jak bym chciał. Na co dzień to nie przeszkadza, ale w górach chciałbym mieć np. zaraz za mapą wykres nachylenia następnego podjazdu. No ale, da się z tym żyć. Funkcja surprise me jest fajna, dość często z niej korzystam, ale zdarza się, że za każdym razem wyznacza podobne fragmenty trasy. Często też (mimo ustawienia, żeby unikał pewnych rodzajów dróg) wprowadza w odcinki leśne, brukowane itp. na szosie może to przeszkadzać (dwa razy wprowadził mnie w piaskową, leśną drogę). Czasem też przedłuża trasę. Dla przykładu jadę jakąś drogą, z której każe mi zjechać, żeby po kilku kilometrach z powrotem na tę drogę wjechać. Przez co zamiast np. 1 km pokonuję 5km (więcej w łydzie, to nie problem ;-) ). Jeśli używasz live segments i masz wgrane do mio kilka segmentów to mimo, że nie jedziesz na nawgiacji, a on wykryje segment w okolicy zacznie cię do niego prowadzić. Co też może denerwować, bo nie zawsze mam ochotę poprawiać PR, a on automatycznie wrzuca mapę na ekran, a przełączanie się w tym momencie na inny jest męczące, o czym pisałem wcześniej. Dodatkowo zdarza się (o czym strava też informowała), że mimo tego że licznik pokazał, że jakiś segment poprawiłeś to po wrzuceniu do komputera jednak czas był dłuższy (inne algorytmy ponoć przeliczania). Czasem też surprise i nawigacja wybiera gorsze jakościowo drogi mimo, że obok jest równoległa lepsza. Taka jego natura. Na plus jest to, że bardzo mądrze unika "dużych" dróg, szczególnie tych o sporym natężeniu ruchu. Natomiast co do opcji treningowych to nie jestem zadowolony. Nie pokazuje aktualnej strefy tętna. Jest opcja "strefa tętna" ale wyświetla tam tylko jaki jest zakres tętna w strefie, w której założyłem, że chcę jechać trening. Owszem wydaje sygnał dźwiękowy (podczas treningu), informujący o opuszczeniu strefy, ale nie pokazuje, w której aktualnie się znajduję. To jest spory minus, jeśli chcesz przeprowadzać konkretne treningi. Brakuje mi też stopera. Zdarzyło mi się też jego jednokrotne zawieszenie w czasie którego wyrzucał błąd (w internecie znalazłem informację, żeby sformatować licznik), który zniknął dopiero po podłączeniu kablem do komputera. Ale było to, póki co raz. Ogólnie jestem zadowolony, ale tak jak mówię nie mam porównania do innych tego typu urządzeń. Jeśli ktoś szuka licznika bardziej turystycznego niż stricte treningowego to mio będzie jak znalazł, a treningi też się da przeprowadzić, pewnie nie tak wygodnie jak w garminie czy polarze, ale dać się da. Jeśli byłyby jakieś pytania, postaram się odpowiedzieć i mam nadzieję, że post będzie pomocny. Aha nie wiem jak z serwisem, raz dzwoniłem na infolinię, ale osoba odbierająca telefon nie była w stanie wyjaśnić mi niczego, nie była też zbyt miła, a porównanie mam z pomocą techniczną garmina, gdzie po uszkodzeniu zegarka, bez marudzenia dosłali za darmo, kurierem w wielkiej kopercie malutki, zepsuty element.

  • Pomógł 2
Odnośnik do komentarza

Witam jako nowicjusz na forum.

 

Podobnie do autora tematu, jestem zainteresowany wyżej wymienionymi modelami i mam dodatkowe pytania odnośnie baterii:
- Czy może próbował ktoś z Was ładować podczas jazdy któryś z tych liczników powerbankiem? Zastanawiam się nad tym w wypadku wyprawy całodzienniej z włączonymi opcjami GPS, czujnikami i Bluetooth.

Wiem, że Garmin używa do ładowania specjalnego klipsa z kablem USB, więc odpada ładowanie urządzenia podczas gdy jest przypięte do kierownicy, ale na ten czas można go schować do torby z powerbankiem.
- Czy podczas ładowania funkcje GPS oraz rejestracja aktywności działają?
- Jak długo trwa ładowanie takiego licznika?

 

Pozdrawiam :) 

Odnośnik do komentarza
Dnia ‎2017‎-‎08‎-‎14 o 12:48, Johnny TheMop napisał:

Wiem, że Garmin używa do ładowania specjalnego klipsa z kablem USB, 

w 520 jest zwykły kabel, doładowałem z powerbank'a na postoju bo nie miałem specjalnie gdzie go zaczepić. Normalnie (z komputer) doładowuje się ok. 2 godz. Tak dokładnie nie sprawdzałem bo zawsze było coś innego do zrobienia i zapominałem go wyjąć zasilanie. 

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza
Dnia 20.06.2017 o 16:13, janekb napisał:

Nie wiem czy już coś wybrałeś. Ale trochę dopowiem w temacie. Mam Mio cyclo 315 HC (a w ogóle to witam wszystkich jako nowy na forum). Wcześniej używałem Sigma Rox 6.0 (bardzo fajny licznik, który szczerze polecam, jeśli ktoś nie potrzebuje nawigacji), ale chciałem właśnie coś z GPS (ślad rejestrowałem za pomocą endo lub stravy). Wyierałem między Garminem 520, Polar V650 i tym Mio. Na plus dla Mio była cena w zestawie HC i kręciła mnie opcja Surprise me i live segments. Więc jego wybrałem. Nie wiem w sumie czy żałuje czy nie, bo nie mam porównania z pozostałymi, ale jestem w miarę zadowolony. Bateria wytrzymuje dość długo. Najdłuższy czas aktywności miałem niecałe 4:30 (pewnie cały czas działania był trochę dłuższy, bo nie wlicza zatrzymań) i bateria spadła do 53% (albo 57%) więc na 8-10 godzin powinno wystarczyć. Ważne jest to, że używałem nawigacji więc to pewnie bardziej zużywa baterię. Wyświetlacz jest ok. Dość duży, wszystko jest czytelne itp. Kilka ekranów jest spoko, nie wszystkie dane są potrzebne cały czas, a można spokojnie szybko zerknąć. Wadą natomiast moim zdaniem jest przełączanie się pomiędzy nimi. Póki nie masz włączonej opcji nawigowania jest szybko, ale jeśli jest nawigowanie potrafi to chwilkę zająć, dodatkowo jeśli za chwilę na trasie pojawi się jakaś zmiana kierunku itp. to mio automatycznie przełączy ci się z powrotem na mapę. Może to być trochę upierdliwe. Czasami brakuje mi tego, że nie mogę ułożyć sobie ekranów w takiej kolejności jak bym chciał. Na co dzień to nie przeszkadza, ale w górach chciałbym mieć np. zaraz za mapą wykres nachylenia następnego podjazdu. No ale, da się z tym żyć. Funkcja surprise me jest fajna, dość często z niej korzystam, ale zdarza się, że za każdym razem wyznacza podobne fragmenty trasy. Często też (mimo ustawienia, żeby unikał pewnych rodzajów dróg) wprowadza w odcinki leśne, brukowane itp. na szosie może to przeszkadzać (dwa razy wprowadził mnie w piaskową, leśną drogę). Czasem też przedłuża trasę. Dla przykładu jadę jakąś drogą, z której każe mi zjechać, żeby po kilku kilometrach z powrotem na tę drogę wjechać. Przez co zamiast np. 1 km pokonuję 5km (więcej w łydzie, to nie problem ;-) ). Jeśli używasz live segments i masz wgrane do mio kilka segmentów to mimo, że nie jedziesz na nawgiacji, a on wykryje segment w okolicy zacznie cię do niego prowadzić. Co też może denerwować, bo nie zawsze mam ochotę poprawiać PR, a on automatycznie wrzuca mapę na ekran, a przełączanie się w tym momencie na inny jest męczące, o czym pisałem wcześniej. Dodatkowo zdarza się (o czym strava też informowała), że mimo tego że licznik pokazał, że jakiś segment poprawiłeś to po wrzuceniu do komputera jednak czas był dłuższy (inne algorytmy ponoć przeliczania). Czasem też surprise i nawigacja wybiera gorsze jakościowo drogi mimo, że obok jest równoległa lepsza. Taka jego natura. Na plus jest to, że bardzo mądrze unika "dużych" dróg, szczególnie tych o sporym natężeniu ruchu. Natomiast co do opcji treningowych to nie jestem zadowolony. Nie pokazuje aktualnej strefy tętna. Jest opcja "strefa tętna" ale wyświetla tam tylko jaki jest zakres tętna w strefie, w której założyłem, że chcę jechać trening. Owszem wydaje sygnał dźwiękowy (podczas treningu), informujący o opuszczeniu strefy, ale nie pokazuje, w której aktualnie się znajduję. To jest spory minus, jeśli chcesz przeprowadzać konkretne treningi. Brakuje mi też stopera. Zdarzyło mi się też jego jednokrotne zawieszenie w czasie którego wyrzucał błąd (w internecie znalazłem informację, żeby sformatować licznik), który zniknął dopiero po podłączeniu kablem do komputera. Ale było to, póki co raz. Ogólnie jestem zadowolony, ale tak jak mówię nie mam porównania do innych tego typu urządzeń. Jeśli ktoś szuka licznika bardziej turystycznego niż stricte treningowego to mio będzie jak znalazł, a treningi też się da przeprowadzić, pewnie nie tak wygodnie jak w garminie czy polarze, ale dać się da. Jeśli byłyby jakieś pytania, postaram się odpowiedzieć i mam nadzieję, że post będzie pomocny. Aha nie wiem jak z serwisem, raz dzwoniłem na infolinię, ale osoba odbierająca telefon nie była w stanie wyjaśnić mi niczego, nie była też zbyt miła, a porównanie mam z pomocą techniczną garmina, gdzie po uszkodzeniu zegarka, bez marudzenia dosłali za darmo, kurierem w wielkiej kopercie malutki, zepsuty element.

Witam serdeczne. 

 

Jako że info o mio jest w necie  jak na lekarstwo A wziąłem i zachorowałem na nawigację i funkcje suprise mi 😁. Mógłbym Cię prosić o opinię dotycząca aktualności map w modelu 315? 

Wiem że 205 ma OSM  A jak jest z 315? . 

Jeżdżę głównie po lasach i bezdrożach,  2 razy w roku po górach. I waham się między 205 a 315 

Dzięki pozdrawiam

Peredunov 

 

 

Odnośnik do komentarza
Dnia ‎24‎.‎03‎.‎2018 o 21:00, Peredunov napisał:

Witam serdeczne. 

 

Jako że info o mio jest w necie  jak na lekarstwo A wziąłem i zachorowałem na nawigację i funkcje suprise mi 😁. Mógłbym Cię prosić o opinię dotycząca aktualności map w modelu 315? 

Wiem że 205 ma OSM  A jak jest z 315? . 

Jeżdżę głównie po lasach i bezdrożach,  2 razy w roku po górach. I waham się między 205 a 315 

Dzięki pozdrawiam

Peredunov 

 

 

Hej OSM są z tego co pamiętam, bo nie mam akurat przy sobie. Jeśli jeździsz poza asfaltem to wydaje mi się, że sprawdzi się nawet lepiej niż na asfalcie (mnie czasem nawigacja wyprowadza przez jakąś słabą drogę, mimo że obok super asfalt, tylko po to, żeby doprowadzić do tej lepszej :/ tak sobie lubi udziwnić). Ja bym natomiast sprawdził jedną rzecz - pomiar mocy. Jak kupowałem olałem tę kwestię, bo "po co mi", ale teraz powoli zastanawiam się nad zakupem pomiaru, ale 315 nie pozwala na jego podłączenie i robi się problem, bo do zakupu miernika trzeba jeszcze doliczyć nowy licznik. Warto pomyśleć o tym zawczasu, nawet jak się teraz mówi "nie kupię bo po co", bo co jeśli zmienisz zdanie?

Co raz bardziej denerwuje mnie w 315 ustawianie treningów. W zegarku garmina mogę sobie zaprogramować cały trening: ile minut, w jakiej intensywności, ile powtórzeń itp. tu się nie da. Ustawiasz tylko czas trwania i np. kadencja, odległość, czas itp. ale jak masz zrobić interwały to jest problem, bo ustawiasz tylko jeden czas, a nie np. 5x5minut + przerwy. 

Podobnie zaczęły mnie denerwować segmenty stravy. Wgrałem sobie kilka, którymi często jeżdżę, ale nie umiem tego wyłączyć kiedy nie chcę używać (nie potrafiłem zrobić tego w łatwy sposób). Więc jak jadę sobie luźną jazdę i mi się pokaże segment to jeszcze spoko, bo sobie spróbuję pobić, ale jak jadę na spacer z żoną i co chwile mi to pika, albo jak robię trening i robi to samo (nie mówiąc już o zawodach w okolicy, gdzie akurat mam segmenty wgrane) to coś mnie chce trafić. Jeszcze jakby pikało to pół biedy, ale automatycznie przeskakuje z aktualnego ekranu na mapę i to wnerwia. Bo robisz trening, pilnujesz pulsu/kadencji, a on nagle dup i zmienia ekran. 

W ogóle to jego przeskakiwanie pomiędzy ekranami jest bardzo denerwujące. Przy włączonym nawigowaniu w okolicach skrzyżowań itp. bez różnicy jaki ekran masz włączony to przeskoczy na mapę i po jakimś czasie wróci do poprzedniego. Jest to o tyle głupie, że można sobie włączyć same strzałki na ekranie obok prędkości i to starcza, ale on i tak przełącza się na chwilę na mapę. Zazwyczaj to nie przeszkadza, ale znów jeśli robisz trening to denerwuje, szczególnie, że można używać przy treningu opcji "surprise me" więc sam zachęca do korzystania z tych opcji. Natomiast czytelność mapy jest bardzo dobra, pokazywanie kierunków, wyrysowana droga itp. jest super.

I ostatnia rzecz to ekran dotykowy. Jedne zawody jechałem w deszczu i zimnie. Musiałem łokciem odpalić zapis, bo palców nie potrafił wyczuć (zimno) na dodatek ekran potrafił się przełączać kiedy spadał na niego deszcz. Zdarzało mi się, ze krople potu też potrafiły to zrobić, a najgorsze jest to że czasem spadały na przycisk pauzy. Małe prawdopodobieństwo, żeby jeszcze kolejne krople trafiłyby w przycisk STOP na ekranie, ale skoro potrafiły trafić w malutkie okienko do pauzy to jest szansa na to....

Podsumowując: jeśli ma służyć jako nawigacja to działa fajnie (jeździłem po lasach z wgranym szlakiem, z opcją surprise me, jak i zwykła nawigacją i jest ekstra, na szosie też ok, ale czasem zdarzy się mały "fakap" w postaci złej drogi, bądź szutru, mimo, ze obok są super asfalty, fajne jest natomiast to, że jak jedziesz szosą, to opcja surprise me stara się wyszukiwać mniej ruchliwe ulice). Jeśli chcesz mieć dobry zapis śladu, prędkości, pulsu, kadencji to jest super. Jak chcesz robić proste treningi też jest dobry. Czytelny ekran, dane jakie potrzebujesz ustawiasz jak chcesz. Duże cyfry, wszystko widać na bieżąco. Sygnał łapie bardzo szybko raczej nie gubi. Ale jako komputer treningowy ma pewne wady, przy rozbudowanym treningu. Ekran dotykowy też potrafi spłatać psikusa i nie wiem czy teraz nie kupiłbym normalnego.

Miałem też problem z zawieszającym się licznikiem, zawsze w tym samym miejscu. Prawdopodobnie była to wina kilku segmentów, które zaczynały się w tym miejscu. Po ich usunięciu z komputerka problem się już nie pojawił.

Po roku użytkowania zastanowiłbym się nad G520 ale tam by mi brakowało tych opcji nawigacyjnych, a w zamian miał treningowe..... coś za coś. Co kto woli.

Edytowane przez janekb
Odnośnik do komentarza
Dnia 24.03.2018 o 21:00, Peredunov napisał:

Witam serdeczne. 

 

Jako że info o mio jest w necie  jak na lekarstwo A wziąłem i zachorowałem na nawigację i funkcje suprise mi 😁. Mógłbym Cię prosić o opinię dotycząca aktualności map w modelu 315? 

Wiem że 205 ma OSM  A jak jest z 315? . 

Jeżdżę głównie po lasach i bezdrożach,  2 razy w roku po górach. I waham się między 205 a 315 

Dzięki pozdrawiam

Peredunov 

 

 

Mapy są aktualizowane kilka razy w roku i zazwyczaj paczki z aktualizacjami są na kilka urządzeń, więc będziesz miał to samo co w 205. Jak już wielu tu napisało mio ma przewagę jeżeli chodzi o nawigowanie i z takim zamiarem też ją kupowałem. Kuleją natomiast opcje treningowe, którymi bije na głowę garmin. 315 np. nie czyta czujników geomagnetycznych mimo, że ma ant+ (dziwne, ale serwis ma użytkownika gdzieś w tej kwestii) Mapy są dokładne, jest sporo leśnych ścieżek, zaznaczonych szlaków. Ja często korzystam z suprise me ale też sam wgrywam ślad GPS i np. lecę sobię na objazd szosą 100 czy 200 km. W lasach też radzi sobie bardzo dobrze. Odnośnie uwag @janekb to ekran jest czuły na deszcz, natomiast nigdy nic mi się nie przełączyło ponieważ jeżdżę z blokadą ekranu. Jeżeli nie zależy Ci na funkcjach treningowych to bierz 205, ma chyba większy ekran, ale i krócej będzie trzymał. Dla pocieszenia można ją ładować podczas jazdy. Ja wziąłem 315 dlatego, że było jakieś spore promo na stronie komputronika i kupiłem ją za 999 zł. bez czujników z opcją na późniejsze ich dokupienie. Zwróć uwagę, że w 205 np. funkcja suprise me się różni (jest okrojona) od tej z 315. Możęsz ustawić tylko trasę z punktu A do B, a nie np. pętli. To są detale, ale przeanalizuj je.

Odnośnik do komentarza
23 minuty temu, mrjarzab napisał:

 Odnośnie uwag @janekb to ekran jest czuły na deszcz, natomiast nigdy nic mi się nie przełączyło ponieważ jeżdżę z blokadą ekranu. 

Można blokować masz rację, ale czasem chciałbym mieć dostęp do możliwości zmiany ekranu z jednego na drugi, a odblokowywanie za każdym razem kiedy chce przeskoczyć np. z mapy na drugi ekran, albo między poszczególnymi, gdzie mam różne informacje już gorzej wygląda. Używałem go też na trenażerze, żeby mieć cały czas podgląd na puls i kadencje i potrafi wkurzyć jak robisz interwały, pilnujesz pulsu i kadencji a tu pot zaczyna kapać i przełączać ci ekrany, albo najgorzej jak trafia w ten przycisk pauza/stop (wiem, że wydaje się to nieprawdopodobne, ale nie raz się tak przytrafiło). Nie chciałem komputerka z guzikami, tylko dotykowy, to się męczę ;-)

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...