pizzaq Opublikowano 11 Lipca 2018 Opublikowano 11 Lipca 2018 (edytowane) Wróciłem do domu, trochę ochłonąłem, więc biorę się za opis mojego wakacyjnego jeżdżenia. Miejsce startu mam w miejscowości Charzykowy koło Chojnic, będąc tam mieszkam niemal nad samym jeziorem, do trasy wokół jeziora Charzykowskiego mam mniej więcej 100 m. po czym opuszczam miejscowość i hajda w lasy. Trasa przebiegła po terenie Zaborskiego Parku Krajobrazowego (ZPK) następująco: Charzykowy-Stary Młyn-Funka-Bachorze-Drzewicz-Swornegacie-Kamionka-Zbrzyca-Śluza(obok)-Laska-Widno-Maśka-Asmus-Drzewicz(przez pętlę Lipnickiego)-Stary Młyn-Charzykowy. 67,5 km https://www.strava.com/activities/1682070831 https://www.relive.cc/view/1682070831# Trasa ciekawa, częściowo mi znana. Staram się unikać ile się da asfaltu i cywilizacji, zatem błądzenie się trafiało, nieraz się gubiłem, ale widoki wiele niedogodności rekompensowały. Że lubię jeździć o poranku wystartowałem ok. 5:30. Pogoda bardzo ładna, początkowo 14 stopni i robiło się coraz cieplej. Teren suchy, od dłuższego czasu nie było tam porządnych deszczów. Droga do Drzewicza głównie twarda z odcinkami piasku, do spokojnego przejechania, czasem tylko seria korzeni. Po drodze kilka ciekawych ukrytych w lesie jezior (Płęsno, Małe i Wielkie Krzywce, Błotko), pomnik przyrody dąb Bartuś. Odcinek Drzewicz-Swory ścieżką Kaszubskiej Marszruty wzdłuż drogi asfaltowej, próbowałem przejechać niebieskim szlakiem pieszym nad jeziorem Łąckiem, ale poddałem się i pojechałem normalnie. Później objazd jeziora Witoczno, trudna, bardzo piaszczysta trasa wymagająca sporego wysiłku, wzdłuż Zbrzycy piaszczysta droga z momentami bardzo miękkim podłożem. Koło Śluzy przekroczyłem Zbrzycę, zrobiłem odpoczynek pod mostem. Woda czysta i ciepła, miejsce przyjemne. Dalej w stronę Laski twardą drogą z tłucznia (dojazd pożarowy), pusto, ale z porządnymi zjazdami i podjazdami, bardzo przyjemna jazda z dużą prędkością. W Lasce znowu przekraczam Zbrzycę, kieruję się drogą asfaltową do Widna. Po drodze próbuję objechać ścieżką dydaktyczną dolinkę Kulawy, jednak po mniej więcej 500-700 m. rezygnuję, ścieżka bardzo zarośnięta, więc się wycofuję. Dodatkowo dostaję wezwanie do szybszego powrotu, czyli rekordu trasy nie będzie... Nic to, z Witoczna (znowu most na Zbrzycy), mijając jezioro Babionek Duży pustym asfaltem kieruję się w stronę Asmusa, później staram się uniknąć asfaltu i trochę na czuja omijając Małe Chełmy jadę w stronę Drzewicza mijając jeziora Małołąckie i Łąckie wjeżdżam na cypel oddzielający to drugie od jeziora Dybrzk i wjeżdżam do Drzewicza. Mijam ekipę raczącą się piwem (nie wiem czy jeszcze, czy już), skręcam w las by nie jechać przez Drzewicz szosą, docieram do czarnego szlaku i pędzę nim na południe. Przejeżdżam przez Pętlę Lipnickiego (dawne wyrobisko torfu), mijam jezioro Gacno Wielkie, później zielonym szlakiem Strugi Siedmiu Jezior koło jeziora Niedźwiedziego, po koszmarnym piachu, klnąc nieustannie docieram do Starego Młyna gdzie od tyłu podziwiam tabliczkę o zakazie wstępu do lasu.... W żadnym innym miejscu takiej nie znalazłem, oprócz Laski gdzie przy szosie była informacja o zakazie wstępu spowodowanym ubiegłorocznymi zniszczeniami. Ścieżką rowerową Kaszubskiej Marszruty docieram do domu. Wyprawę uważam za udaną, jednak plan był na nieco dłuższą, jeżeli w przyszłym roku tam się wybiorę... Edytowane 11 Lipca 2018 przez pizzaq
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się