Skocz do zawartości

Przechowywanie rowerów - blok


madith

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie,

Nie wiem jak sobie poradzić z przechowywaniem rowerów w bloku dlatego proszę Was o wskazówki/porady.

Opis sytuacji:

Mieszkam w wynajętym mieszkaniu w bloku z 2010 roku razem z narzeczona. Mieszkanie ma 55m2, w bloku jest dostępna rowerownia, posiadam również miejsce parkingowe w garażu podziemnym, balkon.

Mamy 3 rowery, mój MTB oraz MTB i miejski narzeczonej.

 

Problem:

W rowerowni jest za mało miejsca na 3 dodatkowe rowery - mieści się tam 1, najczęściej miejski.

Przez pierwsza zimę dwa były trzymane na balkonie - nie jest to zła opcja ale nie wiem jak go zabezpieczać na zimie oraz w lecie.

Myślałem aby na miejscu parkingowym zamontować kotwę do ściany, niestety moje miejsce jest drugie od bramy garażowej wiec wystarczy, ze ktoś tylko głowę wsadzi przez bramę zanim się zamknie i już namierzy nasze jednoślady.

Próbowałem namówić narzeczona do trzymania 2 mtb w mieszkaniu, zamontować haki na ścianę czy nawet na sufit ale na razie bez skutecznie :(

 

Jak poradzilibyście sobie w takiej sytuacji? To są nasze pierwsze jednoślady i nie bardzo wiem co zrobić, żeby nie zmieniły zbyt szybko właściciela.

 

Odnośnik do odpowiedzi

Ustaw je w kuchni przy lodówce. Jak się druga połowa będzie o nie codziennie potykać, to wreszcie sama wpadnie na pomysł, że trzeba na ścianie powiesić. Ja w ten sposób przez rok męża zmiękczałam.

Odnośnik do odpowiedzi

Balkon i hartowanie rowerów na mrozie to słaba opcja zwłaszcza jeśli masz w nich hydraulikę.

Zawsze możesz pozbyć się narzeczonej wówczas problem przechowywania rowerów w mieszkaniu zostanie rozwiązany.

Nie ma innej rady jak przekonać Twoją drugą polówkę, iż rowery w mieszkaniu na ścianie to jedyna rozsądna opcja. Gdy skończy Ci się siła argumentów użyj argumentu siły. Polecam młotek. Taki ze 2 kg 😉

Edytowane przez Gość
Odnośnik do odpowiedzi
Andrzej Sawicki

Balkon rowerom szkodzi. Możesz trochę poprawić sytuację, zawijając rower w szczelny worek, aby ograniczyć dostęp wilgoci. Ale tak naprawdę jest to wybór między wygospodarowaniem miejsca raz a ciągłym (!) wydawaniem pieniędzy na dodatkowe/częstsze naprawy, szczególnie gumowych i stalowych elementów.

Odnośnik do odpowiedzi
Marek Karnecki

musisz przekupić narzeczoną :) 
mi się z małżonką udało - mam szosówkę i mtb w mieszkaniu 51m2 :]

średnio to łądnie wygląda - ale to wiedzieliśmy od początku jeszcze przed zakupem rowerów

Odnośnik do odpowiedzi

Rower zawieszony na ścianie zajmuje powierzchnię równą: szerokość kierownicy (+ margines jakies 10 cm z każdej strony) x wysokość od podłogi do siodełka (+ puste miejsce przed nim na wieszanie, co najmniej połowa tej wysokości). Czyli u mnie to jakieś 60cm x około 100cm + marginesy. Dla oszczędności miejsca można zawiesić dwa rowery w taki sposób, że kierownice lekko zachodzą na siebie (jeden wyżej). To niewiele.

 

Ew. zaproponuj jakieś ładne rozwiązanie, może ją to przekona ;)https://www.google.com/search?q=furniture+for+storing+a+bike

Edytowane przez RadS
Odnośnik do odpowiedzi
pizzaq

Rozważ coś w tym stylu: SZAFA GARAŻOWA tyle że jeżeli będziesz zmieniał lokum to zostawiasz jako prezent/sprzedajesz właścicielowi mieszkania, chyba że masz możliwość wzięcia ze sobą. Trzeba się tylko zorientować jakie wymiary są potrzebne i czy będzie do tego wygodnie pakować rowery. Prawdopodobnie coś w tym guście zamówię do mieszkania moich rodziców, nie maja ani komórki lokatorskiej, ani piwnicy a skarbów sporo. Najprościej jednak byłoby powiesić nawet najprostszy: WIESZAK Z DECATHLONU mam taki u siebie w garażu, w zimie wiszą na nim łącznie 3 rowery (2xMerida Freeway męska/damska, Botwina 24'), ewentualnie składany (rower wisi na ramie, gdy nie używasz podnosisz i nie odstaje zbyt dużo od ściany), mam taki w garażu i wisi na nim mój góral, kupowałem w Leroy Merlin, ostatnio w Warszawie widziałem. Sprawdzona także że utrzymuje dwa rowery (Cube ATTENTION i Merida Freeway), trzeba je tylko zawiesić na przemian.

wieszak3.jpg wieszak2.jpg wieszak1.jpg

Edytowane przez pizzaq
Odnośnik do odpowiedzi
3 godziny temu, PrzeLuka napisał:

Balkon i hartowanie rowerów na mrozie to słaba opcja zwłaszcza jeśli masz w nich hydraulikę.

Zawsze możesz pozbyć się narzeczonej wówczas problem przechowywania rowerów w mieszkaniu zostanie rozwiązany.

Nie ma innej rady jak przekonać Twoją drugą polówkę, iż rowery w mieszkaniu na ścianie to jedyna rozsądna opcja. Gdy skończy Ci się siła argumentów użyj argumentu siły. Polecam młotek. Taki ze 2 kg 😉

Nie jest tak źle, moje 4 maszyny stoją spięte na balkonie.

Pod plandekami, owinięte w pokrowce, nie ma żadnych skutków ubocznych, korozji brak, hydraulika działa jak należy.

Odnośnik do odpowiedzi
Franz Mauer

Proponuję na zimę rozejrzeć się za płatną przechowalnią rowerów. Jest to dość powszechne w obecnych czasach. W sezonie letnim można wykorzystać balkon. Inaczej musicie się dogadać.

Odnośnik do odpowiedzi
3 godziny temu, remigiusz napisał:

To jakiś ponury żart? Pięćdziesiąt metrów kwadratowych na dwie osoby i brak miejsca na rowery?

I kot! :)
Może i dla niektórych brzmi jak żart - dla innych jest to życiowy problem :P

Moja luba nie jest przekonana do wieszania rowerów w mieszkaniu, nigdy tego nie widziała, ciężko jej to sobie wyobrazić w praktyce i pewnie stad problemy.

Namawiam/tłumaczę/pokazuje ale póki co nie ugięta dlatego pomyślałem, żeby Was zapytać o rade.
W każdym razie dzięki za troskę Remigiusz!

 

Trochę poczytałem jeszcze w miedzy czasie - myślę, ze opcja w garażu odpada z racji tego, ze to dość otwarta przestań wiec poza wieszakami trzeba by rowery mieć do czego przypiąć. Nie wiem jak długo tutaj jeszcze pomieszkam, wiec nie będę kombinował.

Co mi się uda upchnąć do rowerowni to tam wrzucę, jest tam rura przymocowana, do której można rower przypiąć.

Co się nie zmieści będę starał się przekonać moją lubą do powieszenia w mieszkaniu.

 

2 godziny temu, SpiderMAN napisał:

Nie jest tak źle, moje 4 maszyny stoją spięte na balkonie.

Pod plandekami, owinięte w pokrowce, nie ma żadnych skutków ubocznych, korozji brak, hydraulika działa jak należy.

Mógłbyś trochę bardziej opisać jak to wygląda, jak zabezpieczasz rowery na zimę?
Może jeszcze z tej opcji skorzystam.
A jak w lecie? Letnio-jesienne burze i słońce też raczej nie zdrowe dla rowerów, prawda?

 

Odnośnik do odpowiedzi
10 godzin temu, PrzeLuka napisał:

Gdy skończy Ci się siła argumentów użyj argumentu siły. Polecam młotek. Taki ze 2 kg 😉

Próbuję dojść, co właściwie proponujesz koledze. Rozsądek mówi postawić narzeczoną przed faktem dokonanym. Ale masa młotka wskazywałaby raczej na pozbycie się jej xD 

U mnie zadziałała zwyczajna rozmowa. Niedługo ślub i wspólne mieszkanie. Teraz mieszkam w całkiem sporym domu, gdzie jedno pomieszczenie zagospodarowane jest na rowery plus parę innych gratów. W mieszkaniu niestety takiej opcji nie będzie. Stąd od początku w głowie siedziało mi powieszenie rowerów na ścianie. Co prawda narzeczona też długo twierdziła, że żadne rowery w mieszkaniu, nie i w ogóle "gupi" jestem, jeśli myślę, że się zgodzi na coś takiego. Potem wyszła z jej strony propozycja, że jak już muszą być w domu, to może by może jakoś przechowywać te rowery na suficie. I ok, są windy. Ale te uchwyty, sznurki - wygląda to paskudnie. Pokazałem jej zdjęcia, zgodziła się ze mną. Później wpadł mi w ręce taki wieszak: https://cdn.topeak.com/us/storage/app/media/news/event/20160901-eurobikeshow/600x400-01.jpg Ogólnie fajne, ale albo trzeba na stałe odsunąć nieco meble od ściany i zmarnować sporo przestrzeni, albo przesuwać je za każdym razem, by wyjąć lub powiesić rower, co jest niepraktyczne I finalnie pogodziła się z opcją dwóch rowerów  powieszonych poziomo na ścianie "dużego" (o ile można o takim mówić w kontekście 36m2 całego mieszkania) pokoju. Jeden nad sofą, drugi nad biurkiem. Na razie robimy remont, więc żadnego własnego zdjęcia nie pokażę, ale ma to wyglądać w sposób zbliżony do zaprezentowanych poniżej: https://i.imgur.com/sOTJMXl.jpg lub https://www.forumrowerowe.org/topic/152955-wieszak-malo-miejsca-na-rower-powies-go/ Czyli rynienka z półek lub jakiś metalowy profil, by nie zniszczyć w moment ściany + hak i linka trzymająca za górną rurę.

Edytowane przez Fenthin
Odnośnik do odpowiedzi
remigiusz

Są takie kłudki które z alarmem, gdzie odbiornik z głośnikiem umieszczasz w domu, wyją na najmniejszy ruch, i do ściany jakieś kotwy, ale nie na dwa punkty w ścianie tylko z dziesięć.

Edytowane przez remigiusz
Odnośnik do odpowiedzi

U mnie ten sam problem. Mieszkamy na parterze więc balkon odpada. Piwnica jest, pomieszczenie azart i pomieszczenie na rowery. Żona bardzo naciskała aby umieścić rowery, w którymś z tych pomieszczeń. Na szczęście wystarczył silny argument i sama zaproponowała ścianę i pojechała ze mną wybrać wieszak. 

W rezultacie szosa wisi na ścianie, MTB mój w pokoju, a żony w kolejnym. 

Odnośnik do odpowiedzi
Andrzej Sawicki
13 godzin temu, SpiderMAN napisał:

Pod plandekami, owinięte w pokrowce, nie ma żadnych skutków ubocznych, korozji brak, hydraulika działa jak należy.

Do czasu, gdy jakakolwiek woda zostanie przez plandekowaniem i przyjdą mrozy.

Odnośnik do odpowiedzi
Kasztanka

Trzymam rower w piwnicy ale mamy wydzieloną komórkę tylko dla nas. Jeśli rowerownia jest ogólnodostępna dla wszystkich  mieszkańców klatki, to bym nie ryzykowała. Też postawiła bym na balkon pod plandeką - do mrozów jeszcze daleko, zdążysz przekonać narzeczoną żeby na te parę tyg przezimować maszyny :). A jak Wam za ciasno kupcie sobie kozę :D

Odnośnik do odpowiedzi
30 minut temu, Kasztanka napisał:

A jak Wam za ciasno kupcie sobie kozę :D

4 kury do tego i dwie gęsi i koniecznie teściową jeszcze trzeba zaprosić, żeby przynajmniej ten kwartał pomieszkała.

A tak serio - postaraj się wypracować kompromis z narzeczoną. Ilość wieszaków i rozwiązań jest spora na rynku, a taki rower na ścianie też może być elementem ozdobnym. Jeśli narzeczona będzie twardo stała przy swoim na zasadzie "nie, bo nie i już", to cóż - będziesz mieć przedsmak wszystkich przyszłych "wspólnie" podejmowanych decyzji.

Odnośnik do odpowiedzi
de Villars

Nie bardzo pojmuję w czym leży problem z narzeczoną, skoro 2 z 3 rowerów są jej. To chyba powinno jej zależeć, żeby je jakoś przechowywać.

Odnośnik do odpowiedzi
10 godzin temu, Zbysio napisał:

Pokaż ile kosztuje nowy napęd, amortyzator itp. Uświadom ile kosztowały rowery i z jakim ryzykiem wiąże się trzymanie ich poza domem. 

Nie można zdradzać wszystkich tajemnic :P

;)

Odnośnik do odpowiedzi

A zimą zamierzasz na nich jedzic czy jedynie mają przezimować? Jak to drugie to jest jeszcze opcja z rozebraniem ich na części pierwsze, wtedy zajma nieco mniej miejsca, przy okazji przed sezonem można łatwiej zrobić serwis generalny. Jak zimowalem swój w nieogrzewanym garażu, to zdjalem zaciski hydrauliczne wraz z klamkami i przewodami by przeleżały sobie w ciepłym pomieszczeniu.

 

Wysłane z mojego TA-1024 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
pizzaq
9 godzin temu, Zbysio napisał:

Wiem, wiem ale czasem nie ma innego wyjścia. Taki szok może pomuc w podjęciu decyzji. 

Albo założyć całkowity szlaban na rower i apgrejdy. Jak to powiedział jeden mój znajomy na zawodach: wszystkie żony wiedzą że dobre MTB kosztuje 1000 zł. Nawet karbonowe... ;)

Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...